1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Niebywała kariera kaloszy

Niebywała kariera kaloszy

Jesienna aura zwykle nie sprzyja spacerom. W tym roku jednak mamy szczęście! Do modowych łask wróciły bowiem kalosze. Wydaje się, że to zwykłe buty z gumy, tymczasem początek ich kariery jest naprawdę intrygujący i godny chwili uwagi.

Drewniane galoches  messere Arnolfiniego

Obuwie zwane „galoches”, od którego pochodzi polska nazwa kalosze, pojawiło się w Europie w okresie średniowiecza.  Galoches miały płaską drewnianą podeszwę o długim wysmukłym nosku, do której gwoździami przybite były skórzane paski ze sprzączką.  W XV wieku przemieniły się w patynki, które miały wyższą podeszwę. I galoches, i patynki zakładano do ochrony lekkich podeszew skórzanych lub materiałowych ciżem  i innego rodzaju trzewików. Było to konieczne ponieważ ulice średniowiecznych miast tonęły w wodzie i nieczystościach. Najsłynniejsze galoches, a raczej patynki, zobaczyć można na znanym obrazie niderlandzkiego malarza Jana van Eyck z 1434 roku zatytułowanego: „Portret małżeństwa Arnolfinich”.

Gumowe kaloszki Mr.  Radley`a

Na pojawienie się kaloszy robionych z gumy trzeba było czekać aż do I połowy wieku XIX, kiedy to Amerykanin Charles Goodyear i Anglik Thomas Hancock opatentowali metodę wulkanizacji kauczuku, z którego można było robić różnego rodzaju gumy.  Legenda mówi, że pierwsze obuwie tego typu wynalazł angielski gentelman o nazwisku Radley, który cierpiał na reumatyzm i chciał trzymać swoje stopy w cieple. Na pomysł stworzenia wodoodpornego obuwia wpadł czytając: „O wojnie galijskiej” Juliusza Cezara, gdzie dla ochrony obuwia przed wilgocią, legioniści nakładali na nie specjalne „pokrowce” zwane „gallicac”. Postanowił wykorzystać ten pomysł i stworzył obuwie ochronne wzmocnione gumą, zakładane na wierzch zwykłych butów. Kalosze jego pomysłu sięgały tylko za kostkę i bardzo szybko znalazły szerokie rzesze nabywców najpierw wśród panów a potem wśród pań.  Do dnia dzisiejszego owe gumowe botki za kostkę w Anglii nazywane są galosh, natomiast długie buty do kolan to wellington boots - w Polsce nazywane kaloszami.

Zobacz kalosze damskie wysokie

Wellingtony zwycięzcy spod Waterloo

Obuwie, które w naszym kraju znane jest jako kalosze, światło dzienne ujrzało dzięki Arthurowi Wellesley - księciu Wellington, słynnemu pogromcy Napoleona pod Waterloo. Wellington podobnie jak wielu innych wojskowych angielskich do munduru nosił czarne skórzane buty przed kolano z górną częścią cholewki wycięta na kształt litery „V”, ozdobione złotym lub srebrnym chwostem ze szpiczastym czubkiem i płaskim obcasem zwane w Anglii – heskimi. Uważał jednak, że są one bardzo niewygodne i  kazał je zmodernizować słynnemu szewcowi nazwiskiem Hoby.  Ten uprościł i uzgrabnił ich formę, skrócił trochę i poprawił szwy. Książę Wellington był bardzo zadowolony z tej zmiany i swoje heskie buty nosił do końca życia, a ponieważ był ważnym bohaterem Wielkiej Brytanii wszyscy zaczęli nosić takie samo obuwie, które od jego tytułu zaczęto nazywać: „wellington boots”.  Po opatentowaniu wynalazku wulkanizacji kauczuku, wellingtony zaczęto robić z gumy.

