Nie każda nowość trafiająca na rynek ma potencjał, by narobić szumu. Ale wybrane przez nas projekty polskich marek mają w sobie „to coś”. Wróżymy im świetlaną przyszłość i szybkie osiągniecie statusu „wyprzedane”. Zerknijcie, zanim zrobi się o nich naprawdę głośno.
Poniżej autorska selekcja ubrań i dodatków z najnowszych kolekcji polskich marek, które zwróciły naszą uwagę formą, wzorem, materiałem lub potencjałem stylizacyjnym. To projekty osadzone w aktualnych trendach, ale na tyle uniwersalne, by nie zestarzeć się wraz z końcem sezonu. Zaczynamy!
(Fot. Materiały prasowe)
Viralowej bandany od LEBRAND nikomu nie trzeba przedstawiać. Po rozkochaniu w sobie najbardziej stylowych dziewczyn z branży, pojawiła się w sprzedaży w kilku nowych wersjach kolorystycznych: między innymi w czekoladowym brązie, chabrowo-kobaltowej niebieskości, groszkowej zieleni i gołębiej szarości. Teraz do nowości dołącza apaszka nie w innym kolorze, a o innym składzie. Jedwabna, ręcznie wykończona chusta w rozmiarze L już stała się obsesją redaktorek mody.
(Fot. Materiały prasowe)
Kolejna pozycja redakcyjnego zestawienia? W rolach głównych w pełni zabudowany przód ze stójką oraz pięknie odkryte plecy – elegancja i klasyka stylizacyjnej zmysłowości w jednym. Połączenia tego rodzaju to jedna z tych formuł, które Undress Code opanowało do perfekcji i do których wraca konsekwentnie, ale bez nudy. Mamy przeczucie, że nowe w ofercie body Reverie dołączy do uwielbianych przez gwiazdy i influencerki bestsellerów marki. Uszyte z miękkiego tencelu, sprawiającego wrażenie drugiej skóry, zapewnia pełen komfort noszenia – od rana do nocy. Albo odwrotnie…
(Fot. Materiały prasowe)
Kraciasta koszula marki założonej przez Agnieszkę Balbierz to trafiona odpowiedź na powracającą estetykę grunge’u lat 90., która zostaje z nami na dłużej. Jak wkomponować ją w codzienne zestawy? Instagramowy profil Bohemi Soul to solidna baza inspiracji: gotowe rozwiązania do skopiowania 1:1 albo punkt wyjścia do własnych interpretacji. My koszulę Chelsea Plaid najchętniej nosiłybyśmy przewiązaną na biodrach do błękitnych jeansów i oversize’owych pulowerów osadzonych w stonowanej palecie barw podstawowych.
(Fot. Materiały prasowe)
Architektoniczne toczki to najbardziej zaskakujący comeback ostatnich miesięcy. Powrócił jako wyraz zainteresowania fasonami z połowy XX wieku, kiedy to wiodącymi ikonami stylu były Jackie O i Audrey Hepburn – zadeklarowane miłośniczki kapeluszy typu pillbox. Dziś Altuzarra zestawia je z futrami i lakierowanymi kurtkami, w Chloé nabierają one romantyzmu, a u Luizy Kubiś w Monday Artwork nowoczesnego charakteru i struktury. Moherowy toczek Mia Burgundy to klasa sama w sobie.
(Fot. Materiały prasowe)
Lista oczekujących na marynarkę Amber powstała na kilka tygodni przed jej oficjalną premierą. Podczas prezentacji nowości zorganizowanej dla prasy okazała się najchętniej mierzonym projektem z całej kolekcji. Ma w sobie zarówno dziewczęcy urok wpisany w DNA Madelle, jak i modowy pazur, który – zgodnie z tym, co zapowiada Magdalena Magnon, projektantka i właścicielka – określa nowe kierunki rozwoju marki. Znaki szczególne? Wcięcie w talii, brak klap i kołnierza, zaokrąglone brzegi oraz wyjątkowy rękaw o lekko wypukłej linii.
Czytaj też: 3 trendy, które oficjalnie przestają być modne w 2026 roku (i ich lepsze wersje)
(Fot. Materiały prasowe)
Mamy nadzieję, że masełkowy odcień koloru żółtego, który zdefiniował modę minionego lata, nadal ma miejsce w waszych sercach (i w waszych szafach). Pozostaje on bowiem na topie, choć w nieco innej, dostosowanej do pogody za oknem wersji. Zimą nosimy go na sztucznych futrach, swetrach, kapeluszach, a przede pierzastych dodatkach, takich jak kołnierzyk z miękkiej wełnianej włóczki od Le Petit Trou. W momencie pisania tego artykułu ma niestety status „brak na stanie”, ale warto mieć go na oku. Wystarczy zapisać się na odpowiednie powiadomienia. To zdecydowanie nasz ulubiony sposób na podkręcenie stylizacji w 2026 roku.
(Fot. Materiały prasowe)
Nie dajcie sobie wmówić, że lansowane od kilku sezonów przezroczystości odchodzą do lamusa. Nic bardziej mylnego! Gładkie prześwitujące tiule i organzy zamienimy jednak na bardziej wyraziste, grubo tkane koronki. Nylonowy top Gilda z metką Affair to doskonały przykład. Świetnie odnajdzie się w towarzystwie jeansów, ale nie tylko. Kilka drobnych zabiegów stylizacyjnych uczyni go doskonałą bazą bardziej eleganckich, wieczorowych stylizacji. Do noszenia solo albo pod luźnym T-shirtem.