Pornografia dla kobiet

Przyjęło się, że kobiety ze swojej natury nie są wzrokowcami. To,co nas najbardziej kręci, to często atmosfera, okoliczności, zapach, zmysłowy dotyk, pociągające spojrzenie, słowa. Musimy bardziej czuć, niż widzieć. Stąd też pornografia była i jest głównie skierowana do mężczyzn.
Sytuacje i postaci w filmach czy magazynach tego typu są pokazywane w sposób zaspokajający męskie potrzeby, czyli: ginekologiczne ujęcia, kopulacja poprzedzona grą wstępna trwająca dziesięć sekund, obowiązkowo fellatio, wydepilowane kobiety z silikonowymi piersiami i ustami. Kobietom, w przeciwieństwie do mężczyzn, często wystarczą fantazje i wyobraźnia, żeby wywołać podniecenie i niekoniecznie potrzebne jest im wsparcie w postaci filmu porno.

Jednak okazuje się, że zainteresowanie kobiet treściami erotycznymi nie jest tak niszową kwestią, jak mogłoby się wydawać. Badania prof. Izdebskiego (2001, 2005, 2011) dotyczące seksualności Polaków wskazują, że prawie co piąta Polka lubi oglądać tzw. „gorące momenty” oraz że 20% Polek surfując po sieci odwiedza strony z pornografią. Z tych badań wynika również, że coraz częściej kobiety, będąc same w domu, bardzo chętnie i bez oporów ściągają z internetu treści pornograficzne, czemu zwykle towarzyszy masturbacja.

Inny raport – firmy Durex z 2006 – podaje, że 30% respondentek zdecydowanie zgadza się na urozmaicenie seksu pikantnymi scenami wideo. Jednak istotne jest to, że kobiety nie patrzą tak samo jak mężczyźni i nie zawsze podoba im się to, co oferuje branża pornograficzna. I to niewątpliwie było przyczyną do powstania filmów o treści erotycznej skierowanej głównie do kobiet i zaspokajających ich potrzeby. Powstały spółki produkcyjne zajmujące się kręceniem filmów dla kobiet. Jedną z nich jest spółka Innocent Pictures należąca do Zentrope – wytwórni Larsa von Triera. Powstał tutaj w 2005 film „All about Anna” w reżyserii Jessicki Nilsson, który jest najbardziej znanym obrazem pornograficznym dla pań. Kobiety, które go nakręciły, stworzyły też zasady, które powinny być spełnione w filmach porno skierowanych do kobiet.

Przede wszystkim w kobiecych produkcjach tak kreuje się postaci, aby ich pożądanie wynikało z relacji, a nie wyłącznie z samego aktu seksualnego. W filmie ma być także akcja i ciągłość narracji. Seks wyrwany z kontekstu nie wchodzi w grę, chyba że są to marzenia bohaterki. Zamiast „ginekologicznej pornografii” ma się pojawiać erotyzm. Pragnienia seksualne i przyjemność kobiety są punktem wyjścia, ze szczególnym akcentem na bliskość, zmysłowość i namiętność. Zakłada się, że w filmie ma być pokazywany pozytywny stosunek do ciała, przy czym ciało mężczyzny jest równowartościowym obiektem erotycznym. Zakazane obrazy to sceny przymusu, presji, sceny z fellatio, gdzie kobieta jest ciągnięta za włosy lub dochodzi do wytrysku na jej twarz. Uwzględniając powyższe reguły, w tej wytwórni zrealizowano jeszcze filmy „Constance” (1998) i „Pink Prison” (1999).

Inną produkcją dla pań, zrobioną także przez kobietę, jest film „One Night Stand” (reż. Emilie Jouvet 2006), gdzie bohaterkami są śliczne, ale zwykłe kobiety, z cellulitem, z pryszczami, z małymi piersiami, rozmazanym makijażem czy podartymi rajstopami. Ten film można jednak zaliczyć do ostrzejszego porno. Nie ma tu co prawda scen przemocy, ale jest np. seks lesbijski z użyciem gadżetów erotycznych, zbliżenia genitaliów, seks z osobą transseksualną czy fisting (wprowadzenie całej dłoni do pochwy). Co ważne, ten film promuje bezpieczny seks. Aktorki-amatorki mogły same decydować, czy i jak zabezpieczają się podczas zbliżenia, co jest ujęte w filmie.

ZAMÓW

E-WYDANIE

Jak widać kobiety, potrafią zadbać o własną seksualność także w branży zdominowanej przez mężczyzn, tworząc niszę, która prężnie się rozwija. Pewnie nie wszystkim paniom te obrazy przypadną do gustu, inne uznają je za niepotrzebne. Ale jedno można powiedzieć na pewno: teraz mamy wybór.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>