1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Materiał partnera
  4. >
  5. Stań do walki – dołącz do #foodwastefight i ograniczaj marnowanie jedzenia dzięki aplikacji!

Stań do walki – dołącz do #foodwastefight i ograniczaj marnowanie jedzenia dzięki aplikacji!

To od naszych decyzji w dużej mierze zależy ilość jedzenia, które marnuje się w sklepach i restauracjach. (Fot. materiały partnera)
To od naszych decyzji w dużej mierze zależy ilość jedzenia, które marnuje się w sklepach i restauracjach. (Fot. materiały partnera)
Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek wyrzucić jedzenie? Niestety, pewnie tak. Każdego roku wyrzucamy w naszym kraju aż 9 milionów ton żywności. Przeciętna polska rodzina wydaje w tym czasie aż 2500 zł wyłącznie na produkty spożywcze, które później trafią do kosza! Tracą na tym nie tylko nasze portfele, lecz także środowisko, bo aż 8 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla to skutek marnowania żywności. W jaki sposób już dziś skończyć z tym destrukcyjnym procederem i zacząć oszczędzać? Jest na to coraz więcej sposobów!

Walka z marnowaniem żywności to tak naprawdę walka z wieloletnimi przyzwyczajeniami, którą w nieoceniony sposób mogą wspierać nowoczesne rozwiązania. Najważniejsze jest to, że zmiany nie dotyczą tylko pojedynczych konsumentów, lecz całej branży jedzeniowej. Dokonując przemyślanych zakupów, a także starannie planując tygodniowy jadłospis, możesz praktycznie całkowicie ograniczyć niepotrzebne nadwyżki, ale warto pójść o krok dalej.

Oto trzy sposoby, poprzez które możesz w pełni zaangażować się w ideę #foodwastefight.

Dołącz do Too Good To Go – międzynarodowego ruchu walczącego z marnowaniem jedzenia i... najedz się do syta

Too Good To Go to działająca w 15 krajach świata i gromadząca 22 miliony użytkowników społeczność, która na co dzień przyczynia się do walki z marnowaniem jedzenia. Włączenie się w tę walkę jest naprawdę proste, a jednocześnie dzięki temu zyskasz pyszne posiłki z doskonałych restauracji w bardzo atrakcyjnych cenach. Wystarczy zainstalować aplikację Too Good To Go, aby zyskać natychmiastowy dostęp do dań oferowanych przez lokale gastronomiczne, które dołączyły do programu.

Każdy towar jest w stanie znaleźć swojego kupca, zwłaszcza gdy ma doskonałą jakość. Mają ją właśnie paczki niespodzianki z Too Good To Go! Dzięki aplikacji możesz zamawiać pyszne i pełnowartościowe dania z lokalnych restauracji, barów i kawiarni, które także dołączyły do akcji. Jedzenie nie zdąży się zmarnować, a ty włączysz się w globalnych ruch walki z marnowaniem żywności.

Sushi, pyszny deser, dania wegańskie, kuchnia meksykańska? Wybieraj to, co lubisz i odkrywaj nowe smaki w dobrej cenie! To jeden z najlepszych sposobów, by żyć eko i w pełni zaangażować się w ideę #foodwastefight.

Wybieraj żywność z krótkim terminem ważności, by uchronić się przed marnowaniem jedzenia

Wiele żywności marnuje się przez nieświadomość konsumentów. Czy wiesz, że data podana przy „najlepiej spożyć przed” wcale nie oznacza, że po jej przekroczeniu produkty będą zepsute? Jest to okres ich minimalnej trwałości, czyli czas, do którego zachowują pełnię swoich wartości odżywczych – dlatego, nawet jeśli data podana na opakowaniu się zbliża, śmiało możesz wybrać taki produkt.

Z kolei termin przydatności do spożycia oznacza, że należy wykorzystać dany produkt przed upływem tej daty, później nie nadaje się on do spożycia. Krótka data ważności nie powinna nas jednak zniechęcać – często świadczy ona o świeżości i dobrej jakości jedzenia. Z łatwością znajdziesz je na sklepowych półkach w dobrych cenach.

Wspieraj potrzebujących, nie marnując jedzenia

Propagując ideę #foodwastefight, możesz również wspierać potrzebujących. Ogromne zmiany na tym polu w naszym kraju przyniosła zeszłoroczna ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. W jej myśl sklepy są zobowiązane do oddawania nadwyżki żywności organizacjom pozarządowym, na czym korzystają wszyscy potrzebujący oraz planeta.

Dzięki Too Good To Go można również wesprzeć Bank Żywności, kupując charytatywny voucher, który w całości zasila działalność Banków. Dzięki temu ty też możesz dołożyć swoją cegiełkę w pomaganiu tym najbardziej potrzebującym!

Zajadając się zawartością jednej z paczek niespodzianek, pomyśl o potrzebujących i planecie, która nas żywi. Właśnie udało ci się zrobić dobry uczynek!

