1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Piernikowy amarantus na mleku migdałowym z persymoną i granatem

Piernikowy amarantus na mleku migdałowym z persymoną i granatem

fot. Anna Kamińska
fot. Anna Kamińska
Przedświąteczny rytm już wystartował!  Wszystko kreci się wokół mikołajowych emocji, prezentów, choinki i świątecznego menu.

I ja nakreśliłam sobie plan działania. Odhaczam już załatwione sprawy i sprawki, sprawunki, sprzątanie i pranie... Wiadomo, że dom musi być gotowy na przyjście Marry Christmas!
Przygotowuję też siebie na świąteczne smaki i smaczki. Jadam mało i lekko. To taki mój przedświąteczny detoks.
W czasach, kiedy wszystko jest dostępne o każdej porze roku, daję sobie czas aby zatęsknić za wyjątkowymi smakami....
Składniki
amarantus 100 g mleko migdałowe 300 ml cynamon 1 laska anyż 1 gwiazdka mielony kardamon szczypta miód 1 łyżeczka persymona 1/2 owocu pestki granatu 1 łyżka
Sposób przygotowania
Mleko przelewamy do garnka, dodajemy cynamon, anyż i kardamon. Zagotowujemy i dodajemy opłukany na sicie amarantus. Gotujemy o. 30 minut mieszając. Wyłączamy grzanie, dodajemy miód i mieszamy. Persymonę obieramy ze skórki i kroimy na kawałki.
Ugotowany amarantus przekładamy do miski, dekorujemy persymoną i granatem.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Szakszuka - na dobry początek dnia

Szakszuka pochodzi z Tunezji, ale jest znana we wszystkich krajach Bliskiego Wschodu. (Fot. iStock)
Szakszuka pochodzi z Tunezji, ale jest znana we wszystkich krajach Bliskiego Wschodu. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Szakszuka będzie idealnym pomysłem na śniadanie dla tych, którym jajka znudziły się już w tradycyjnej formie. To wręcz banalny przepis, a jakże smaczny! 

Moja przygoda z szakszuką zaczęła się od jednej z warszawskich kawiarni,  w której pod nazwą „szakszuka” krył się zestaw śniadaniowy lub kanapka. Spałaszowałam to pierwsze ze smakiem, rekomendowałam, za mną pobiegły do kawiarni spragnione jajek dziewczęta, po czym cały zachwyt… szlag trafił. Okazało się, że szakszuka, specjał popularny w Izraelu, po drodze do Polski ewidentnie straciła swoje charakterystyczne walory. Specjaliści od jaj łapali się za głowy: przecież te jaja powinny być wbite do środka, a nie leżeć na wierzchu! Zaintrygowana zamieszaniem zaczęłam szukać w mieście prawdziwej szakszuki i na jej piękną, klasyczną formę trafiłam wreszcie... w książce kucharskiej

„Moim zdaniem każdy powinien umieć przyrządzić prostą, ale robiącą wrażenie potrawę na śniadanie – smażone jajko” – pisze w swojej książce „Najlepsze dania Billa” Bill Granger, ten sam, którego „New York Times” nazwał „mistrzem jajek z Sydney”. Urodzony w Australii restaurator, autor książek, gospodarz telewizyjnych programów kulinarnych i ojciec podaje w książce „Najlepsze dania Billa” przepis na szakszukę. Oto on.

Klasyczna szakszuka

Składniki:
  • 1 łyżka stołowa oliwy z oliwek,
  • 1 cebula pokrojona w plasterki,
  • 2 papryki (czerwone, żółte lub zielone) pokrojone w kostkę,
  • 1 łyżeczka suszonej papryki,
  • szczypta suszonego chili,
  • 4 dojrzałe pomidory pokrojone w kostkę,
  • 2 jajka,
  • ząbek czosnku,
  • sól i pieprz.
Podgrzej oliwę na patelni, dodaj cebulę i paprykę i smaż do miękkości. Dodaj suszoną paprykę, czosnek i chili w proszku i smaż przez pięć minut. Dodaj pomidory i smaż przez kolejne 2 minuty. Przypraw solą i pieprzem. W uzyskanej masie zrób drewnianą łyżką dwa zagłębienia. Do każdego zagłębienia wbij po jajku i smaż tak długo, jak lubisz. Posyp suszoną papryką i podawaj z opieczonym chlebkiem pita.

  1. Kuchnia

Szarłatowa kasza z daktylowo-karmelową mieszanką i gruszkami w imbirze

Fot. Fanny Hanson
Fot. Fanny Hanson
Ugotowanie ziaren szarłatu (amarantusa) pochłania trochę czasu. Jednak kasza, ze słodkimi dodatkami, wychodzi naprawdę pyszna. Można sporządzić do niej mieszankę słodkiego daktylowego karmelu i udekorować gruszkami w imbirze. Na co dzień gruszki zastępujemy czymś, co można szybciej przygotować – na przykład świeżymi albo mrożonymi owocami leśnymi lub lekko kruchymi ziarnami. Takie rozwiązanie można stosować przez cały rok.

Składniki:

  • 400 ml gotowanego szarłatu
  • 200 ml niesłodzonego napoju migdałowego
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej lub kamiennej
Gruszki w imbirze:
  • 1 pokrojona gruszka
  • 50 ml wody
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
Daktylowy karmel:
  • 5 świeżych drylowanych daktyli
  • 50 ml wody lub napoju migdałowego
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej lub kamiennej
Do przybrania:
  • 50 ml jeżyn
  • ewentualnie: kiełki lub pędy
  1. Ugotowane ziarna szarłatu podgrzej z kardamonem, solą i napojem migdałowym. Gotuj przez 1 minutę, aż uzyskasz kremową, miękką kaszę.
  2. Kawałki gruszki włóż z imbirem do garnka z wodą, gotuj na średnim ogniu, aż gruszka zmięknie i nabierze lekko złotego koloru, a woda zacznie bulgotać.
  3. Zmiksuj daktyle, wodę i sól, aż powstanie jednolita masa karmelowa.
  4. Na koniec kaszę połącz wedle uznania ze słodkimi składnikami i udekoruj.
Wskazówka:

Kaszę można gotować od początku na bazie całych ziaren. W takim wypadku należy przygotować wszystko według przepisu na opakowaniu, ale zamiast gotować w wodzie, można wybrać dowolny napój roślinny. Z 200 ml niegotowanego szarłatu uzyskasz dwie porcje kaszy.

Przepis z książki „Zdrowe zielone proteiny” autorstwa Therese Elgquist.

  1. Kuchnia

Drugie śniadanie do szkoły - co wrzucić dziecku do plecaka?

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
To wcale nie muszą być kanapki. Ale mogą, pod warunkiem że ich podstawą będzie dobry, żytni chleb. Najważniejszy jest smak i energia, jaką takie śniadanie da nam na cały dzień w szkole. Albo pracy…

Sałatka z ryżu z warzywami i kanapka z upieczonym przez mamę pasztetem sojowym – siedzę w klasie i trochę zawstydzony wyjmuję pudełko z drugim śniadaniem. Wszyscy dookoła mają bułki z wędliną i żółtym serem. Boję się, że znów spojrzą na mnie jak na dziwaka. Ja praktycznie nie czuję zapachu ich drugiego śniadania. Oni z mieszaniną zadziwienia i obrzydzenia reagują na aromat kminu rzymskiego i kolendry unoszący się z mojego „lunch boxu”. „Czy nie wiecie, że smak jest nierozłącznie powiązany z zapachem?! Smaczne jedzenie intensywnie pachnie!!!” – mam ochotę krzyczeć.

Tak wspominam początek mojej przygody z wegetarianizmem, który przypadł na pierwszą klasę liceum. Dwadzieścia kilka lat temu nikt praktycznie nie słyszał o tofu, soczewicy czy ciecierzycy. Wegetarianizm kojarzył się z chorobą, a zdrowie z mlekiem i żółtym serem. Z jednej strony za nic w świecie nie zamieniłbym swojej sałatki na suchą kanapkę z białą bułą, margaryną i szynką. Z drugiej jednak czułem się wyobcowany…

Dziś sam mam trójkę dzieci. Przyznam szczerze, że gdy Karola, moja najstarsza córka, poszła do pierwszej klasy, nie chciałem jej robić obciachu. Dopiero po powrocie do domu dostawała pełnowartościowy obiad. Pamiętałem swoje doświadczenia, więc do szkoły przygotowywałem jej głównie „nieśmiertelne” kanapki z żółtym serem, fetą, białym serkiem lub mozzarellą. Inwencją twórczą było podpiekanie chleba z jednej strony na suchej patelni (jak robią Włosi). Ten zabieg nie tylko odświeża czerstwy chleb, powoduje też, że nawet ten pełnoziarnisty, żytni na zakwasie, nabiera chrupkości i atrakcyjnego dla dzieci smaku. Żyto ma jeszcze inne ważne, szczególnie dla jesiennego lub zimowego menu, cechy: rozgrzewa i osusza ze śluzu. Nie ma niczego złego w zjedzeniu od czasu do czasu kanapki z mozzarellą lub innym miękkim świeżym serem (jak feta). Równowaga w diecie jest najważniejsza. Jednak nabiał (szczególnie w zimniejszych okresach) wychładza i działa śluzotwórczo. Śluz jest z kolei najlepszą pożywką dla patogennych bakterii i grzybów, a tym samym jedną z podstawowych przyczyn wielu chorób. Jest również produktem ubocznym złego trawienia! Może w związku z tym warto wprowadzić „drobne” i smaczne zmiany w naszej diecie.

Jak to zrobić? Ograniczyć nabiał, białą rafinowaną mąkę i cukier. Włączyć produkty osuszające, takie jak brązowy ryż, kasza gryczana, kasza jaglana, amarantus, żyto, kiszonki, czosnek, siemię lniane, fasolka azuki, dynia, seler, surowy miód, sałata, pieczarki, biały pieprz czy niewielkie ilości masła sklarowanego. Na ich bazie można przygotować lunch, którego twoje dziecko nie będzie się musiało wstydzić w szkole. Bo kto nie miałby ochoty zjeść na drugie śniadanie racuchów z jabłkami i miodem?

Zobacz przepis na gryczane racuchy z jabłkami

Maciej Szaciłło, kucharz wegetariański, pasjonat dietetyki. Współprowadzi warsztaty i bloga www.medytujemy.pl. Współautor (razem z żoną Karoliną) książki „Jedz i  pracuj nad własnym zdrowiem”.

  1. Kuchnia

Kuchnie świata – 3 przepisy na dania w wersji keto

Pad thai z krewetkami (fot. Ewelina Podrez-Siama)
Pad thai z krewetkami (fot. Ewelina Podrez-Siama)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Niezależnie od tego, czy interesujesz się kuchnią niskowęglowodanową i wysokotłuszczową z konieczności czy chęci zmian w codziennym odżywianiu, chcę pokazać Ci, że rezygnacja z chleba, makaronów i cukru nie musi oznaczać braku fantazji i próbowania nowych rzeczy. Wręcz przeciwnie! – pisze Ewelina Podrez-Siama w swojej książce „Kuchnie świata w wersji keto”.

Poniżej 3 wybrane z książki przepisy na niskowęglowodanowe posiłki. Książka nie jest przeznaczona tylko dla osób będących na diecie ektogenicznej. Jak zaznacza autorka: Jeśli Twoim celem są wyłącznie doznania smakowe i częściowe ograniczenie węglowodanów, możesz odrobinę obniżyć zawartość tłuszczu poprzez ograniczenie oliwy, oleju czy smalcu w wytrawnych potrawach czy wybór chudszego mięsa.

Na początek azjatyckie smaki.

Pad thai z krewetkami

Pad thai to tajski street food, dzięki któremu polubiłam krewetki. Rzadko jadam owoce morza, dlatego mało ich w moich przepisach, chociaż idealnie wpasowują się w wymogi diety keto. Całe szczęście, dzięki pomocy Przyjaciółek przygotowanie krewetek nie ma już przede mną większych tajemnic i mogę podzielić się z Tobą przepisem, który przeniesie Cię przed uliczne stragany Tajlandii. Zamiast tradycyjnego ryżowego makaronu oczywiście cukinia, która świetnie komponuje się z tajskimi smakami.

Składniki:

  • 500 g cukinii (po usunięciu części niejadalnych)
  • 300 g krewetek (ok. 18 sztuk)
  • 90 g kiełków fasoli mung
  • 3 jajka
  • 4 łyżki oleju roślinnego do smażenia
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka pasty z tamaryndowca lub 2 łyżki soku z limonki
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu sriracha lub płaska łyżeczka płatków chilli
  • 3 płaskie łyżki słodzika, erytrolu lub ksylitolu
  • 40 g orzechów ziemnych niesolonych
  • 1 pęczek szczypioru
Krewetki namocz w zimnej wodzie. Następnie je obierz – oderwij głowę i pancerz. Natnij krewetkę delikatnie z góry i z dołu i usuń przewód pokarmowy. Ogon pozostaw – nada dodatkowego aromatu i ułatwi jedzenie (odgryzanie) krewetki po podaniu. Przepłucz krewetki raz jeszcze po oporządzeniu. Cukinię zetrzyj na makaron (obieraczką lub tarką julienne) i podsmaż na łyżce oleju 2–3 minuty. Przełóż na sitko i odsącz z wody. Czosnek zetrzyj na tarce, szczypior posiekaj, orzechy ziemne rozbij w moździerzu. Pastę z tamaryndowca (lub sok z limonki) wymieszaj z sosem rybnym, słodzikiem i sosem sriracha. Spróbuj i w razie potrzeby dodaj słodkiego lub kwaśnego smaku. Wok ustaw na sporym ogniu. Na trzech łyżkach oleju podsmaż starty czosnek. Następnie dodaj krewetki i smaż razem 3 minuty. Rozbij na patelni jajka i mieszaj całość przez 4 minuty. Następnie dodaj makaron z cukinii i sos. Gotuj wszystko 3 minuty i wyłóż na talerze. Dekoruj szczypiorem i orzechami.

Amerykańskie fajitas z guacamole i naciosami

Fot. Ewelina Podrez-Siama Fot. Ewelina Podrez-Siama

Inspiracja kuchnią meksykańską, czyli pikantny kurczak podawany z sosem guacamole i moją wersją nachos – chipsów, do których przygotowania służy mi mozzarella i mąka migdałowa. Stwórz własny meksykański talerz pełen smaków.

Składniki na 3-4 porcje:

„Nachos”

  • 100 g tartej mozzarelli
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki mąki migdałowej
Guacamole
  • 1 dojrzałe awokado
  • ½ limonki
  • szczypta chilli
  • 1 mały ząbek czosnku
  • garść świeżej kolendry
  • sól do smaku
Fajitas
  • 2 filety z kurczaka
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
  • 2 łyżki oliwy
  • ½ limonki
  • ½ łyżeczki soli i chilli do smaku
  • 2 różnokolorowe papryki
  • 1 czerwona cebula
2 filety z kurczaka pokrój na cienkie paski. Dopraw przyprawami: ½ łyżeczki kuminu, ½ łyżeczki wędzonej papryki, sól i chilli do smaku. Dodaj łyżkę oliwy oraz sok z limonki. Wymieszaj i odstaw na przynajmniej pół godziny. Tartą mozzarellę rozpuść w szklanej misce, w kąpieli wodnej. Dodaj sól, drobno mieloną mąkę migdałową i dokładnie wymieszaj. Jeśli „ciasto” zbytnio zastygnie, podgrzej je ponownie w kąpieli wodnej. Wyłóż ciasto na papier do pieczenia, przykryj drugim arkuszem papieru i cieniutko rozwałkuj na grubość ok. 1 mm. Nożem do pizzy wykrawaj trójkąty. Przełóż powstałe nachosy na blachę pokrytą arkuszem papieru do pieczenia. Opcjonalnie możesz je również posypać sezamem czy ziołami. Piecz 10 minut w 180 stopniach, a następnie pozostaw do ostygnięcia. Miąższ awokado zmiksuj z sokiem z limonki, chilli, czosnkiem i świeżą kolendrą. Dopraw solą do smaku i odstaw w miseczce, by smaki mogły się przegryźć. Paprykę i cebulę posiekaj na paski, dopraw pozostałym kuminem, wędzoną papryką, solą, chilli, oliwą. Skrop sokiem z limonki. Na dużej patelni i większym ogniu podsmaż w pierwszej kolejności kurczaka (kilka minut powinno wystarczyć). Zdejmij mięso z patelni i wrzuć paprykę i cebulę, smaż kilka minut, do miękkości. Następnie dodaj do warzyw kurczaka i podgrzewaj jeszcze minutę – dwie. Podawaj fajitas z guacamole i nachosami.

Halibut w szpinaku w greckim stylu

Fot. Ewelina Podrez-Siama Fot. Ewelina Podrez-Siama

W śródziemnomorskiej, greckiej kuchni nie brakuje szpinaku i ryb. W tym przepisie proponuję Ci filet z halibuta zapieczony na szpinaku z fetą, czosnkiem i pomidorami, który z całą pewnością zapewni Ci intensywne i przyjemne doznania smakowe.

Składniki na 2 porcje:

  • 1 filet z halibuta (400 g)
  • 1 opakowanie świeżego szpinaku (250 g)
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • 75 g fety
  • 1 ząbek czosnku
  • sól i płatki chilli do smaku
  • cytryna
  • 1 pomidor (150 g)
  • świeży tymianek
Piekarnik rozgrzej do 180 stopni (góra–dół). Liście szpinaku umyj i dokładnie osusz. Oderwij dłuższe łodygi, dopraw pieprzem i wymieszaj z łyżeczką oliwy z oliwek oraz pokruszoną fetą. Przełóż szpinak do naczynia żaroodpornego. Filet z halibuta umyj i osusz. Wyłóż rybę na szpinak, posmaruj 1 łyżeczką oliwy lub masłem, skrop sokiem z cytryny, dopraw solą, drobno posiekanym czosnkiem i płatkami chilli. Na wierzch wyłóż plastry pomidora. Piecz w piekarniku 25 minut. Dekoruj świeżym tymiankiem.

  1. Kuchnia

Dieta roślinna. Jak wegańskie potrawy wpłynęły na branżę gastronomiczną?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Badania konsumenckie sprzed kilku lat wskazały, że ponad 3 mln Polaków to wegetarianie lub weganie. Liczby te sukcesywnie rosną, wpływając tym samym na oblicze światowej gastronomii i całej branży spożywczej.

Przyczyny tego trendu są różnorakie - począwszy od kwestii ideologicznych, przez zdrowotne, aż po… chęć ochrony środowiska. Ten ostatni aspekt przypieczętowały badania, wskazujące, że samo przejście na weganizm może uratować nawet 8 milionów ludzi w zaledwie 30 lat [2]. Co więcej – dieta może przyczynić się do uniknięcia szkód klimatycznych w wysokości 1,5 biliona dolarów (dane z raportu, powstałego na potrzeby Oxford Martin School).

Powyższe zalety bezsprzecznie napędzają trend diet roślinnych. Co więcej - alternatywy dla dań mięsnych spotkamy nie tylko we własnej kuchni, ale także w znanych na całym świecie lokalach gastronomicznych, taki jak np. https://burgerking.pl/menu/meals/119/plant-based.

Trend na dietę wegańską

O ile dotychczasowe prognozowanie obejmowało głównie rynek zagraniczny, o tyle coraz częściej w statystykach uwzględnia się także Polskę. W przeprowadzanym przez Ibris badaniu dowiadujemy się, że chęć zmiany nawyków żywieniowych, które sprowadzają się do ograniczenia spożywania mięsa, deklaruje ponad 70% Polaków. Ten wysoki procent dotyczy zwłaszcza mieszkańców dużych miast, którzy wskazują, że głównym powodem dla tej decyzji jest…  szeroka dostępność roślinnych alternatyw.

