Najmodniejsza fryzura na specjalne okazje nie musi być gładka, sztywna ani mocno utrwalona. Zendaya pokazała właśnie efektowne uczesanie, które łączy swobodę z elegancją i pasuje zarówno na wesele, jak i letnie przyjęcie.
Modne fryzury z warkoczem są wyjątkowo kobiece, praktyczne i znacznie bardziej uniwersalne, niż mogłoby się wydawać. Odpowiednio wykonany splot może wyglądać romantycznie, minimalistycznie albo bardzo elegancko. W tym sezonie nie liczy się jednak perfekcyjnie wygładzona forma. Najważniejsze są miękka objętość, naturalna tekstura włosów i pojedyncze pasma swobodnie opadające wokół twarzy.
Najlepszym potwierdzeniem tego trendu jest fryzura Zendai z nowojorskiej premiery „Odysei” Christophera Nolana. Aktorka, która w filmie wciela się w Atenę, pojawiła się na czerwonym dywanie w spektakularnej białej kreacji z piórami i skrzydłami. Stylizację uzupełniał bardzo długi, celowo niedopracowany warkocz.
Za fryzurę Zendai odpowiadał ceniony stylista Coree Moreno. Zamiast klasycznego koka lub gładkiego kucyka wybrał luźny warkocz typu kłos, wzbogacony o miękkie skręty i falowane pasma przy twarzy. Jego celem było stworzenie fryzury romantycznej, lekkiej i pełnej ruchu, która nie będzie konkurować z efektowną suknią. Stylista podkreślał, że włosy miały wyglądać naturalnie i sprawiać wrażenie układanych bez nadmiernej precyzji.
Warkocz Zendai rozpoczynał się nisko z tyłu głowy. Włosy na czubku pozostawiono uniesione, a pasma nad uszami delikatnie skręcono i połączono ze splotem. Sam kłos został rozluźniony na całej długości, dzięki czemu wyglądał na znacznie pełniejszy. Krótsze kosmyki przy twarzy dodawały fryzurze miękkości. Całość nawiązywała do uczesań inspirowanych starożytną Grecją, ale zachowała współczesny charakter.
Fryzura z warkoczem w stylu Zendai najlepiej prezentuje się na długich włosach, ale można ją wykonać również przy długości sięgającej za ramiona. W przypadku krótszych lub cienkich pasm pomocne będą dopinane włosy, które dodadzą splotowi objętości.
Najpierw należy nałożyć ochronę termiczną, a następnie wysuszyć włosy, delikatnie unosząc je u nasady. Kolejny krok to wykonanie luźnych fal za pomocą lokówki o średniej grubości. Poszczególne pasma warto nawijać w różnych kierunkach, aby uniknąć zbyt regularnego efektu. Po ostygnięciu włosy trzeba rozczesać palcami i spryskać lekkim sprayem teksturyzującym.
Następnie zbieramy włosy nisko z tyłu głowy i dzielimy je na dwie części. Z zewnętrznej strony jednej sekcji oddzielamy cienkie pasmo i przekładamy je do drugiej części. Czynność powtarzamy naprzemiennie, aż powstanie warkocz kłos. Na koniec ostrożnie wyciągamy boki splotu, zaczynając od dołu. Kilka pasm przy twarzy można pozostawić luźno i delikatnie podkręcić.
Warkocz w stylu Zendai to tylko jedna z propozycji. Wśród modnych fryzur z warkoczem na wesele warto zwrócić uwagę także na luźny warkocz francuski. Rozpoczyna się wysoko z tyłu głowy, a dzięki wyciągnięciu pojedynczych pasm wygląda lekko i nowocześnie.
Efektowną alternatywą jest warkocz holenderski, w którym pasma przekłada się pod spodem. Splot staje się bardziej wypukły, dlatego dobrze sprawdza się przy cienkich włosach. Na uroczyste okazje pasuje także korona z warkocza, oplatająca głowę i połączona z falowanymi kosmykami przy twarzy.
Na co dzień można wybrać warkocz na bok lub fryzurę typu half-up, w której spleciona jest tylko górna część włosów. Modny pozostaje również bubble braid, czyli kucyk podzielony gumkami na miękkie, zaokrąglone sekcje. Każda z tych fryzur dobrze wygląda bez ozdób, ale na wesele można uzupełnić ją perłowymi spinkami, subtelną opaską albo pojedynczymi kwiatami.
Luźne fryzury z warkoczem pasują niemal do każdego kształtu twarzy. Przy okrągłej warto zachować objętość na czubku głowy, która optycznie wysmukli rysy. Przy twarzy kwadratowej lub podłużnej dobrze sprawdzą się falowane pasma pozostawione po bokach. Najważniejsze, aby nie zaciskać splotu zbyt mocno. To właśnie miękka forma i kontrolowany nieład sprawiają, że romantyczny warkocz wygląda współcześnie i elegancko.