Co przyciąga kobiety do mężczyzn, a co odpycha

Co nas przyciąga, co odpycha
123rf.com

Na samym początku znajomości, kiedy dopiero poznajemy partnera, łatwo zniechęcić drugą stronę. Oto najczęstsze powody, dla których kobiety rezygnują z kontynuowania spotkań:

1 – Stosunek do Twojej ex…

Odpycha – Źle mówisz o swojej byłej. Przedstawiasz ją w niekorzystnym świetle, zrzucasz na nią winę za fiasko waszej relacji, a sam przedstawiasz się w roli ofiary.

Przyciąga – Nie wracasz do przeszłości. Jeśli jednak nowa dziewczyna pyta o Twój poprzedni związek, nie rozdrapujesz ran, tylko dajesz sygnał, że przeszłość jest zamkniętym rozdziałem.

Wypowiedź Anny: Mężczyzna, który źle mówi o byłej partnerce, traci u mnie punkty. To dowodzi, że patrzy na życie wyłącznie z własnego punktu widzenia. Ja szukam kogoś, kto odnosi się z szacunkiem także dla tych, z którymi nie znajduje wspólnego języka.

2 – Żona dla milionera?

Odpycha – Zachowujesz się jak juror na castingu. Dajesz do zrozumienia, że poprzeczka ustawiona jest wysoko i jeszcze nie znalazłeś takiej kobiety, która jest Ciebie warta. To ty wybierasz!

Przyciąga – Traktujesz kobietę, z którą się spotkałeś jak kogoś ważnego. Dajesz jej odczuć, że bez względu na dalszy rozwój wydarzeń jesteś zainteresowany. Jesteś pełen uważności na jej reakcje.

Wypowiedź Iwony – Miałam okazję spotkać się z mężczyzną, który długo mówił o tym, jakiej kobiety szuka, czego oczekuje, czego chce a czego nie. Nie miałam ochoty na to, by stawiał mi plusy lub minusy w tych swoich rubryczkach.

Joanna Godecka3 – Manifestacja siły

Odpycha – W czasie spotkania z kobietą podkreślasz swój prestiż i autorytet. Traktujesz protekcjonalnie kelnerów, taksówkarzy. Ona jest twoją publicznością.

Przyciąga – Twoje poczucie własnej wartości nie potrzebuje spektaklu. Dobrze wiesz, że uprzejmość jest skuteczniejsza bronią niż manifestacja siły.

Wypowiedź Moniki – Czułam się strasznie kiedy mężczyzna, z którym się umówiłam, zaczął musztrować kelnerów . W czasie wakacji pracowałam jako kelnerka i było mi głupio wobec tych ludzi, którzy musieli go słuchać.