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Nie tylko w Dzień Ziemi. 20 codziennych nawyków, które ratują naszą planetę

Przyszłość Ziemi zależy tylko od nas, budujmy ją z miłością, małymi krokami. (Fot. iStock)
Przyszłość Ziemi zależy tylko od nas, budujmy ją z miłością, małymi krokami. (Fot. iStock)
22 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Ziemi, czyli najważniejsze święto naszej planety. My jednak jesteśmy zdania, że świętowanie raz w roku to zdecydowanie za mało. Co powiecie na to, by robić małe święto Ziemi codziennie? Przedstawiamy 20 małych kroków, dzięki którym możemy pielęgnować naszą Matkę Ziemię na co dzień.

 

Historia Dnia Ziemi zaczęła się pod koniec lat 60. w Stanach Zjednoczonych - wtedy, gdy rozkwitał ruch hipisów, trwały szalone lata Janis Joplin i Jimiego Hendrixa, a USA od kilku lat były ogarnięte protestami przeciwko wojnie w Wietnamie. Kwestie związane z ekologią nie były wtedy tematem doniesień prasowych, ludzie nie interesowali się ochroną środowiska, samochody spalały ogromne ilości paliwa, a smród z fabryk uchodził za zapach dobrobytu.

Stan środowiska zaniepokoił jednak jednego człowieka, Gaylorda Nelsona, który postanowił wziąć ekologiczne sprawy naszej planety w swoje ręce. W styczniu 1969 roku był świadkiem największej katastrofy ekologicznej w Stanach Zjednoczonych - wycieku oleju do oceanu u wybrzeża Santa Barbara. Wyciek ten doprowadził do zniszczenia środowiska na długie lata oraz śmierci tysięcy ptaków, delfinów i innych zwierząt morskich. Gaylord Nelson stworzył więc ruch edukacyjny w celu ochrony środowiska, a już 22 kwietnia 1970 roku około 20 milionów Amerykanów wyszło na ulice miast po to, by pokazać, że chcą razem walczyć o zdrowe i zrównoważone środowisko. Tak wyglądał pierwszy w historii Dzień Ziemi.

Święto Ziemi jest więc obchodzone od 51 lat, a do zapoczątkowanych przez Stany Zjednoczone obchodów z biegiem lat dołączały kolejne państwa na całym świecie. Co roku, podczas Międzynarodowego Dnia Ziemi, cały świat mobilizuje się do podjęcia najważniejszych zmian w celu walki o dobrą, ekologiczną przyszłość naszej planety. My chciałybyśmy zachęcić do podejmowania takiej walki codziennie - nie na ogromną, światową skalę - a raczej maleńką, domową, osobistą, a jakże ważną. Proponujemy 20 prostych kroków, dzięki którym możemy pielęgnować naszą Matkę Ziemię na co dzień. Bo żeby zrobić coś wielkiego, trzeba zacząć od najmniejszych nawyków.

  1. Oszczędzaj prąd - stare żarówki wymień na LED-y, nie zapalaj niepotrzebnie światła, nieużywane urządzenia wyjmij z kontaktu, sprawdzaj klasę efektywności energetycznej urządzeń.
  2. Nie wyrzucaj, naprawiaj - próbuj samodzielnie naprawiać sprzęty, które już posiadasz, a jeśli to się nie uda, pójdź do specjalisty. Jeszcze do niedawna przemysł naprawiania popsutych rzeczy był bardzo silny - wróćmy do tego!
  3. Zwracaj uwagę na swoją dietę - korzystaj z produktów sezonowych, ogranicz konsumpcję mięsa i nabiału, za bazę dania głównego staraj się wybierać rośliny strączkowe, wybieraj lokalne produkty.
  4. Oszczędzaj wodę - zamiast kąpieli w wannie weź szybki prysznic, nie wylewaj niepotrzebnie wody, zadbaj o szczelność kranów, zreperuj nieszczelną toaletę (nieszczelna toaleta to strata nawet 757 litrów wody dziennie!).
  5. Zrezygnuj z plastiku - całkowicie zrezygnuj z używania jednorazowych, plastikowych rzeczy - słomek, reklamówek, kubeczków, talerzy (mogą rozkładać się od 100 do nawet 400 lat!), nie kupuj napojów w plastikowych butelkach, zamiast z plastikowych butelek, pij wodę z kranu.
  6. Na zakupy weź własną torbę i pojemniki - zamiast pakować owoce i warzywa do plastikowych reklamówek, używaj wielorazowych torebek, w wielu sklepach produkty "na wagę" można pakować do własnych pojemników, wystarczy tylko poprosić o to sprzedawcę.
  7. Gotuj ekonomicznie - dzięki gotowaniu "pod przykryciem" możesz ograniczyć straty energii o nawet 30 proc., staraj się piec kilka rzeczy jednocześnie, częściej rób dania jednogarnkowe.
  8. Nie marnuj jedzenia - staraj się planować zakupy i posiłki tak, by jedzenie się nie psuło, gotuj w duchu "less waste", wykorzystuj resztki jedzenia.
  9. Kupuj mniej - przemysł odzieżowy jest coraz większym zagrożeniem dla środowiska, a nadmierna konsumpcja jest głównym powodem postępującej zmiany klimatu, dlatego kupuj ubrania tylko wtedy, gdy są ci naprawdę potrzebne, nie wyrzucaj starych ubrań, naprawiaj je, kupuj rzeczy z drugiej ręki.
  10. Zamiast samochodu wybierz rower - gdy zrezygnujesz z samochodu bezpośrednio przyczynisz się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, pomożesz w walce ze smogiem, a w pakiecie dostaniesz lepszą kondycję fizyczną.
  11. Segreguj śmieci - to łatwy do opanowania nawyk, pamiętaj jednak, by robić to w odpowiedni sposób.
  12. Nie kupuj chemicznych produktów do czyszczenia - można je zrobić w prosty sposób we własnym domu, wystarczy soda oczyszczona, ocet, sok z cytryny i woda.
  13. Kupuj produkty ekologiczne - bambusowa szczoteczka do zębów, biodegradowalne podpaski i tampony, kubeczki menstruacyjne, bawełniane płatki, które można prać, ekologiczne pieluchy, papier toaletowy z recyklingu - to wszystko i wiele innych ekologicznych produktów jest w zasięgu twojej ręki!
  14. Wykorzystuj dobrodziejstwa technologiczne - wybieraj e-faktury, e-booki i bilety elektroniczne, skanuj zamiast drukować, a jeśli musisz coś wydrukować, zrób to dwustronnie.
  15. Zamrażaj - mrożenie mięsa, warzyw i gotowych już obiadów to dobry sposób na przygotowanie szybkiego obiadu, a jednocześnie dbanie o środowisko. Zamrażarka zużywa znacznie mniej energii, gdy znajduje się w niej jedzenie.
  16. Miej w domu rośliny - większa liczba roślin w twoim otoczeniu to większa ilość tlenu, a co za tym idzie działanie proekologiczne. A zielony dom, to piękny dom!
  17. Kupuj online - w dobie pandemii koronawirusa to jedyne słuszne wyjście, słuszne również pod względem ekologicznym. Kupując online bardziej trzymamy się przygotowanej wcześniej listy zakupów i nie kupujemy niepotrzebnych rzeczy.
  18. Pracuj zdalnie - kolejna czynność, dzięki której w dobie pandemii dbamy o środowisko. Gdy jednak wrócimy już do "normalnej" pracy, w miarę możliwości staraj się o pracować z domu. Zmniejszysz dzięki temu emisję dwutlenku węgla.
  19. Wybieraj kosmetyki w kostce - to mały krok, a dzięki niemu możemy zrobić wiele. Mydło czy szampon w kostce nie ma plastikowej butelki, zwykle pakowane jest w kartonik z recyklingu, nadający się do ponownego przetworzenia. Przy jego produkcji zużywa się mniej wody a transport zostawia mniejszy ślad węglowy, bo produkty jest lżejszy. I jest wydajne - np. szampon w kostce odpowiada około 2 butelkom zwykłego szamponu.
  20. Czytaj i ucz się - spróbuj edukować zarówno siebie, jak i innych w kwestiach związanych z ekologicznym życiem. Dzięki temu razem, małymi kroczkami, zrobimy coś wielkiego!
Źródło informacji dotyczących historii Dnia Ziemi: https://www.earthday.org/history/

  1. Styl Życia

Zrób porządek z nieużywaną odzieżą i pomóż w sadzeniu drzew – akcja Answear Wear&Share

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Czas rozstać się z ubraniami, które od miesięcy, a nawet od lat zalegają w naszych szafach. Niech dodatkową motywacją będzie to, że oddając nieużywaną odzież w odpowiednie ręce, robimy coś dobrego dla naszej planety. Dzięki akcji Wear&Share organizowanej przez markę Answear można zaprowadzić porządek w garderobie w szczytnym celu!

Czas rozstać się z ubraniami, które od miesięcy, a nawet od lat zalegają w naszych szafach. Niech dodatkową motywacją będzie to, że oddając nieużywaną odzież w odpowiednie ręce, robimy coś dobrego dla naszej planety. Dzięki akcji Wear&Share organizowanej przez markę Answear można zaprowadzić porządek w garderobie w szczytnym celu!

Czekają Cię generalne porządki w szafie? Wiemy, że z niektórymi ubraniami ciężko się rozstać, ale pozbycie się niepotrzebnej odzieży pozwoli Ci zyskać dodatkową przestrzeń. Dzięki akcji Wear&Share możesz oddać swoje niepotrzebne ubrania za darmo, a tym samym przyczynić się do sadzenia  drzew w Polsce. I to bez wychodzenia z domu!

Na czym polega akcja Wear&Share?

Aż 95 proc. używanych ubrań nadaje się do ponownego użytku. I właśnie dlatego nie powinno się ich wyrzucać! Aby wziąć udział w inicjatywie Wear&Share, wystarczy spakować ubrania do worka, który można zamówić na internetowej stronie akcji https://eko.answear.com/. Po worek z ubraniami zgłosi się kurier. Jego przyjazd zamówisz przez stronę, ale odzież można zostawić też w wybranym punkcie GLS. Udział w akcji jest całkowicie darmowy!

Pamiętaj, że każdy kilogram zebranej odzieży ma znaczenie - ponowne wykorzystanie Twoich ubrań, wprowadzenie ich na rynek drugiego obiegu lub poddanie recyklingowi wspomoże Fundację Aeris Futuro i projekt „Czas na las”. Środki finansowe z akcji Wear&Share Answear przeznacza w całości właśnie na wspomniany projekt. Ideą tej ekologicznej inicjatywy jest sadzenie drzew na terenie całego kraju. Pamiętaj o tym, że drzewa odgrywają dużą rolę w zmniejszaniu efektu cieplarnianego. To właśnie one przechwytują z powietrza dwutlenek węgla i przetwarzają go na tlen. A do tego dają nam cień, którego tak potrzebujemy latem! Jeśli miałaś już okazję spędzać upalne wakacje w centrum miasta, na pewno wiesz, o czym mowa! Działajmy lokalnie, korzystając z tego, że Answear podejmuje działania wspierające środowisko naturalne. To cudowne, że możemy mieć wkład w zalesianie naszej planety nawet bez wychodzenia z domu! Jesteś gotowa do działania? Zajrzyj do swojej szafy i rozpocznij selekcję ubrań!

Duże efekty i plany na przyszłość

Pora przyjrzeć się konkretnym danym. Pierwsza zorganizowana przez Answear.com zbiórka używanej odzieży, która miała miejsce w 2019 roku w Krakowie, przyniosła efekty motywujące do kolejnych przedsięwzięć  zebrano wówczas ponad tonę używanych ubrań. Akcja Wear&Share, zainicjowana we wrześniu 2020 roku, objęła już całą Polskę. Do tej pory uczestnicy akcji oddali ponad 11 ton odzieży! Co więcej, dzięki Answear i Fundacji Aeris Futuro oraz wszystkim osobom, które przekazały swoje niepotrzebne ubrania do specjalnego worka od Answear, posadzono już prawie 500 drzew.

Wśród osób, które weszły na stronę https://eko.answear.com/ po to, by wziąć udział w projekcie Wear&Share, znalazły się znane influencerki. Akcję wsparły: Paula Jagodzińska, Waniliowa Chmurka, Edyta Filipiak (Olivka Blog), Anna Haze, Anita Klimczuk, a także dziewczyny z MarKa, czyli MARtyna i KArolina. Nadszedł czas, abyś również Ty przejrzała swoją garderobę!

Answear nie zamierza poprzestawać na sukcesie swojego przedsięwzięcia. – Zdajemy sobie sprawę, że w branży modowej jest wiele do zrobienia w kwestiach ochrony środowiska. Chcemy wdrożyć politykę ekologiczną w Answear.com – Wear&Share jest jej pierwszym krokiem, a przed nami jeszcze wiele kolejnych – deklaruje Anna Szwec, Manager Projektu Wear&Share.

Jak widać, porządki w szafie mogą okazać się czymś ważniejszym, niż się wydaje. Wspólnie zadbajmy o naszą przyszłość – jeśli na całym świecie powstałyby podobne inicjatywy, z atmosfery udałoby się usunąć dużą ilość zanieczyszczeń, a nasza planeta z pewnością podziękowałaby nam za to. Im więcej osób skorzysta z akcji, tym lepiej! Dlatego Twój wkład w akcję Wear&Share będzie miał znaczenie!

  1. Zdrowie

Przejrzyjmy na oczy - posprzątajmy świat ze szkodliwych jednorazowych okularów

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Pod hasłem #SuperMocOkularów ruszyła kampania edukacyjna Czas Na Wzrok 2021. Jej celem jest zwrócenie uwagi na szkodliwość niewłaściwie dobranych okularów oraz wpływ „jednorazówek” na środowisko.

Każdego roku do naszego kraju trafia blisko 14 mln sztuk gotowych, jednorazowych okularów – zarówno korekcyjnych bezbarwnych, jak i tanich okularów przeciwsłonecznych. Mimo, że blisko 80 proc. Polaków ma świadomość zagrożeń wynikających z użytkowania ich bez konsultacji ze specjalistą, kupują je, szkodząc tym samym nie tylko wzrokowi, ale także środowisku. Ze zleconego przez Grupę Essilor i zrealizowanego przez SW Research w lutym br. badania wynika, że w 2020 roku aż 70 proc. Polaków nie zbadało swojego wzroku u okulisty lub optometrysty. Jednocześnie, 69 proc. respondentów przyznało, że w „pandemicznej rzeczywistości”, w wyniku zwiększonej ilości czasu spędzonego przed ekranem, ich wzrok uległ pogorszeniu. Ta szczególna sytuacja i związane z nią ograniczenia spowodowały, że wiele osób – zamiast skorzystać z usługi badania wzroku i profesjonalnego doboru okularów w salonie optycznym – wybrało szybszy, ale niekoniecznie lepszy sposób, ratując się jednorazowymi okularami z drogerii, apteki czy supermarketu.

Jako Grupa Essilor, od przeszło trzech lat staramy się podnosić w społeczeństwie świadomość potrzeby dbania o wzrok. Zatrważające statystyki dotyczące zaniechania badań wzroku wśród Polaków w ubiegłym roku, jak i sama liczba tzw. „gotowców”, które trafiają do Polski, uderzyły nas na tyle, że tegoroczną edycję edukacyjno-społecznej kampanii „Czas Na Wzrok” postanowiliśmy w pełni poświęcić właśnie kwestii okularów jednorazowych. Chcemy przypomnieć Polakom, że jest to rozwiązanie wyłącznie awaryjne i nie może być traktowane w kategorii regularnej korekcji. To niezwykle istotne, aby uświadamiać, jak ważna jest profesjonalna, indywidualnie dobrana korekcja okularowa. Stąd pomysł na tegoroczny temat kampanii. Chcemy przekonać Polaków do tego, że po okulary powinno się przychodzić wyłącznie do optyka. Przy okazji zadbamy o naszą planetę dla kolejnych pokoleń! – mówi Justyna Skrzypek, Country Marketing Director Grupy Essilor na Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię i Ukrainę.

