1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zwierciadło poleca
  4. >
  5. Zróbmy to razem dla pszczół

Zróbmy to razem dla pszczół

W ramach akcji #zróbmytorazemdlapszczół artyści rzemieślnicy i twórcy odpowiedzialnych marek stworzyli produkty w nawiązaniu do pszczół, ula, miodu, kwiatów i ochrony przyrody. Na zdjęciu talerze Misiura design, kawiarka Slowpresso i drewniany domek dla trzmieli lub murarek od Pasieki Fujarskich.
W ramach akcji #zróbmytorazemdlapszczół artyści rzemieślnicy i twórcy odpowiedzialnych marek stworzyli produkty w nawiązaniu do pszczół, ula, miodu, kwiatów i ochrony przyrody. Na zdjęciu talerze Misiura design, kawiarka Slowpresso i drewniany domek dla trzmieli lub murarek od Pasieki Fujarskich.
Zobacz galerię 12 Zdjęć
Wartość pszczół dla życia ludzkiego i prawidłowego działania ekosystemu jest nieoceniona. Jak mawiał Albert Einstein, "jeśli wyginą pszczoły, człowiekowi zostaną tylko cztery lata istnienia". Warto zatem zaangażować się w pomoc naszym małym przyjaciółkom. Jak to zrobić? Wystarczy włączyć się do akcji, o której przeczytacie poniżej. 

Inicjatorką akcji Zróbmy to razem dla pszczół jest Diana Dyba, autorka bloga Zrób to po swojemu. Blogerka zachęciła zaprzyjaźnionych artystów, rzemieślników i odpowiedzialne marki, aby stworzyli produkty w nawiązaniu do pszczół, ula, miodu, kwiatów i ochrony przyrody. Do tej pory powstało około 25 przepięknych, unikatowych przedmiotów. Każdy z nich zostanie wystawiony na licytację, z której pełen dochód przeznaczony będzie na pomoc pszczołom w zwiększeniu ich populacji. Do akcji włączyli się również Fundacja Pociechom oraz zespół Roi Się, który zajmuje się adopcją pszczół i stawia ule w Puszczy Iłżeckiej.

"Chcemy pobudować nowe ule na terenie Fundacji Pociechom, które przyciągną dzieci, młodzież i dorosłych do tego cudownego miejsca, które pomaga dzieciom stosując hipoterapię oraz alpakoterapię. Coś wspaniałego! Chcemy także wybudować ścieżkę edukacyjną z tablicami informacyjnymi na temat pszczół i ich życia i ważności dla środowiska" - mówi Diana Dyba, autorka akcji.

Diana Dyba, autorka akcji Zróbmy to razem dla pszczół. Ilustracja autorstwa Natalii Chachuj. Diana Dyba, autorka akcji Zróbmy to razem dla pszczół. Ilustracja autorstwa Natalii Chachuj.

Akcja Zróbmy to razem dla pszczół ma przede wszystkim pomóc pszczołom w zwiększeniu ich populacji, ale też wesprzeć polskich przedsiębiorców, artystów i rzemieślników oraz zwiększyć świadomość społeczeństwa na temat ochrony środowiska.

Licytacja rusza już 3 czerwca. Zobacz jedyne w swoim rodzaju przedmioty, które trafią na aukcję. Wszystkie nawiązują do pszczół, miodu, ula, kwiatów i ochrony przyrody i wykonane zostały przez artystów, twórców, rzemieślników - ludzi pełnych pasji i miłości do przyrody.

Dołącz do aukcji Zróbmy to razem dla pszczół.

Talerze i domki wykonane ręcznie przez Agnieszkę tworzącą markę Misiura design. Kolekcji nie znajdziecie nigdzie indziej, powstał tylko ten jeden zestaw. (Fot. Misiura design) Talerze i domki wykonane ręcznie przez Agnieszkę tworzącą markę Misiura design. Kolekcji nie znajdziecie nigdzie indziej, powstał tylko ten jeden zestaw. (Fot. Misiura design)

Przepiękne, unikatowe akcesoria do włosów: gumeczka i opaska. Ręcznie wykonane z materiałów z recyklingu. (Fot. GIA) Przepiękne, unikatowe akcesoria do włosów: gumeczka i opaska. Ręcznie wykonane z materiałów z recyklingu. (Fot. GIA)

Kawiarka autorstwa Justyny Karamuz w pięknym miodowym kolorze z ręcznie malowanymi pszczołami. (Fot. Slowpresso) Kawiarka autorstwa Justyny Karamuz w pięknym miodowym kolorze z ręcznie malowanymi pszczołami. (Fot. Slowpresso)

Naturalne woskowijki wielokrotnego użytku to ekologiczna alternatywa dla folii i plastiku. Marka Woskowijki by Malu podarowała na aukcję dwa zestawy. (Fot. Woskowijki by Malu) Naturalne woskowijki wielokrotnego użytku to ekologiczna alternatywa dla folii i plastiku. Marka Woskowijki by Malu podarowała na aukcję dwa zestawy. (Fot. Woskowijki by Malu)

Ręcznie wykonany miś z ziołowym, pięknie pachnącym wnętrzem oraz wyhaftowaną pszczołą. (Fot. Szmaciane misie) Ręcznie wykonany miś z ziołowym, pięknie pachnącym wnętrzem oraz wyhaftowaną pszczołą. (Fot. Szmaciane misie)

