Puszczalscy z zasadami

Puszczalscy z zasadami
123rf.com

Nowa publikacja Wydawnictwa Czarna Owca jest pierwszym na polskim rynku poradnikiem na temat poliamorii, czyli „wielomiłości”.
Pojęcie to zostało wprowadzone do języka angielskiego niedawno i bardzo szybko się przyjęło – co świadczy o tym, że było potrzebne. Zapewne podobnie będzie w języku polskim. Żeby trochę odczarować negatywne skojarzenia z „puszczalstwem”, autorki zdecydowały się w ten sposób zatytułować książkę (ang. The Ethical Slut).

O co więc chodzi? Oddaję im głos:
„Wielu ludzi marzy o tym, aby ich życie obfitowało w miłość, seks i przyjaźń. Niektórzy żywią przekonanie, że jest to niemożliwe, i zadowalają się tym, co nie do końca zaspokaja ich pragnienia. W efekcie czują się zawsze trochę samotni i sfrustrowani. Inni próbują zrealizować swoje marzenia, lecz ulegają zewnętrznym naciskom lub własnym emocjom. Dają za wygraną, dochodząc do wniosku, że muszą poprzestać na fantazjach. Niektórzy jednak są na tyle wytrwali, że odkrywają, że jawne relacje uczuciowe i cielesne z wieloma osobami są nie tylko możliwe, ale też przynoszą o wiele więcej satysfakcji, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali” (s. 11). Co najważniejsze – nie ma tu mowy o stereotypowo postrzeganych relacjach niemonogamicznych, czyli najpopularniejszej w naszej kulturze zdradzie. Puszczalscy z zasadami to osoby, które nie okłamują i nie krzywdzą najbliższych. Sztuka polega na tym, jak realizować własne pragnienia, dbając jednocześnie o partnerów i partnerki. Nie chodzi także o uprawianie seksu z byle kim, żeby potwierdzać własną atrakcyjność. Celem autorek było pokazanie, jak żyć w zgodzie ze sobą, tworząc wartościowe relacje.

Monogamia nie jest modelem uniwersalnym. Powstał on w zamierzchłych czasach ze względu na przesłanki biologiczne (mężczyzna chce być pewien, że wychowuje swoje dziecko) i ekonomiczne (razem łatwiej się wyżywić i utrzymać), dodatkowo w naszej kulturze wspiera go religia. Osoby, które chcą żyć w inny sposób, nazywane bywają „niemoralnymi”, „rozpustnymi” czy „grzesznymi”. Mity dotyczące monogamii jako jedynej słusznej drogi życiowej są bardzo silnie zakorzenione, wystarczy przytoczyć sformułowania, takie jak „nie ma miłości bez zazdrości”. Większość osób sceptycznie podchodzi do idei otwartych związków, widząc w nich raczej przymus poświęcania się jednej osoby dla drugiej. Dzięki książce Puszczalscy z zasadami mamy szansę zastanowić się nad własnymi przekonaniami na ten temat.

Nie została ona napisana jedynie dla osób, które praktykują poliamorię lub tych, które o tym marzą. Polecam ją również zdeklarowanym monogamistkom i monogamistom. Jest to poradnik dotyczący komunikacji, bo tak naprawdę to ona stanowi największe wyzwanie. Porady tam przedstawione nie tylko uwrażliwiają na sytuację osób zaangażowanych w różne związki i uczą innego spojrzenia na świat, ale mają zastosowanie w każdej relacji. Tematy, takie jak stawianie granic w relacjach, radzenie sobie z zazdrością, bezpieczny seks czy sensowne i bezsensowne kłótnie są uniwersalne.

Autorki od lat same praktykują poliamorię. Dossie Eason jest terapeutką i „specjalizuje się w rozwiązywaniu problemów związków oraz osób o alternatywnych preferencjach seksualnych” (s. 13), Janet W. Hardy jest pisarką, publicystką, a także uczy o seksualności na warsztatach i uniwersytetach. Dzięki ich doświadczeniu mamy okazję poznać prawdziwe sytuacje i odkryć mniej znaną sferę ludzkiej seksualności.

Jedyną kwestią, która budzi (nie tylko moje) zastrzeżenia, jest jej język. Na okładce znajdziemy informację o tym, że wydawnictwo zdecydowało się na tradycyjne tłumaczenie (czyli w rodzaju męskim), mimo dbałości autorek o uniwersalizm płciowy. Tekst pisany w dwóch rodzajach naprawdę nie musi być trudny w odbiorze, wystarczy naprzemiennie używać końcówek żeńskich i męskich. Może w kolejnym polskim wydaniu się to uda?

Puszczalscy z zasadami. Praktyczny przewodnik dla miłośników poliamorii, otwartych związków i innych przygód, Dossie Eason i Janet W. Hardy, tłum R. Madejski, Wydawnictwo Czarna Owca 2012