Nadużywane jednorazówki

Okulary jednorazowe są powszechnie dostępne – w marketach, na bazarach, nawet w aptekach. Ich stosunkowo niska cena sprawia, że może sobie na nie pozwolić większość z nas. Jednak, jak zauważa okulistka Anna Ambroziak, kwestia popularności tzw. „gotowców” generuje istotny problem.

Wiele osób, pomimo wyraźnych, rygorystycznych wskazań producentów, z okularów jednorazowych korzysta niezgodnie z instrukcją. Chociaż jest to tanie i wygodne rozwiązanie w sytuacji, kiedy zapomnimy zabrać swoją parę z domu, lub kiedy oczekujemy na odbiór nowych okularów od optyka, to coraz częściej zauważam niepokojący trend – ludzie, zamiast traktować jednorazówki jako rozwiązanie doraźne i awaryjne, zaczynają nosić je na co dzień.  W ten sposób szkodzą swoim oczom. Głównie dlatego, że okulary jednorazowe posiadają jednakowy rodzaj szkieł. Oznacza to, że obie soczewki w takich okularach mają najczęściej tę samą moc. Tymczasem oczy potrzebują najczęściej innej w prawym, a innej w lewym oku. W konsekwencji tego, użytkując okulary jednorazowe na stałe, ryzykujemy nieprawidłową korekcją wzroku i pogorszeniem widzenia. Dlatego tak ważne jest, by okulary – zarówno korekcyjne, jak i przeciwsłoneczne – kupować u optyka. To jedyna gwarancja dopasowania ich indywidualnie do potrzeb każdego z nas – przestrzega okulistka.

Chodzenie w przeciwsłonecznych „jednorazówek” z ulicznego straganu również nie jest zdrowe dla naszym oczu. Niestety, okulary z niepewnego źródła zwykle nie mają ochrony przeciwsłonecznej nawet jeśli informacja o filtrach znajduje się na zausznikach. W okularach za 15 złotych najczęściej znajdują się po prostu przyciemniane szkiełka, przez które do naszych oczu dociera mniej światła, co powoduję, że źrenice naszych oczu rozszerzają się. W efekcie do oka wpada więcej szkodliwego promieniowania UV.

Dla zdrowia i planety!

Tegoroczna akcja #SuperMocOkularów ma nakłonić Polaków do dbania o wzrok oraz przyczynić się do ochrony środowiska. Essilor we współpracy z partnerskimi salonami optycznymi, organizuje zbiórkę jednorazowych, szkodliwych okularów. Do każdego salonu optycznego, oznakowanego specjalną „eko ikoną” można przynieść stare, nieużywane, zniszczone oraz przede wszystkim szkodliwe  dla zdrowia jednorazowe okulary i w zamian – otrzymać specjalną ofertę na kupno nowej, profesjonalnie wykonanej pary okularów wraz z badaniem wzroku w ich cenie (w tych salonach, w których prowadzone są badania wzroku). Zebrane z całej Polski jednorazowe okulary Grupa Essilor przekaże do przetworzenia na energię dla naszych domów.

Salony optyczne, biorące udział w akcji, można wyszukać w lokalizatorze na stronie internetowej kampanii www.czasnawzrok.pl.

Organizatorem kampanii Czas Na Wzrok jest Grupa Essilor (firmy Essilor Polonia, JZO i Jai Kudo) Organizatorem kampanii Czas Na Wzrok jest Grupa Essilor (firmy Essilor Polonia, JZO i Jai Kudo)

  1. Styl Życia

Chemiczne środki czystości trują planetę i nas. Jak dbać o porządek w zgodzie z naturą?

Każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy. (Fot. iStock)
Każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy. (Fot. iStock)
Bałaganiarze pewnie się ucieszą, a pedanci poczują przyspieszone bicie serca – otóż sprzątanie może wcale nie służyć naszemu zdrowiu. Spokojnie, nie nawołujemy do życia w brudzie, a jedynie do umiaru w stosowaniu chemicznych środków czystości i sięgania po stare metody utrzymania porządku. 

Niedawno świat obiegły wyniki pierwszych badań dotyczących długofalowego wpływu domowych środków czystości na zdrowie. Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen przez 20 lat monitorowali zdrowie sześciu tysięcy osób z firm sprzątających, głównie kobiet. Jak wynika z badań, regularny kontakt z chemikaliami zawartymi w środkach czystości, a zwłaszcza ich oparami, szkodzi podobnie jak palenie 20 papierosów dziennie! Na tym nie koniec. Według naukowców z Municipal Institute of Medical Research w Barcelonie już sprzątanie domu raz na tydzień może wywołać astmę.

Niektóre substancje zawarte w detergentach podejrzewane są o właściwości rakotwórcze, zaburzające działanie hormonów, a także o wzrost występowania alergii, zwłaszcza u dzieci. To dlatego że układ immunologiczny rozwija się także poprzez kontakt z bakteriami i drobnoustrojami. Wbrew pozorom jałowe, maksymalnie wydezynfekowane środowisko nikomu z nas nie służy.

Czy to znaczy, że w trosce o własne zdrowie lepiej w ogóle nie sprzątać? Absolutnie nie, w końcu to właśnie poprawa higieny pozwoliła gatunkowi ludzkiemu na wyeliminowanie wielu chorób. Ważne, by mieć świadomość, co zawierają  środki czystości, i stosować je z umiarem.

Niebezpieczne związki

Już same opakowania niektórych domowych środków czystości powinny wzbudzić naszą czujność. Opatrzone ostrzeżeniami o niebezpiecznym wpływie na skórę, oczy czy środowisko naturalne, konieczności chowania ich przed dziećmi, łatwopalności… Jak taki produkt może nie mieć wpływu na nasze zdrowie? – Niestety, na ostrzeżeniach zazwyczaj się kończy, a jako konsumenci nie zawsze mamy szansę zweryfikować, jakie konkretnie substancje wchodzą w skład danego środka czystości – wyjaśnia coach zdrowia Magdalena Szymanowska. – Producenci tłumaczą to niechęcią do ujawniania chronionych patentami receptur. Skutek jest taki, że większość z nas nie ma świadomości, co kryje się w najpopularniejszych domowych środkach i jak szkodliwy wpływ mogą mieć one na nasze zdrowie i samopoczucie – dodaje.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że zazwyczaj nie stosujemy jednego uniwersalnego produktu do sprzątania, za to wiele wyspecjalizowanych. Nawet jeśli w każdym z nich toksyczne składniki nie przekraczają norm, to w kumulacji stają się dla nas niesłychanie szkodliwe. – W tradycyjnych detergentach możemy spotkać przede wszystkim takie substancje, jak amoniak, czwartorzędowe sole amoniowe (CSA) czy wodorotlenek sodu – tłumaczy technolog kosmetyczny Ewa Kusiak. – Opary amoniaku mogą podrażniać skórę, oczy, gardło oraz płuca, a sama substancja powodować uszkodzenia nerek i wątroby. Amoniak występuje w sposób naturalny w środowisku, ale stosowanie środków czyszczących zawierających tę substancję naraża nas na przekroczenie bezpiecznych dawek. Czwartorzędowe sole amoniowe podrażniają i uczulają, wywołują alergie skórne, a także mogą mieć niepożądany wpływ na funkcje rozrodcze i genetyczne organizmu. Są to substancje antybakteryjne i ich zastosowanie w środkach dezynfekujących i kosmetykach przyczynia się do mutowania bakterii odpornych na antybiotyki, co z kolei ogranicza możliwości leczenia infekcji mikrobowych. Wodorotlenek sodu, czyli popularna soda kaustyczna, to wysoce żrąca substancja, która może wypalić oczy, skórę i płuca oraz podrażnić cały układ oddechowy. Lista jest o wiele dłuższa – są na niej agresywne środki powierzchniowo czynne, barwniki, konserwanty, związki zapachowe. Nie da się im odmówić skuteczności w czyszczeniu i eliminowaniu zarazków, jednak nie są one obojętne ani dla naszego zdrowia, ani dla środowiska. Przecież ich resztki spływają do kanalizacji, a opary unoszą się w powietrzu – dodaje ekspertka.

Skóra na celowniku

Popularne środki czystości to też bardzo częsta przyczyna alergii skórnych, z którymi pacjenci zgłaszają się do dermatologów. – Wiele środków powoduje tzw. reakcję kontaktową. Zmiany – podrażniona, piekąca, czerwona skóra – dotyczą zwłaszcza grzbietów dłoni. Często przechodzą jednak na przedramiona nawet aż do łokci w charakterystycznej formie zacieków – tak jak spływał po skórze podrażniający środek. Alergia kontaktowa może pojawić się też na twarzy, najczęściej w okolicach oczu. Wszystkiemu winne są opary wydzielające się z produktów domowej chemii, które mają działanie silnie drażniące. Z kolei chlor powszechnie stosowany do dezynfekcji toalet może w konsekwencji spowodować pojawienie się alergii na udach, zwłaszcza jeśli nie spłuczemy go wystarczająco dokładnie – tłumaczy dermatolog dr Ewa Chlebus z kliniki Nova Derm.

Mnogość środków do czyszczenia sprawia, że niejeden z nas mógłby założyć domowe laboratorium. Dlatego często na początku nie jesteśmy w stanie zweryfikować, co nas konkretnie uczuliło i dopiero systematyczna eliminacja kolejnych preparatów połączona z uważną obserwacją pozwala znaleźć winowajcę. – Najgorsze są zdecydowanie dwa konserwanty: methylisothiazolinone (zwany też MI) oraz formaldehyd. Ten drugi ma właściwości rakotwórcze. Nawet pozornie nieszkodliwe produkty, choćby mydło w płynie, mogą mieć fatalny wpływ na zdrowie, zwłaszcza dzieci. Wszystko z powodu wysokiej zawartości wspomnianych już składników konserwujących oraz substancji zapachowych – ostrzega Ewa Daniél, toksykolożka i szefowa europejskiej organizacji Allergy Certified.

Umiar i babcine triki

Czy naprawdę potrzebujesz wszystkich tych wyspecjalizowanych środków czystości? Być może lepiej po nie sięgać rzadziej – i zawsze rozcieńczać wodą! A na co dzień po prostu zamiatać podłogę i ścierać kurze zwilżoną wodą ściereczką.

Ważna jest także profilaktyka. – By nie dopuścić do pojawienia się alergii, warto zakładać rękawiczki i maseczki ochronne. Podrażnienia wokół oczu będą miały mniejsze szanse się pojawić, jeśli będziesz sprzątać w okularach – podpowiada dr Chlebus.

Magdalena Szymanowska przypomina natomiast, żeby dobrze zmywać wodą czyszczone powierzchnie, a pranie dwukrotnie płukać. Pomoże to usunąć z ubrań resztki drażniących i alergizujących substancji, niebezpiecznych dla zdrowia ftalanów i fosforanów, które może zawierać proszek. Przy stosowaniu domowej chemii należy też bardzo dokładnie wietrzyć pomieszczenia.

Na szczęście na rynku jest coraz więcej naturalnych środków czystości, które skutecznie działają i są dla nas bezpieczne – dzięki wyeliminowaniu toksycznych składników. Jak je wybierać? Na przykład kierując się certyfikatami Unii Europejskiej: Eco Label – produkt spełniający wysokie standardy jakościowe i zdrowotne, przyjazny dla środowiska, a także Allergy Certified – środek pozbawiony substancji potencjalnie drażniących, kancerogennych, powodujących alergie czy wpływających na działanie hormonów.

Wreszcie, warto poszukać tradycyjnych, by nie powiedzieć starych, sposobów na domowe porządki. – Tak naprawdę każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy – podpowiada Ewa Kusiak.

„Najwięcej nieporządku robią ci, co robią porządek”– napisał George Bernard Shaw. I choć raczej nie miał na myśli szkodliwości współczesnego nadmiaru domowej chemii, to rzeczywiście do sprzątania – jak zresztą do wszystkiego w życiu – warto podchodzić z umiarem.

Zdrowe sposoby na czysty dom

  •  Oliwa plus sok z cytryny (w równych proporcjach) to świetna mieszanka do polerowania drewnianych mebli,
  • Ocet spirytusowy doskonale usuwa tłuszcz, a jego zapach szybko wietrzeje. Niezastąpiony w odkamienianiu czajnika, myciu luster i okien (bez smug!),
  • Soda oczyszczona zastąpi wybielacz do prania, usunie niechciane zapachy (nawet czosnku i cebuli), oczyści każdy kuchenny sprzęt – przypaloną patelnię i brudny zlew,
  • Szare mydło wywabi uporczywe plamy z ubrań. Wyszorujesz nim także podłogę,
  • Proszek do pieczenia nadaje się do czyszczenia fug,
  • Kwasek cytrynowy ma właściwości antybakteryjne, odplamiające i odtłuszczające. Usunie osad po herbacie, oczyści sitko zlewozmywaka, wzmocni działanie proszku do prania,
  • Fusy po kawie świetnie się sprawdzą w roli udrażniacza rur,
  • By pozbyć się śladów po wodzie z aluminiowych kranów, wypoleruj je ręcznikiem frotté.

  1. Moda i uroda

Zostań częścią modowej rewolucji

Zobacz galerię 3 Zdjęcia
19 kwietnia rusza Tydzień Fashion Revolution, najważniejsze wydarzenie w rocznym kalendarzu międzynarodowej organizacji działającej na rzecz mody odpowiedzialnej. Kampania nagłaśniająca kluczowe modowe wyzwania, której towarzyszą spotkania z ekspertami, panele dyskusyjne oraz szereg innych działań skupionych wokół hasła #whomademyclothes, skierowana jest do wszystkich osób oczekujących realnych zmian w systemie przemysłu odzieżowego. 

Dwa dni przed rozpoczęciem tegorocznego Fashion Revolution Week (19-25.04.2021) odbędzie się wydarzenie eksperckie „Okrągły stół mody cyrkularnej”. Do dyskusji zaproszeni zostali specjaliści obserwujący zjawiska związane z gospodarką obiegu zamkniętego z wielu perspektyw. W tym roku Fashion Revolution Polska koncentruje się na przyszłości mody cyrkularnej, jako części gospodarki o obiegu zamkniętym. Celem wydarzenia jest rozpoznanie największych wyzwań związanych z modą cyrkularną w Polsce. Spotkanie ma stanowić twórczą wymianę poglądów, ale przede wszystkim praktycznych doświadczeń i pomysłów, które przyczynią się do wprowadzenia zmian - na wielu płaszczyznach - już w niedalekiej przyszłości.

„Zależy nam, by wśród zaproszonych gości budować sojusze i łączyć ze sobą potencjalnych partnerów, ale także by nie uciekać od wnikliwych pytań i dociekać odpowiedzi, również tych niewygodnych. Chcemy dążyć do realnych zmian i konkretnych rozwiązaniach rozwijających modę cyrkularną w Polsce. Wskazywać obszary do poprawy, ale także patrzeć z nadzieją w przyszłość” - podkreślają przedstawicielki Fashion Revolution Polska. 