Królewskie huntery

Jedną z najmodniejszych i najbardziej pożądanych marek kaloszy są Huntery. Stanowią „must have” niemal każdej niewolnicy mody. Firma została założona w Szkocji w 1856 roku przez Amerykanina Henry Lee Norris`a.  Może trudno w to uwierzyć , ale swoją największą karierę zawdzięczają  I wojnie światowej. Ministerstwo Obrony zgłosiło się do nich z prośbą o stworzenie specjalnych butów nadających się na front i do okopów zalewanych deszczem. Firma spełniła tę prośbę tworząc  gumowe buty, które swoim wyglądem przypominały wysokie obuwie wojskowe.  Po wojnie ten model stał się najpopularniejszy, m.in. ze względu na swą praktyczność.  Do dnia dzisiejszego za najsłynniejszy model wellingtonów firmy Hunter uchodzą te w kolorze ciemnozielonym, zaprojektowane zimą 1955 roku. W 1976 roku Filip książę Edynburga nadał firmie Hunter zaszczytny tytuł: „Royal Warrant” –czyli dosłownie: „królewska gwarancja”, tytuł przyznawany oficjalnym dostawcom dworu królewskie, a w 1986 roku to samo zrobiła jego żona - czyli królowa Anglii Elżbieta II.    Nosząc kalosze a raczej wellingtony, warto czasem pomyśleć  o tym,  jak długa i błotnista była ich droga do „gwiazd”.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Peace, love and Crocs

Klasyczny but, kolorowy print i spersonalizowane przypinki Jibbitz - taki zestaw to oryginalny produkt, który zapewnia niepowtarzalność. (Fot. materiały prasowe)
Klasyczny but, kolorowy print i spersonalizowane przypinki Jibbitz - taki zestaw to oryginalny produkt, który zapewnia niepowtarzalność. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Wyobraź sobie świat, w którym ceni się wolność, indywidualność, szerzy pokój i miłość. Brzmi doskonale? 

Działania marki Crocs od dawna skupiają się wokół szerzenia idei równości w każdej dziedzinie życia. Promuje ludzi z każdego zakątka świata bez względu na ich dokonania. Najnowsza kolekcja Tie Dye jest tego odzwierciedleniem. Baw się kolorami, wyraź siebie, pokaż swój sposób patrzenia na otaczający świat.

Technika Tie Dye

Tie Dye czyli dosłownie zawiąż-pofarbuj to technika nieregularnego barwienia, która charakteryzuje się użyciem nasyconych kolorów. Jest modnym trendem z lat 70-tych. Wielu artystów uważa, że jest to rodzaj sztuki, która pozwala wyrazić siebie poprzez zastosowanie abstrakcji. Szybko zagościła w świecie mody, zwłaszcza wśród marek streetwearowych. Tie-dye, czyli nierównomierne farbowanie ubrań, swoje korzenie ma w najciekawszej modowo dekadzie XX wieku, czyli na przełomie lat 60. i 70. Barwny wzór idealnie wpasował się w psychodeliczną estetykę hippie, a poza tym był to świetny sposób do wykorzystania starych ubrań i odkrycia ich na nowo. Czyli dokładnie tak jak jest to modne teraz. My jednak Tie-dye najbardziej kojarzymy z latami 90. Wtedy t-shirty i bluzy farbowane za pomocą tej techniki były na topie. Często trendy z wybiegu nie trafiają na ulice, jednak trendsetterki od razu pokochały ubrania Tie-dye. W sezonie wiosna/lato 2021 marka Crocs przedstawia swój klasyczny produkt w wielobarwnej odsłonie zgodnie z gorącym trendem sezonu.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Spersonalizowany Crocs

Klasyczny but, kolorowy print i spersonalizowane przypinki Jibbitz - taki zestaw to oryginalny produkt, który zapewnia niepowtarzalność. Dzięki łatwości zakładania i zdejmowania zapewnisz swoim butom unikatowy wygląd każdego dnia.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Crocs to obuwie dające komfort noszenia i wyrażania siebie. Baw się modą niezależnie od panujących trendów czy nowości na światowych wybiegach. Do takich butów idealnie pasują skarpetki w podobny wzór, albo gładkie, spokojne stylizacje z prostymi ubraniami. Jest to idealny wzór na wiosenno-letni sezon.

  1. Styl Życia

Jak uzdrawia spacerowanie?

Chodzenie to lek na wiele dolegliwości. (Fot. iStock)
Chodzenie to lek na wiele dolegliwości. (Fot. iStock)
Niby nic. Stawiasz krok za krokiem, a korzyści są nieocenione. Nie tylko dla zdrowia. Podczas spaceru możesz medytować, praktykować uważność, otworzyć się na inspirację.

