1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. "Instynkt (nie)macierzyński" - poruszający film dokumentalny w ramach Millennium Docs Against Gravity

"Instynkt (nie)macierzyński" - poruszający film dokumentalny w ramach Millennium Docs Against Gravity

Czy bycie prawdziwą kobietą musi być zawsze związane z posiadaniem dzieci? Hiszpański film dokumentalny przedstawiający idee świadomego odrzucenia prokreacji przez kobiety do obejrzenia w ramach 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity.

Czy bycie prawdziwą kobietą musi być zawsze związane z posiadaniem dzieci? Czy bezdzietność nie może być świadomym wyborem kobiet? Dlaczego ciągle pytamy, z jakiego powodu nie chcą być matkami? Hiszpański film dokumentalny przedstawiający idee świadomego odrzucenia prokreacji przez kobiety do obejrzenia w ramach 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity.

Po co rodzić dzieci?

Film przedstawia kobiety, które otwarcie przyznają, że nie odczuwają instynktu macierzyńskiego, a na ich decyzję o nieposiadaniu dzieci istotny wpływ mają aspekty demograficzne i aktualne problemy społeczne. Po co powoływać na świat nowych ludzi, skoro jest on już i tak przeludniony? Po co rodzić dzieci, jeśli Ziemia nie może nas wszystkich wyżywić? Czy warto skazywać nowe jednostki na cywilizacyjne choroby i życie w zatrutym środowisku? Czy macierzyństwo to rzeczywiście doświadczenie, które kobieta musi przeżyć, aby być szczęśliwa? Skoro posiadanie odpowiednich warunków fizycznych nie zawsze powoduje, że ktoś chce być sportowcem, to dlaczego zdolność do prokreacji społecznie obliguje kobietę do bycia matką?

Kiedy i gdzie?

"Instynkt (nie)macierzyński" będzie można obejrzeć w ramach 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity, który odbędzie się w dn. 10-24 maja w sześciu miastach: Warszawie, Wrocławiu, Lublinie, Gdyni, Bydgoszczy i po raz pierwszy w Katowicach. W Warszawie, Wrocławiu i Lublinie festiwal odbędzie się w dniach 10-19 maja, w Gdyni 15-24 maja, w Katowicach 12-19 maja, a w Bydgoszczy 11-19 maja. Pokazom kinowym towarzyszą spotkania z gośćmi oraz debaty i koncerty. 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Millennium Docs Against Gravity wirtualnie. Prezentujemy program części online

(Fot. materiały prasowe Millenium Docs Against Gravity)
(Fot. materiały prasowe Millenium Docs Against Gravity)
Część online 17. edycji Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity startuje już 19 września. Wszystkie filmy widzowie będą mogli oglądać na specjalnie odmienionej z tej okazji stronie festiwalu. 

W ramach tegorocznej edycji Millennium Docs Against Gravity do 18 września zostanie zaprezentowanych niemal 150 filmów na ponad 1000 pokazach w siedmiu miastach w Polsce: Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Lublinie, Bydgoszczy i Poznaniu. Następnie od 19 września do 4 października potrwa część online, podczas której będzie można obejrzeć ponad 100 wyjątkowych filmów dokumentalnych z całego świata, w tym siedem z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących, trzy pokazywane wyłącznie w części online festiwalu oraz największe hity poprzednich edycji festiwalu. Seanse odbędą się na stronie mdag.pl. Ponadto w social mediach festiwalu zorganizowane będą sesje Q&A z największymi twórcami kina dokumentalnego, warsztaty, panele dyskusyjne oraz część muzyczna.

Część online festiwalu będzie niezapomnianą podróżą przez całą naszą planetę, przynoszącą wiedzę, ale dającą też możliwość wspólnego współodczuwania świata. Dlatego hasłem tegorocznej edycji, inspirowanym mową noblowską Olgi Tokarczuk, jest "z czułością do świata".

Bilety i karnety będzie można kupować od 19 września, od 8:00 rano, kiedy wystartuje część online. Wszystkie filmy będą dostępne przez cały czas, bez ograniczeń.

Dostęp do konkretnego filmu będzie można wykupić na karcie filmu w postaci e-biletu w cenie 9,50 zł. E-bilet umożliwia obejrzenia filmu przez 24 godziny od zakupu. Po naciśnięciu "odtwórz" użytkownicy będą mieć 4 godziny na obejrzenie filmu.

E-karnet umożliwia obejrzenie filmów od 19 września od godz. 8:00 do 4 października 2020 r. do godz. 23:59. Po naciśnięciu "odtwórz" będziesz mieć 4 godziny na obejrzenie filmu. E-karnet na 5 filmów będzie kosztował 42 zł, na 10 filmów 79 zł, a 14 filmów będzie można kupić za 98 zł.

Filmy dostępne będą wyłącznie na terytorium Polski.

Pełny program części online 17. Millennium Docs Against Gravity

A gdyby to była miłość (Si c'était de l'amour), reż. Patric Chih Akcja (Akcja), reż. Iwo Kondefer Alfabet (Alphabet), reż. Erwin Wagenhofer Analogowy wizjoner (An Impossible Project), reż. Jens Meurer Andriej Tarkowski. W świątyni kina (Andrey Tarkovsky. A Cinema Prayer), reż. Andrey A. Tarkovsky Antoha MC. 2 x 2 = 5 (Пятка-носок), reż. Maxim Tomash Bezlitosny Mike Wallace (Mike Wallace is Here), reż. Avi Belkin Blizny (Blizny), reż. Agnieszka Zwiefka Buddyjskie karaoke (Sing Me a Song), reż. Thomas Balmes Co nas nie zabije (Sans Frapper), reż. Alexe Poukine Cunningham. Choreograf współczesności (Cunningham), reż. Alla Kovgan Czerwony nos, puste kieszenie (Bloody Nose, Empty Pockets) reż. Bill Ross, Turner Ross Davos. Centrum świata (Das Forum), reż. Marcus Vetter Dla Samy (For Sama), reż. Waad Al-Kateab, Edward Watts - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących Dlaczego podskakuję (The Reason I Jump), reż. Jerry Rothwell Dom Pierre'a Cardina (House of Cardin), reż. P. David Ebersole, Todd Hughes Dramatyczny rok (Aasta täis draamat), reż. Marta Pulk Dziewczynka (Petite Fille), reż. Sébastien Lifshitz Ekstaza (Ecstasy), reż. Moara Passoni Epicentrum (Epicentro), reż. Hubert Sauper Euforia istnienia (The Euphoria of Being), reż. Réka Szabó Forman vs. Forman (Forman vs. Forman), reż. Helena Třeštíková, Jakub Hejna Fotograf wojny (Photographer of War), reż. Boris Benjamin Bertram Gangi Berlina (Another Reality), reż. Noel Dernesh, Olli Waldhauer Gdy opadnie pył (Once The Dust Settles), reż. John Appel Grubaski na front (Fat Front), reż. Louise Unmack Kjeldsen, Louise Detlefsen - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących iHuman (iHuman), reż. Tonje Hessen Schei - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących Influencer. W pogoni za lajkami (Jawline), reż. Liza Mandelup Iyengar. Człowiek, joga i droga ucznia (IYENGAR: the Man, Yoga, and The Student's Journey), reż. Jake Clennell Jak Bóg szukał Karela (Jak Buh hledal Karla), reż. Vít Klusák, Filip Remunda Jak przetrwać zarazę (How to Survive a Plague), reż. David France Jaskinia (The Cave), reż. Feras Fayyad Jeszcze zdążę, reż. Aleksandra Kutz Jiro śni o sushi (Jiro Dreams of Sushi), reż. David Gelb Jovanna dla klimatu (JovannaForFuture), reż. Mirjam Marks Kapitał w XXI wieku (Capital in the Twenty-First Century), reż. Justin Pemberton Kobieta (Woman), reż. Yann Arthus-Bertrand, Anastasia Mikova Kochankowie i dyktator (The Lovers and the Despot), reż. Robert Cannan, Ross Adam Kołysanka Maxa Richtera (Max Richter's Sleep), reż. Natalie Johns Komedia romantyczna (Romantic Comedy), reż. Elizabeth Sankey Konfucjańskie marzenia (孔子梦), reż. Mijie Li Kosmiczne psy (Space Dogs), reż. Elsa Kremser, Levin Peter Kraina Miodu (Honeyland), reż. Ljubomir Stefanov, Tamara Kotevska - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących Król rejsu (King of the Cruise), reż. Sophie Dros Książę i Dybuk, reż.Elwira Niewiera, Piotr Rosołowski - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących Księgarnie Nowego Jorku (The Booksellers), reż. D.W. Young Kubrick o Kubricku (Kubrick by Kubrick), reż. Grégory Monro Kwiaty dwóch Korei (그림자꽃), reż. Seung-Jun Yi La Mami (La Mami), reż. Laura Herrero Garvin Lis to lizał (Don’t Give A Fox), reż. Kaspar Astrup Schröder Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci (Lo and Behold, Reveries of the Connected World), reż. Werner Herzog Mafia to już nie to, co kiedyś (La Mafia non é più quella di una volta), reż. Franco Maresco Malarka i złodziej (The Painter and the Thief), reż. Benjamin Ree Margiela o Margieli (Martin Margiela: In His Own Words), reż. Reiner Holzemer Marina Abramović: artystka obecna (Marina Abramovic: The Artist Is Present), reż. Matthew Akers Marzycielki miast (Rêveuses de Villes), reż. Joseph Hillel Matka (Mother), reż. Kristof Bilsen Miasto smogu (Yao Wang Fan Xing), reż. Meng Han Między nami, reż. Dorota Proba Mój Rembrandt (My Rembrandt), reż. Oeke Hoogendijk My Generation (My Generation), reż. David Batty - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących Na horyzoncie morze jest błękitne (Swimming Out Till The Sea Turns Blue), reż. Jia Zhang-ke Na wiarę. „Egzorcysta" Williama Friedkina (Leap of Faith: William Friedkin on "The Exorcist”), reż. Alexandre O. Philippe Nastolatki (Adolescentes), reż. Sébastien Lifshitz TYLKO ONLINE: Ninosca (Ninosca), reż. Peter Torbiörnsso Nomada. Na tropie Bruce'a Chatwina (Nomad: In the Footsteps of Bruce Chatwin), reż. Werner Herzog Nowy Bauhaus (The New Bauhaus – The Life and Legacy of Moholy-Nagy), reż. Alysa Nahmias Ostatni samiec na Ziemi (The Last Male on Earth), reż. Floor van der Meulen Planeta 2.0 (Spaceship Earth), reż. Matt Wolf TYLKO ONLINE: Pociąg do życia (This Train I Ride), reż. Arno Bitschy Pogrzeb Stalina (State Funeral), reż. Siergiej Łoźnica Powiedz tak lub nie, reż. Pawel Hejbudzki Poza ringiem (Ringside), reż. Andre Hörmann Robolove (Robolove), reż. Maria Arlamovsky Rozterki pożądania (The Dilemma of Desire), reż. Maria Finitzo TYLKO ONLINE: SM (MS), reż. Suzanne Raes Solo (Solo), reż. David Michôd / Jennifer Peedom Spróbujmy skoczyć do studni, reż. Piotr Stasik, Dorota Wardęszkiewicz Strażnicy lasu (Wood), reż. Monica Lăzurean-Gorgan, Michaela Kirst, Ebba Sinzinger Stroiciel Himalajów (Piano to Zanskar), reż. Michal Sulima - dostępna wersja z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących Szukając Gilles'a Carona (Histoire d'un Regard), reż. Mariana Otero Tajemnice Showgirls (You Don't Nomi), reż. Jeffrey McHale Tarantino: bękart kina (QT8: The First Eight), reż. Tara Wood Teraz albo nigdy (Now), reż. Jim Rakete Tony Halik, reż. Marcin Borchardt Tymczasem na Ziemi (Samtidigt på jorden), reż. Carl Olsson Ulica Gentryfikacji 1 (The Street), reż. Zed Nelson W kręgu (Südamering), reż. Margit Lillak W obiektywie popkultury (That Click), reż. Luca Severi W obronie prawa (The Fight), reż. Elyse Steinberg, Josh Kriegman, Eli Despres Wakacje z bronią (Sommerkrieg), reż. Moritz Schulz Ważniejsza od królów (The Kingmaker), reż. Lauren Greenfield Wesołych Świąt, Yiwu (Merry Christmas, Yiwu), reż. Mladen Kovačević Wiara (Faith), reż. Valentina Pedicini Wiara i furia (Fé e Fúria), reż. Marcos Pimentel Wieloryb z Lorino, reż. Maciej Cuske Wierzymy w dinozaury (We Believe in Dinosaurs), reż. Clayton Brown, Monica Long Ross Witamy w Czeczenii (Welcome to Chechnya), reż. David France Wyrzutki (Rotjochies), reż. Maasja Ooms Wysłuchaj (Listen), reż. Astrid Bussink Z wnętrza, reż. Cezary Grzesiuk, Kystian Kamiński, Tomasz Szwan Zatoka cieni (Sea of Shadows), reż. Richard Ladkani Zawód: basista Stonesów (Quiet One), reż. Oliver Murray Ziemia jest niebieska jak pomarańcza (The Earth is Blue as an Orange), reż. Iryna Tsilyk Zimowy biwak (Talvinen järvi), reż. Petteri Saario (…) ale piękne (But Beautiful), reż. Erwin Wagenhofer #hejt (#bullyingstory), reż. Eef Hilgers 16 wschodów słońca dziennie (16 Sunrises), reż. Pierre-Emmanuel Le Goff

Pełne opisy i zwiastuny filmów dostępne są na stronie mdag.pl.

  1. Kultura

Filmy o ekologii, które warto obejrzeć podczas Millennium Docs Against Gravity

„Planeta 2.0E”, reż. Matt Wolf (Fot. materiały prasowe)
„Planeta 2.0E”, reż. Matt Wolf (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity wystartował 4 września. W programie tradycyjnie znalazły się dokumenty poświęcone ochronie środowiska – trzy z nich polecamy szczególnie.

„Zatoka cieni”, reż. Richard Ladkani

Zacznę od austriackiego filmu „Zatoka cieni”, który z powodzeniem można by nazwać thrillerem ekologicznym. Opowiada o walce z meksykańskimi kartelami, które kontrolują nielegalne połowy w Zatoce Kalifornijskiej. Kilogram pęcherzy pławnych totoab (ta morska ryba należy do gatunków krytycznie zagrożonych wyginięciem) może na czarnym rynku osiągnąć cenę nawet 100 tys. dolarów!

„Zatoka cieni”, reż. Richard Ladkani (Fot. materiały prasowe) „Zatoka cieni”, reż. Richard Ladkani (Fot. materiały prasowe)

„Teraz albo nigdy”, reż. Jim Rakete

Drugi polecany tytuł to niemiecki „Teraz albo nigdy”, którego bohaterami jest piątka młodych ludzi z różnych kontynentów. Starają się oni powstrzymać dalszą dewastację środowiska. Najbardziej znaną z nich jest młoda Szwedka Greta Thunberg, inicjatorka międzynarodowych strajków klimatycznych młodzieży, które odbyły się także w Polsce. Poza nią w filmie pojawia się również m.in. bangladeski noblista w dziedzinie pokoju, który przeciwdziałanie skutkom kryzysu klimatycznego łączy ze strategią zrównoważonego rozwoju.

„Teraz albo nigdy”, reż. Jim Rakete (Fot. materiały prasowe) „Teraz albo nigdy”, reż. Jim Rakete (Fot. materiały prasowe)

„Planeta 2.0E”, reż. Matt Wolf

I na koniec dokument w dokumencie, czyli opowieść o futurologicznym projekcie z początku lat 90. XX wieku. Grupa zaangażowanych ekologicznie Amerykanów zamknęła się na dwa lata w samowystarczalnym obiekcie „Biosfera 2”. Oprócz archiwaliów w filmie znalazły się współczesne wypowiedzi uczestników eksperymentu.

„Planeta 2.0E”, reż. Matt Wolf (Fot. materiały prasowe) „Planeta 2.0E”, reż. Matt Wolf (Fot. materiały prasowe)

  1. Kultura

Rusza Millennium Docs Against Gravity. Polecamy 5 filmów, które warto zobaczyć

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Między nami" (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity startuje już 4 września. Projekcje odbędą się w siedmiu miastach w Polsce, a cała edycja przybierze hybrydową formę. Sekcji "Historie intymne" tradycyjnie patronuje miesięcznik "Zwierciadło". 

Millennium Docs Against Gravity to największe święto filmu dokumentalnego w Polsce. Tegoroczna edycja pod hasłem "Z czułości do świata" jest pierwszym tak dużym wydarzeniem filmowym zorganizowanym w kinach po ciężkim okresie zastoju spowodowanego pandemią koronawirusa. Festiwal rusza już 4 września i przyjmie formę hybrydową: od 4 do 18 września zostanie zaprezentowanych niemal 150 filmów na ponad 1000 pokazach w siedmiu miastach w Polsce (Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Lublinie, Bydgoszczy i Poznaniu), a następnie od 19 września do 4 października potrwa część online. Polscy oraz zagraniczni goście spotkają się zatem z publicznością na żywo oraz wirtualnie.

Festiwalowe filmy podzielono na 15 sekcji. Sekcja "Historie intymne", której patronem jest miesięcznik "Zwierciadło", z bliska przygląda się wyjątkowym bohaterom kina dokumentalnego. Tytuły wchodzące w jej skład to także niepowtarzalna okazja do obserwacji zmieniających się współcześnie różnorodnych form życia prywatnego. Poniżej przedstawiamy kilka festiwalowych pozycji, na które w szczególności warto zwrócić uwagę.

"Król rejsu"

Wśród pasażerów romantycznego rejsu po bajkowych Karaibach znalazł się baron Ronald Busch Reisinger z Inneryne, ekstrawagancki mężczyzna należący rzekomo do szkockiej arystokracji. Bohater filmu odczuwa silną potrzebę opowiadania o sobie innym pasażerom i robi wszystko, by go zauważyli. Obserwujemy, jak rozmawia z zakochanymi parami, bogatymi rodzinami, ciężko pracującą obsługą statku i emerytami. Ronald paraduje po statku w swoim feudalnym stroju, kilcie i królewskiej czapce. Pierwsze wrażenie nie jest najlepsze – wydaje się być arogancki i dumny ze swojego statusu, bogactwa oraz ekstrawaganckiego życia. Mimo że Reisinger szybko staje się duszą towarzystwa, pod jego krzykliwą powłoką skrywa samotność i niepewność.

Kadr z filmu 'Król rejsu' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Król rejsu" (Fot. materiały prasowe)

"Rozważania o zdradzie"

Co to znaczy żyć w stałym związku? Eskalacja szczęścia czy raczej wyzwanie? Film pokazuje relacje między niewiernością, płcią i małżeństwem, łącząc 50 wywiadów z kolażem materiałów archiwalnych. Mężowie, żony i kochanki opowiadają o seksie, miłości, przyjaźni, zdradzie i tęsknocie, eksplorując temat niewierności w związku. Film odsłania pejzaż ludzkich odczuć składający się z intymności, pożądania i monotonii oraz bada głód zaspokajania ludzkich potrzeb poprzez akty wzajemnego zobowiązania się partnerów wobec siebie, a następnie odstępstwa od takich deklaracji. Reżyserka filmu Bara Jichova Tyson wprowadza do filmu intrygujące osobiste elementy, ujawniając wątki własnego romansu z przeszłości, a także ukazując jak rodziła się jej relacja z aktualnym partnerem.

Kadr z filmu 'Rozważania o zdradzie' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Rozważania o zdradzie" (Fot. materiały prasowe)

"Kobieta"

Co to znaczy być kobietą? 2000 kobiet z 50 różnych krajów świata dzieli się przed kamerą swoimi historiami i opowiada o własnych doświadczeniach: od tych najbardziej intymnych aż po kulturowe. Dotykają przy tym szerokiej gamy problemów: seksualności, małżeństwa, macierzyństwa, przemocy domowej, gwałtu, wolności, zniewolenia, niezależności finansowej, wizerunku ciała, starości, miłości, złości i mądrości. To intymny i emocjonalny portret kobiet, a także pean na rzecz ich wewnętrznej siły, odporności, zdolności do przeciwstawiania się przeciwnościom losu i pozytywnej zmiany świata pomimo trudności, jakie napotykają.