Lampa wykonana z naturalnej tykwy w nawiązaniu do pszczół i miodu to dzieło artystki Moniki Madejskiej tworzącej Seszen's Lights. (Fot. Seszen's Lights) Lampa wykonana z naturalnej tykwy w nawiązaniu do pszczół i miodu to dzieło artystki Moniki Madejskiej tworzącej Seszen's Lights. (Fot. Seszen's Lights)

Drewniany domek dla trzmieli lub murarek idealny do ogrodu lub na balkon. W zestawie dwa miody drahimskie oraz łyżeczka drewniana do miodu. (Fot. Pasieka Fujarskich) Drewniany domek dla trzmieli lub murarek idealny do ogrodu lub na balkon. W zestawie dwa miody drahimskie oraz łyżeczka drewniana do miodu. (Fot. Pasieka Fujarskich)

Album Metamorfozy Antologia Śródziemnomorska to piękne wydanie Wydawnictwa Lente z wyjątkowymi ilustracjami Natalii Olbiński. (Fot. Wydawnictwo Lente) Album Metamorfozy Antologia Śródziemnomorska to piękne wydanie Wydawnictwa Lente z wyjątkowymi ilustracjami Natalii Olbiński. (Fot. Wydawnictwo Lente)

Mięciutka, ręcznie wykonana na drutach opaska na głowę. Wykonana z włóczki Drops Alpaca Silk. (Fot. Splot Słoneczny) Mięciutka, ręcznie wykonana na drutach opaska na głowę. Wykonana z włóczki Drops Alpaca Silk. (Fot. Splot Słoneczny)

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Ginące środki na koncie „Ziemia” – kiedy grozi nam bankructwo?

Żyjemy na kredyt, którego nie spłacamy na bieżąco. Większość z nas nie postępuje tak ze swoimi finansami, jednak dokładnie tak postępujemy z zasobami Ziemi - nagłaśnia Kampania WWF „Ograniczone Środki” (fot. iStock)
Żyjemy na kredyt, którego nie spłacamy na bieżąco. Większość z nas nie postępuje tak ze swoimi finansami, jednak dokładnie tak postępujemy z zasobami Ziemi - nagłaśnia Kampania WWF „Ograniczone Środki” (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Prawie połowa światowej populacji ludzkości stanie w obliczu poważnego niedoboru wody do 2030 r. Podobnie wygląda sytuacja z lasami - skutki działań człowieka już doprowadziły do ​​utraty około 40% światowych lasów. Tracimy je w tempie 10 milionów hektarów rocznie co można porównać do prawie 1/3 powierzchni Polski. Bez wody i tlenu, którego dostarczają nam lasy po prostu nie przeżyjemy.

Prawie połowa światowej populacji ludzkości stanie w obliczu poważnego niedoboru wody do 2030 r. Podobnie wygląda sytuacja z lasami - skutki działań człowieka już doprowadziły do ​​utraty około 40% światowych lasów. Tracimy je w tempie 10 milionów hektarów rocznie co można porównać do prawie 1/3 powierzchni Polski. Bez wody i tlenu, którego dostarczają nam lasy po prostu nie przeżyjemy.

„Co łączy Ziemię i konto w banku?” – to hasło kampanii „Ograniczone Środki”, które celowo nawiązuje do mechanizmów bankowych. Nie da się wypłacić pieniędzy, jeżeli skończą się środki na koncie. Nie będzie można korzystać z zasobów Ziemi, kiedy się wyczerpią. – W ten właśnie sposób Kampania Fundacji WWF ma tłumaczyć Polakom, dlaczego nadmierna konsumpcja to prosta droga do katastrofy ekologicznej.

Czy potrafisz wyobrazić sobie, że nie masz wystarczających zasobów wody? Że nie możesz nigdzie kupić świeżych warzyw i owoców? Że nie masz na co dzień prądu?

Jak podkreślają twórcy Kampanii: zdarza się, że co miesiąc wydajemy więcej niż zarabiamy, korzystamy z kart kredytowych, kredytów, pożyczek. I nagle tracimy pracę, bank nie chce nam udzielić kredytu, nie ma z czego pożyczać. Podobnie jest z naszą planetą – pula „kredytów” się kończy, „lokaty” potrzebują nie miesięcy czy lat, ale dziesięcioleci, aby się odnowić. Ludzie korzystają z zasobów natury, podobnie jak milioner z karty o nieograniczonych środkach. Bierzemy coraz więcej, znacznie więcej niż potrzebujemy, a źródła zasobów – kurczą się. Żyjemy na kredyt, którego nie spłacamy na bieżąco.

Źródło: strona WWF Polska Źródło: strona WWF Polska

 

Gdybyśmy mieli podliczyć, ile Ziemia łoży na nasze utrzymanie to byłoby to około 125 bilionów dolarów rocznie! – tyle warte są usługi w skali światowej, które przyroda dostarcza ludziom. Są to tzw. usługi ekosystemowe, które otrzymujemy od Ziemi, czyli świeże powietrze, czysta woda, żywność, energia, składniki leków oraz inne produkty i surowce. Jeśli dostęp do nich będzie bardzo ograniczony, grożą nam wojny o wodę, masowe migracje klimatyczne, nieprzychylny klimat, susze, powodzie, huragany – przestrzegają autorzy Kampanii.

Chociaż Ziemię w niemal 71 % pokrywa woda, to woda słodka stanowi zaledwie 2,5%, a tylko 1 % tej wody to woda zdatna do picia. (fot. iStock) Chociaż Ziemię w niemal 71 % pokrywa woda, to woda słodka stanowi zaledwie 2,5%, a tylko 1 % tej wody to woda zdatna do picia. (fot. iStock)

 

Czy wiesz, czym najbardziej każdy z nas obciąża Ziemię? Jakie środki marnotrawimy? Otóż badania opinii publicznej (Badania Stratosfera, październik 2020) pokazują, że według Polaków najbardziej degradujące dla środowiska są produkcja tekstyliów i transport. Pokazuje to, że aż 85% społeczeństwa jest w błędzie. Nie mamy świadomości, że tym, co najbardziej negatywnie wpływa na naszą planetę jest produkcja żywności, a głównie hodowla zwierząt. Cały system żywnościowy na świecie wiąże się ze zużyciem 69% zasobów wodnych i wykorzystaniem 32% lądówz kolei z tego aż 62% przeznacza się na hodowlę zwierząt i upraw pasz dla nich. Przez ostatnie 150 lat produkcja żywności doprowadziła do 33% erozji górnej warstwy gleby, 73% wylesienia  na świecie i odpowiada za 24% emisji gazów cieplarnianych.

- Po pierwsze musimy sobie uświadomić, że nasze codzienne wybory konsumenckie – mają wpływ na ilość i jakość produkowanej żywności i że to przekłada się na kondycję Ziemi – mówi Marta Grzybowska specjalistka ds. zrównoważonej gospodarki w WWF Polska. - Kupujemy za dużo jedzenia, które wyrzucamy, wynika to np. ze złego planowania, z kupowania rzeczy spoza listy, ze spontanicznych zachcianek. Nie patrzymy na kraj pochodzenia, zamiast lokalnie i sezonowo, zaopatrujemy się w produkty, które przeleciały pół świata, aby do nas dotrzeć, produkując tym samym ogromne ilości CO2 do atmosfery. Spożywamy za dużo mięsa – jego produkcja pochłania ogromne ilości zasobów wody i energii. W czasie pandemii, mniej wychodzimy z domu, mamy więcej czasu na planowanie posiłków. Wykorzystajmy zatem ten czas na nauczenie się oszczędzania naszej planety.

Kampanię Ograniczone Środki stworzyła Fundacja WWF Polska wraz z agencją Walk. Kampania ruszyła 20 października i będzie widoczna w Internecie do połowy grudnia. Ma pokazać Polakom, że degradacja środowiska ma bezpośredni związek z nadmierną konsumpcją.

Jak uniknąć bankructwa Ziemi? Na stronie WWF można znaleźć m.in. regulamin świadomego konsumenta:

  1. Zapamiętaj, że Ziemia ma ograniczone środki, tak jak Twój portfel!
  2. Pomyśl dwa razy zanim coś kupisz – czy naprawdę tego potrzebujesz?
  3. Ogranicz jedzenie mięsa i innych produktów odzwierzęcych -  jedz więcej lokalnych warzyw i owoców.
  4. Jeżeli coś się popsuje - sprawdź czy możesz to naprawić, zanim kupisz nowe.
  5. Kupuj rzeczy trwałe, dobrej jakości, zamiast kupować często a tanio – to się opłaca.
  6. Unikaj opakowań, a jeśli już to szukaj tych nadających się do segregacji - im prostsze opakowanie tym lepiej!
  7. Rób remanent w szafkach kuchennych, na pewno są tam rzeczy, o których nie pamiętasz.
  8. Na zakupy idź zawsze z listą lub aplikacją zakupową i z pełnym brzuchem.
  9. Wymagaj od producentów, żeby dbali o zrównoważony rozwój.
  10. Wybieraj polityków, dla których cele środowiskowe są ważne.
Źródło: materiały WWF Polska

  1. Styl Życia

Bielizna menstruacyjna – intymne zero waste

Nie musimy dokładać się do ton śmieci. Zamiast dorzucać do nich kolejne zurzyte podpaski czy wkładki, warto poszukać bardziej ekologicznych i przyjaznych dla zdrowia rozwiązań. (fot. iStock)
Nie musimy dokładać się do ton śmieci. Zamiast dorzucać do nich kolejne zurzyte podpaski czy wkładki, warto poszukać bardziej ekologicznych i przyjaznych dla zdrowia rozwiązań. (fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Jeszcze do niedawna jedyną ekologiczną alternatywą dla miesiączkujących kobiet były kubeczki menstruacyjne lub ekologiczne, wielorazowe podpaski. Od kilku lat można już znaleźć na rynku bieliznę przeznaczoną specjalnie do menstruacji. A do niewielkiego grona producentów dołączyła właśnie polska marka.

