1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Uroda
  4. >
  5. Jak Włoszki dbają o włosy? Ich patent na nienaganne fryzury to odpowiednia technika mycia głowy – jest prosta i skuteczna

Jak Włoszki dbają o włosy? Ich patent na nienaganne fryzury to odpowiednia technika mycia głowy – jest prosta i skuteczna

(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)

Odsłuchaj artykuł

Agata Lipiec - Jak Włoszki dbają o włosy? Ich patent na nienaganne fryzury to odpowiednia technika mycia głowy – jest prosta i skuteczna

00:00
15s
0,5 x
15s
Włoska kuchnia niedawno otrzymała status niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Tamtejsze przykazania dotyczące urody takiego wyróżnienia jeszcze się nie doczekały, ale i tak przez wiele Włoszek traktowane są niemal jak oficjalna doktryna. Przynajmniej taką opowieść snuje w mediach popularny fryzjer gwiazd Rossano Ferretti, lansując metodę pielęgnacji pasm i skóry głowy, dzięki której i ty możesz zapomnieć o bad hair days. Jak więc dbać o włosy jak Włoszka?

Zaczyna się lato, więc to normalne, że jeśli nie fantazjujesz akurat o byciu francuską ikoną stylu z Lazurowego Wybrzeża, to wyobrażasz sobie, że przez najcieplejsze miesiące roku przejdziesz pewnym krokiem archetypowej, temperamentnej Włoszki. I nieważne, że twoje rodzinne miasto w niczym nie przypomina ani rybackiej osady w Ligurii, ani falujących wzgórz, rzędów cyprysów i oliwnych gajów gdzieś między Toskanią a Umbrią.

Nie jesteś w tej fantazji odosobniona. Nie bez powodu połowa perfumiarskich kompozycji reklamowana jest kadrami dramatycznych klifów Capri. Nie przez przypadek viralowy trend Tomato Girl miał twarz Moniki Bellucci i Sophii Loren. I choć dziewczyny z innych śródziemnomorskich krajów też mogły się w nim odnaleźć, to jednak pieczołowicie wystylizowane zwiewne białe bluzki czy czerwone sukienki na ramiączkach – nomen omen – spaghetti najczęściej prowadziły myśli właśnie ku Italii.

Części Włochów może się podobać, że la vita lenta, mediolańskie sciury czy bardziej swojskie nonny są romantyzowane i eksportowane na cały świat; ci, którzy nie czerpią z tego bezpośrednich korzyści, bywają już mniej entuzjastyczni. Nie zmienia to jednak faktu, że niezależnie od tego, jak daleko jesteśmy od Półwyspu Apenińskiego, wakacyjną porą lubimy ulegać tej estetycznej iluzji. A że obserwacje z plaży nad Adriatykiem czy zatłoczonej obwodnicy Neapolu nie zawsze potwierdzają instagramowy mit – no cóż, trudno.

Sekret włoskich fryzur nie tkwi w kosmetykach. Chodzi o sposób mycia głowy

Dobra wiadomość? Aby poczuć się jak Włoszka, nie musisz inwestować w zapachy o nutach sycylijskich cytryn ani zacząć nosić idealnie skrojonych marynarek z metką made in Italy. Redaktorzy hiszpańskiego „Vogue’a” postanowili wyciągnąć od swoich zamorskich sąsiadów inny przepis na charakterystyczną aurę włoskich kobiet. Tym razem na warsztat wzięto sposób mycia włosów, który ma sprawiać, że ich fryzury zawsze wyglądają bez zarzutu – tak jakby wyszły prosto z salonu. Wskazówek udzielił im słynny fryzjer Rossano Ferretti. Włoch przekonuje, że urodowe tajniki przekazywane są we Włoszech z pokolenia na pokolenie. I do tego tratuje się je śmiertelnie poważnie.

„Kultura dbania o włosy jest głęboko zakorzeniona w tradycji włoskich rodzin. Od najmłodszych lat dzieci uczą się, jak właściwie je pielęgnować” – tłumaczy.

Jakie więc tajemnice z domów wynoszą Włosi? Na przykład tę prostą i skuteczną metodę mycia włosów mającą dotlenić skórę głowy i poprawić kondycję kosmyków, którą Ferretti stosuje także na swoich klientkach. Nazwano ją techniką pięciu punktów, ponieważ polega ona na nakładaniu szamponu w pięciu strategicznych miejscach – tak, aby równomiernie rozprowadzić go na całej skórze głowy. Są to:

  • linia włosów przy czole,
  • czubek głowy,
  • prawa strona głowy,
  • lewa strona głowy,
  • kark.

Nie oznacza to jednak, że trzeba używać dużej ilości produktu. Przy pierwszym myciu zaleca się nałożenie porcji szamponu wielkości mniej więcej orzecha włoskiego. Podczas drugiego można zmniejszyć ją do ilości odpowiadającej wielkości migdała.

Co dalej? Warto wygospodarować na mycie włosów nieco więcej czasu. Nie ograniczaj się do energicznego szorowania skóry głowy do momentu pojawienia się piany i natychmiastowego spłukania. Kluczowy jest spokojny masaż wykonywany opuszkami palców (nigdy paznokciami). Ruchy powinny być delikatne i koliste. Zamiast intensywnego pocierania skup się więc na lekkim masażu. Dzięki temu pobudzisz mikrokrążenie, wspomożesz dotlenienie skóry głowy i – bonusowo – zamienisz zwykłe mycie w relaksujący rytuał pielęgnacyjny. Na koniec dokładnie spłucz produkt, tak aby między pasmami nie pozostały jego resztki. I najważniejsze – podczas całego zabiegu kieruj się zasadą, że zdrowe i mocne włosy zaczynają się od zadbanej skóry głowy.

„Efekt naprawdę robi różnicę. Włosy są czystsze, bardziej uniesione u nasady, a skóra głowy sprawia wrażenie świeższej i lepiej dotlenionej” – mówi współpracująca z Ferrettim fryzjerka i dyrektorka artystyczna Valentina Vetrugno.

Sama technika może wydawać się banalna. Włosy eksperci przekonują jednak, że większość współczesnych kobiet – niezależnie od szerokości geograficznej – nie uwzględnia czynników takich jak zanieczyszczenie powietrza i tym samym nie myje włosów i skóry głowy wystarczająco dokładnie. A dokładniejsza i bardziej uważna higiena naprawdę może widocznie poprawić kondycję pasm. Wiele z nas pewnie odruchowo szuka teraz wymówek i powtarza sobie, że gdyby tylko dało się rozciągnąć dobę, chętnie spędzałybyśmy w łazience znacznie więcej czasu. Jeśli jednak marzy ci się pełniejsza i piękniejsza fryzura, być może warto poświęcić tej podstawowej czynności kilka minut więcej.

Artykuł opracowany na podstawie: Ana Morales, „Lavarse el pelo a la italiana o cómo oxigenar el cuero cabelludo y tener supermelena”, vogue.es [dostęp: 19.05.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE