fbpx

Największe rozczarowania po ślubie

Rozczarowania po slubie
123rf.com

Ślub jak z bajki, potem romantyczna podróż poślubna. Tymczasem wróciliście do rzeczywistości, a tu proza życia zaczyna ingerować w wasz związek. W dodatku twój partner z dnia na dzień traci na wizerunku…
Jak uniknąć rozczarowań po ślubie? Zobacz, czego możesz się spodziewać, by móc nadal cieszyć się związkiem i uniknąć niechcianych sytuacji.

  • Koniec z romantyzmem. Przed ślubem narzeczony zabierał cię na romantyczne kolacyjki, robił niespodzianki, kupował prezenty. A teraz przestał to robić. Gdy delikatnie zwracasz uwagę, tłumaczy się, że zapomniał albo że teraz już nie musi się starać. No właśnie, nie musi? Pokaż mu, że musi, albo sama zabierz go na randkę!
  • Proza życia zabija. Z dnia na dzień pojawia się rutyna z związku. Praca, obiad, film w telewizji, sprzeczka o to, czyja teraz kolej do zapłacenia podatków i kto powinien pozmywać naczynia po obiedzie. Oczami wyobraźni widzisz siebie za 10 lat i nie podoba ci się kierunek, w jaki zmierza wasz związek. Z prozą życia walczyć najtrudniej, bo pojawia się codziennie, więc codziennie trzeba podejmować walkę. Wymyślajcie coś wspólnie: spacery, kino, randki, nowe hobby, podróże.
  • Finanse zabiją każdy romantyzm. Do tej pory to on płacił za kino, kolacje na mieście, kupował ci prezenty. Nagle widzisz, że zaczynacie wyliczać sobie każdy grosz. Kto w tym miesiącu płaci za kredyt, kto za czynsz, i dlaczego teraz twoja kolej płacenia za obiad? Pieniądze potrafią zniszczyć niejeden związek. Podejdźcie do tego rozsądnie. Porównajcie zarobki, ustalcie stały podział, tak, żeby nikt nie czuł się wykorzystywany. Najsensowniej jest dzielić wszystko na pół, chyba że jedno z was zarabia o wiele mniej. Wówczas warto umówić się, że płacicie proporcjonalnie do zarobków. Ustalcie zasady i się ich trzymajcie. Niech nie staną się stałym tematem rozmów podczas obiadu.
  • Koniec z seksem. Narzeczeństwo nastrajało was romantycznie, obie strony starały się zabiegać o swoje względy. Teraz obrączka na palcu działa na was aseksualnie. On coraz częściej zasypia przed telewizorem, ty wolisz poczytać książkę. Co z tym zrobić? Wyrzucić obrączkę. Randkować! Zaskakiwać seksowną bielizną! Inicjować! Eksperymentować! Cieszyć się sobą! Niech na myśl sobotniej nocy na twojej twarzy pojawia się rumieniec. O związek trzeba dbać codziennie. O seks też.
  • Wielki powrót kumpli. Do tej pory każdy wieczór był wasz, a weekendy łaskawie dzieliliście między rodzinę i przyjaciół. Teraz kumple dzwonią coraz częściej i namawiają twojego ślubnego do wyrwania się z „małżeńskiego kieratu”. Za chwilę mąż zacznie używać tego samego słownictwa. Co zrobić? Zadzwoń do przyjaciółek. Umówcie się na wino i ploty. Ty też potrzebujesz czasem odreagować. Ale bez przesady. Umówcie się, że kiedy jedno chce umówić się ze znajomymi, informuje drugie odpowiednio wcześnie, by nie siedziało samo w domu. Dbajcie o swoje przyjaźnie, one też nakręcają do życia w związku.
  • Kłótnia i trzaskanie drzwiami. Do tej pory każdą sprzeczkę gasiliście w zarodku, a każdą kłótnię kończyliście w łóżku. I nagle pojawiają się pierwsze konflikty, a wy zamiast reagować na nie z humorem, zaczynacie patrzeć na siebie jak na wrogów. To normalne. W związku czasem trzeba się pokłócić. To też rozwija i uczy wiedzy o drugim człowieku. Kłóćcie się, tylko kulturalnie i bez robienia sobie krzywdy. A potem dajcie nawzajem po nagrodzie za szybko osiągnięte porozumienie.
  • Rycerz na koniu znika. Twój ukochany, do tej pory szarmancki i dyskretnie radzący sobie z cielesnymi kwestiami, nagle zaczyna dłubać przy tobie w nosie lub w dużym palcu u stopy, sikać przy otwartych drzwiach toalety i głośno bekać? Jeśli nie chcesz, by przekraczał twoje granice intymności, porozmawiaj z nim. Zwróć mu uwagę trochę żartobliwie, ale na serio. Chcecie patrzeć na siebie jak na wymarzonych kochanków? To nie psujcie tego puszczaniem wiatrów.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze