1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Te ubrania i dodatki z nowych kolekcji polskich marek mają potencjał, by stać się hitem 2026 roku. Warto mieć je na radarze

Te ubrania i dodatki z nowych kolekcji polskich marek mają potencjał, by stać się hitem 2026 roku. Warto mieć je na radarze

(Fot. Materiały prasowe)
(Fot. Materiały prasowe)
Nie każda nowość trafiająca na rynek ma potencjał, by narobić szumu. Ale wybrane przez nas projekty polskich marek mają w sobie „to coś”. Wróżymy im świetlaną przyszłość i szybkie osiągniecie statusu „wyprzedane”. Zerknijcie, zanim zrobi się o nich naprawdę głośno.

Poniżej autorska selekcja ubrań i dodatków z najnowszych kolekcji polskich marek, które zwróciły naszą uwagę formą, wzorem, materiałem lub potencjałem stylizacyjnym. To projekty osadzone w aktualnych trendach, ale na tyle uniwersalne, by nie zestarzeć się wraz z końcem sezonu. Zaczynamy!

Jedwabna apaszka LEBRAND

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Viralowej bandany od LEBRAND nikomu nie trzeba przedstawiać. Po rozkochaniu w sobie najbardziej stylowych dziewczyn z branży, pojawiła się w sprzedaży w kilku nowych wersjach kolorystycznych: między innymi w czekoladowym brązie, chabrowo-kobaltowej niebieskości, groszkowej zieleni i gołębiej szarości. Teraz do nowości dołącza apaszka nie w innym kolorze, a o innym składzie. Jedwabna, ręcznie wykończona chusta w rozmiarze L już stała się obsesją redaktorek mody.

Body Reverie, Undress Code

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Kolejna pozycja redakcyjnego zestawienia? W rolach głównych w pełni zabudowany przód ze stójką oraz pięknie odkryte plecy – elegancja i klasyka stylizacyjnej zmysłowości w jednym. Połączenia tego rodzaju to jedna z tych formuł, które Undress Code opanowało do perfekcji i do których wraca konsekwentnie, ale bez nudy. Mamy przeczucie, że nowe w ofercie body Reverie dołączy do uwielbianych przez gwiazdy i influencerki bestsellerów marki. Uszyte z miękkiego tencelu, sprawiającego wrażenie drugiej skóry, zapewnia pełen komfort noszenia – od rana do nocy. Albo odwrotnie…

Koszula Chelsea Plaid, Bohemi Soul

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Kraciasta koszula marki założonej przez Agnieszkę Balbierz to trafiona odpowiedź na powracającą estetykę grunge’u lat 90., która zostaje z nami na dłużej. Jak wkomponować ją w codzienne zestawy? Instagramowy profil Bohemi Soul to solidna baza inspiracji: gotowe rozwiązania do skopiowania 1:1 albo punkt wyjścia do własnych interpretacji. My koszulę Chelsea Plaid najchętniej nosiłybyśmy przewiązaną na biodrach do błękitnych jeansów i oversize’owych pulowerów osadzonych w stonowanej palecie barw podstawowych.

Moherowy kapelusz Mia Burgundy, Monday Artwork

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Architektoniczne toczki to najbardziej zaskakujący comeback ostatnich miesięcy. Powrócił jako wyraz zainteresowania fasonami z połowy XX wieku, kiedy to wiodącymi ikonami stylu były Jackie O i Audrey Hepburn – zadeklarowane miłośniczki kapeluszy typu pillbox. Dziś Altuzarra zestawia je z futrami i lakierowanymi kurtkami, w Chloé nabierają one romantyzmu, a u Luizy Kubiś w Monday Artwork nowoczesnego charakteru i struktury. Moherowy toczek Mia Burgundy to klasa sama w sobie.

Marynarka Amber, Madelle

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Lista oczekujących na marynarkę Amber powstała na kilka tygodni przed jej oficjalną premierą. Podczas prezentacji nowości zorganizowanej dla prasy okazała się najchętniej mierzonym projektem z całej kolekcji. Ma w sobie zarówno dziewczęcy urok wpisany w DNA Madelle, jak i modowy pazur, który – zgodnie z tym, co zapowiada Magdalena Magnon, projektantka i właścicielka – określa nowe kierunki rozwoju marki. Znaki szczególne? Wcięcie w talii, brak klap i kołnierza, zaokrąglone brzegi oraz wyjątkowy rękaw o lekko wypukłej linii.

Czytaj też: 3 trendy, które oficjalnie przestają być modne w 2026 roku (i ich lepsze wersje)

Kołnierzyk z wełnianej włóczki, Le Petit Trou

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Mamy nadzieję, że masełkowy odcień koloru żółtego, który zdefiniował modę minionego lata, nadal ma miejsce w waszych sercach (i w waszych szafach). Pozostaje on bowiem na topie, choć w nieco innej, dostosowanej do pogody za oknem wersji. Zimą nosimy go na sztucznych futrach, swetrach, kapeluszach, a przede pierzastych dodatkach, takich jak kołnierzyk z miękkiej wełnianej włóczki od Le Petit Trou. W momencie pisania tego artykułu ma niestety status „brak na stanie”, ale warto mieć go na oku. Wystarczy zapisać się na odpowiednie powiadomienia. To zdecydowanie nasz ulubiony sposób na podkręcenie stylizacji w 2026 roku.

Top Gilda, Affair

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Nie dajcie sobie wmówić, że lansowane od kilku sezonów przezroczystości odchodzą do lamusa. Nic bardziej mylnego! Gładkie prześwitujące tiule i organzy zamienimy jednak na bardziej wyraziste, grubo tkane koronki. Nylonowy top Gilda z metką Affair to doskonały przykład. Świetnie odnajdzie się w towarzystwie jeansów, ale nie tylko. Kilka drobnych zabiegów stylizacyjnych uczyni go doskonałą bazą bardziej eleganckich, wieczorowych stylizacji. Do noszenia solo albo pod luźnym T-shirtem.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE