Ostroga piętowa. Czy uporczywy ból stopy może mieć podłoże psychogenne?

Fot. IStock

Gdy pojawi się się u Ciebie uporczywy ból pięty i nie odstępuję nawet na chwilę, nawet gdy siedzisz, albo leżysz, gdy nie dotykasz stopą do podłoża, najczęstszą diagnoza, jaką usłyszysz po wykonaniu rtg, jest potocznie używana „ostroga piętowa”.

W większości wypadków bolesność pięty leczy się miejscowo, gdyż jest to zapalenie rozcięgna podeszwowego. Najczęściej zalecane przez lekarzy ortopedów zabiegi to: ultradźwięki, laser, jonofreza, pole magnetyczne czy krioterapia. Niestety, na wielu pacjentów zabiegi te nie działają.

Zapytałam więc fizjoterapeutę, dyplomowanego terapeutę manualnego, Dariusza Gerca, jakie są alternatywne możliwości poradzenia sobie z bólem, czy ostrogę można wyleczyć całkowicie i co tak naprawdę może stanowić przyczynę tego zapalenia.

Jak często trafiają do pańskiego gabinetu pacjenci, którym zabiegi fizykoterapii nie przyniosły ulgi?

Do mojego gabinetu trafia wielu pacjentów, którzy zmagają się z bólem od dłuższego czasu, od wielu miesięcy a nawet kilku lat. Najpierw pacjent długo zmaga się z bólem, następnie kiedy w końcu trafi do ortopedy, dostaje skierowanie na rehabilitację, na którą czeka wiele miesięcy. Po przebytych zabiegach u niektórych osób, ból ustaje, jednak po jakimś czasie zapalenie powraca. U większości zaś zabiegi nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Pacjenci trafiają do mnie często z polecenia znajomych, w momencie, kiedy już ból uniemożliwia im normalne codzienne funkcjonowanie.

Fot. IStock

Dlaczego te zabiegi nie działają?

Dlatego, że zabiegi wykonywane są miejscowo, przyczyna bólu leży w innej części ciała, nie bezpośrednio w piecie. Doskonale przecież wiemy, żeby zniwelować całkowicie ognisko bólu. trzeba podziałać na jego przyczynę.

 

 

Jakie wówczas stosuje Pan techniki? Jak działa Pana terapia?

Moje doświadczenia pokazały, że dolegliwości ostrogi piętowej przywołują ból przenoszony z innych części ciała. Najczęściej najlepszy efekt przynosi terapia manualna więzadeł i mięśni na guzie kulszowym. To przynosi natychmiastowy efekt poprawy funkcjonowania pięty.

Czy zatem jeden zabieg terapii może zniwelować wielomiesięczny ból u pacjenta?

Zgadza się. Większość pacjentów odczuwa duża ulgę już po pierwszym zabiegu. U niektórych osób, ból jeszcze powraca na następny lub po kilku dniach, ale drugi zabieg już przeważnie usuwa dolegliwości.

Skoro terapia manualna jest taka skuteczna, dlaczego tak mało się o niej mówi, tak rzadko informuje pacjentów?

Nie wszyscy lekarze patrzą na pacjenta całościowo, dlatego przepisują leczenie miejscowe. To się jednak zmienia i przybywa lekarzy oraz fizjoterapeutów, którzy patrzą na pacjenta całościowo i pasją ich, jest poszukiwanie drogi do zdrowienia wspólnie z pacjentem.

Czy ulga po terapii zostaje już na zawsze, czy dolegliwości wracają?

Zdarza się, jeśli ostroga piętowa nie była przyczyną urazu, że dolegliwości nawracają. Warto wtedy dokonać analizy, co podrażnia więzadła na guzie kulszowym, skąd wysyłany jest sygnał do piety i co powoduje dolegliwości bólowe. Terapia obejmuje odcinek lędźwiowy kręgosłupa i miednicę. Rozciągamy tylne mięśnie uda, łydki, rozcięgno podeszwowe stopy, prostownik grzbietu w części lędźwiowej, prosty uda, biodrowo-lędźwiowy, wzmacniamy mięśnie brzucha.

Zastanawiam się wówczas z pacjentem, gdzie może leżeć przyczyna jego problemu. Może to być siedzący tryb życia, przeciążenia w wyniku uprawiania sportu, nadwaga lub sposób przeżywania emocji, który utrzymuje powyższe partie mięśni w ciągłym napięciu. U niektórych osób czynnik psychogenny będzie dominujący. Niekiedy trudne okresy w życiu czy nawet pojedyncze ciężkie sytuacje mają swoje odzwierciedlenie w podrażnieniu więzadła krzyżowo – guzowego. Zasadna staje się wtedy konsultacja u psychologa.

Przepracowanie trudnych doświadczeń, praca z traumą, najczęściej pozwalają pozbyć się problemu już na zawsze?

Tak, najczęściej, tak się dzieje. Kiedy pracujemy nad sobą, dokonujemy wglądu w głąb siebie, kiedy nabieramy świadomości, jak reaguje nasze ciało na stres, łatwiej nam sobie z nim radzić, a wtedy mięśnie pracują prawidłowo, nie powodują zaburzeń w strukturze tkanek, nie dochodzi do przeciążeń i nie przywołują dolegliwości bólowych.