Każda kobieta zużywa w ciągu życia od kilku (7-8) do kilkunastu tysięcy sztuk produktów do higieny intymnej - to jest około 130 kilogramów podpasek i tamponów. Te wszystkie jednorazowe produkty do menstruacji nie tylko rozkładają się blisko 300 lat! – Są również mało korzystne dla naszego zdrowia. Wiele z tych środków, wyglądających ładnie i czysto, barwionych jest chlorem (co prowadzi do powstawania toksycznych dioksyn). Zawierają też sztuczny jedwab i substancje zapachowe. Z kolei bawełna wykorzystywana do ich produkcji zawierać może całą masę pestycydów. Efekt? – alergie i podrażnienia miejsc intymnych. Można oczywiście sięgać po produkty jednorazowe z ekologicznym certyfikatem – jednak problem dużego obciążenia dla środowiska pozostaje nadal.

W czasach przedwojennych kobiety nie znały jednorazowych środków czystości. Używały bawełnianych materiałów, pociętych na duże kawałki do składania, które potem należało wyprać, a nawet wygotować, żeby pozbyć się na dobre przykrego zapachu.  Do ich utrzymania używały specjalnych pasków podwiązujących – taką „bieliznę” szyły zwykle własnoręcznie (chociaż na początku XX wieku można już było kupić gotowe produkty). Zamiast materiałów wprowadzono też do użycia tzw. poduszki – jedno lub wielorazowe.

Pierwsze podpaski pojawiły się w Niemczech pod koniec XX wieku, jednak niewiele kobiet z nich korzystało. Po I Wojnie Światowej produkcję podpasek na dużą skalę rozpoczęła amerykańska firma Kotex. W podobnym czasie opatentowano również pierwsze tampony. I chociaż w ostatnich dziesięcioleciach jednorazowe produkty menstruacyjne do higieny intymnej zalały rynek – powoli, całkiem świadomie, wracamy do czasów przedwojennych.

Wielorazowe podpaski, wykonane z naturalnych i przyjaznych dla skóry materiałów, mamy już na polskim rynku od ponad 10 lat. Coraz więcej kobiet korzysta też z menstruacyjnych kubeczków, wykonanych z medycznego silikonu. Jednak dla kobiet, które nie chcą tego ekologicznego zamiennika tamponu, a materiałowe podpaski nie dają im pełnego zabezpieczenia – powstały wielorazowe majtki menstruacyjne. Idea jest taka, że mają w pełni zastąpić tampony, podpaski i wkładki. Mają zwykle dużą wydajność (3-4 tamponów), a ich chłonność zmniejsza się zwykle dopiero po dwóch latach użytkowania. Prać można ręcznie lub w pralce (najpierw trzeba namoczyć w zimnej wodzie).

Majtki menstruacyjne, kubeczki, podpaski wielorazowe - ekologiczna alternatywa dla jednorazowych produktów. (fot. iStock) Majtki menstruacyjne, kubeczki, podpaski wielorazowe - ekologiczna alternatywa dla jednorazowych produktów. (fot. iStock)

Majtki menstruacyjne wyglądają jak normalna bielizna. Różnica jest taka, że posiadają 4 warstwy: absorbującą, antybakteryjną, odprowadzającą wilgoć i zapobiegającą przeciekaniu. Można nosić je bez dodatkowych innych środków, dzięki warstwie ochronnej zatrzymującej krew i zapobiegającej wyciekom. Doskonale sprawdzą się również w połogu i przy problemach z nietrzymaniem moczu.

Trzeba na taki produkt wydać od około 80 do 150 PLN, jednak łatwo obliczyć, że w dłuższej perspektywie stosowanie bielizny menstruacyjnej jest dużo bardziej ekonomiczne, a przede wszystkim przyjazne dla środowiska.

Majtki mamy dostępne od paru lat. Produkują je firmy zagraniczne, głównie niemiecka Selenacare. Nowością na naszym rynku są więc pierwsze polskie produkty.

Majtki menstruacyjne (źródło fot. profil FB marki Skrojone) Majtki menstruacyjne (źródło fot. profil FB marki Skrojone)

Za szycie menstruacyjnych matek zabrały się „Skrojone” – przyświecają im takie idee jak less waste, cruelty free (produkty wolne od okrucieństwa wobec zwierząt, w 100% roślinne), czy transparentność (dziewczyny ujawniają wszystkie koszty na każdym etapie produkcji, a 1% ceny każdego produktu przeznaczają na cele charytatywne). Wszystkie produkty szyją z bawełny organicznej z certyfikatem GOTS. I właśnie taki materiał (100% certyfikowanej bawełny) będzie znajdował się w warstwie majtek od strony ciała. Wkład ochronny to bambusowe frotte, które działa antybakteryjnie, a warstwa chroniąca przed przeciekaniem to PUL (poliester laminowany poliuretanem o właściwościach oddychających i wodoodpornych). Zewnętrzny materiał to również organiczna bawełna, z niewielką domieszką lajkry.

Majtki wchłaniają bez problemu 30 ml płynu, więc można nosić je do 12 godzin (nie dłużej ze względów higienicznych). Będą mogły służyć nawet do 5 lat (bambus swoje antybakteryjne właściwości utrzyma przy 50 praniach). Do majtek, gdy już będą przetestowane i trafią za kilka miesięcy do sprzedaży , ma być dołączona instrukcja prania, drukowana na papierze pochodzącym w 100% z recyklingu.

Majtki menstruacyjne (źródło fot. profil FB marki Skrojone) Majtki menstruacyjne (źródło fot. profil FB marki Skrojone)

Pierwsza „partia” majtek jest mocno limitowanym, testowym produktem.

  1. Moda i uroda

Na rzecz odpowiedzialnego piękna – w Sephora rusza program Good For

W październiku Sephora wystartowała z nowym programem Good For na rzecz odpowiedzialnego piękna. (Fot. materiały partnera)
W październiku Sephora wystartowała z nowym programem Good For na rzecz odpowiedzialnego piękna. (Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 15 Zdjęć
Zrównoważony rozwój, ochrona środowiska oraz wspieranie odpowiedzialnego piękna to główne założenia Good For, nowego projektu Sephora, który z początkiem października wystartował w perfumeriach stacjonarnych i sklepie internetowym marki.

Piękno każdej z nas jest nierozerwalnie związane z tym, jak żyjemy - co jemy, jak spędzamy wolny czas, w jakim środowisku przebywamy, ale też jakich używamy produktów. Dzisiaj każda świadoma i dbająca o siebie kobieta wybiera kosmetyki biorąc pod uwagę nie tylko ich markę, ale również skład, formułę, opakowanie oraz sposób produkcji. Jest to tzw. holistyczne podejście do piękna, które obejmuje też troskę o środowisko oraz zrównoważony rozwój, i ma duże znaczenie dla naszego życia. Dlatego właśnie powstał program Good For, nowy projekt firmy Sephora. W trosce o klientów i planetę. Na rzecz odpowiedzialnego piękna.

Good For - nowy projekt Sephora

W ramach projektu Good For, klienci mogą oddawać do recyklingu puste opakowania po produktach do makijażu, pielęgnacji skóry i zapachach zakupionych w Sephora. Te zostaną poddane odzyskowi lub zamienione na energię. Jest to koncept, który zyskuje coraz większą popularność w naszym kraju. Teraz dostępny jest również dla klientów Sephora.

Ponadto, przy wybranych produktach w sklepach stacjonarnych i internetowych pojawiły się specjalne ekooznaczenia. Są to specjalne zielone etykiety: "dobre dla ciebie”, „dobre dla planety” i „dobre dla wegan”, dzięki którym klienci z łatwością odnajdą kosmetyki dostosowane do swoich potrzeb.

Sephora we współpracy z Aretą Szpurą, propagatorką ruchu less waste i autorką książki „Jak uratować świat?”, przygotowała też porady i artykuły eksperckie promujące ekoedukację i świadomość na temat ochrony środowiska. Znaleźć je można w digitalowym katalogu Good For. Do udziału w projekcie zaproszono również inne marki działające na rzecz ekologii: Calvin Klein, Givenchy, Glov, Origins oraz Phlov.

Areta Szpura (Fot. materiały prasowe) Areta Szpura (Fot. materiały prasowe)

Sephora Collection - odpowiedzialna marka

Sephora Collection to marka znana z wysokiej jakości kosmetyków, a informacji na ich temat dostarcza program We Care For Good. Marka stawia przede wszystkim na składniki naturalne i wegańskie, a dobrym przykładem tej filozofii są linie kosmetyków Good for skin.you.all oraz Colorful stworzone z min. 90 proc. składników naturalnych oraz bez użycia składników pochodzenia zwierzęcego. Ostatnio dołączyła do nich również linia CARE – all-in-one z nawilżająco-rozświetlającym podkładem zawierającym 97 proc. naturalnych składników, takich jak np. herbata matcha i witamina C.

Lekki podkład Sephora Collection o kryciu, które można stopniować, stanowi idealne połączenie makijażu i pielęgnacji skóry oraz zapewnia naturalny blask. Zawiera 97 proc. składników naturalnych. Lekki podkład Sephora Collection o kryciu, które można stopniować, stanowi idealne połączenie makijażu i pielęgnacji skóry oraz zapewnia naturalny blask. Zawiera 97 proc. składników naturalnych.

Sephora Collection stawia na nieustanny ekorozwój, np. projektuje opakowania w duchu zasady 4R (reduce, reuse, recycle, rethink). Przykładami wartymi uwagi są m.in. pomadki Lipstories w wolnych od magnesów opakowaniach, maski w płachcie bez plastikowych osłonek, butelki na sera produkowane z tworzywa pochodzącego z recyklingu, a także chusteczki oczyszczające z certyfikowanej bawełny organicznej.

Poniżej polecamy nasze ulubione produkty Sephora Collection.

Płyn do demakijażu ust i oczu Sephora Collection zawiera 95 proc. składników naturalnych i delikatnie zmywa nawet najtrwalszy makijaż, a świeża, żelowa konsystencja koi wrażliwe i delikatne miejsca twarzy. Płyn do demakijażu ust i oczu Sephora Collection zawiera 95 proc. składników naturalnych i delikatnie zmywa nawet najtrwalszy makijaż, a świeża, żelowa konsystencja koi wrażliwe i delikatne miejsca twarzy.

 

Lekki krem nawilżający Sephora Collection nawilża skórę i dostarcza wszystkich składników, które pozwolą osiągnąć naturalne glow. Nadaje się do każdego typu skóry i działa zbawiennie na suchość, zaczerwienienia i nierówny koloryt. Lekki krem nawilżający Sephora Collection nawilża skórę i dostarcza wszystkich składników, które pozwolą osiągnąć naturalne glow. Nadaje się do każdego typu skóry i działa zbawiennie na suchość, zaczerwienienia i nierówny koloryt.

 

Mydło w kostce Sephora Collection zawiera 98 proc. składników naturalnych. Dostępne jest w 4 wersjach: mleko kokosowe, arbuz, kaktus i węgiel drzewny. Mydło w kostce Sephora Collection zawiera 98 proc. składników naturalnych. Dostępne jest w 4 wersjach: mleko kokosowe, arbuz, kaktus i węgiel drzewny.

 

Chusteczki do demakijażu i peelingu Sephora Collection są wygodnie i szybko usuwają zanieczyszczenia i makijaż, przy okazji pielęgnując skórę z pomocą fantastycznych wyciągów roślinnych. Dostępne są w 8 wersjach. Chusteczki do demakijażu i peelingu Sephora Collection są wygodnie i szybko usuwają zanieczyszczenia i makijaż, przy okazji pielęgnując skórę z pomocą fantastycznych wyciągów roślinnych. Dostępne są w 8 wersjach.

 

Maseczki witaminowe w płachcie Sephora Collection składają się w 95 proc. ze składników naturalnych wzbogaconych ekstraktami roślinnymi i witaminami. Idealnie przylegają do skóry i doskonale się wchłaniają. Efekt widoczny jest już po 5 minutach. Maseczki witaminowe w płachcie Sephora Collection składają się w 95 proc. ze składników naturalnych wzbogaconych ekstraktami roślinnymi i witaminami. Idealnie przylegają do skóry i doskonale się wchłaniają. Efekt widoczny jest już po 5 minutach.

Oferta Good For obejmuje kilkadziesiąt marek i setki produktów. Wśród nich m.in. PAI, Respire, Wishful, REN czy Antipodes. Odkryj wszystkie na sephora.pl oraz w perfumeriach Sephora.

Olejek z dzikiej róży PAI głęboko odżywia skórę, poprawia jej jędrność i elastyczność oraz zapewnia równomierny odcień. Stosowany na noc, wspiera naturalny proces regeneracji, niwelując podrażnienia. Olejek z dzikiej róży PAI głęboko odżywia skórę, poprawia jej jędrność i elastyczność oraz zapewnia równomierny odcień. Stosowany na noc, wspiera naturalny proces regeneracji, niwelując podrażnienia.

 

Szampon w kostce Respire jest w 94 proc. pochodzenia naturalnego, ponadto został wzbogacony 3 olejami roślinnymi. Szampon w kostce Respire jest w 94 proc. pochodzenia naturalnego, ponadto został wzbogacony 3 olejami roślinnymi.

 

Peeling enzymatyczny Yo Glow to delikatny, lecz skuteczny peeling zawierający mieszankę enzymów ananasa i papai oraz kwasów BHA i AHA, które nadają skórze zdrowy blask. Nadaje się do wszystków typów skóry. Peeling enzymatyczny Yo Glow to delikatny, lecz skuteczny peeling zawierający mieszankę enzymów ananasa i papai oraz kwasów BHA i AHA, które nadają skórze zdrowy blask. Nadaje się do wszystków typów skóry.

  1. Styl Życia

Living Planet Report 2020 – w jakiej kondycji jest Ziemia i żyjące na niej gatunki?

Wśród uwzględnionych w LPI (Living Planet Index – Wskaźnik Żyjącej Planety) zagrożonych gatunków znajduje się między innymi wschodni goryl nizinny, którego szacowana liczebność populacji w Parku Narodowym Kahuzi-Biega w Demokratycznej Republice Konga zmniejszyła się w okresie 1994–2015 o 87%, głównie za sprawą nielegalnych polowań. (fot. iStock)
Wśród uwzględnionych w LPI (Living Planet Index – Wskaźnik Żyjącej Planety) zagrożonych gatunków znajduje się między innymi wschodni goryl nizinny, którego szacowana liczebność populacji w Parku Narodowym Kahuzi-Biega w Demokratycznej Republice Konga zmniejszyła się w okresie 1994–2015 o 87%, głównie za sprawą nielegalnych polowań. (fot. iStock)
Zobacz galerię 2 Zdjęcia
W niecałe pół wieku liczebność światowych populacji ssaków, ptaków, płazów, gadów i ryb zmniejszyła się średnio o dwie trzecie. Według raportu WWF Living Planet Report 2020, opublikowanego we wrześniu, za ten stan rzeczy w dużej mierze odpowiada degradacja środowiska naturalnego, która jest także przyczyną pojawiania się nowych chorób odzwierzęcych takich jak COVID-19.

Living Planet Report 2020 pokazuje katastrofalny wpływ postępującej destrukcji środowiska naturalnego przez człowieka nie tylko na populacje dzikich zwierząt, ale także na nasze zdrowie i wszystkie pozostałe aspekty naszego życia  – mówi Marco Lambertini, dyrektor generalny WWF International.

Co ujawnia Raport?

Wielkich niespodzianek nie znajdziemy… Główną przyczyną dramatycznego spadku liczebności populacji gatunków lądowych, badanych w ramach LPI (Living Planet Index), jest niszczenie ich naturalnych siedlisk, w tym lasów – a to z kolei jest konsekwencją m.in. sposobu, w jaki produkujemy żywność. Największy wpływ na tak złą sytuację mają:
  • sposób, w jaki wykorzystujemy grunty (do celów rolniczych i hodowli zwierząt),
  • wylesianie,
  • zmiana klimatu,
  • niszczące pożary,
  • gatunki inwazyjne.