Spotkanie poprowadzi Ola Bąkowska - autorka pierwszego w Polsce bloga o innowacjach i modzie zrównoważonej, obecnie pracująca w organizacji pozarządowej Circle Economy w Amsterdamie, która zajmuje się wcielaniem w życie gospodarki obiegu zamkniętego.

W dyskusji udział wezmą: Dorota Jankowska-Tomków - dyrektor zakupów i działu zrównoważonego rozwoju LPP S.A., Paweł Urbański, reprezentujący pralnię i farbiarnię KNK-KANAKA, mec. Magdalena Niewelt, pomysłodawczyni (wraz z mec. Olegiem Marcinkowskim) Kodeksu Etyki Branży Odzieżowej, Zofia Zochniak - współzałożycielka firmy zajmującej się zbiórką i recyklingiem tekstyliów Ubrania do Oddania, Aleksandra Kuta - pomysłodawczyni, projektantka, konstruktorka startupu Decloths, Agata Frankiewicz - założycielka upcyklingowej platformy Deko Eko, Miłosz Marchlewicz reprezentujący Forum Odpowiedzialnego Biznesu, dr Magdalena Płonka, związana z MSKPU ekspertka w dziedzinie edukacji oraz projektowania mody, wykładowczyni oraz przedsiębiorca, Dobrosława Gogłoza - założycielka All Hands Agency,  Joanna Burzec -badaczka i managerka w jednej z największych na świecie firm konsultingowych, kierownik projektu e-Pack dr Piotr Nowak, Agnieszka Oleksyn-Wajda – radca prawny, dyrektor Instytutu Zrównoważonego Rozwoju i na Uczelni Łazarskiego, pisarka i reporterka Karolina Sulej, ekonomista i przedstawiciel Fundacji Instrat Damian Iwanowski oraz Tomasz Morozgalski, prawnik, aktywista miejski i działacz społeczny.

Efektem spotkania będzie raport uzupełniony o najnowsze dane z Polski i ze świata oraz komentarze ekspertów. Zostanie przekazany politykom wszystkich opcji, instytucjom publicznym i organizacjom pozarządowym, a także udostępniony uczelniom, z którymi współpracuje stowarzyszenie. Wnioski i ustalenia będące efektem spotkania będą wykorzystywane w działaniach informacyjnych, promocyjnych i edukacyjnych Fashion Revolution Polska. Podsumowanie spotkania będzie udostępnione jako materiał filmowy jeszcze w trakcie Tygodnia Fashion Revolution w mediach społecznościowych polskiego oddziału.

#whomademyclothes: rozmowy o przyszłości mody cyrkularnej

Tydzień Fashion Revolution to także spotkania z ekspertami - prowadzone w formie rozmów na żywo za pośrednictwem kanałów w mediach społecznościowych i na platformie Zoom. O odpowiedzialnym podejściu do mody, szansach mody cyrkularnej, inspiracjach i czekających modę wyzwaniach opowiedzą: projektantka innowacyjnych materiałów Weronika Banaś, autorka bloga i podcastów, wykładowczyni, projektantka Katarzyna Zajączkowska, prawnik związany z Instytutem Prawa Mody Arkadiusz Szczudło oraz trendwatcherka Natalia Hatalska.

W ramach Tygodnia Szkolni Ambasadorzy Fashion Revolution przygotowują także cykl praktycznych warsztatów wcielających w życie założenia mody cyrkularnej.

Fashion Revolution Polska jest częścią międzynarodowej organizacji założonej w Wielkiej Brytanii po tragicznych wydarzeniach w kompleksie fabrycznym Rana Plaza w Bangladeszu, gdzie w kwietniu 2013 r. zginęło ponad 1100 pracowników fabryki odzieżowej, a kolejne 2500 odniosło obrażenia. W kwietniu każdego roku Fashion Revolution zachęca do aktywnego udziału w kampanii nagłaśniającej najważniejsze modowe wyzwania, łączącej pamięć o tragicznych wydarzeniach z 2013 r. z edukowaniem, wywieraniem nacisku na globalne marki i legislatorów oraz dążeniem do realnych zmian.

W trakcie Tygodnia Fashion Revolution każda i każdy z nas może stać się częścią modowej rewolucji. Masowo zadawane pytania o warunki produkcji naszych ubrań, obuwia i dodatków, pokazywanie metek danej marki i korzystanie z hasztagów #whomademyclothes i #whatsinmyclothes pozwalają wciągnąć przedstawicieli przemysłu odzieżowego i konsumentów w dyskusję dotyczącą mody odpowiedzialnej, transparentnej działalności oraz gospodarki obiegu zamkniętego.

Szczegółowy harmonogram tegorocznego Tygodnia Fashion Revolution można znaleźć na facebookowej stronie Fashion Revolution Poland oraz Instagramie (@fash_revpoland).

Sponsorem głównym Okrągłego stołu mody cyrkularnej jest LPP S.A.

Wydarzenie patronatem objęli: Kupuj Odpowiedzialnie, Deko Eko, MSKPU , Ubrania do Oddania, All hands, KNK-KANAKA, UP DIWU, Adwokat Magdalena Niewelt, Adwokat Oleg Marcinkowski, Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania, Fundacja Instrat, Instytut Zrównoważonego Rozwoju i Środowiska Uczelni Łazarskiego, Instytut na Rzecz Ekorozwoju, Forum Odpowiedzialnego Biznesu.