Dla zdrowia

Spacerowanie sprzyja sprawnemu działaniu układu sercowo-naczyniowego, zapobiega chorobom cywilizacyjnym, wzmacnia stawy, mięśnie i system odpornościowy, poprawia jakość snu, przyspiesza metabolizm i usuwanie toksyn, pomaga dotlenić organizm, zachować mobilność, no i prawidłową wagę.

Są też korzyści dla psychiki. Obniża się poziom stresu, uwalniają hormony szczęścia. Poprawia się koncentracja i myślenie. Następuje odświeżenie umysłu, swoisty reset, a to sprzyja stanom spokoju, otwartości, nowym rozwiązaniom.

By spacerować, nie potrzebujesz sprzętu, trenerów, sali czy specjalnych warunków atmosferycznych. Z nikim nie rywalizujesz. Nie grożą ci kontuzje. Podążasz za ciałem, z łatwością dopasowujesz „trening” do własnego harmonogramu. Warto zadbać o regularność (niektórzy mówią o co najmniej trzech godzinnych spacerach w tygodniu, inni o pięciu półgodzinnych). I o to, by poruszać się dość dynamicznie. Sprawdź – to nic nie kosztuje, a zmiana w samopoczuciu może być znaczna.

Lekarze z Szetlandów w Szkocji mogą (w ramach brytyjskiego programu prozdrowotnego) przepisywać spacery na receptę.

Forma medytacji

Spacery to też znakomity sposób na ćwiczenie uważności. Polecają je nauczyciele mindfulness. „Medytacja w marszu służy odczuwaniu przyjemności chodzenia. Nie dojścia, lecz właśnie chodzenia. Celem jej jest bycie w chwili, świadomość oddechu i marszu, satysfakcja płynąca z każdego postawionego kroku” – tłumaczy Thich Nhat Hanh w książce „Każdy krok niesie pokój”.

Mnich zaleca, by podczas spacerów medytacyjnych odstawić na bok przeszłość i przyszłość. Poruszać się nieco wolniej niż zwykle i koordynować oddech ze stawianymi krokami (jak w ćwiczeniu obok). „Jeśli idąc, czujesz się szczęśliwy, spokojny i wesoły, to znaczy, że praktykujesz właściwie” – zapewnia.

„Bądź świadom kontaktu stóp z ziemią. Chodź tak, jakbyś stopami składał na niej pocałunki” – prosi nauczyciel. Twierdzi, że w ten sposób zasiewamy ziarna radości i pokoju.

Rytuał geniuszy

Aktywności, podczas których poruszamy się w określonym, monotonnym rytmie, takie jak jazda na rowerze czy właśnie chodzenie, sprzyjają kreatywności.

Wiedzieli o tym wybitni pisarze, dla których przemierzanie przestrzeni wiązało się z wytchnieniem i inspiracją. Weźmy Charlesa Dickensa – chodził nie tylko dużo, ale też bardzo szybko. Wiele wskazuje na to, że dziennie pokonywał około 20 kilometrów w dwie i pół godziny! Podczas przechadzek gromadził pomysły do swoich powieści. Virginia Woolf uwielbiała spacerować po Londynie, układając w głowie zdania i historie, a w trudnych chwilach potrafiła stwierdzić: „Muszę pozbyć się tego nastroju za pomocą spaceru po wzgórzach”.

Zwykliśmy mówić, że z problemami trzeba się przespać. Ale możemy je też rozchodzić.

  1. Moda i uroda

Jak dobrać torebkę do butów i sukienki?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Dodatki do sukienki są ważnym elementem wykańczającym stylizację. Kiedyś panowało przekonanie, że powinny być w tym samym kolorze. Na jakiej zasadzie dziś dobieramy buty i torby damskie?

Strój musi być adekwatny do okazji

Niemal w każdej kobiecej szafie znajdzie się sukienka na co dzień, sukienka na świąteczny obiad z rodziną, weekendową imprezę, a także większe okazje, jak np. wesele. Różne sukienki pasują na różne wydarzenia. Podobnie jest z dodatkami. Można również powiedzieć, że odpowiednio dobrane dodatki są w stanie zmienić charakter kreacji. Klasyczna "mała czarna" sprawdzi się podczas weekendowego spotkania ze znajomymi na mieście. Możesz do niej włożyć jeansową kurtkę, espadryle na koturnie, a na ramię zarzucić żółtą shopperkę. Ta sama sukienka w komplecie z czerwonymi szpilkami i złotą kopertówką sprawi, że zabłyśniesz wieczorem w ekskluzywnej restauracji.

Nie bez znaczenia jest rozmiar torebki. Im bardziej uroczysta okazja, tym mniejsza torebka jest wskazana. W casualowym wydaniu najmodniejsze są aktualnie duże, pojemne torby damskie, shopperki lub listonoszki. Wybierając się na zakupy, do pracy, lunch z przyjaciółmi, możesz zabrać ze sobą ulubioną torebkę, która pomieści wszystko, czego na co dzień potrzebujesz. Szykując się na przyjęcie, na którym musisz mieć przy sobie telefon, klucze, chusteczki i kilka kosmetyków do poprawienia makijażu, wybierz niewielka torebkę na długim pasku, łańcuszku lub saszetkę zapinaną na biodrze.

Torebka i buty do sukienki koktajlowej

Sukienka tego rodzaju jest elegancka, lecz nie wytworna. Dodatki nie powinny być zbyt mocne, bez nadmiernego błysku i nadmiaru elementów biżuteryjnych. Sprawdzi się tu mała torebka trzymana w dłoni lub na krótkim uchwycie, który można wsunąć na przedramię. Unikaj torby na długim pasku, nie będzie w tym wypadku wyglądać dobrze.

Buty do sukienki koktajlowej powinny być typowo kobiece, czółenka na niewielkim słupku lub cienkiej szpilce. Bardzo ładnie będą się prezentować buty z paskiem wokół kostki.

Dodatki do kreacji wieczorowej

Na dużych przyjęciach, weselach, balach, możesz sobie pozwolić na więcej szaleństwa, blasku i ciekawych dodatków. Jeżeli lubisz rzucać się w oczy, postaw na intensywne kolory oraz elementy biżuteryjne. Kopertówka wysadzana kamieniami, złote buty, świetnie się tu odnajdą. Musisz jednak pamiętać o umiarze. Do bardzo strojnej, mocno zdobionej sukienki wybierz skromniejsze buty i torebkę. Jeśli zaś Twoja kreacja jest dość prosta, zdecydowanie możesz ją uzupełnić o mocne akcenty. Zwróć też uwagę na odpowiedni dobór biżuterii. Ciężki naszyjnik, długie błyszczące kolczyki powinny być zestawione już raczej z delikatną torebką.

Suknia wieczorowa najlepiej będzie się prezentować ze szpilkami. Jeżeli źle się czujesz na wysokim obcasie lub czeka na Ciebie parkiet, wybierz mniejszą szpilkę. Zadbaj o swoją wygodę, samopoczucie i dobrą zabawę. Do sukienki na wesele warto założyć czółenka z zapięciem na kostce, ale tylko pod warunkiem, że nie zależy Ci na zgubieniu pantofelka o północy. Takie buty dobrze trzymają się nogi, dając większy komfort podczas tańca i zwiększając Twoje bezpieczeństwo.

Jak dobrać kolor butów i torebki do sukienki?

Dodatki nie muszą być w tym samym kolorze, co sukienka. Aktualne trendy modowe wskazują wręcz na szukanie ciekawych kontrastów. Do czarnej lub białej sukienki możesz w zasadzie wybrać dowolny kolor butów i torebki. Z granatem świetnie komponuje się czerwień, żółć, róż lub spokojny beż. Do fioletowej sukienki możesz włożyć srebrne lub złote buty. Brązowa kreacja będzie doskonale współgrać z żółtymi, bądź pomarańczowymi dodatkami. Jeżeli nie lubisz rzucać się w oczy, postaw na uniwersalną czerń ze srebrnymi, bądź złotymi zdobieniami.

Kolor butów i torebki nie musi być identyczny. Ważne jednak jest, by stylizacja tworzyła spójną całość.

  1. Moda i uroda

Jakie sandały męskie najlepiej sprawdzą się podczas upalnego lata?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Sandały męskie to buty idealne na lato, które świetnie sprawdzają się zarówno w trakcie dni w mieście, jak i na wsi, a także wyjazdach krajowych i zagranicznych. Jakie sandały męskie najlepiej sprawdzą się podczas upalnego lata? Na co zwrócić uwagę wybierają takie buty? Podpowiadamy.

Sandały męskie na upalne lato - co wybrać?

Sandały męskie na lato to buty, które cieszą się sporą popularnością wśród panów. Warto zrzucić sneakersy, buty robocze lub eleganckie obuwie do pracy w biurze, i założyć na nogi męskie sandały. Decydując się na zakup męskich sandałów na upalne dni, należy zastanowić się nad odpowiednim dla siebie modelem. Na ciepłe momenty dobrze sprawdzą się zarówno sandały sportowe, jak i te skórzane, a także wykonane z materiału lub tworzyw sztucznych. W bardzo gorące dni można tylko zrezygnować z całkowicie zabudowanych sandałów, które mogą spowodować odparzenia. W praktyce jednak większość męskich sandałów nadaje się na upalne lato.

Na co zwrócić uwagę kupując męskie sandały?

Wybierając męskie sandały, warto zwrócić uwagę na następujące aspekty:
  • Materiał, z którego wykonane jest obuwie. Obecnie modna jest zarówno skóra naturalna, jak i ekologiczna, a także zamsz oraz tworzywa sztuczne i lekkie materiały sportowe. Można uznać, że skóra naturalna jest materiałem najbardziej oddychającym i delikatnym, który sprawia, że stopy mogą swobodnie się poruszać. Skóra naturalna nie powoduje także nadmiernej potliwości, jednak nie należy moczyć jej w wodzie. W sytuacji, gdy mężczyźnie zależy na zamoczeniu swoich stóp w jeziorze lub w morzu, lepiej wybrać tradycyjne klapki lub buty do wody. Wielu panom spodobają się także sandały sportowe, które są bardzo wygodne i komfortowe, a także doskonałe na naprawdę upalne dni, ale także na spacery. Na topie są zdecydowanie sportowe sandały, które swoim wyglądem przypominają modele trekkingowe obuwia. Takie sandały są lekkie, bardzo wygodne i dobrze prezentują się na męskich stopach, a dodatkowo świetnie wpisują się w miejski szyk. Warto dodać, że zarówno sandały ze skóry naturalnej, jak i te sportowe doskonale wyglądają w zestawieniu z szortami, jeansami oraz chinosami.
  • Rozmiar sandałów, przy czym warto pamiętać o tym, że takie buty powinny być minimalnie dłuższe niż stopa. Zdecydowanie nie należy wybierać za małych sandałów, które mogą spowodować nadmierny ucisk i otarcia.
  • Rodzaj sandałów, ponieważ w sklepach z męskim obuwiem można znaleźć modele klasyczne, eleganckie, a także sportowe lub casualowe. Każdy pan musi samodzielnie odpowiedzieć sobie na pytanie o to, co się mu podoba i co jest wygodne.
  • Grubość podeszwy - tak naprawdę ma to największe znaczenie w trakcie dłuższych spacerów i wędrówek. Dla panów, którzy spędzają dużo czasu na chodzeniu, zdecydowanie najlepsze będą grube podeszwy, które dobrze amortyzują wstrząsy, zapewniają wygodę i są bardzo komfortowe.
  • Rodzaj pasków - te syntetyczne można moczyć w wodzie, natomiast skórzane nie. Warto więc zastanowić się nad tym i to jeszcze przed wyjazdem wakacyjnym, aby później nie było nieprzyjemnych niespodzianek.
Fot. materiał partnera Fot. materiał partnera

Sandały - idealne na ciepłe dni

Sandały to obuwie doskonałe na upalne dni. Takie buty pozwalają stopom oddychać, zapewniają przewiew powietrza, zmniejszają ryzyko pojawienia się odcisków lub innych bolesnych elementów. Kupując męskie sandały od razu można sprawdzić sandały damskie na eobuwie.com.pl i w ten sposób kupić sobie podobne modele obuwia na upalne dni. Sandały dla panów sprawdzą się idealnie na przyjęcia w ogrodzie, wyjścia na spacer lub do sklepu, a także na wakacyjne wycieczki. Konkretny rodzaj sandałów i materiał, z którego zostały wykonane należy oczywiście dopasować do okazji i pogody. Na najgorętsze dni dobre są zarówno sandały sportowe, jak i skórzane.

