1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Praca
  4. >
  5. 10 nieprofesjonalnych zdań, których nie powinno się mówić w pracy. Podkopują twoją pozycję i autorytet

10 nieprofesjonalnych zdań, których nie powinno się mówić w pracy. Podkopują twoją pozycję i autorytet

(Fot. AndreyPopov/Getty Images)
(Fot. AndreyPopov/Getty Images)
Czasem jedno nieprzemyślane zdanie może popsuć twój wizerunek w oczach współpracowników na zawsze. Wypowiedziane w obecności szefostwa – odciąć potencjalne drogi rozwoju i awansu. Problem w tym, że wiele osób nie dostrzega, jak szkodliwe dla ich kariery mogą być niewinne odzywki, które poza biurem uchodzą za całkiem zwyczajne. Lepiej mieć świadomość, które z nich w sytuacjach zawodowych brzmią nieprofesjonalnie.

To dobrze, gdy w pracy czujesz się swobodnie i pewnie – ale to nie znaczy, że masz tracić czujność i komunikować się z innymi w zbyt poufały sposób. Choć wiele firm chwali się „rodzinną” atmosferą, fakty są takie, że nadal jesteś w pracy i musisz zachować wysoki poziom profesjonalizmu. Od twojej postawy zależy twoja pozycja, zarobki i dalszy rozwój kariery – lepiej więc mieć z tyłu głowy, że w każdej sytuacji jesteś w jakiś sposób oceniana. Zachowanie ostrożności jest w takich warunkach bardziej niż wskazane.

Jakich zdań lepiej się wystrzegać, aby nie popsuć sobie opinii w pracy?

1. „To nie mój problem”

Nawet jeśli masz na głowie multum pracy i wiesz, że nie dasz rady komuś pomóc, taka odzywka świadczy o tobie fatalnie. Pokazuje arogancję, lekceważenie innych i brak chęci do współpracy.

Co powiedzieć w zamian? „Chętnie bym ci pomogła, ale najwcześniej za X godzin, bo teraz mam dużo pracy” lub „Chętnie pomogę, ale wcześniej musimy ustalić, które ze swoich zadań będę w stanie przełożyć na później”.

2. „Zrobię to później”

Przekładanie zadań na później nie jest niczym złym, ale musisz przy tym posługiwać się konkretnymi ramami czasowymi. W przeciwnym razie ktoś może uznać to za oznakę prokrastynacji albo lekceważenia.

Co powiedzieć w zamian? „Teraz jestem zajęta, ale zrobię do godziny X. Dam ci znać, jak idą postępy”.

3. „Nie ma opcji, że damy radę to zrobić”

Takie zdanie może sugerować, że siejesz defetyzm i nie wierzysz w możliwości twoje lub twojego zespołu. Tymczasem w każdej organizacji ceni się ludzi, którzy mimo potencjalnych trudności starają się je przełamać i aktywnie szukać nowych rozwiązań.

Co powiedzieć w zamian? „Nie będzie łatwo, ale spróbujmy się z tym zmierzyć. Zróbmy burzę mózgów”.

4. „To niesprawiedliwe”

To przykład bezproduktywnej skargi, która niczemu nie służy poza narzekaniem i robieniem z siebie ofiary. Taka odzywka może przeszłaby w szkole – ale w miejscu, gdzie pracują dorośli, brzmi nieprofesjonalnie.

Co powiedzieć w zamian? „Możesz wyjaśnić, na jakiej podstawie taka decyzja została podjęta? Zależy mi na tym, żeby ją zrozumieć”.

5. „Ale ja myślałam, że…”

Zwykle w ten sposób zaczynamy gorączkowo się tłumaczyć, gdy popełniliśmy jakiś błąd. W pracy nie warto jednak brnąć w nadgorliwe usprawiedliwienia. Dużo bardziej profesjonalnie wygląda przyznanie się do błędu i szybkie wybrnięcie z kłopotliwej sytuacji.

Co powiedzieć w zamian? „Źle zinterpretowałam twoje słowa. Mój błąd, bo powinnam to z tobą potwierdzić. Jeszcze raz ustalmy, co robimy”.

6. „Zawsze robiliśmy to w ten sposób”

Takie zdanie sugeruje, że z oporem przyjmujesz zmiany i z trudem można przekonać cię do innowacji. A te są przecież podstawą dobrze prosperującego biznesu.

Co powiedzieć w zamian? „Spróbujmy nowego rozwiązania, może okaże się lepsze?”. Ewentualnie, jeśli masz wrażenie, że nowe metody działania są niedopracowane i mogą zaszkodzić wynikom firmy, dopytaj: „Jaką przewagę ma nowa metoda nad rozwiązaniami, które stosowaliśmy dotychczas?”.

7. „Mogę się mylić, ale…”

Rozpoczynając zdanie od „mogę się mylić” od razu stawiasz się w roli osoby niepewnej siebie, która nie wierzy w swoje pomysły. To bardzo rzutuje na twój wizerunek i może blokować twój rozwój – bo to, co myślimy o sobie samych, znajduje odbicie w opiniach innych na nasz temat.

Co powiedzieć w zamian? „Proponuję, abyśmy zrobili to tak”

8. „Postaram się”

„Postaram się” to wygodna odpowiedź, która sytuuje się gdzieś pomiędzy „tak” i „nie”. Dla wielu osób funkcjonuje jako słowo-wytrych, dzięki któremu mogą uniknąć jednoznacznych deklaracji i związanej z tym odpowiedzialności za niedotrzymanie terminów. Twoim współpracownikom może jednak sprawiać kłopot, bo trzyma ich w niepewności i może blokować dalsze działania.

Co powiedzieć w zamian? „Możliwe, że będę potrzebować więcej czasu na zrobienie tego zadania, ale dam sobie radę”.

9. „Ty to powinieneś/-aś zrobić”

To zdanie broni się, gdy jest formą stawiania zdrowych granic (np. ktoś chce obciążyć cię swoimi obowiązkami), ale zawodzi, kiedy służy przerzucaniu się odpowiedzialnością. Jeśli mleko się już rozlało i macie kłopot, to umywanie od niego rąk poprzez zwalanie winy na innych jest nieprofesjonalne. W takiej sytuacji nie ma czasu na rozliczenia – trzeba wspólnie zabrać się do gaszenia pożaru. Dopiero potem można myśleć nad wypracowaniem rozwiązań, dzięki którym taka sytuacja więcej się nie powtórzy.

Co powiedzieć w zamian? „Nie ma co dyskutować, kto zawinił. Sytuacja jest trudna, ale do opanowania – weźmy się do pracy, a na wyciąganie wniosków przyjdzie czas później”.

10. „Nie mogę go/jej znieść”

Pomyśl dwa razy, zanim głośno wyrazisz krytykę na czyjś temat – zwłaszcza, jeśli są to twoi przełożeni. W pracy ściany mają uszy i nawet posyłanie sobie uśmiechów oraz familijna atmosfera nie wyklucza sytuacji, w której zostaniesz oskarżony o nielojalność.

Co powiedzieć w zamian? Najlepiej nic – krytyczne uwagi zachowaj do siebie. To mniej ryzykowne. A jeśli twoje zastrzeżenia są poważne i czyjeś zachowania naruszają regulamin firmy czy obowiązujące prawo, zgłoś to do odpowiednich organów zamiast szeptać po kątach.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE