Aleksandra Nowakowska - Ranking najbardziej niedostępnych emocjonalnie znaków zodiaku
00:00
Jak rozszyfrować mechanizmy obronne ukryte za murem milczenia, potokiem słów lub nagłymi ucieczkami? Te 6 znaków zodiaku są na tyle niedostępne emocjonalnie, że zbliżenie do nich wymaga przejścia wielu testów oraz czasu. Do kogo najtrudniej się zbliżyć?
Koziorożec to niekwestionowany król niedostępności. Jest ziemskim znakiem należącym do żywiołu ziemi rządzonym przez Saturna – planetę struktur, granic i ograniczeń, i to już dużo mówi o jego emocjonalności, plasując go na pierwszym miejscu tego rankingu. Dla niego emocje – z natury niekontrolowane – są synonimem zagrożenia i chaosu, którego nienawidzi. Otworzenie się przed kimś oznacza dla niego wpuszczenie intruza do wewnętrznej strefy bezpieczeństwa. Koziorożec urodził się po to, by nieustannie kalkulować ryzyko – jego rozumowanie przebiega w ten sposób: w jeśli zaangażuję się emocjonalnie, a ta relacja runie, ucierpi moja stabilizacja i stracę to, co zainwestowałem.
Niedostępność jest wpisana w jego naturę – Koziorożec nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia ani w powierzchowne deklaracje oparte na nietrwałych emocjach. Jego chłód i ścisły, tabelkowy umysł to filtr, przez który wpuszcza do swojego świata tych, którzy przejdą przez wieloetapowy test lojalności i rzetelności. Za tą saturniczną tarczą często kryje się jednak głęboka uczuciowość. Z wiekiem bowiem Koziorożec zrzuca swój pancerz. Kiedy osiągnie już sukces materialny i poczuje się z tym komfortowo, potrafi otworzyć się na własną uczuciowość, zmysłowość i niespotykaną wcześniej lekkość. Okazuje się najbardziej opiekuńczym partnerem, na którym można bezpiecznie się oprzeć.
Wodnik bywa mylnie brany za duszę towarzystwa, ponieważ jest z natury społeczny. To pewien paradoks, bo Wodnik – znak powietrzny rządzony przez Urana – potrafi szczerze kochać ludzkość, angażować się w globalne idee, ratowanie świata i walkę z niesprawiedliwością, ale paraliżuje go bliskość z jednym człowiekiem tu i teraz. Można zauważyć, że kiedy rozmowa schodzi na zbyt głębokie tory, Wodnik skrywa się za ironią, cynicznym poczuciem humoru, teoretyzowaniem, a gdy „grozi” mu bliskość – ulatnia się w sekundę niczym kamfora. Dopuszcza do siebie jedynie partnerów, z którymi ma porozumienie intelektualne.
Gdy relacja zaczyna się zacieśniać, Wodnik odsuwa się i zaczyna podchodzić do uczuć tak, jakby były równaniem matematycznym a w koncu zamyka się w swojej samotnej wieży. Jego niedostępność emocjonalna wynika z analizowania uczuć – on nie czuje, on myśli, że czuje. Zalewany pretensjami lub – co gorsza – emocjami i dramatyzmem, odcina kontakt z chirurgiczną, uraniczną precyzją. Wodnik panicznie boi się emocjonalnego uwięzienia i ludzkich zależności, bo to oznacza dla niego utratę wolności. Dla niego wejście w prawdziwy kontakt z drugim człowiekiem oznacza rezygnację z własnej unikalności i niezależności, on się lęka, że relacja go „wchłonie” i ujednolici. Żyć w jako takiej bliskości z Wodnikem może jedynie ktoś, kto równie jak on kocha wolność osobistą.
Niedostępność emocjonalna Skorpiona ma zupełnie inne podłoże niż Koziorożca czy Wodnika – podobnie może wydawać się zdystansowany, ale pod tą lodową warstwą kryje się parzący ogień. Skorpion jest znakiem wodnym rządzonym przez Plutona – ma więc wrodzony syndrom detektywa. Zanim pokaże swoją bezbronność i wrażliwość, musi prześwietlić na wylot intencje człowieka, który się do niego zbliża. Jest nieufny, podejrzliwy i nie istnieje taka możliwość, żeby nie wyczuł fałszywych nut. Zanim wpuści kogoś do swojej intymnej strefy, podda tę osobę serii psychologicznych testów. Nie zbliża się zanadto, by badać spójność słów, szukać ukrytych motywów, wyeliminować chytrość i powierzchowność (bo tych cech nie toleruje). Skorpion bowiem żąda zbliżenia absolutnego, prawdy bez retuszu i totalnego zaangażowania. Półśrodki i gierki po prostu go nudzą.
Jego niedostępność to mechanizm obronny przed „małą śmiercią”, jaką jest dla niego zdrada lub odkrycie swoich uczuć przed niewłaściwą osobą. Kiedy testy wypadną celująco, Skorpion rozpuszcza lodową powłokę, by oferować lojalność, pasję i bliskość najwyższej próby i jest to pakt ostateczny. Bo jeśli jego zaufanie zostanie zawiedzione chociaż raz, ukaże się prawdziwe oblicze Skorpiona – bezkompromisowe! Relacja zostanie bezpowrotnie zmiażdżona a zemsta dokonana.
