Co zrobić, gdy… teściowa jest twoim wrogiem?

Teściowa jest moim wrogiem. Gdy jej syn mnie przedstawił, powiedziała z przekąsem: „Myślałam, że znajdziesz sobie coś lepszego”. Nigdy jej tego nie zapomnę. Jest wobec mnie oschła i krytyczna, nigdy nie powie dobrego słowa. W dodatku ciągle czegoś żąda od mojego męża. Wydzwania i każe się wozić do lekarza lub na zakupy, albo chce żeby jej pomógł w domu. On złości się przy mnie na nią, ale jedzie i pomaga. Teściowa psuje nasze życie. Co mam robić? – odpowiada Katarzyna Miller i Suzan Giżyńska.

  • Niestety, choć cię to pewnie nie pocieszy, mnóstwo żon mogłoby się pod tym listem podpisać.
  • Niedobre jest również to, że prawie wszystkie pani przedstawiają tę sprawę jako konflikt dwóch kobiet. Nie ma tam męża/syna i jego reakcji. W liście tylko wspomniałaś o nim i o jego nieważne, bo bezużytecznej, złości.
  • Nie ma też twoich reakcji ani decyzji tylko emocje i trwały stan nienawiści. Myślę, że przeznaczasz na bolesne i nienawistne myśli o teściowej mnóstwo swojej przestrzeni wewnętrznej. Bardzo dużo energii ci to zjada i to zupełnie za darmo, w tym sensie, że niczego nie rozwiązuje tylko cię jeszcze mocniej nakręca.
  • Zrozumiałe są twoje rozczarowanie i wściekłość. Młoda kobieta przed poznaniem przyszłej teściowej jest pełna obaw, ale i nadziei. Chciałaby, nie zawsze, ale dość często, spotkać drugą, może nawet serdeczniejszą matkę od swojej własnej. Chciałaby jak najlepiej wypaść, spodobać się, być życzliwie przyjęta, a także móc polubić jego rodzinę.
  • Już na początku spotkał cię prawdziwy cios. Ordynarne powitanie, w którym potraktowano cię jak rzecz. Zraniło cię to i dotknęło w naprawdę przykry sposób.
  • Najprawdopodobniej odebrało ci mowę i nie wiedziałaś, co powiedzieć i co zrobić. Rzadko człowiek jest przygotowany na takie sytuacje.
  • Ludzie na co dzień się tak nie zachowują.
  • Nie zdziwiłabym się, gdybyś wyszła, rozpłakała się lub rozgniewała i odpowiedziała ostro. Są trzy główne typy reakcji: poddanie się, walka, ucieczka.
  • Boję się, że zostałaś i milczałaś. To oznaczałoby bierność i zgodę na to, żeby krzywdziciele robili z tobą, co zechcą.
  • Można domniemywać, że dom rodzinny nie wyposażył cię w umiejętności samoobrony, asertywności. Być może do tego stopnia był toksyczny, że musiałaś przystosować się do roli ofiary.
  • Jeśli tak było, potrzebujesz pomocy psychologicznej, nie tylko z powodu konfliktu z teściową.
  • Ten konflikt może ci służyć jako rodzaj zasłony dymnej przed innymi kłopotami.
  • Jest tak wielki, że skutecznie może zasłaniać inne. Wtedy paradoksalnie „opłaca ci się” go mieć, uparcie go podsycać i hodować, dokładając co chwilę kolejne dowody na to, jakim potworem jest teściowa.
  • To może działać w taki sposób: myślisz sobie, że, gdyby tylko ta wstrętna baba była inna gdyby jej w ogóle nie było twoje (wasze) życie byłoby zupełnie inne, wspaniałe.
  • To jest, moja droga, oczywiście iluzja.

 

(…)

 

Więcej w książce „Instrukcja obsługi toksycznych ludzi” Katarzyny Miller i Suzan Giżyńskiej, wyd. Zwierciadło. Książka dostępna w naszym sklepie internetowym.