Kadr z filmu 'Kobieta' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Kobieta" (Fot. materiały prasowe)

"Rozterki pożądania"

Ile wiemy o łechtaczce? Jaka jest jej biologiczna i społeczna rola? Na czym polega złożony świat kobiecej przyjemności? Film odkrywa i obala mity na temat kobiecego pożądania, ukazując starcie między polityką płci i polityką seksualności, a także relacje pomiędzy ciałem i władzą. Bohaterkami są kobiety: Rebecca, Jasmine, Umnia, Coriamma i Yixin. Jedna ​​nigdy nie miała orgazmu, druga czerpie swoją seksualną siłę z pracy jako striptizerka, trzecia docieka dlaczego w tradycyjnym islamskim małżeństwie ogranicza się przyjemność seksualną kobiet, czwartej seks pozwala odkryć samą siebie, a kolejna w dzień studiuje ekonomię, a w nocy występuje jako stand-uperka. Losy tych kobiet zespolone są z rozważaniami na temat kobiecego pożądania.

Kadr z filmu 'Rozterki pożądania' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Rozterki pożądania" (Fot. materiały prasowe)

"Między nami"

„Między nami” to intymny portret trzech związków. Pary decydują się podjąć szczerą rozmowę, zainicjowaną zestawem pozornie prostych pytań. Powoli tworzy się przestrzeń dla wymiany skrywanych emocji i wyznań. Film jest niepozbawionym humoru obrazem współczesnej miłości, wnikliwie przygląda się znaczeniu bliskości i obecności drugiego człowieka.

Kadr z filmu 'Między nami' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Między nami" (Fot. materiały prasowe)

  1. Zwierciadło poleca

"Jeszcze zdążę" - poruszający film Aleksandry Kutz o miłości i dobrym życiu

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Jeszcze zdążę" (Screen: YouTube @OLA KUTZ POWER, Jeszcze zdążę / Timebusters)
Dokument w reżyserii Aleksandry Kutz, do którego zdjęcia realizowano przez cztery lata w Puckim Hospicjum, założonym przez ks. Jana Kaczkowskiego zostanie zaprezentowany publiczności po raz pierwszy 5 września 2020 roku w Warszawie, podczas festiwalu Millennium Docs Against Gravity.

„Jeszcze zdążę” to film o pięknym życiu. O dobrym życiu. Bohaterowie dokumentu Aleksandry Kutz uczą nas czym ono naprawdę jest, czym mogłoby być, gdybyśmy tylko zatrzymali się na chwilę: żeby popatrzeć, porozmawiać, przytulić się, odetchnąć. Może wtedy okazało się, że do szczęścia potrzeba nam o wiele mniej, niż sądzimy? Że wszystko, co naprawdę ważne jest tuż obok, w zasięgu ręki? To także film o miłości. Bo kiedy człowiek kocha zaczynają dziać się cuda. Autorka bezwzględności choroby przeciwstawia miłość, troskę i uważność. Śmierć jest tragedią, ale jej świadomość może być także trampoliną do pełniejszego, radośniejszego doświadczania każdego darowanego nam dnia. Na początek wystarczy, jak mówi jedna z bohaterek: “Być otwartym i uśmiechać się codziennie do życia”.

Reżyserka przez wiele miesięcy spotykała się i rozmawiała z odchodzącymi i ich bliskimi. Nie bała się trudnych pytań, nie unikała bolesnych emocji. W tej historii jest miejsce na żal, złość, strach, ale i na śmiech, na ulgę, na zaskakujące, niezwykłe doświadczenie prawdziwej wewnętrznej wolności.

Inspiracją do stworzenia filmu był przyjaciel Aleksandry Kutz, Jacek Szymczak, który sam był Podopiecznym Puckiego Hospicjum. Stworzenie filmu o miłości było ich wspólnym marzeniem, które po śmierci kolegi musiała zrealizować sama. Choć nie jest to typowa produkcja o uczuciach, z pewnością ich w niej nie brakuje.

Film jest elementem prowadzonej przez Puckie Hospicjum kampanii „Ostatnie Chwile Szczęścia”. Ma ona na celu pokazanie, że – jak mówił ks. Jan Kaczkowski – „umieranie to etap życia, który można wypełnić sensem”. Kampania „Ostatnie Chwile Szczęścia” to także zwrócenie uwagi na to, jakie są marzenia i pragnienia w obliczu śmierci. Dzięki darczyńcom hospicjum te marzenia stają się możliwe, a podążając za Anną, Urszulą, czy Józefem my sami zaczynamy doceniać wagę drobnych gestów i najprostszych przyjemności.

Festiwal Millenium Docs Against Gravity, podczas którego będzie można obejrzeć film „Jeszcze zdążę”, odbędzie się w dniach 4-18 września w siedmiu miastach w Polsce: Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Poznaniu, Lublinie i Bydgoszczy. Część z filmów zostanie także zaprezentowana online - od 19 września do 4 października.

Premiera filmu „Jeszcze zdążę” obędzie się 5 września o godz. 16:00 w warszawskiej Kinotece (po filmie odbędzie się spotkanie autorskie).

Kolejne projekcje: 06.09 - Katowice, kino Światowid, godz. 16:30 (spotkanie autorskie) 07.09 - Warszawa, Kinoteka, godz. 16:45 07.09 - Wrocław, Dolnośląskie Centrum Filmowe, godz. 17:15 09.09 - Warszawa, kino Iluzjon, godz. 20:45 14.09 - Gdynia, GCF, godz. 19:15

  1. Retro

Lise Meitner – wybitna naukowczyni, o której świat nie chciał usłyszeć

Lise Meitner w 1959 roku. (Fot. BEW Photo)
Lise Meitner w 1959 roku. (Fot. BEW Photo)
Nie uczą o niej w szkołach. Nie ma jej na liście laureatów Nagrody Nobla, choć jej badania pomogły rozszczepić jądro atomu. Lise Meitner, posiadaczka jednego z najtęższych umysłów swojej epoki, dla potomności wywalczyła wiele. Dla siebie – niemal nic.

W wiedeńskim domu Meitnerów łatwo było zginąć w tłumie. Lise, trzecia z ósemki dzieci Philippa i Hedwig, chętnie z tego korzystała. W hałaśliwej, rozdyskutowanej rodzinie, do której ciągle przychodzili goście i przyprowadzali jeszcze więcej dzieci, nikt nie zwracał uwagi na nieśmiałą dziewczynkę, która podbierała starszemu bratu książki do matematyki. „Chowała je pod poduszką, żeby rodzice nie przyłapali jej na lekturze do późnej nocy” – wspominała jej siostra Frieda. Prawnik i wolnomyśliciel Philipp Meitner zachęcał wszystkie swoje dzieci do nauki. Nie dlatego, że tak kazano w synagodze, bo Meitnerowie przeszli z judaizmu na protestantyzm. Jak przystało na przedstawicieli wiedeńskiej klasy średniej, równą wagę przywiązywali do osiągnieć akademickich co do polityki starzejącego się cesarza i najnowszego wykonania „Wesela Figara” w operze.

„Słuchaj matki i ojca, ale myśl samodzielnie. Doskonal swój talent, jakikolwiek by był” – wpajała dzieciom Hedwig Meitner.

Suknia krępuje ruchy

Lise próbowała pójść za radą matki, tyle że czasy nie bardzo temu sprzyjały. Zdaniem ówczesnych elit edukacyjnych kobiety nie były stworzone do nauk ścisłych. Nikt nie miał nic przeciwko uczeniu się matematyki w szkole, ale liczyło się głównie to, by Lise zdobyła odpowiedni zawód. Mogła przecież wybierać: zostać nauczycielką gry na pianinie? Francuskiego? Dla świętego spokoju padło na francuski. „Austria była wówczas tak boleśnie patriarchalna, że kobiety były skazane na cierpienie” – napisze Meitner wiele lat później. „Każda część żeńskiej anatomii musiała być okryta strojem tak krępującym ruchy, że nie sposób było samodzielnie się ubrać. Zachowanie wymagane od kobiet było równie nienaturalne. A społeczeństwo nie zezwalało im na edukację powyżej poziomu, który uważano za niezbędny.

Obowiązkowa edukacja dziewcząt kończyła się, gdy miały 14 lat. Nie mogły pójść do gimnazjum, które przygotowywało kandydatów na uniwersytet.

Kiedy w 1899 roku kobietom w Austrii pozwolono studiować na wyższej uczelni, Philipp Meitner zacisnął pasa. Nie będzie łatwo, ale jego córki będą jednymi z pierwszych studentek. Wydatki na prywatnych nauczycieli opłaciły się, starsza Gisela dostała się na medycynę. Lise, po kilku latach pracy jako nauczycielka, zdała prywatnie maturę i dostała się na wymarzoną uczelnię. Tu będzie studiować ukochaną fizykę. Świat nauki stanie przed nią otworem – wtedy naprawdę w to wierzyła.

Żadnych pytań

Na uczelni profesorowie sami wybierali sobie pupilów. Ci, którzy im się spodobali, mieli szansę zajść wysoko. Inni, którzy nie spełniali prywatnych kryteriów mentorów, nigdy nie wychodzili poza asystenturę. Lise się udało. Może pomógł fakt, że nie interesowała się niczym poza nauką. Jej siostry twierdziły, że nie umiałaby flirtować nawet pod groźbą śmierci. Inteligentna, rzeczowa, nie zdradzała się z poczuciem humoru. Profesorowie traktowali ją prawie na równi z jej kolegami. Prawie, bo wymagali od niej znacznie więcej. Codziennie musiała udowadniać, że spódnica nie przeszkadza jej w myśleniu. To właśnie ją Anton Lampa, dyrektor jednego z laboratoriów, wysyłał zawsze po lód niezbędny do eksperymentów. Zdrapywała go z ośnieżonych chodników, bo w prymitywnym zakładzie nie było chłodni. Na jej szczęście Ludwig Boltzmann, fizyk badający strukturę i właściwości atomów, nie miał rozterek, czy przyjąć do pracowni bystrą kobietę, która za wszelką cenę chciała pracować pod jego skrzydłami. Przyjmował każdego, kto akceptował kontrowersyjną jak na te czasy teorię struktury atomowej materii. Lise szybko dała się też poznać nie tylko jako doskonała studentka, ale i wymarzona członkini zespołu badawczego. Nie była gwiazdą: skoro chodziło o powodzenie eksperymentu, wolała działać na rzecz wspólnego dobra. Koledzy chętnie korzystali z jej notatek i traktowali ją jak kumpla. Po jakimś czasie dali sobie też spokój z podrywaniem jej.

