„Przypadek” Krzysztofa Kieślowskiego to film o wyborach, zbiegach okoliczności i różnych drogach, które może obrać życie. W centrum znajduje się Witek Długosz, którego los zależy od pozornie banalnego zdarzenia – tego, czy zdąży na pociąg do Warszawy. Kieślowski pokazuje trzy możliwe wersje jego przyszłości, a każda z nich prowadzi bohatera w zupełnie innym kierunku.
(Fot. Materiały prasowe)
Witek właśnie kończy studia medyczne, gdy po śmierci ojca postanawia wyjechać do Warszawy. Na dworcu biegnie na pociąg. To właśnie ten moment staje się punktem wyjścia dla całego filmu. Kieślowski powtarza tę samą scenę, za każdym razem pokazując inną konsekwencję decyzji i przypadku.
W pierwszym wariancie Witek zdąża na pociąg i poznaje starszego działacza partyjnego Wernera. Spotkanie prowadzi go w stronę działalności w PZPR i kariery związanej z systemem. W drugiej wersji pociąg odjeżdża bez niego. Na dworcu dochodzi do konfliktu ze służbą kolejową, a Witek trafia na ludzi związanych z opozycją. Jego życie zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Jest jeszcze trzecia możliwość. Witek nie angażuje się ani w działalność partyjną, ani opozycyjną. Wraca na studia, poznaje Olgę i zaczyna spokojniejsze życie u boku żony. Każda z tych dróg prowadzi go w inne miejsce, ale Kieślowski nie sugeruje, że jedna decyzja automatycznie gwarantuje szczęście.
„Przypadek” staje się dzięki temu opowieścią o wolnej woli, przypadku i pytaniu, ile naprawdę zależy od nas.
(Fot. Materiały prasowe)
Witka Długosza zagrał Bogusław Linda, a jego kreacja jest jednym z najważniejszych elementów filmu. Aktor pokazuje bohatera, który w każdej z trzech wersji swojej historii pozostaje tą samą osobą, ale pod wpływem innych ludzi i okoliczności podejmuje zupełnie inne decyzje.
W obsadzie znaleźli się także Tadeusz Łomnicki jako Werner, Zbigniew Zapasiewicz jako Adam oraz Bogusława Pawelec, Marzena Trybała, Jacek Borkowski i Adam Ferency. W filmie pojawiają się również aktorzy, którzy z czasem stali się bardzo ważnymi postaciami polskiego kina.
Za reżyserię i scenariusz odpowiada Krzysztof Kieślowski, zdjęcia zrobił Krzysztof Pakulski, a muzykę skomponował Wojciech Kilar. Twórcy stworzyli film mocno osadzony w realiach PRL-u, ale jego pytania wykraczają daleko poza konkretną epokę.
(Fot. Materiały prasowe)
„Przypadek” powstał w 1981 roku, ale widzowie mogli zobaczyć go dopiero sześć lat później. Film trafił na półkę w okresie, gdy sytuacja polityczna w Polsce stawała się coraz bardziej napięta, a w grudniu 1981 roku wprowadzono stan wojenny. Ostatecznie premiera kinowa odbyła się w styczniu 1987 roku.
Co ciekawe, film miał swoją premierę również w Cannes, ale nie został dopuszczony do konkursu głównego. Według zachowanych informacji dyrektor festiwalu uznał go za zbyt skomplikowany dla szerokiej publiczności.
Film otrzymał również ważne polskie wyróżnienia. Kieślowski zdobył Srebrne Lwy Gdańskie za scenariusz, a Bogusław Linda otrzymał Brązowe Lwy za główną rolę męską. Dziś „Przypadek” pozostaje jednym z tych filmów Kieślowskiego, do których warto wrócić nie tylko ze względu na historię polskiego kina. Jego pytanie jest wciąż aktualne: ile naszych życiowych decyzji naprawdę podejmujemy sami, a ile zależy od momentu, miejsca i ludzi, których przypadkiem spotykamy?
(Fot. Materiały prasowe)
Film możesz obejrzeć na Prime Video.