Fani nordyckich kryminałów czekali na ten moment bardzo długo. „Kasztanowy ludzik”, jeden z najmocniejszych thrillerów ostatnich lat, wrócił na Netflix z drugim sezonem i niemal natychmiast znalazł się wśród najchętniej oglądanych seriali platformy. Produkcja, która pięć lat temu zdobyła widzów mrocznym klimatem i niepokojącą historią, ponownie przyciąga przed ekrany tysiące osób.
Nowy sezon zatytułowany „Kasztanowy ludzik: Zabawa w chowanego” rozwija historię detektywów Nai Thulin i Marka Hessa. Tym razem śledczy próbują schwytać zabójcę, który zmusza swoje ofiary do udziału w przerażającej wersji dziecięcej zabawy w chowanego. Wszystko zaczyna się od zaginięcia samotnej matki w Kopenhadze. Kobieta zostawia po sobie telefon z tajemniczymi wiadomościami inspirowanymi nordycką rymowanką dla dzieci. Szybko okazuje się, że sprawa może mieć związek z niewyjaśnionym zaginięciem nastolatki sprzed lat.
Czytaj także: Skandynawskie seriale kryminalne Netflixa, które zmrożą krew w żyłach nie tylko w lutowe wieczory
Twórcy nie rezygnują z tego, co widzowie pokochali w pierwszym sezonie: dusznej atmosfery, emocjonalnego napięcia i brutalnej tajemnicy, która odsłania najmroczniejsze strony ludzkiej natury. Na ekran wracają Danica Curcic jako Naia Thulin oraz Mikkel Boe Følsgaard w roli Marka Hessa. W obsadzie ponownie pojawiają się także Katinka Lærke Petersen oraz Sofie Gråbøl, doskonale znana fanom skandynawskich seriali z kultowego „Dochodzenia”. Scenariusz napisali showrunnerzy pierwszego sezonu: Dorte W. Høgh („Dicte”) oraz Emilie Lebech Kaae („Rząd”). Reżyserami sześciu odcinków są Roni Ezra („Elves”) i Milad Alami („Bullshit”).
Kadr z serialu „Kasztanowy ludzik” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Kadr z serialu „Kasztanowy ludzik” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Pierwszy sezon „Kasztanowego ludzika” był jednym z największych europejskich sukcesów Netflixa i wciąż pozostaje jednym z najwyżej ocenianych seriali Netflixa z szokującymi zwrotami akcji. Historia seryjnego mordercy zostawiającego przy ofiarach figurki z kasztanów zdobyła ogromną popularność także w Polsce. Nic więc dziwnego, że powrót serialu po kilkuletniej przerwie wywołał tak duże zainteresowanie. Nowa odsłona liczy sześć odcinków i została oparta na drugiej powieści Sørena Sveistrupa, autora bestsellerowego cyklu.
Widzowie już podkreślają, że serial utrzymał poziom pierwszej części, a atmosfera jest jeszcze bardziej niepokojąca niż wcześniej. Jeśli więc szukacie serialu, który wciąga od pierwszych minut i nie pozwala oderwać się od ekranu, „Kasztanowy ludzik” może okazać się perfekcyjnym wyborem.
Kadr z serialu „Kasztanowy ludzik” (Fot. materiały prasowe Netflix)