Lise nigdy nie reaguje na żartobliwe zaczepki, nie umawia się z nikim na spacery. Od weekendowych zabaw ciekawsze jest przewodnictwo cieplne materiałów ciał stałych. Nie cierpi, gdy pytają ją o życie prywatne. Może dlatego, że prawie go nie ma. „Druga kobieta z naukowym tytułem doktora w 500-letniej historii Uniwersytetu Wiedeńskiego ma 28 lat. To Lise Meitner” – doniosła austriacka gazeta codzienna w 1906 roku. Philipp Meitner oprawił ją w ramki i powiesił u siebie w gabinecie.

Ciekawostka

Samobójstwo Boltzmanna było dla niej ciosem. Straciła mentora i przyjaciela, kierunek badań. Nic nie wydawało się wystarczająco ciekawe. Jakieś eksperymenty z zakresu optyki, kilka publikacji. Wreszcie nowy trop: radioaktywność. Przecież tak mało o niej wiadomo. Meitner uważała, że to, co robi małżeństwo Curie w Paryżu, jest niezmiernie ciekawe. Stefana Meyera, nowego dyrektora Instytutu Fizyki, który zastąpił Boltzmanna, też interesowała ta dziedzina. Wśród wspomnień Lise z tamtych czasów znajdzie się takie: „Pamiętam, jak robiłam eksperyment z promieniami alfa. Ilekroć Stefan był w pobliżu, wkładał rękę w strumień promieni i śmiał się, że na pewno jest radioaktywny. To niesamowite, jak bardzo byliśmy wtedy nieostrożni, ale tak się wówczas pracowało”.

Prawdziwie interesujące rzeczy działy się jednak gdzie indziej. W Berlinie Max Planck, opierając się na pracach pewnego urzędnika patentowego ze Szwajcarii Alberta Einsteina, opracował teorię kwantową. Lise znała dokonania ich obu. Gdyby tylko udało się pojechać do Plancka na stypendium, nie tylko miałaby wreszcie szansę na odkrywcze badania, ale ulżyłaby rodzicom. Chociaż na pół roku! Wyprowadziłaby się z domu. Nie musieliby odpowiadać na pytania sąsiadów, czy ich nieszczęsna 29-letnia córka wreszcie ma narzeczonego. Philipp Meitner znów sięgnął do kieszeni. „Opłacę ci pokój w przyzwoitym pensjonacie i dam miesięczną pensję, ale musisz regularnie donosić nam o swojej pracy”.

Berlin – wymarzone intelektualne i naukowe centrum Europy. Tygiel idei, nowych teorii naukowych. Szkoda tylko, że nie dla kobiet. W Reichstagu, podczas debaty o kobiecej edukacji, jeden z posłów zawyrokował, że „nic nie da się zrobić, aby zachęcić kobiety do samodzielnego myślenia i działania”. Słynny chemik Wilhelm Ostwald twierdził, że kobiety mają prawo do zdobywania wiedzy, ale z racji tego, że tak niewiele z nich wybiera naukę, powinny być traktowane jak anomalie i w żadnym wypadku nie warto ich do niej zachęcać.

Max Planck całkowicie się z nim zgadzał. Pannę Meitner przyjął na swoje wykłady z czystej ciekawości. Może nada się na asystentkę? Jest w wieku jego córek – bliźniaczek – mogą się nią zaopiekować. Lise, z typową dla siebie skromnością, nie chwaliła się swoimi publikacjami naukowymi, a on nie pytał.

Nie wzniecać pożaru

Szybko zrozumiała, że nikt nie będzie jej prowadził za rękę. Musi sama znaleźć sobie pole do eksperymentów, wychodzić ścieżki do laboratoriów. Zapukała do każdych drzwi, za którymi mówiło się o radioaktywności. Zrobi studia postdoktoranckie, otworzy przewód habilitacyjny. „Pół roku minęło, ale ojciec zgodził się, abym została dłużej. Przekonałam go, że jestem na dobrej drodze” – pisała. Sama miała jednak wątpliwości. Dyrektor Instytutu Fizyki Eksperymentalnej przyjął ją w końcu do zespołu, ale wymagał, aby pracowała dla niego. Znowu ma pracować na cudze konto? Już miała grzecznie odmówić, kiedy do sali wszedł nowy członek tego samego zespołu, chemik doktor Otto Hahn. Przekonał ją, aby po godzinach pracowali razem. Przecież interesują ich te same zagadnienia, choć reprezentują inne dziedziny. Zgodziła się nie dlatego, że był uroczym gentlemanem. Po prostu potraktował ją serio.

Mówili do siebie per Herr i Fräulein. Najpierw na serio – Lise nalegała na zachowanie profesjonalizmu – a potem na żarty. Hahn prędko zrozumiał, z jakimi uprzedzeniami musiała zmagać się Meitner. Nie wolno jej było wchodzić do laboratorium, kiedy mężczyźni – członkowie instytutu i studenci – przeprowadzali w nim eksperymenty. Otto musiał osobiście prosić o pozwolenie dla Lise i dostał je, gdy obiecał dyrektorowi, że Meitner „nie pójdzie do laboratorium chemicznego, gdzie pracuje się z otwartym ogniem. Żeby nie spaliła sobie długich włosów i nie spowodowała pożaru”. Ze wstydu jej tego nie powtórzył.

