Alfabet pozytywnych emocji – N jak NIEUFNOŚĆ

zaufanie w zwiazku
123rf.com

N jak NIEUFNOŚĆ – Każdy chyba wie, co termin ten oznacza: to przeciwieństwo zaufania. Istnieje nieufność zasadna i nieuzasadniona.
To oczywiste, że nieufność zaszczepiamy dzieciom, by chronić je przed niebezpieczeństwami. Dzieci są przecież bezbronne. Warto jednak robić to w sposób konkretny i celowy, unikając tworzenia poczucia zagrożenia. Między naiwnością i nieufnością jest bowiem duży obszar, w którym mieści się kredyt zaufania.

Tymczasem jakże często słyszy się „sparzyłam się i nie ufam już facetom” albo „wszystkie kobiety są takie same, nie warto im ufać”… Tak traktowana nieufność nie odnosi się już do nikogo konkretnego i staje się zasadą samą w sobie. A przecież tej pewności, o którą nam chodzi, nie będziemy mieli nigdy. I co najważniejsze, nieufność wyklucza miłość! Czy wyobrażacie sobie, że można kochać naprawdę i nie ufać temu, którego się kocha? A myszkowanie po kieszeniach, sprawdzanie połączeń i bilingów ? To miłość? Czy aby na pewno!?

Dodatkowo dochodzi element kreowania życia poprzez nasze przekonania na jego temat. Jeśli ufasz, spodziewasz się dobrych wydarzeń i one nadchodzą. Jeśli nie ufasz – jest odwrotnie.

Posłuchajcie, jak pięknie ujął to Albert Einstein. Odwiedził go kiedyś młody dziennikarz i spytał: „Jakie jest najważniejsze pytanie, jakie może postawić naukowiec?”. Einstein zamyślił się, długo bujając się w swoim ulubionym fotelu i paląc fajkę. Dziennikarz domyślał się, że naukowiec buduje w myślach jakieś skomplikowane wzory matematyczne, ale ten odparł: „ Najważniejsze pytanie, jakie każdy z nas może postawić, to, czy wszechświat jest przyjaznym miejscem” . „Co ma Pan na myśli?”, spytał zadziwiony dziennikarz. „Jak to może być najważniejsze pytanie???”. Einstein odpowiedział z powagą: „Tak, ponieważ odpowiedź na nie wpływa na to, co zrobimy ze swoim życiem. Jeśli wszechświat jest dla nas przyjaznym miejscem, spędzimy czas na budowaniu mostów. Jeśli nie, na budowaniu murów. Decyzja należy do nas”.

Joanna Godecka
Joanna Godecka, lifecoach

Ćwiczenie

Jeśli chcesz wiedzieć jak Ty sam/a odbierasz świat – czy ufasz mu instynktownie, czy też nie, wykonaj następujące ćwiczenie focusingowe.

Usiądź wygodnie, weź kilka oddechów, zrelaksuj się i skoncentruj się na swoim ciele. Następnie wypowiedz w myślach tych kilka stwierdzeń. Możesz także poprosić kogoś, aby je wypowiedział albo nagrać je na dyktafon.

  • ( Twoje imię ) – możesz się tu czuć całkowicie bezpiecznie.
  • ( Twoje imię ) – jesteśmy po Twojej stronie.
  • ( Twoje imię ) – dostaniesz to wszystko, czego potrzebujesz.
  • ( Twoje imię ) – nie bój się – ktoś zawsze złapie Cię i podtrzyma.
  • ( Twoje imię ) – Wszechświat dba o Ciebie.

Po wypowiedzeniu imienia zrób 3 sekundy przerwy i dopiero potem kończ zdanie. Kiedy je wypowiesz, skoncentruj się na bodźcach płynących z Twojego ciała. Poczuj, jak ono reaguje. Co czujesz? Niech to nie będą twoje racjonalne opinie tylko odczucia płynące z ciała, nie szkodzi, jeśli okażą się trudne do nazwania.

Po 2-3 minutach wypowiedz kolejne zdanie.

Życzę Wam ciekawych odkryć

Czytaj blog Joanny Godeckiej.