Powstaje film o legendzie polskiego kina z Marcinem Dorocińskim w roli Zbigniewa Cybulskiego. Projekt nosi tytuł „Jak być kochanym”, co jest oczywistym nawiązaniem do tytułu filmu, w którym tragicznie zmarły aktor wystąpił razem z Barbarą Krafftówną. Na potrzeby projektu Dorociński odtworzył również pamiętną sesję zdjęciową ikony polskiego kina lat 60. autorstwa Tadeusza Rolkego.
Wiemy już, jaka będzie kolejna rola Marcina Dorocińskiego. Aktor, który obecnie święci triumfy jako Stanisław Wokulski w filmowej adaptacji „Lalki”, już niebawem wcieli się w legendę polskiego kina Zbigniewa Cybulskiego. Kinowy film będzie nosić tytuł „Jak być kochanym”, co jest oczywistym nawiązaniem do filmu „Jak być kochaną” (1963), w którym ikona ekranu zagrała razem z Barbarą Krafftówną. Projekt wciąż jest jednak owiany aurą tajemniczość i wiele kluczowych kwestii nadal pozostaje niejasnych.
Czytaj także: 10 filmów z Marcinem Dorocińskim, które warto obejrzeć, zanim znudzi się nam jako Wokulski
Początkowo ogłoszono bowiem, że reżyserem filmu będzie Borys Lankosz, twórca m.in. „Rewersu”, „Ziarna prawdy” i „Ciemno, prawie noc”, jednak w chwili obecnej filmowiec nie jest już związany z projektem i wciąż nie wiadomo, kto ostatecznie stanie za jego kamerą. Wiemy natomiast, że scenariusz odpowiada Anna Świątek, zdjęcia zrealizuje Piotr Sobociński Jr., a fabuła skupi się na spotkaniu Zbigniewa Cybulskiego z Marleną Dietrich we wrocławskim hotelu Monopol, do którego doszło w 1966 r. podczas jednego z ostatnich występów artystki w ramach jej europejskiej trasy koncertowej. Co ciekawe, to ten sam hotel, w którym rozgrywał się „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy z udziałem Cybulskiego.
Obraz trafi na ekrany kin najprawdopodobniej w 2027 r.
(Fot. Mary Evans Picture Librar/Forum)
Na potrzeby projektu Marcin Dorociński wziął również udział w sesji zdjęciowej, w której upodobnił się się do ikony polskiego kina lat 60. Na zdjęciach nie tylko przybiera jednak atrybuty Cybulskiego – ciemne okulary, jasny płaszcz i skórzane rękawiczki – ale przede wszystkim odtwarza jego słynną sesję zdjęciową z 1966 r. autorstwa Tadeusza Rolke. Co ciekawe, sesję Dorocińskiego również zrealizował Rolke, na krótko przez swoją śmiercią. Oryginalny post aktora wraz z fotografiami załączamy poniżej:
„Myślę dziś o nim z niemałym wzruszeniem – o jego charyzmie, legendzie, i o tym, jak bardzo zmienił polskie kino i sposób myślenia o aktorstwie” – mówi Dorociński.
„Miałem niezwykły zaszczyt odtworzyć słynną sesję zdjęciową Cybulskiego z 1966 r. autorstwa Tadeusza Rolke. Za aparatem ponownie stanął Mistrz. Spotkanie z Tadeuszem, praca nad projektem, rozmowy o Cybulskim, fotografii, kinie – to było coś znacznie więcej dla nas niż tylko zdjęcia, niż stanięcie przed aparatem i naciśnięcie migawki” – dodaje.
Zbigniew Cybulski uznawany jest za jednego z najwybitniejszych aktorów powojennego kina. Zagrał w takich filmach, jak „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy, „Pociąg” Jerzego Kawalerowicza, „Ósmy dzień tygodnia” Aleksandra Forda, a także „Jak być kochaną” i „Rękopis znaleziony w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa. Charakterystyczne postaci, nowatorski sposób gry i specyficzny styl ubioru sprawiły, że zyskał status aktora kultowego, który do dziś wzbudza ogromne zainteresowanie. Jego kariera została jednak przerwana przedwcześnie tragicznym wypadkiem na torach – Cybulski zmarł 8 stycznia 1967 r. w wyniku obrażeń po potrąceniu przez odjeżdżający pociąg, do którego próbował wskoczyć na stacji we Wrocławiu. Miał wówczas zaledwie 39 lat. Pośmiertnie przyznano mu Super Złotą Kaczkę dla najlepszego aktora w historii polskiego kina. Dziś, 60 lat po jego śmierci, Cybulski wciąż uznawany jest za ikonę powojennej kinematografii polskiej.