Powietrzne Bliźnięta, rządzone przez Merkurego, to tak naprawdę niesamowicie powierzchowny znaku. Wokół nich roztacza się pozorna aura otwartości, bo bez przerwy mówią, żartują i flirtują. Ale to coś w rodzaju kamuflażu – potok słów ma sprawić, żeby nikt nie zdołał dotknąć ich prawdziwych emocji. Niedostępność Bliźniąt jest sprytna. Podczas gdy Koziorożec milczy, Skorpion mrozi spojrzeniem, Panna robi bezlitosny audyt, a Wodnik się ulatnia, Bliźnięta robią wokół siebie mnóstwo szumu. Kiedy ktoś się odważy nie zwracać na to uwagi i jednak zbliżyć się do nich, one zamiast czuć, zaczynają rzucać anegdotami lub zmienia temat na plotki i inne lifestylowe powierzchowności. Mistrzynie small talku.
Bliźnięta panicznie boją się gęstych i skomplikowanych stanów psychicznych, bo mają utrudniony kontakt ze swoimi uczuciami, dlatego są obojętne wobec tego, co czują inni. Po co więc im bliskość? Gdy w relacji pojawia się kryzys, wymagania, łzy czy wymagania stałości. Bliźnięta uciekają w nowe towarzystwo, setki powiadomień w telefonie lub po prostu nagle wyjeżdżają. U podstaw tej niedostępności leży strach przed odrzuceniem. Bliźnięta doskonale wiedzą, że ich natura jest dwoista i pełna sprzeczności. Boją się, że jeśli zdejmą swoją wesołą maskę świat zobaczy ich zagubioną i samotną twarz, to zawsze są pomiędzy, rzadko tu i teraz, gdzie obok jest drugi człowiek.
Ryby na pierwszy rzut oka to najbardziej współczujące i otwarte na bliskość osoby na świecie, ale to często tylko pozory. Jako znak wodny, rządzony przez mglistego Neptuna, noszą w sobie mechanizm ucieczki przed rzeczywistością. A ona przecież ukazuje się w prawdziwych relacjach. Niedostępność emocjonalna Ryb jest zwodnicza, ponieważ wydają się uosobieniem empatii i czułości, tymczasem ich psychika przypomina ocean bez dna – są przebodźcowane emocjami całego świata. Kiedy relacja zaczyna wymagać realnego zaangażowania, dojrzałości i konfrontacji z prozą życia, Ryby uruchamiają swój mechanizm obronny: eskapizm. Zamiast wejść w autentyczny, bliski dialog tu i teraz, odpływają w swój wewnętrzny, wyidealizowany świat fantazji, snów i neptunicznej mgły. Niby fizycznie są, bo trudno im odejść, ale mentalnie i emocjonalnie ich nie ma.
Ta nieuchwytność sprawia, że kontakt z ich prawdziwym „ja” graniczy z cudem. Co gorsza – znikają z radarów dokładnie wtedy, kiedy najbardziej są drugiej osobie potrzebne, co bywa szokiem. Ryby potrafią słuchać, płakać nad cudzym nieszczęściem i dawać pozorne poczucie głębokiej fuzji. Często stosują emocjonalny kamuflaż – dają partnerowi to, co chce zobaczyć, a kiedy próbujesz uchwycić ich autentyczne emocje, zapadasz się w ruchome piaski a Ryby się wymykają.
Panna często bywa niedostępna emocjonalnie za sprawą wysokiej poprzeczki, którą stawia sobie i innym. Jako analityczny i konkretny znak ziemski i podopieczna Merkurego w jego głębokiej psychologicznej odsłonie (zupełnie innej niż w przypadku Bliźniąt), Panna nie znosi: powierzchowności i ludzi, którzy rzucają słowa na wiatr, są niechlujni, mało bystrzy i nie wykazują się zmysłem estetycznym, a to tylko niewielka część jej żelaznej listy. Drugie imię Panny to skuteczność, więc ona nie ma zamiaru marnować energii na relacje, które nie rokują.
Zanim otworzy swoje lojalne i pomocne serce, musi ułożyć sobie drugiego człowieka w głowie jako uporządkowany element swojego świata. Kiedy w relacji – co jest nieuniknione – pojawiają się silne, gwałtowne emocje, jej układ nerwowy odczytuje to jako zagrożenie. Zamiast po prostu przeżyć swoje uczucia natychmiast ucieka w intelektualizację – szuka racjonalnych wyjaśnień, ale na dłuższą metę się jej to nie udaje, ponieważ jest znakiem jakości zmiennej – w środku jest jak galaretka i choć stara się tego nie pokazywać - jest psychicznie krucha. Chroni się, więc jedynie słowa i puste obietnice na nią nie działają – ona bada rzetelność i czyny, bo musi siebie ochronić. W relacji z Panną partner można się poczuć jak podczas audytu – chłodno punktuje błędy, analizuje zachowania i trzyma dystans pod osłoną wiecznej zajętości. Praca chroni ją przed bezbronnością wynikającą z bliskości. Odpuszcza, kiedy przekonuje się, że druga strona wnosi do jej życia czystą strukturę, a nie emocjonalny wampiryzm.