W zagospodarowanym przez Hahna starym warsztacie stolarskim na prymitywnym sprzęcie pracowali z izotopami. Meitner nie wyobrażała sobie ciekawszych eksperymentów i lepszego partnera do badań. Przenosiny zespołu do Instytutu Cesarza Wilhelma (KWI) też były wybawieniem od zatęchłych uprzedzeniami korytarzy Uniwersytetu Berlińskiego. Jak długo jednak mogła wymagać od ojca, aby ją finansowo wspierał? Nie miała zamiaru zakładać rodziny ani łapać bogatego męża, ale w KWI znów nie oferowano jej pensji. Była wolontariuszką u boku zarabiających normalnie kolegów.

Pierwszą wypłatę jako etatowy naukowiec dostanie dopiero pięć lat później, jako 35-latka. I to tylko dlatego, że uczelnia w Pradze oferowała jej posadę profesora, a Niemcy nie chcieli być gorsi.

Pierścionek z diamentem

Odkrycie przez zespół Hahn – Meitner trwałego izotopu protaktynu w 1917 roku zaczęło dobrą passę. O przyznaniu jej Medalu Leibniza przez Berlińską Akademię Nauk mówiono w kręgach naukowych w całej Europie. Własna katedra fizyki w KWI, aż wreszcie profesura na Uniwersytecie Berlińskim. „To niemiecka Marie Curie!” – pisał o niej Albert Einstein.

Duet Hahn – Meitner działał dalej. W latach 30., na fali odkrycia neutronu, poświęcili się próbom stworzenia pierwiastka cięższego niż uran. Rok 1933 i dojście Adolfa Hitlera do władzy zastały Lise pogrążoną w pracy do tego stopnia, że postanowiła nie zauważać zwolnień swoich kolegów. Ci z pochodzeniem żydowskim znikali z dnia na dzień. Rezygnowali, wyjeżdżali za granicę. Zamiast protestować, przestała niemal wychodzić z laboratorium. Spędziła tak kolejne sześć lat. „To, że nie wyjechałam natychmiast, było nie tylko głupie, ale i złe” – napisze później. W lipcu 1938 roku nie miała już czasu na zastanawianie się. Za pożyczone od Hahna pieniądze dojechała do granicy holenderskiej. Dał jej też zaręczynowy pierścionek z diamentem swojej matki. „Przekupisz straż graniczną” – tłumaczył. Przeszła ją na piechotę, mając w portfelu dziesięć marek. Znajomi naukowcy pomogli jej przetrwać, ale nie mogli zagwarantować pracy. Ze Sztokholmu doszły wieści, że jest dla niej posada. Tym razem nie wahała się ani chwili.

Nobel, którego nie było

Hahn i Meitner nie dawali za wygraną. Eksperymenty nad bombardowaniem uranu strumieniem neutronów prowadzili niezależnie, a efektami dzielili się w listach. Hahn jako pierwszy miał wymierny rezultat, ale nie potrafił go zinterpretować. Nie było szans, aby mogli razem opublikować wyniki w Niemczech. Hahn wysłał więc swoje wyniki do publikacji, a Meitner i jej siostrzeniec powtórzyli eksperyment i ogłosili go w „Nature” dwa tygodnie później. Świat dowiedział się, że jądro uranu można rozbić na mniejsze części – pierwiastki bar i krypton. Meitner wiedziała też, że to tylko początek. Rozszczepienie jądra atomu było reakcją łańcuchową. Jej potencjał wybuchowy był tyleż wielki co przerażający.

Naukowcy wiedzieli, co może zrobić bomba atomowa, i wiedzieli, że Niemcy mają klucz do technologii jej produkcji. „Dziękuję, ale nie chcę mieć nic wspólnego z żadną bombą” – odpisała Meitner na list z Ameryki. Było to zaproszenie do pracy nad konstrukcją amerykańskiej broni jądrowej w Los Alamos.

„Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii za rok 1944 otrzymuje Otto Hahn za badania nad rozszczepieniem jądra atomu” – ogłosił komitet noblowski w listopadzie 1945 roku. O pracującej za rogiem, w instytucie fizyki, Meitner nikt się nie zająknął. Hahn, internowany w Anglii, o nagrodzie dowiedział się z gazety. Odebrał ją rok później. „Całkowicie mu się należała. To wybitny chemik i do rozszczepienia jądra uranu użył tylko chemicznych metod” – tłumaczyła mediom Lise. Ale ich przyjaźń (biografowie powątpiewają, czy było to coś więcej, Hahn miał żonę) nigdy nie odżyła. Meitner odmówiła powrotu do Niemiec i spędziła kolejne 20 lat w Szwecji. Bywała też w Ameryce, gdzie wykładała na Harvardzie.

Nigdy nie wyszła za mąż. Ostatnie lata życia spędziła w Anglii, gdzie mieszkała większość jej rodziny. Nazwiskiem Lise nazwano pierwiastek chemiczny meitner, asteroid, kratery na Księżycu i Wenus.

Korzystałam z książki „Lise Meitner: The Dawn of the Nuclear Age” Patricii Rife i z monografii „Lise Meitner” Anne Hardy i Lore Sexl.

Tekst pochodzi z archiwalnego numeru „Zwierciadła”.