Mają w sobie wiele czaru, potrafią uwodzić, dość szybko wchodzą w związki i wydają się zaangażowane, ale… pewnego dnia mogą zniknąć bez słowa. Są bowiem wewnętrznie niezależne. Nawet kiedy wygląda, że dają się kontrolować, przychodzi moment, że i tak zawalczą, żeby żyć po swojemu i na pierwszym miejscu postawią własny interes. Kto z zodiaku rozpływa się w sinej dali?
Dla Bliźniąt kontaktowanie się z drugim człowiekiem i wchodzenie w interakcje jest naturalną zdolnością. Rodzą się z łatwością relacyjną. Potrafią niemal błyskawicznie zaangażować się w związek, urzekając swoim urokiem, lekkością bytu i tym, że nie komplikują życia. Potrafią uwieść w ten sposób, ale głębsza prawda o niektórych Bliźniętach jest taka, że ich uczucia są powierzchowne, a zaangażowanie może być podszyte wyrachowaniem. Dlatego odejście bez znaków ostrzegawczych jest w ich stylu. Trudno to przewidzieć, bo Bliźnięta są bystre i potrafią manipulować oraz tak rozgrywać różne sytuacje, żeby to im było wygodnie. Ale robią to w białych rękawiczkach. Na relacje patrzą chłodno, nie rozpamiętują, nie analizują za bardzo, sprawiają wrażenie wyluzowanych, doskonale adaptujących się, ale jest w nich sporo bezwzględności, a na pewno obojętności. Po prostu nie są zainteresowane. Dlatego pozostawienie kogoś, z kim żyły i tworzyły relację, nie stanowi dla nich większego problemu. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że są kapryśne, niestabilne i maksymalnie zmienne. Za chwilę znajdą sobie kogoś nowego.
Najważniejsza cechą Wodnika jest dominanta umysłu. Patrzy na świat, a także wchodzi w relacje przede wszystkim przez jego pryzmat. Dzięki temu rozwiązuje problemy w optymalny i elastyczny sposób, ale tak, by życie toczyło się zgodnie z pragnieniami jego, a nie innych. Sprawiając wrażenie przyjacielskiego i pomocnego, tak naprawdę trzyma kontrolę i zachowuje trzeźwe myślenie o związku. Najważniejszą wartością w życiu Wodnika jest jego wolność – życie niezależnie od nikogo. Dlatego właśnie może rozpłynąć się niczym kamfora w dowolnym momencie. Jest samowystarczalny i woli polegać na sobie w dążeniu do własnego szczęścia, które zawsze jest dla niego priorytetowe. Jego władcą jest Uran – planeta indywidualizmu, co sprawia, że Wodnik stawia na siebie, a potrzeba bliskości większość przedstawicieli tego znaku ogóle go nie definiuje. Wśród Wodników znajdziemy też narcyzów. W obliczu przeciwności losu Wodnik zachowuje spokój i opanowanie – głównie dlatego, że nie czuje zbyt wiele, jest racjonalny i surowy, co można pomylić z siłą i odpornością psychiczną. To nie jest człowiek opoka. Kiedy zechce odejść, nie waha się ani chwili.
Dłuższa znajomość z niektórymi Rybami może doprowadzić do konkluzji, że to oszustki. Otoczone aurą subtelności, w mig wyczuwające intencje i emocje innych wydają się najlepszymi kandydatkami do romantycznej relacji. Oddane, uległe, wręcz poświęcające się nie tracą jednak z radaru własnego interesu. Z natury są zależne i bierne w działaniu, więc drugi człowiek jest im potrzebny do przetrwania, a nawet więcej – do zapewnienia im godnego i wygodnego życia. Mają własne plany i nie tak łatwo tracą subiektywność. Jeśli relacja je rozczarowuje, potrafią natychmiast dokonać zmian na własną korzyść. Nagle okazuje się, że ich poświęcanie się oraz dobroć mają swój kres. Jakość ich znaku jest zmienna, a patronem jest duchowy i iluzoryczny Neptun, dzięki któremu potrafią zniknąć nagle jak mgła. Ryby mają duże zaufanie do życia – żyją w przekonaniu, że mogą brać, więc szybko znajdują kolejnego dawcę. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że eteryczne Ryby świetnie sobie radzą i są cwane. Przy tym zaskakująco nieprzewidywalne i w jednej chwili porzucające kogoś, kto jeszcze przed chwilą był dla nich całym światem.