„Co byś zrobiła, gdyby ukochana osoba wyznała ci, że zabiła człowieka?” – od tego pytania zaczyna się nowy trzyczęściowy dokument Netflixa, który błyskawicznie trafił do TOP 10 najpopularniejszych tytułów w Polsce. Ten mrożący krew w żyłach serial true crime to nowa obsesja widzów platformy, którzy z jednej strony nie mogą uwierzyć w to, co zobaczyli, a z drugiej – nie są w stanie oderwać się od ekranu. „Wstrząsające” – komentują zgodnie.
Netflix dodał ostatnio do swojej biblioteki nowy dokument o prawdziwej zbrodni, który szybko wskoczył do top 10 najchętniej oglądanych seriali na platformie. To wstrząsająca historia o przyszłej pannie młodej, która myślała, że w końcu odnalazła szczęście, a jednak niespodziewanie znalazła się w centrum tragicznej sprawy z udziałem swojego narzeczonego. Sprawy, która wcale nie jest tak prosta, jak można przypuszczać po tytule.
Poznała go na Tinderze i przeżyła piekło. O czym opowiada nowy hit Netflixa oparty na faktach?
To historia tak niewiarygodna, że brzmi jak scenariusz filmu, a jednak wydarzyła się naprawdę. – Kiedy pierwszy raz usłyszałem o losach Caroline, pomyślałem, że to musi być fikcja, a nie prawdziwe doświadczenia żyjącej osoby. Jej dylemat jest nie do wyobrażenia, ale jednocześnie każdy automatycznie zaczyna zastanawiać się, co zrobiłby na jej miejscu. Łatwo wyobrażać sobie, że bez wahania zachowalibyśmy się racjonalnie i moralnie, ale prawdziwe życie pokazuje, że miłość komplikuje wszystko – mówi reżyser serialu.
(Fot. materiały prasowe)
Jesienią 2020 roku Caroline Muirhead, patolożka sądowa z Glasgow, poznaje na Tinderze Alexandra i szybko się w nim zakochuje. Jasne, facet bywa wybuchowy, gdy wypije (red flag nr 1) i jest nieco zbyt zainteresowany jej pracą (red flag nr 2), ale marzenia o ślubie biorą górę. Wszelkie wątpliwości znikają, gdy mężczyzna oświadcza się zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu związku. Bliscy kobiety nie są oczywiście zachwyceni szybkim rozwojem relacji, ale Caroline pozostaje nieugięta. – Dziś już wiem, że dałam ponieść się emocjom, a uczucia przysłoniły mi wszelkie sygnały ostrzegawcze – mówi w serialu.
Czytaj także: 6 czerwonych flag u mężczyzny, których nie możesz ignorować. To zapowiedź kłopotów
Niedługo po zaręczynach wychodzi jednak na jaw, że narzeczony Caroline skrywa coś naprawdę przerażającego, a relacja pary przybiera dramatyczny obrót. Mężczyzna wyznaje bowiem, że kilka lat wcześniej on i jego brat, wracając po pijaku z imprezy, potrącili rowerzystę – 63-letniego Tony’ego Parsonsa, weterana marynarki wojennej, który przemierzał wówczas Szkocję w ramach akcji charytatywnej [znany działacz sam pokonał raka i chciał zebrać fundusze dla innych potrzebujących – przyp. red.]. Zamiast zgłosić wypadek i wezwać pomóc, bracia zostawili go jednak na pewną śmierć na drodze. Nie chcąc iść do więzienia, po jakimś czasie wrócili na miejsce zdarzenia, zabrali ciało i zakopali je na terenie odległej posesji w Auch Estate.
Gdy Caroline odkrywa prawdę o brutalnym zabójstwie i ciele, którego nigdy nie odnaleziono, staje przed niewyobrażalnym wyborem: pozostać lojalną wobec ukochanego i zachować jego sekret czy zgłosić sprawę policji? Kobieta postanawia jednak zrobić obie te rzeczy, tzw. podtrzymywać związek, jednocześnie potajemnie współpracując z policją i zbierając dowody przeciwko narzeczonemu. Ostatecznie obaj bracia zostali aresztowani i skazani, choć jej zdrowie psychiczne poniosło ogromne straty. Caroline była bowiem przekonana, że sprawcy zdarzenia szybko trafią do więzienia. Tak się jednak nie stało. Bracia zostali wprawdzie zatrzymani, ale później wyszli za kaucją, a oficjalne zarzuty postawiono im dopiero rok później. – Została pozostawiona sama sobie i przez wiele miesięcy musiała żyć w niepewności, cały czas mając ich wokół siebie – podkreśla twórca.
Czytaj także: Z „Dramy” nie wychodzi się z czystym sumieniem. Film z Zendayą i Robertem Pattinsonem to prawdziwy test dla społecznej moralności [Recenzja]
Nowy dokument Netflixa z łatwością mógłby być kolejną klasyczną historią kryminalną. Ta ożywa jednak dzięki kunsztownej kompozycji i pomysłowym rekonstrukcjom, które wręcz kipią od napięcia i powodują u widzów przyspieszone bicie serca. Sama Caroline budzi natomiast głębokie współczucie, szczególnie gdy wspomina niebezpieczne decyzje podjęte po odkryciu mrocznego sekretu mężczyzny swoich marzeń. Twórcy pokazują nam również ogromne konsekwencje psychiczne, z jakimi musiała mierzyć się w obliczu całej sytuacji. Caroline otwarcie mówi bowiem o traumie, problemach z uzależnieniami oraz o tym, jak dramatycznie zmieniło się jej życie. – Miałam nadzieję, że system mnie ochroni i zapewni bezpieczeństwo w najtrudniejszym momencie mojego życia, ale tak się nie stało. Zbyt często wpływ traumy i przemocy jest ignorowany lub bagatelizowany – zdradziła.
Poczucie bezsilności głównej bohaterki i nieudolność systemu to jedno, ale dokument opowiada również o kreowaniu przed sobą i innymi życia, którego nie ma, skupiając się przede wszystkim na momentami egocentrycznej Caroline. „Nieodpowiednia osoba postawiona na pierwszym planie” – piszą zawiedzeni widzowie, podkreślając jak zaskakująco mało miejsca poświęcono ofierze i jej bliskim. To fakt, zachowania Caroline są momentami irracjonalne, ale w stanie tak potężnej traumy ludzie podejmują różne, nieprzewidywalne decyzje. Koniec końców empatia jest u niej na właściwym miejscu, chociaż oglądanie kobiety, która wie, że jej partner jest mordercą, a i tak do niego lgnie, zawsze jest niewygodne i niesamowicie przykre.
Czytaj także: 5 najlepszych miniseriali true crime dostępnych na Netflixie. To tytuły, które obejrzysz w jeden wieczór
Jeśli szukasz więc dobrze przygotowanego serialu, ten tytuł to oczywista rekomendacja. Jest na tyle krótki, że da się go obejrzeć w jeden wieczór, a jednocześnie ma wystarczająco dużo zwrotów akcji, aby wciągnąć widza w wir akcji. To również jeden z najlepszych dokumentów Netflixa tego roku i szczerze polecamy go zarówno fanom produkcji true crime, jak i wszystkim kobietom o, delikatnie mówiąc, wątpliwym guście do mężczyzn. Drogie panie, niech żadna czerwona flaga już nigdy nie umknie waszej uwadze.
„Czy powinnam wyjść za mordercę” jest dostępny na platformie Netflix.