Od 1970 r. 75% niepokrytej lodem powierzchni Ziemi zostało znacząco przekształcone przez człowieka, większość oceanów została zanieczyszczona i utracono ponad 85% obszarów podmokłych. Jakie elementy przyczyniły się do tego? - Można wymienić trzy główne:

  • podwojenie populacji człowieka na świecie,
  • czterokrotne zwiększenie się globalnej gospodarki,
  • dziesięciokrotny wzrost handlu.
Takie zniszczenie ekosystemów doprowadziło do sytuacji, w której ok. milion gatunków jest zagrożonych wymarciem w ciągu najbliższych dekad i stuleci.

I co ciekawe, te same czynniki, które są główną przyczyną  spadku (o  68% !) średniej liczebności badanych populacji kręgowców w latach 1970–2016, wpływają również na zwiększające się ryzyko wystąpienia pandemii. Nasze działania  nie tylko przyczyniają się do utraty różnorodności biologicznej, ale również poważnie zagrażają naszemu zdrowiu. Wycinka lasów, powiększanie terenów rolniczych, intensyfikacja hodowli zwierząt oraz zwiększony poziom pozyskiwania zasobów bezpośrednio z dzikich siedlisk (w tym nielegalny handel dzikimi zwierzętami)  - to główne czynniki powodujące pojawianie się chorób zakaźnych pochodzenia odzwierzęcego, w tym COVID-19.

Źródło: WWF Polska Źródło: WWF Polska

Living Planet Report 2020 to wszechstronna analiza stanu środowiska naturalnego tworzona we współpracy z ponad 125 ekspertami z całego świata, której najważniejszym elementem jest Wskaźnik Żyjącej Planety (Living Planet Index - LPI) – odzwierciedla on globalne trendy w liczebności populacji dzikich zwierząt.

Wskaźnik Żyjącej Planety to jeden z najbardziej kompleksowych mierników globalnej różnorodności biologicznej” – wyjaśnia dr Andrew Terry, dyrektor ds. ochrony środowiska w ZSL. – Średni spadek na poziomie 68% w ostatnich 50 latach to katastrofa i bezsprzeczny dowód na to, jak ludzka działalność dewastuje środowisko naturalne. O ile nic się nie zmieni, spadek liczebności populacji z całą pewnością będzie postępował, przyspieszając wymieranie dziko żyjących gatunków i zagrażając ekosystemom, bez których nie możemy funkcjonować. Z drugiej strony widzimy jednak, że działania w zakresie ochrony środowiska przynoszą wymierne rezultaty i że możliwe jest odtworzenie nawet tych gatunków, które stoją na krawędzi zagłady. Przy odpowiednim zaangażowaniu, finansowaniu i pracy ekspertów negatywne trendy można odwrócić.

Trendy dotyczące populacji gatunków odzwierciedlają ogólny stan zdrowia naszej planety. Wyraźne spadki liczebności wskazują, że przyroda zmierza ku katastrofie i że nasza planeta wysyła nam sygnały SOS. Czy na nie odpowiemy – to zależy już od nas. Jeśli nie odpowiemy, możemy w końcu znaleźć się na liście gatunków zagrożonych wymarciem.

Źródło: WWF Polska/ podsumowania Living Planet Report 2020

  1. Styl Życia

Światowy Dzień Wegetarianizmu. Go wege! - dla zdrowia i dla planety

Światowy Dzień Wegetarianizmu został ustanowiony w 1977 roku przez Międzynarodową Unię Wegetariańską. (Fot.
Światowy Dzień Wegetarianizmu został ustanowiony w 1977 roku przez Międzynarodową Unię Wegetariańską. (Fot.
Zobacz galerię 2 Zdjęcia
Czy wegetarianie jedzą tylko sałatę? Te i inne mity dotyczące diety wegetariańskiej obalamy w rozmowie z dr Hanną Stolińską, dietetyczką kliniczną i weganką, z okazji Światowego Dnia Wegetarianizmu.

Liczba wegetarian rośnie nie tylko na świecie, ale również w Polsce. Powinniśmy się cieszyć, bo to trend, który sprzyja nie tylko naszemu zdrowiu, ale również kondycji planety. Nadal jednak wiele osób obawia się życia bez mięsa. Co sprawia najwięcej trudności osobom, chcącym przejść na dietę wegetariańską? Przede wszystkim tęsknota za smakiem mięsa, choć teraz na rynku jest sporo produktów, które są w stanie ten smak zastąpić, jak choćby wege mięso z seitanu lub białka sojowego czy konopnego. Te produkty są tak doprawiane, że do złudzenia przypominają w smaku mięso. Ale, jeśli ktoś tak bardzo tęskni za mięsnymi smakami, to obawiam się, że jego decyzja o przejściu na wegetarianizm nie jest tak do końca ugruntowana.

Druga sprawa to trudność wynikająca z wprowadzanie do diety roślin strączkowych, które są niezbędne w diecie wegetariańskiej, a zwłaszcza wegańskiej. Strączki, jako produkty wysokobłonnikowe, są ciężkostrawne, więc, jeśli nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni, na początku ich trawienie może być trudne. Organizm musi się do tego przyzwyczaić.

