Mówi się, że to kobiety kochają głębiej, szybciej się angażują i podtrzymują emocjonalny puls relacji. Mężczyznom z kolei przypisuje się dystans, ostrożność i mniejsze zaangażowanie. Ale czy taka jest prawda? Amerykański psycholog Mark Travers wskazuje dwa badania, z których wyłania się zdecydowanie bardziej zniuansowany obraz miłości.
W 2025 roku przeprowadzono badanie, w którym wykorzystano sprawdzone narzędzia pomiarowe u osób będących aktualnie w stanie zakochania. Przebadano 808 młodych dorosłych w wieku 18–25 lat, o różnych orientacjach seksualnych z 33 krajów. Travers nazywa je przełomowym, bo wcześniejsze analizy opierały się przede wszystkim na wspomnieniach. Wyniki opublikowano w „Biology of Sex Differences”.
Jednym z najbardziej zaskakujących odkryć był fakt, że mężczyźni przeciętnie zakochują się około miesiąc wcześniej niż kobiety. Kobiety z kolei częściej częściej myślą o ukochanej osobie i odczuwają miłość intensywniej.
Zdaniem badaczy, wyniki te można wyjaśnić mechanizmami ewolucyjnymi. Sugerują, że częstsze i wcześniejsze zakochiwanie się mogło ułatwiać mężczyznom okazywanie zaangażowania na początku relacji, a tym samym zwiększać ich szanse na sukces w tzw. grze miłosnej. Innymi słowy: mężczyźni mogli „nauczyć się” zakochiwać szybko, bo w przeszłości zwlekanie działało na ich niekorzyść.
Z kolei kobiety, które mierzyły się z większą presją przy wyborze partnera, rozwinęły zdecydowanie ostrożniejsze podejście. Gdy jednak już się zakochały, robiły to intensywniej, dzięki czemu silniej się przywiązywały, co sprzyjało budowaniu rodziny i utrzymaniu relacji nawet w okresach rozłąki.
Travers podkreśla:
„Mężczyzna, który pierwszy mówi »Kocham cię«, niekoniecznie jest lekkomyślny czy impulsywny, jak często sugeruje popkultura. Może po prostu szybciej dochodzi do tego etapu. Z kolei kobieta, która potrzebuje więcej czasu (...), nie kocha mniej – tylko inaczej”.
I radzi:
„Zrozumienie tej różnicy i powstrzymanie się od oceniania uczuć partnera na podstawie tego, jak szybko się rozwijają – to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie para może zrobić na początku relacji”.
W badaniu z 2024 roku, opublikowanym w „Psychological Science”, naukowcy przyjęli wyjątkowo pracochłonną i rzetelną strategię.
Zamiast prosić uczestników o ocenę swoich relacji w ankietach, badacze przez 10 dni śledzili emocje 3867 dorosłych Amerykanów. Uczestnicy co 30 minut zapisywali w telefonie, co w danej chwili czują – w tym także miłość.
Co więcej cały proces powtórzono cztery razy w ciągu około roku, co dało jeden z najbogatszych zestawów danych o miłości przeżywanej w czasie rzeczywistym.
Kluczowy wniosek? W okresie narzeczeństwa w związkach heteroseksualnych kobiety ponad dwukrotnie częściej niż mężczyźni deklarowały uczucie miłości podczas wspólnego spędzania czasu. Jednak w ciągu pierwszych dwóch lat małżeństwa intensywność tych uczuć wyraźnie spadała – mniej więcej do poziomu u mężczyzn. Z kolei u ich partnerów poziom miłości obniżał się jedynie nieznacznie.
Jednocześnie badacze wyraźnie podkreślają, że ogólne doświadczenie miłości jest u obu płci bardzo podobne. Płcie odróżnia przede wszystkim jej emocjonalny przebieg. Kobiety częściej przeżywają wyraźny, intensywny szczyt na początku, a potem przejście do spokojniejszej fazy. U mężczyzn krzywa jest bardziej stała – mniej gwałtowna, ale też mniej podatna na spadki. Jakie są źródła tej różnicy?
Według jednej z interpretacji kobiety są bardziej wrażliwe na emocjonalną złożoność kolejnych etapów relacji – szczególnie na silne napięcie na początku i późniejsze wejście w codzienność związku.
Inna wskazuje na coś bardziej przyziemnego – to kobiety często biorą na siebie większą część pracy emocjonalnej i organizacyjnej w małżeństwie. W praktyce oznacza to, że obowiązki i logistyka mogą osłabiać intensywną romantyczność, która była obecna na etapie randkowania czy narzeczeństwa.
Badania pokazują, że dwa popularne mity na temat relacji damsko-męskich nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością:
MIT nr 1: Mężczyźni są emocjonalnie niedostępni i wolno się zakochują
Okazuje się, że mężczyźni zakochują się szybciej, częściej i przeżywają miłość w sposób bardziej stabilny, co może być jednym z niedocenianych fundamentów długoterminowych relacji.
MIT nr 1: Kobiety są „bardziej romantyczne”
Owszem, kobiety kochają intensywniej na początku, ale ich doświadczenie miłości w czasie jest bardziej zmienne niż u mężczyzn.
Jak to zwykle bywa prawda okazała się dużo ciekawsza i mniej zero-jedynkowa niż przywykliśmy sądzić.
Dwoje ludzi może dojść do tego samego „miejsca” w związku innymi drogami i w innym tempie. Żadna z tych dróg nie jest lepsza.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Mark Travers, „2 Ways Men Fall In Love Differently Than Women, By A Psychologist”, forbes.com [dostęp 16.04.2026]