1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Bezpieczna opalenizna bez tajemnic

Bezpieczna opalenizna bez tajemnic

Wywołane przez promieniowanie UVA uszkodzenia skóry widać dopiero po latach. Chroń się przed nimi już teraz. (Fot. iStock)
Wywołane przez promieniowanie UVA uszkodzenia skóry widać dopiero po latach. Chroń się przed nimi już teraz. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Bronzer i samoopalacz to najlepsi przyjaciele na lato. Opalona skóra wygląda zdrowiej, młodziej, szczuplej. Dlatego mamy dla ciebie szybką powtórkę z zasad stosowania słońca w pudrze i płynie. plus nowe kremy z filtrami chroniące przed prawdziwym żarem z nieba.

Jak osiągnąć efekt skóry muśniętej słońcem? Bronzer bywa zdradziecki. Żeby ustrzec się sztucznego efektu, trzeba drogą prób i błędów dobrać odcień do naszej karnacji i używać go z umiarem. W ciągu dnia bezpieczniejsze są matowe lub tylko lekko połyskujące palety. Zanim po nie sięgniesz, nałóż na twarz niewielką ilość podkładu – może być o dwa tony ciemniejszy od tego, którego zwykle używasz. Dzięki temu tonacja skóry od razu będzie cieplejsza. Żeby efekt był naturalny, użyj delikatnego podkładu, np. typu cushion (w gąbeczce) i bardzo dokładnie wprowadź go w skórę. Potem skorzystaj z korektora – rozjaśnij przede wszystkim okolice oka, bez tego przy ciemniejszym podkładzie i bronzerze twarz może wydawać się płaska.

 

1. Puder rozświetlający Éclat du Désert CHANEL 248 zł. 2. Terracotta Nude, jeden odcień pasujący do wszystkich tonacji skóry, GUERLAIN 233 zł. 3. The Bronzing Powder Soleil de LA MER 355 zł(Douglas). 4. Paleta do twarzy Cocoa Contour Palette TOO FACED 209 zł (Sephora).5. Pędzel do bronzera REAL TECHNIQUES 49 zł (Rossmann). 6. Róż do policzków Joli Blush CLARINS 155 zł. 7. Paleta Endless Summer Glow BECCA 65,90 zł. 8. Glow Stick Sunkissed BOBBI BROWN 180 zł. 9. Róż do policzków Cheeks out Freestyle Cream Blush FENTY BEAUTY 99 zł. 10. Matowy puder brązujący Hoola BENEFIT COSMETICS 172 zł. 1. Puder rozświetlający Éclat du Désert CHANEL 248 zł. 2. Terracotta Nude, jeden odcień pasujący do wszystkich tonacji skóry, GUERLAIN 233 zł. 3. The Bronzing Powder Soleil de LA MER 355 zł
(Douglas). 4. Paleta do twarzy Cocoa Contour Palette TOO FACED 209 zł (Sephora).
5. Pędzel do bronzera REAL TECHNIQUES 49 zł (Rossmann). 6. Róż do policzków Joli Blush CLARINS 155 zł. 7. Paleta Endless Summer Glow BECCA 65,90 zł. 8. Glow Stick Sunkissed BOBBI BROWN 180 zł. 9. Róż do policzków Cheeks out Freestyle Cream Blush FENTY BEAUTY 99 zł. 10. Matowy puder brązujący Hoola BENEFIT COSMETICS 172 zł.

Naturalna opalenizna zawsze wydobywa ze skóry trochę koloru – brzoskwiniowego lub różowego, dlatego na centralne punkty kości policzkowych dobrze jest nałożyć odrobinę różu w wybranym odcieniu. Ostatni punkt przygotowań to delikatne przypudrowanie twarzy. Puder sprawi, że bronzer będzie równomiernie rozkładał się na skórze.

Czas na głównego bohatera. Nabierz bronzer na pędzel, nadmiar otrzep na dłoni i nanieś na kości policzkowe, skronie, środek szyi oraz dekolt, jeśli jest odkryty. Możesz też musnąć pędzlem środek kości nosa, bo to miejsce, które zwykle szybko łapie słońce. Bronzer warto też spokojnie nałożyć na górne powieki zamiast cienia. Opis może zniechęcać, ale w rzeczywistości makijaż robi się w kilka minut.

Brąz non stop

Wolisz jednak po prostu zobaczyć rano w lustrze opaloną twarz? Pozostaje samoopalacz. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem są produkty stopniowo opalające. Możesz sama zdecydować o intensywności opalenizny. Za to, że skóra zmienia kolor, odpowiada dihydroksyaceton, w skrócie DHA. Piękna opalenizna, nawet w butelce czy kremie, ma jednak swoją cenę. DHA wywołuje w skórze stres oksydacyjny, który przyspiesza procesy starzenia. Dodatkowo działa też na skórę wysuszająco. Dlatego warto wybierać kosmetyki, które w składzie poza DHA mają antyoksydanty i składniki nawilżające. Przykład? Nowe samoopalacze Sisleya do twarzy oraz do ciała są wzbogacone o kompleks Healthy Sunless Tan, który pielęgnuje skórę. Kompleks biosacharydów pozyskiwanych z kukurydzy i soi dba o nawilżenie cery. Ekstrakt z liści stewii i gliceryna pochodzenia roślinnego kompensuje odwodnienie spowodowane reakcją skóry na cząsteczki samoopalające, a wyciąg z róży alpejskiej działa antyoksydacyjnie. Znana z produktów samoopalających marka St. Tropez wprowadziła z kolei w tym roku mgiełki Purity do twarzy oraz ciała z kompleksem słonecznym, który imituje pozytywne działnie witaminy D na skórę. W składzie produktów są też witamina C i silne antyoksydanty pochodzenia roślinnego.

Bezpieczna opalenizna bez tajemnic Bezpieczna opalenizna bez tajemnic

Ciało jak czekoladka

Gdy mamy już pięknie opaloną twarz, białe ciało będzie wyglądało po prostu śmiesznie. W czasach drugiej wojny światowej, gdy brakowało nylonu do produkcji pończoch, kobiety w Wielkiej Brytanii używały torebek herbaty lub nawet granulowanego sosu do pieczeni, aby nadać nogom ładny kolor. Na szczęście nie musimy sięgać po tego typu domowe wynalazki. Samoopalaczy i bronzerów są pełne półki w różnych przedziałach cenowych.

Od lewej: Jedwabisty balsam samoopalający do twarzy i ciała Nuxe 100 ml/87 zł. ; Brązująca Pianka do Ciała Magic Bronze (do jasnej karnacji) Bielenda 150 ml/22 zł.; Samoopalająca pianka do ciała Body Tones 160 ml/119 zł (Nutridome). Rozświetlający Balsam Brązujący Dax sun 15 ml/ok. 39 zł. Od lewej: Jedwabisty balsam samoopalający do twarzy i ciała Nuxe 100 ml/87 zł. ; Brązująca Pianka do Ciała Magic Bronze (do jasnej karnacji) Bielenda 150 ml/22 zł.; Samoopalająca pianka do ciała Body Tones 160 ml/119 zł (Nutridome). Rozświetlający Balsam Brązujący Dax sun 15 ml/ok. 39 zł.

Kluczem do uzyskania pięknej opalenizny bez smug nie jest jednak samo nałożenie produktu. Najważniejsze to dokładny piling ciała. Samoopalacz ma tendencję do kumulowania się tam, gdzie jest więcej suchego martwego naskórka. Dlatego trzeba zadbać, by skóra była gładka i nawilżona, zanim zaczniemy aplikację słońca z butelki. Piling dobrze jest zrobić dzień wcześniej. Powinien być delikatny i najlepiej bez dodatków olejków, ponieważ na tłustej skórze samoopalacz działa mniej skutecznie. Dobrze sprawdzają się pilingi na bazie soli lub kawy. Możesz też zrobić pastę pilingującą z ciepłej wody i sody oczyszczonej lub po prostu użyć gąbki czy szczotki do ciała.

Szczotka do masażu na sucho L’Orient 54 zł (ufranciszka.pl). 2. Cukrowy Peeling do Ciała I Love Vegan Food Eveline Cosmetics 75 ml/6,99 zł. Szczotka do masażu na sucho L’Orient 54 zł (ufranciszka.pl). 2. Cukrowy Peeling do Ciała I Love Vegan Food Eveline Cosmetics 75 ml/6,99 zł.

Bez taryfy ulgowej

Samoopalacze w żadnym stopniu nie chronią skóry przed promieniowaniem UV. A po miesiącach przymusowego zamknięcia w domu marzymy o tym, żeby poczuć ciepłe promienie na skórze. Trudno będzie odmówić sobie przyjemności wygrzewania się na słońcu. Zresztą nie ma takiej potrzeby, wystarczy korzystać z niego rozsądnie. To oznacza używanie dobrej ochrony przeciwsłonecznej, a więc zaopatrzenie się w krem z wysokim filtrem SPF. Jeśli masz problemy z przebarwieniami, wybierz kosmetyk, który zawiera dodatkowe składniki aktywne korygujące zmiany pigmentacyjne jak Solecrin Lucidin marki Iwostin czy Melascreen UV Ducray. Przy skórze wrażliwej świetnie sprawdzą się produkty z filtrami fizycznymi. Najnowszy krem ochronny Dermalogica ma w składzie ultraprzezroczysty, niewidoczny na skórze tlenek cynku, który chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV oraz widzialnym światłem niebieskim. Do tego zawiera bioaktywny kompleks z grzybów, który zmniejsza suchość i zaczerwienienie, oraz antyoksydanty z herbaty matcha zwalczające wolne rodniki.

Od lewej: Krem ochronny Invisible Physical Defense SPF 30 Dermalogica  50 ml/259 zł 
(dermalogica.pl). 2. Krem słoneczny do twarzy SPF 30 derma sun 
50 ml/54,99 zł. Specjalny krem ochronny 100 Sunbrella Dermedic 
30 ml/61,50 zł. 4. Krem mineralny do twarzy i ciała BeBio Sun 75 ml
/48,99 zł (bebiocosmetiqs.pl). 
5. Lekki krem Melascreen UV SPF 50+ Ducray 40 ml/59 zł. 6. Krem na przebarwienia Solecrin Lucidin 
SPF 50+ Iwostin 
50 ml/52 zł. Od lewej: Krem ochronny Invisible Physical Defense SPF 30 Dermalogica  50 ml/259 zł (dermalogica.pl). 2. Krem słoneczny do twarzy SPF 30 derma sun 
50 ml/54,99 zł. Specjalny krem ochronny 100 Sunbrella Dermedic 
30 ml/61,50 zł. 4. Krem mineralny do twarzy i ciała BeBio Sun 75 ml/48,99 zł (bebiocosmetiqs.pl). 5. Lekki krem Melascreen UV SPF 50+ Ducray 40 ml/59 zł. 6. Krem na przebarwienia Solecrin Lucidin 
SPF 50+ Iwostin 
50 ml/52 zł.

Masz alergię na słońce? Marka Dermedic opracowała krem, który jest produktem medycznym – 100 Sunbrella. Specjalny zestaw filtrów tworzy na skórze ekran absorbujący, rozpraszający i odbijający promienie słoneczne. Chroni przed pełnym spektrum promieniowania UVA, UVB, IR i VL. Sprawdzi się więc idealnie także po zabiegach laserowych czy pilingach.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Ile wody potrzebuje twój organizm? Ciekawostki na temat nawadniania latem

Wystarczy, że stracimy około 2 proc. wody, której organizm potrzebuje do funkcjonowania, by uruchomić pierwszy dzwonek alarmowy: uczucie pragnienia. Jeśli nie wstaniemy po szklankę płynu, ciało zacznie powoli wprowadzać „stan specjalny”. (Fot. iStock)
Wystarczy, że stracimy około 2 proc. wody, której organizm potrzebuje do funkcjonowania, by uruchomić pierwszy dzwonek alarmowy: uczucie pragnienia. Jeśli nie wstaniemy po szklankę płynu, ciało zacznie powoli wprowadzać „stan specjalny”. (Fot. iStock)
Upalne dni coraz bardziej cię męczą i pozbawiają energii? Suchość w gardle, pot na skórze, uczucie rozbicia? Dowiedz się, jak zapewnić sobie zdrowe orzeźwienie i prawidłowo uzupełniać braki płynów.

Łagodne odwodnienie to stan, którego przynajmniej raz w życiu doświadczył każdy z nas. Okazuje się bowiem, że aby się odwodnić, wcale nie trzeba mieć przez kilka dni biegunki i wymiotów (każda z tych dolegliwości szybko odwadnia, a w połączeniu odwadniają wprost błyskawicznie) lub infekcji z wysoką gorączką. – Wodę tracimy cały czas – wyjaśnia Magdalena Rybner, specjalista medycyny rodzinnej. – Nerki przerabiają ją na mocz, wykorzystując codziennie ok. 1,4 litra. Wydychamy 0,4 litra wody na dobę, skóra wypija 0,2 litra dziennie. Z potem tracimy około 0,5 litra.

Ale ta ostatnia wartość obowiązuje w tzw. normalnych warunkach. W czasie upałów lub w trakcie intensywnego wysiłku ilość produkowanego i wydalanego potu może wynosić nawet 4 litry! Okazuje się, że nawet pływając w – wydawałoby się – chłodnej wodzie, także się pocimy... Ale wcale nie trzeba większego wysiłku – zwykle siedzenie przez wiele godzin przy biurku może prowadzić do lekkiego odwodnienia, jeśli przez cały ten czas niczego nie pijemy ani nie zjemy pokarmu bogatego w wodę. Magdalena Rybner twierdzi, że wystarczy jak stracimy około 2 proc. wody, której organizm potrzebuje do funkcjonowania, by uruchomić pierwszy dzwonek alarmowy: uczucie pragnienia. Jeśli nie wstaniemy po szklankę płynu, ciało zacznie powoli wprowadzać „stan specjalny” – będzie wchłaniać wodę z jelit. Odebrana jelitom i nerkom woda jest przekierowywana do osocza.

Jeśli woda wciąż nie trafi do organizmu, już nie tylko mocz się zagęści, ale także osocze, wzrośnie też w nim ilość sodu – to na tym etapie poczujesz, że jesteś osłabiona, masz kompletnie suche usta, a język wprost klei się do podniebienia. Kolejny etap to wzrastające zatrucie organizmu: w końcu nerki przestają pracować, nie są więc usuwane produkty przemiany materii. Wystarczy, by organizm utracił zaledwie jedną piątą swojej wody, by nie przeżyć takiej „posuchy”.

Doceń wodę

Kobiece magazyny i lekarze powtarzają jak mantrę zalecenie: pij każdego dnia półtora litra płynów – najlepiej wody. Minimalna ilość chroniąca cię przed odwodnieniem to około pięciu szklanek na dobę – natomiast ilość zalecana to 8–10 szklanek. Niektórym łatwiej jest liczyć wodę właśnie na szklanki. Inni wolą kupić po prostu zgrzewkę mineralnej z półtoralitrowymi butelkami i codziennie wypić jedną. Ale mało kto pije, bo wie, że powinien – większość z nas wędruje po wodę do kuchni, kiedy poczuje pragnienie. – Tymczasem nie zawsze jest to dobry wskaźnik nawodnienia organizmu! – ostrzega Magdalena Rybner. – Byłoby super, gdybyśmy reagowali odpowiednio szybko. Tymczasem wiele osób nie zauważa lekkiego „przesuszenia”, sięgając po napoje dopiero, gdy czuje wyraźne pragnienie. To błąd, bo takie odczucie oznacza, że organizm już zaczął się odwadniać.

Zdaniem Magdaleny Rybner, dobrym wskaźnikiem właściwego nawodnienia organizmu jest kolor naszego moczu. Kiedy jest jasnożółty bądź słomkowy – wszystko w porządku. Ale kiedy zaczyna ciemnieć – zaniedbaliśmy podaż płynów! Trzeba więc szybko sięgnąć po wodę i wypić przynajmniej szklankę – ale małymi, wolnymi łyczkami. – Jeśli jesteś odwodniona do tego stopnia, że czujesz zawroty głowy i osłabienie, woda może nie wystarczyć – ostrzega Magdalena Rybner. – Wtedy lepiej się nawodnisz płynem z elektrolitami – kupisz je w każdej aptece bez recepty. Podczas upałów dobrze mieć w domu zapas i codziennie je uzupełniać, bo łatwo „uciekają” z potem.

Ciekawostki na temat nawadniania organizmu latem

Ostrożnie z kawą i herbatą. Ich picie nie liczy się w bilansie płynów, a raczej liczy się „odwrotnie”: tyle kawy, ile wypiłaś, powinnaś od ogólnej ilości płynów odjąć. Pamiętaj, że napoje, które podnoszą ciśnienie krwi (należą do nich nie tylko kawa, ale też cola i inne „specyfiki” z kofeiną czy guaraną), sprawiają, że organizm – by ciśnienie obniżyć – wydala więcej płynów!

Nie tylko napoje. Do całkowitego bilansu płynów w ciągu dnia zalicza się nie tylko woda. Wiele pokarmów zawiera jej całkiem sporo, więc także pomagają uzupełniać płyny. Nawet tak „suchy” prowiant jak kanapka zawiera ok. 40 proc. wody, a mięso ma jej 50–75 proc. Zupa to prawie 90 proc. wody. Nie tylko z tego powodu, że warzywa w niej „pływają” – ale też dlatego, że podobnie jak owoce, są niezwykle bogate w wodę. I tak, dla przykładu, melon to 92 proc. wody, truskawki – 90, pomarańcze, jabłka i gruszki ok. 85 proc. Ogórki biją nawet w tej kategorii melony: zwierają aż 96 proc. wody. Cukinia składa się z niej w 93 proc., marchew w 89, a ziemniaki w 77 proc. Osoba, która je dużo warzyw i owoców, może przyjąć, że z samym jadłospisem dostarcza sobie około litra wody. Resztę trzeba „dopić”.

Letni niezbędniczek

  • Ile? O tej porze roku trzeba się nawadniać często, a im goręcej, tym więcej powinniśmy pić. W czasie dużych upałów wskazane jest nawet do 3 litrów dziennie.
  • Co? Sama woda wbrew pozorom wcale nie wchłania się szybko. Najlepiej wzbogacić ją o sól – czyli sód. Pragnienie więc najszybciej ugasisz wodą mineralną o wysokiej zawartości minerałów – w tym sodu.
  • Jak? Trzeba pić małymi łyczkami i powoli, w ten sposób wypełni się łożysko naczyniowe, czyli woda zostanie w organizmie. Picie wody duszkiem sprawi tylko, że przez nas przeleci.
  • Gdy termometr wskazuje powyżej 30°? W okresie intensywnego pocenia się bardziej od wody wskazane są napoje izotoniczne lub rozpuszczane w wodzie elektrolity, które można kupić w aptece – każdy powinien wypić jeden taki napój dziennie. Z bąbelkami czy bez? Nie ma to większego znaczenia, podobnie jak temperatura napoju – pamiętaj jednak, że przy rozgrzanym ciele napój prosto z lodówki może spowodować zbytnie wychłodzenie i przeziębienie.

  1. Moda i uroda

Jak skutecznie zatuszować niedoskonałości cery? Poznaj makijażowe triki!

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Żadna cera nie jest w 100% idealna – to fakt. Ale prawdą jest też, że można skutecznie ukryć niedoskonałości skóry i w ten sposób sprawić, że będzie ona wyglądała perfekcyjnie. Dowiedz się, jak to zrobić!

Niedoskonałości cery – przyczyny

Powodów, dla których cera nie jest idealna, jest wiele, tak samo, jak wiele jest rodzajów niedoskonałości. Pękające naczynka, rumień, podkrążone oczy, wypryski i przebarwienia to powszechne problemy, z którymi boryka się aż 65% osób. A jakie mogą być tego przyczyny? Nieodpowiednia dieta, zbyt duża ekspozycja na słońce, zmiany hormonalne, predyspozycje genetyczne, silne emocje i stres, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów oraz źle dobrane kosmetyki to najczęstsze powody.

Szczególnie cera wrażliwa i naczynkowa jest skłonna do powstawania widocznych, nieestetycznych zmian na skórze, takich jak „pajączki”, rumień i trądzik różowaty. Z kolei osoby z cerą tłustą i mieszaną borykają się z uciążliwymi wypryskami. Na szczęście istnieją skuteczne sposoby na radzenie sobie z tego typu problemami. Zmiana diety na zdrowszą i zerwanie z używkami to podstawa, ale na co dzień warto też używać odpowiednich kosmetyków maskujących.

Triki makijażowe

Ukrywanie niedoskonałości cery to istna gra w kolory. Ogromne znaczenie ma bowiem odpowiedni dobór odcienia korektora – kosmetyku, który jest niezastąpiony, gdy chcesz zatuszować pewne zmiany na twarzy:

  • kolor zielony – to najlepszy sposób na zatuszowanie wszelkiego rodzaju zaczerwienień, ponieważ czerwień w parze z zielonkawym odcieniem blednie, a często staje się niemal niewidoczna,
  • kolor żółty – zamaskuje żyłki oraz sińce w niebieskawym odcieniu, które są widoczne tuż pod skórą,
  • kolor fioletowy – ukryje szare i żółtawe przebarwienia.

Korektor do zadań specjalnych – sposób na niedoskonałości

Rodzaj kosmetyków, które pomagają ukryć niedoskonałości, dobrze jest dostosować do ich wielkości i rodzaju. Nie w każdym przypadku konieczny jest bardzo mocno kryjący makijaż. Czasem wystarczający okazuje się krem tonujący BB, który wyrówna koloryt i zatuszuje drobne zmiany na twarzy. Ale prawdziwym hitem jest mineralny korektor na zaczerwienienia Annabelle Minerals, który zatuszuje wypryski, przebarwienia, popękane naczynka i wiele innych niedoskonałości. Jego naturalny skład jest odpowiedni nawet dla osób z bardzo wrażliwą cerą. Antybakteryjny tlenek cynku łagodzi stany zapalne i wspomaga proces regeneracji skóry. Natomiast dwutlenek tytanu świetnie kryje wszelkie niedoskonałości.

Cienie pod oczami

Podkrążone oczy to często efekt nieprzespanej nocy, ale nie tylko. Wiele osób ma predyspozycje genetyczne do powstawania widocznych sińców pod oczami. Aby je zamaskować, użyj specjalnego korektora pod oczy. Powinien być o ton ciemniejszy od Twojej karnacji. Unikaj pudrowania stref wokół oczu! Puder będzie osadzał się w drobnych zmarszczkach na cienkiej skórze wokół oczu, sprawiając, że staną się bardziej widoczne. Pamiętaj też, aby nie stosować kosmetyków o silnym działaniu antybakteryjnym, które mogłyby podrażnić oczy.

Wypryski

Duże, czerwone wypryski skutecznie zamaskujesz korektorem na zaczerwienienia, który powinien mieć zielonkawy odcień. Nałóż go starannie pędzelkiem, a następnie wetrzyj opuszkiem palca. Całość pokryj prasowanym pudrem, który lepiej niż sypki zatuszuje niedoskonałości. Pamiętaj, że gdy wypryski są pęknięte, przed wykonaniem makijażu należy pokryć je przeciwtrądzikowym żelem antybakteryjnym, który przyspieszy gojenie i zapobiegnie powiększaniu się nieestetycznych i bolesnym zmian.

Zaczerwienienia twarzy

Rumień na policzkach, pękające naczynka, trądzik różowaty, czerwone plamy i chwilowe zaczerwienienia podczas wysiłku fizycznego – to przykłady zaczerwienienia na skórze, które w mniejszym lub większym stopniu dotyczą każdego z nas. Do ich zatuszowania przyda Ci się mineralny korektor na zaczerwienienia o zielonkawym odcieniu. Nałóż go pędzelkiem, a następnie dokładnie wetrzyj w skórę. Rozsmaruj cienką warstwę podkładu mineralnego, która wyrówna koloryt skóry, a całość utrwal transparentnym sypkim pudrem.

Przebarwienia

Ciemne plamy na skórze często powstają wraz z wiekiem oraz na skutek silnego działania promieni słonecznych. Ukryjesz je, stosując korektor o nieco jaśniejszym odcieniu od przebarwienia. Na koniec nałóż transparentny puder, który przedłuży trwałość maskującego kosmetyku.

  1. Moda i uroda

Jak zabłysnąć na letniej imprezie?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Chciałabyś tego lata poczuć się wyjątkowo? Wyróżnić się z tłumu? Mamy na to sposób! Wierzymy, że każda z nas kryje w sobie czar i wewnętrzny blask – chcemy pomóc Ci go odkrywać i czuć się pewniej każdego dnia!

Chciałabyś tego lata poczuć się wyjątkowo? Wyróżnić się z tłumu? Mamy na to sposób! Wierzymy, że każda z nas kryje w sobie czar i wewnętrzny blask – chcemy pomóc Ci go odkrywać i czuć się pewniej każdego dnia!

Lato to idealny moment na imprezy! Dzięki ładnej pogodzie można je zrobić zarówno w ciągu dnia, jak leniwe party w ogrodzie, czy wieczorem, gdy słońce powoli dopiero zachodzi, temperatury robią się bardziej komfortowe i ma się nadal wiele energii do życia.

Chętnie wtedy eksponujemy skórę, a światło muska ją swoim promieniami, które pięknie uwypuklają każdy najdelikatniejszy błysk podkreślający jej urodę. Nasze kosmetyki zawierające drobinki brokatu pozwalające Ci mienić się w słońcu świetnie wpisują się w ten klimat!

Jeśli zależy Ci na dobru środowiska i żyjesz w duchu less waste, to również nie musisz obawiać się brokatu! Bioglitter® PURE jest wolny od mikroplastiku, powstał z celulozy z eukaliptusa i jest rozpuszczalny w wodzie oraz całkowicie biodegradowalny. Produkty Marie Brocart to jedyne obecnie dostępne na rynku kosmetyki bazujące na tak zaawansowanym rozwiązaniu bezpiecznym dla środowiska. O naszych innowacyjnych produktach wspomniał nawet sam producent biobrokatu Ronald Britton Ltd. w swoim artykule.

Wszystkie kosmetyki zawierają wysokie ilości składników naturalnych pielęgnujących skórę, kiedy ta lśni w promieniach słońca. Popularność kosmetyków naturalnych rośnie nie bez przyczyny - masła, oleje i ekstrakty są bogate w mnóstwo cennych witamin i minerałów wspierających funkcjonowanie skóry i upiększających ją z zewnątrz, a stosując je działasz zgodnie z naturą.

Jeśli jesteś fanka maseł, sięgnij po jedną z naszych rozświetlających propozycji.

Masło do ciała Semari zwyciężyło w prestiżowym konkursie Love Cosmetics Awards 2021 w kategorii Unforgettable Experience, co świetnie obrazuje jego efekt dla wszystkich zmysłów. Masło shea i murumuru oraz oleje z dzikiej róży i zielonej herbaty odżywiają skórę, a drobinki biobrokatu nadają ciału subtelny połysk, wizualnie ożywiający każdą stylizację.

Maślany mus przyjemnie roztapia się pod wpływem ciepła dłoni i otula skórę nieco orientalnym zapachem z owocowo-kwiatowymi nutami bez pozostawiania na niej tłustej warstwy, za jaką nie przepadamy szczególnie latem.

Jeśli wolisz inne konsystencje, możesz spojrzeć w stronę suchych olejków, które także nie obciążają skóry, a rozświetlają i pielęgnują równie dobrze.

Olejki występują w dwóch pojemnościach, a podczas wybierania się na imprezę, na której chcesz błyszczeć, szczególnie warto zwrócić uwagę na mini rollery, które zmieszczą się w każdej torebce. Nie zajmują dużo miejsca, a pozwalają prosto i szybko dodać nieco blasku odsłoniętym ramionom, podkreślić obojczyki, czy lekko musnąć kości policzkowe. Spróbuj, a zakochasz się w ich uniwersalności!

Gdybyś jednak preferowała blask podany w innej formie, proponujemy rozświetlacz mineralny - użyj go samodzielnie lub na masło albo olejek, a uzyskasz niepowtarzalny efekt trójwymiarowego rozświetlenia!

Co jeszcze warto wrzucić do torebki na letnie wyjście?

Balsam do ust nigdy nie będzie złym wyborem. Nasz balsam nie tylko nawilża, odżywia i zmiękcza usta, ale dzięki specjalnym kompleksom z nasion sezamu i kwiatów gardenii także zapewnia efekt pełniejszych warg spotęgowany delikatnie różanym blaskiem brokatu. Jego słodki, śliwkowy zapach dodatkowo kusi, by często go używać :)

To co wybierasz? Muśnięte słonecznym olejkiem ramiona, zarysowane rozświetlaczem kości policzkowe, ponętnie pełniejsze usta, czy mieniące się drobinkami nogi odżywione naszym masłem? Niezależnie od wybranej opcji, wydobędziesz swój naturalny blask i zalśnisz na każdym przyjęciu!

  1. Styl Życia

W poszukiwaniu kwiatu paproci

Pogańskie święto Iwana Kupała. „Wróżby na wieńce”. Namalował Simon Kojin z Rosji (źródło zdjęcia: Wikimedia)
Pogańskie święto Iwana Kupała. „Wróżby na wieńce”. Namalował Simon Kojin z Rosji (źródło zdjęcia: Wikimedia)
Żar spływa z nieba, pachną zioła, noce robią się coraz krótsze – to znak, że nadciąga letnie przesilenie. Przed nami magiczna noc, najkrótsza w roku. Pora poszukać kwiatu paproci…

Nie jest to proste, gdyż „Paproć w każdym lesie tylko jedna zakwita, a i to w takim zakątku, tak ukryta, że nadzwyczajnego trzeba szczęścia, aby na nią natrafić” – przekonywał Józef Ignacy Kraszewski w bajce „Kwiat paproci”.
Znaleźć kwitnącą paproć to prawdziwa sztuka. A może nie umiemy jej szukać lub taki kwiat po prostu nie istnieje?

Noc Kupały i cuda wianki

Najpierw jednak warto wprowadzić się w klimat Sobótki, bo tak też nazywana jest najkrótsza noc w roku - pełna wianków, ognia, wody i miłości na łonie natury. To nasze słowiańskie Walentynki, obchodzone na wsiach jeszcze w przedchrześcijańskich czasach. W tę noc ludzie spotykali się nad wodą przy ogniskach, aby czcić boga Kupałę. Niewiasty przywdziewały białe, zwiewne suknie, przepasywały je bylicą. Tańcząc wokół ognia wrzucały do niego zioła, śpiewały pieśni przywołujące bóstwa płodności. Plotły wianki z ziół i polnych kwiatów, ozdabiały nimi głowy - według tradycji każda panna powinna upleść chociaż jeden. Nie mogło w nim zabraknąć dziurawca - sprzyjającego miłości, piołunu i bylicy, chroniących przed złymi mocami, paproci - przyciągającej spojrzenia, krwawnika - dającego szczęście w małżeństwie. Były też rumianki i chabry - przywołujące miłość, ruta - chroniąca przed złem oraz inne barwne kwiaty.

O zmierzchu dziewczęta zanurzały się w wodzie i puszczały na nią wianki z wstawioną w nie płonącą świeczką. Ten, kto wyłowił wianek, okazywał się wymarzonym wybrańcem. Jeśli jednak wianek zaplątał się w sitowie lub zatonął - kłopoty miłosne i staropanieństwo czaiły się tuż za rogiem.

Perunowy kwiat

Przede wszystkim jednak w noc Kupały rozkwitał o północy perunowy kwiat, czyli kwiat paproci. Trzeba było odważnie ruszyć nocą w ciemny las, znaleźć go i zerwać. Wieść niosła, że ten, kto tego dokona, wkrótce znajdzie miłość i bezcenny skarb. W dodatku pozna język zwierząt, będzie wszystko widział i słyszał, a w razie potrzeby stanie się niewidzialny. Śmiałka czeka wspaniałe długie życie w zdrowiu i dobrobycie. Tylko z nikim nie będzie się mógł swym szczęściem dzielić...

Zerwany kwiat trzeba było nosić za pazuchą i strzec jak oka w głowie – gdy się zgubił, bogactwo i szczęście przepadały. Również liściom paproci przypisywano magiczne cechy – wrzucone do ognia dawały dym odstraszający węże i złe duchy, wyciśnięty z nich sok dawał wieczną młodość, a osoba, która pierwsza zerwała wiosenny liść paproci miała farta do końca życia.
Dziś wiemy, że paproć nie wydaje kwiatu… Skąd więc wzięła się legenda o jej kwitnieniu? Być może chodzi o to, że nasi przodkowie paprociami nazywali też inne rośliny, nie tylko z rodziny paprociowatych, ale również storczykowatych, np. podkolan, parolist, gnieźniki, karlik. Wiele z nich rozkwitało właśnie w czerwcu i tylko na jedną noc.

Podejźrzon księżycowy i nasięźrzał

Wszystko jednak wskazuje na to, że w wierzeniach ludowych perunowymi kwiatami były dwie paprocie o staropolskich nazwach: podejźrzon księżycowy i nasięźrzał pospolity. Obie nie kwitną, a rozmnażają się za pomocą zarodników wytwarzanych na czubkach kłosów zarodnionośnych, wyglądających trochę jak kwiaty na łodyżkach.

Podejźrzon księżycowy (źródło zdjęcia: Wikimedia)Podejźrzon księżycowy (źródło zdjęcia: Wikimedia)

Niełatwo było je znaleźć w ciemnym lesie, bo są rzadko spotykane, niepozorne i trudne do odnalezienia w trawie (obie rosną na łąkach i leśnych polanach). Widać je tylko od czerwca do połowy lipca, a podczas nocy Kupały są w pełnym „rozkwicie”. Po wysypaniu zarodników szybko obumierają. W ziemi pozostaje tylko zimujące kłącze, by w następnym roku wydać nową roślinę. Oba gatunki są pod ścisłą ochroną. Legenda głosi, że aby je odnaleźć, trzeba było iść nocą (najlepiej nago) do lasu, poruszać się tyłem, nie oglądając się za siebie. Zrywając „kwiat” należało wypowiedzieć magiczną formułę:

„Nasięźrzale, nasięźrzale,
Rwę cię śmiale,
Pięcia palcy, szóstą dłonią,
Niech się chłopcy za mną gonią;
Po stodole, po oborze,
Dopomagaj, Panie Boże.”
Gdy spełnione były wszystkie powyższe warunki, nasz był i „kwiat”, i upatrzony chłopak.

Nasięźrzał (źródło zdjęcia: Wikimedia)Nasięźrzał (źródło zdjęcia: Wikimedia)

Miłosne wróżby

Kto nie znalazł kwiatu paproci, mógł skorzystać z magicznej mocy innych roślin i odprawić wróżby, często związane z miłością. A wróżyło się z zerwanych w całkowitym milczeniu ziół i kwiatów, zwłaszcza z rumianku, dzikiego bzu, czeremchy, cząbru, szczypiorku, piołunu, bylicy i z… wody w studniach (opis takich wróżb znajduje się w jednej z bajek o Muminkach). Podczas zrywania rumianku wystarczyło zadać pytanie: czy czeka mnie udana miłość w przyszłym roku? Gdy kwiatek zachował świeżość i nie zwiądł do następnego dnia, odpowiedź brzmiała tak. Ziołowy bukiet można też było wsadzić pod poduszkę – we śnie ukazywał się przyszły życiowy partner.

Należało też podczas spaceru po zachodzie słońca wyrwać upatrzoną roślinę i przyjrzeć się korzeniom – oblepione ziemią wróżyły majętnego oblubieńca, zaś wyrwanie rośliny bez korzeni oznaczało brak miłosnych uniesień. Zioła pomagały też mężatkom sprawdzić wierność męża – wystarczyło włożyć do słoiczka dwie gałązki cząbru i postawić na noc obok łóżka. Jeśli uschły, mężczyzna odejdzie, a świeże do rana wróżyły udane małżeństwo.

Ognie w noc Kupały (źródło zdjęcia: Wikimedia)Ognie w noc Kupały (źródło zdjęcia: Wikimedia)

Czasy się zmieniły – dziś zamiast śledzić losy cząbru wynajmujemy raczej … prywatnego detektywa. Nikt też nie szuka kwiatu paproci. Ale noc Kupały wciąż jest pełna radości, bo przecież - jak przed wiekami - właśnie zaczyna się lato!

  1. Moda i uroda

Trendy na lato – te kolekcje będziemy nosić cały sezon

Fot. materiały prasowe Patrizia Pepe, Ania Kruk
Fot. materiały prasowe Patrizia Pepe, Ania Kruk
Lato, beztroska, swoboda i styl. Wakacyjne kolekcje to kwintesencja tego, za czym tęskniłyśmy przez cały rok. To miłość do podróży, natury, zabawy i stylizacji, które wzbogacą letnie przygody.

Stroje kąpielowe to temat, który powraca każdego roku. Nowe rozwiązania czy hołdowanie starym trendom - przed wakacjami każda z nas zastanawia się, czy w tym sezonie pozwolić sobie na nowy kostium i jeśli tak, to jaki. W swojej pierwszej kolekcji dedykowanej strojom kąpielowym marka Patrizia Pepe odchodzi od miejskiego kontekstu na rzecz marzeń o słonecznych miejscach na łonie natury. Tego brakowało nam przez cały rok - słońca, morza, beztroski, luzu. Taka właśnie jest nowa kolekcja, w której oprócz klasycznych bikini i metalicznych kostiumów znajdziemy luźne bluzki ze złotymi metalowymi pasami, wiązane na różne sposoby topy i zmysłowe sukienki z lureksowej siateczki. Idealnie oddają ducha toskańskich wakacji.

Fot. materiały prasowe Patrizia PepeFot. materiały prasowe Patrizia Pepe

Na tę kolekcję czekałyśmy długo. I choć jest sporą niespodzianką, bo dotychczas ceniłyśmy markę Ania Kruk za świetnej jakości biżuterię i oryginalne projekty, musimy przyznać, że jesteśmy pod ogromnym wrażeniem nowych, designerskich akcesoriów. Są to 4 modele okularów przeciwsłonecznych wraz z... dopełniającymi je łańcuszkami utrzymanymi w klimacie retro. Kolekcja nawiązuje do lat 70. i powstała we współpracy z marką Jai Kudo specjalizującą się w produkcji najwyższej jakości szkieł i opraw okularowych. W nowej kolekcji Ania Kruk x Jai Kudo znajdziemy model Jackie z grubymi, wyrazistymi oprawami, model Bianca z subtelnie przydymionymi szkłami, Alexa z metalowymi oprawami w kolorze różowego złota oraz Lara, czyli prostokątne, ciemnozielone szkła w złotych oprawach. Dodatkiem do tych niezwykle ciekawych modeli są łańcuszki, które nadają wyjątkowego charakteru stylizacji. Przywołują na myśl wspomnienia dawnych lat, gdy używaliśmy optycznych wersji i za wszelką cenę staraliśmy się ich nie zgubić. Teraz podkręcają stylizację i dodają całości niepowtarzalnego modowego sznytu. Wszystkie łańcuszki oraz modele można kupić osobno, choć razem tworzą wyjątkowo ciekawą kompozycję. To nasz must have na tegoroczne lato.

Fot. materiały prasowe Ania KrukFot. materiały prasowe Ania Kruk

Nowa kolekcja marki Molton to spódnice, casualowe topy i eleganckie garnitury. Dla tych, które lato spędzą w mieście sprawdzą się także idealnie skrojone kombinezony z odcięciem w pasie. Prym w kolekcji wiodą biele, beże, róż w kontrze do ultramaryny i oranżu, ale znajdziemy tu również ciemniejsze kolory. Wszystko jest tu spójne i świetnie sprawdzi się w upalne dni.

Fot. materiały prasowe MoltonFot. materiały prasowe Molton

Fot. materiały prasowe MoltonFot. materiały prasowe Molton

Latem kochamy się przede wszystkim w delikatnych sukienkach i zwiewnych bluzkach, dlatego też polecamy wam nową autorską kolekcję marki Sans. Znajdziemy w niej sukienki stylizowane na lata 40., seksowne mini spódnice oraz coś na chłodniejsze wieczory - oversize'ową kurtkę z lakierowanej skóry. Projektantki marki wykorzystały w projektach luksusowe materiały, takie jak w 100% biodegradowalny jedwab. Ta kolekcja to istny ukłon w stronę klasyki i minimalizmu, który kochamy od zawsze.

Fot. materiały prasowe SansFot. materiały prasowe Sans

Nowości od marki DeeZee na sezon wakacyjny to istne szaleństwo wyboru. Znajdziemy tu pastelowe szpilki, sandały na obcasie z cienkimi paseczkami, białe sneakersy i klapki z materiałem wzorowanym na futerku. Stylizacje uzupełniają torebki - przezroczyste na łańcuszku, które sprawdzą się zarówno do eleganckich, jak i sportowych stylizacji, miękkie kopertówki w słodkich odcieniach i kuferki w rozmiarze XS, które dalej nie wychodzą z mody i pojawiają się na wybiegach u projektantów na całym świecie. Lato z DeeZee jest słodkie i przyjemne. Kolekcja DeeZee dostępna jest w sklepach CCC.

Fot. materiały prasowe DeeZeeFot. materiały prasowe DeeZee

Bielizna na lato to ważny aspekt, o którym powinnyśmy pamiętać szykując się na wakacje. Jednym z naszych ostatnich odkryć jest biustonosz Fit Smart od marki Triumph, który dopasowuje się do zmieniającego się ciała. Jest to możliwe dzięki specjalnie zaprojektowanej elastycznej koronce 4D, miseczkom z elastycznej pianki 4D oraz specjalnej konstrukcji wewnętrznej, które gwarantują doskonałe dopasowanie do kształtu i rozmiaru biustu. Cechą charakterystyczną biustonosza Fit Smart jest 5 inteligentnych rozmiarów, które dopasowują się do biustu i stanowią ciekawą alternatywę dla standardowej rozmiarówki. Oprócz oryginalnej koronki biustonosz ten zapewnia nam idealny komfort w trakcie różnych aktywności, dlatego sprawdzi się idealnie nie tylko na co dzień, ale również na wyjazdy.

Fot. materiały prasowe TriumphFot. materiały prasowe Triumph

Kolekcja Retro Your Own Way marki Gino Rossi to ukłon w stronę wygody i prostoty. W kolekcji znajdziemy sneakersy w pięciu wersjach kolorystycznych i dwa modele torebek w różnych rozmiarach. Klasyczny fason sneakersów z zaokrąglonym noskiem nawiązuje do butów golfowych albo tenisowych, podobnie jak torba typu jamnik, o wydłużonym kształcie, która kojarzy się z akcesorium sportowców. Z połączenia inspiracji stylem vintage, który święci triumfy w sezonie wiosna-lato 2021, i sportowego sznytu powstała supermodna kombinacja w klimacie lat 70. Całość dopełnia sesja wizerunkowa z udziałem m.in. Ewy Witkowskiej i Kasi Struss, które noszą dodatki z wyjątkową swobodą i na swój własny, unikalny sposób. Kolekcja kapsułowa jest dostępna w sklepach CCC.

Fot. materiały prasowe Gino RossiFot. materiały prasowe Gino Rossi

Letnia kolekcja marki The Odder Side to kwintesencja lata i pogoń za marzeniami. Oprócz standardowych projektów jednej z ulubionych marek Polek znajdą się też nowości, które rozszerzają portfolio marki. Mowa tu o cudownych, pochodzących z rodzinnej, greckiej manufaktury sandałach Coco, bez których nie wyobrażamy sobie letnich spacerów. Lato z The Odder Side to bliskie spotkanie z materiałami takimi jak w 100% organiczna bawełna, len, czy materiał w całości pozyskany z odpadów oceanicznych, które znajdziemy w projektach dziewczęcych koszul, zwiewnych topów i... oryginalnych modelach bikini. Wszystko utrzymane w odcieniach błękitu, piasku i czerwieni. Chce się żyć!

Fot. materiały prasowe The Odder SideFot. materiały prasowe The Odder Side