Od 1929 roku, początku historii Oscarów, wydarzyło się to tylko sześć razy. Dzisiaj był siódmy. Remisy na Oscarach są tak nietypowe, że można je porównać z wygraną w totolotka. Kto zdobył łączoną statuetkę w tym roku?
„Śpiewacy” i „Dwie osoby wymieniające się śliną” to dwa filmy, które otrzymały w tym roku Oscara „na spółkę”. Remis wydarzył się w kategorii najlepszy krótkometrażowy film aktorski.
Nagrodzeni za „Śpiewaków" Sam A. Davis i Jack Piatt podczas przemowy nie kryli zaskoczenia: „Remis, rany, nie sądziliśmy, że to możliwe”. „Obyśmy wszyscy mieli dość odwagi, by dalej śpiewać” – dodali ze wzruszeniem.
Poruszone były też Alexandre Singh i Natalie Musteata, które otrzymały statuetkę za film „Dwie osoby wymieniający się śliną”.
– Dziękujemy Akademii za wsparcie filmu, który jest dziwny i queerowy, a stworzyła go w większości grupa kobiet – powiedziała Musteata.
Najsłynniejszym remisem w historii Oscarów jest ten z 1968 roku. Wówczas Barbra Streisand otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za „Zabawną dziewczynę", a Katharine Hepburn za rolę w filmie „Lew w zimie”. Pierwsza tego typu sytuacja wydarzyła się w 1932 roku – Oscara dla najlepszego aktora dostali wtedy Fredric March za „Dr. Jekyll and Mr. Hyde” oraz Wallace Beery za „The Champ”. Ostatnim razem remis miał miejsce w 2013 roku, kiedy Per Hallberg i Karen Baker Landers otrzymali nagrodę za „Skyfall” ex aequo z Paulem N. J. Ottossonem, który dostał statuetkę za „Wróg numer jeden”.