Trzecia sprawa to przeświadczenie, że na diecie wegetariańskiej jest się ciągle głodnym. Tymczasem, jeśli dieta wegetariańska jest dobrze zbilansowana, to jest naprawdę skutecznie sycąca.

No i w końcu obawa przed jedzeniem dużej ilości zielonych warzyw, które są podstawą diety roślinnej. W naszej strefie klimatycznej komponowanie jadłospisu z dużej ilości warzyw wydaje się trudne. Nie jesteśmy wystarczająco zaprzyjaźnieni z sałatą, roszponką czy jarmużem.

Zauważyłam, że osoby przechodzące na dietę wegetariańską po prostu przestają jeść mięso i... zaczynają szaleć. Wydaje im się, że wszystko, co nie jest mięsem, jest zdrowe, niskokaloryczne. Myślą, że mogą jeść, ile chcą. A jak wiadomo, wcale tak nie jest.

Osoby świadomie przymierzające się do zmiany diety na wegetariańską mogą obawiać się niedoborów żywieniowych. Czy prawidłowe bilansowanie diety wegetariańskiej to duże wyzwanie? Jak się tego nauczyć? Dieta wegetariańska to nie jest duże wyzwanie, bo nadal jemy ryby i jajka, które robią tę najtrudniejszą robotę -  dostarczają najważniejsze składniki odżywcze. Dużo bardziej wymagająca pod tym względem jest dieta typowo roślinna, czyli wegańska.

Z moich obserwacji wynika, że problemem osób przechodzących na dietę wegetariańską jest to, że one nie zamieniają mięsa na ryby, jajka i strączki, a na produkty nabiałowe. I jedzą za dużo nabiału, zwłaszcza żółtego sera, co też nie jest dobre. Po za tym zaczynają folgować sobie z chlebem, ryżem, kaszą i makaronem, spożywają zbyt dużo orzechów, pestek, no i niestety dużo dań przetworzonych typu parówki sojowe, wędliny i sery wege, falafele, wegeburgery, frytki... Wystarczy zajrzeć do menu większości wegetariańskich knajpek - tam rządzą falafele i burgery. A te dania mają tak naprawdę niewiele wspólnego ze zdrową dietą.

A propos takich nieporozumień. Jakie są najczęstsze mity związane z dietą bezmięsną? Jednym z największych mitów dotyczących diety wegetariańskiej, jest zbyt małe spożycie białka. Tymczasem, jeśli dieta jest prawidłowo zbilansowana, o braku białka nie może być mowy. Drugim częstym mitem jest to, że wegetarianom brakuje żelaza. A to nieprawda - badania pokazują, że wegetarianie dostarczają sobie więcej żelaza niż osoby na tradycyjnej diecie. Jest ono wprawdzie gorzej przyswajalne, ale suma sumarum ilość żelaza kształtuje się u jednych i drugich na tym samym poziomie. Często uważa się również, że wegetarianie chodzą ciągle głodni, niedożywieni i osłabieni. Warto zatem wiedzieć, że jest wielu sportowców, w tym ultramaratończyków, którzy stosują dietę roślinną i osiągają spektakularne wyniki w sporcie. Ciekawym przykładem jest Patrik Baboumian, znany kulturysta i strongman, od lat niejedzący mięsa.

Jakie rady dałabyś, jako dietetyczka, osobom, które zaczynają swoją przygodę z wegetarianizmem? Po pierwsze skupcie się na jedzeniu dużej ilości warzyw, bo to podstawa każdej diety, nie tylko wegetariańskiej. Po drugie zaprzyjaźnijcie się z roślinami strączkowymi. I w końcu - nie dajcie się modzie na gotowe dania wege, które są najczęściej mocno przetworzone. Warto nauczyć się samemu przygotowywać zdrowe posiłki wegetariańskie.

Być może dobrym momentem na początek wegeprzygody jest właśnie Światowy Dzień Wegetarianizmu? Tak, to dobry pomysł. Warto zrobić sobie taki wegetariański dzień i spróbować, jak się z tym czujemy. Jest mnóstwo pomysłów na potrawy bezmięsne. Ciekawą akcję proponuje Fundacja Viva „Zostań wege na 30 dni”. Zapisując się do programu „Zostań wege na 30 dni”, codziennie dostaje się mail ze wskazówkami, jak wytrwać na diecie wege przez kolejne dni. Są to gotowe jadłospisy, które ułatwią komponowanie posiłków, przepisy, porady praktyczne, a także oczywiście ciekawostki o zwierzętach jak na Fundację Viva przystało.

A nam pozostaje na koniec powiedzieć: Wegetarianie wszystkich krajów  - w Światowy Dzień Wegetarianizmu łączcie się i promujcie dietę, która jest dobra nie tylko dla człowieka, ale również dla Ziemi.

Dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczny, pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Szerzy wiedzę na temat zdrowego żywienia poprzez liczne wykłady i spotkania z różnymi odbiorcami, również z osobami starszymi, rodzicami dzieci w szkołach i przedszkolach. Współautorka między innymi takich książek jak Love Vegan oraz Jeść Zdrowiej (kampania sieci Lidl), autorka książki ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’, ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’ ,,Jedz zielone’’. Jej ostatni książka "Zakłamane żywienie" obala mity zdrowego odżywiania.

materiały prasowe materiały prasowe