  1. Moda i uroda

Buty na nowy sezon - najgorętsze modele nadchodzącego lata

Mediolan 2021 (fot. Imaxtree)
Mediolan 2021 (fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 37 Zdjęć
Powracające trendy i nowości, których od dawna nie widać było w modzie ulicznej. Jakie buty będą najmodniejsze w tym sezonie? Sprawdzamy. 

Chodaki to jeden z najgorętszych trendów nadchodzącego sezonu. Choć kojarzą nam się głównie z obuwiem wykorzystywanym przez pielęgniarki i lekarzy, klasyczne drewniaki  zrobią niemałą furorę. Już teraz lansowane były przez największych projektantów - wyściełane futerkiem, ozdobne, w sezonie wiosenno letnim będą królować jako dodatek większości stylizacji. Szczególnie modne będą te z łańcuszkami, plecionkami, czy nawet... muszelkami.

Wśród polskich marek jedną z wiodących, jeśli chodzi o chodaki w nowoczesnym i stylowym wydaniu jest marka Kulik, która słynie z drewniaków. Skórzane, z paskiem, drewniane z cięciami retro - do wyboru mamy kilka wyjątkowo ciekawych modeli, które świetnie sprawdzą się nie tylko w połączeniu z domowymi stylizacjami, ale również ze zwiewnymi, letnimi sukienkami, a nawet eleganckimi garniturami.

Płaskie sandały z kwadratowym wycięciem to hit nadchodzącego lata. Już teraz lansowane są u projektantów, uwielbiają je także celebrytki i modelki. Najciekawsze i najchętniej wybierane w tym sezonie będą te z rzemykami - im bardziej "udziwnione", tym lepiej.

Wśród trendów znajdziemy także japonki na podwyższeniu, które modne były zwłaszcza pod koniec XX w. Najważniejsza jest tu platforma, która podobnie, jak w przypadku sandałów, sprawdzi się także w formie espadryli i właśnie japonek. Must have tego sezonu, który przeniósł się w czasie prosto z planu początkowych odcinków "Sexu w wielkim mieście" to właśnie połączenie japonek z wysoką platformą.

Mikro obcasy w wydaniu klasycznym albo bogato zdobione - w nadchodzącym sezonie delikatne obcasiki zdecydowanie zdominują zwłaszcza wieczorne stylizacje. Modne będą krótkie obcasy, bądź delikatne słupki, w których nawet minimalistyczne outfity nabiorą charakteru. W tym sezonie głośno będzie także o tych z charakterystyczną szpilką rozszerzającą się u dołu. Taka forma to nie tylko oryginalny pomysł na dopełnienie stylizacji, ale także komfort noszenia.

Jednym z najciekawszych modeli, który wykorzystuje minimalistyczne, praktyczne obcasy jest model niewysokiej szpilki - nowości od marki Balagan. Są wyjątkowo miękkie i szybko dopasowują się do kształtu stopy. Niewysoki, stabilnie osadzony obcas (6,5 cm) powoduje, że są wygodne i uniwersalne dla wszystkich kobiet. Świetnie sprawdzą się do sukienek i spodni - podnoszą sylwetkę wysmuklając ją i są doskonałą bazą do wielu stylizacji czy okazji.

Balagan, cena: 399 zł Balagan, cena: 399 zł

Pomimo coraz cieplejszych dni, na ulicach dalej będą rządzić ciężkie buty na grubej podeszwie i kozaki. Im bliżej lata, tym chętniej zamienimy je na na sandały i klapki, niemniej jednak podczas wieczornych stylizacji sprawdzą się idealnie. Zwłaszcza w połączeniu z luźną i zwiewną górą.

Dalej popularne podczas pokazów mody były sneakersy - zwłaszcza te przerysowane, zdeformowane i odrobinę "wysłużone". Te śnieżnobiałe zamieniamy na takie, w których dominują kolorowe wstawki, geometryczne formy czy nawet odblaskowe elementy.