Co ciekawe - chęć ograniczenia mięsa deklarują zarówno kobiety (ponad 62%), jak i mężczyźni (ponad 52%). Moglibyśmy sądzić, że te deklaracje są czymś “nowym”, ale w rzeczywistości zapowiedzi tych zmian mogliśmy dostrzec już w 2017 roku. To wtedy popyt na bezmięsne produkty wzrósł o 987%, zapowiadając tym samym nową rewolucję żywieniową [1][2].

Według raportu “RoślinnieJemy”[3], powstałego w 2019 roku, dużym zainteresowaniem dla wege produktów wykazuje się zwłaszcza młode pokolenie. Co więcej - prawie co trzeci Polak jest otwarty na to, by spróbować roślinnych alternatyw mięsa [3]. Chęć eksperymentowania dotyczy zarówno osób będących na diecie, jak i osób, które są otwarte na poszukiwanie nowych smaków.

Polacy, którzy szukają roślinnego produktu oczekują, że ten będzie:

  • zdrowy,
  • smakiem lub formą podobny do produktów mięsnych [3],
  • wzbogacony o cenne właściwości odżywcze,
  • łatwy w przygotowaniu i spożyciu,
  • powszechnie dostępny [3],
  • wyróżniał się jakością,
  • powstawał bez udziału zwierząt [3].
Potencjał tych deklaracji wykorzystują więc producenci i cała branża gastronomiczna, która poddaje się trendom i stwarza szereg, nowych perspektyw.

Dieta roślinna a zdrowie

Obecnie przeprowadza się szereg badań, które mają za zadanie zdefiniować wpływ diety roślinnej na nasze zdrowie i samopoczucie. Okazuje się jednak, że dotychczasowe wyniki nadal pozostają niejednoznaczne. Dlaczego? Nie da się ukryć, że ewentualne niedobory witamin lub minerałów to wina niezbilansowanej diety i niewystarczającej wiedzy w zakresie prawidłowego żywienia, a nie bezpośredniego spożywania produktów na bazie roślin.

Uogólniając dotychczasowe wyniki możemy wnioskować, iż stosując dietę wegańską niezbędna będzie dodatkowa suplementacja witamin z grupy B. Jednocześnie to właśnie dieta bogata w roślinne zamienniki dostarcza ogromu witaminy C [4], która między innymi hamuje proces starzenia skóry i wspomaga układ krążenia.

Dodatkowo, wyniki badań z 2015 roku wykazały, że dieta wegańska charakteryzuje się prawidłową strukturą energii z makroskładników, niskim udziałem tłuszczu (w tym nasyconych kwasów tłuszczowych) oraz odpowiednim poziomem błonnika [5].

Co ciekawe - udowodniono, że dieta wegańska korzystnie wpływa na florę bakteryjną naszych jelit, zmniejszając występujący stan zapalny. Ostatecznie więc związek między dietą a profilem drobnoustrojów jelitowych ma charakter ciągły (co ciekawe weganie wykazują mikrobiotę jelitową najbardziej odmienną od mikrobioty wszystkożernych) i istotny z punktu widzenia leczenia dolegliwości gastrologicznych [6].

Wśród zalet diety wegańskiej wymienia się więc między innymi:

  • zmniejszenie ciśnienia krwi,
  • obniżenie ryzyka występowania cukrzycy typu 2,
  • zmniejszenie ryzyko chorób przewlekłych,
  • wzmocnienie naczyń krwionośnych,
  • obniżenie cholesterolu LDL (tzw. złego),
  • regulacja tzw. lepkości krwi, co doprowadza do lepszego zaopatrzenia tkanek w niezbędny tlen.

Wegańskie produkty w gastronomii

Raporty przeprowadzane od 2014 roku wskazują, że Polacy coraz częściej i chętniej poszukują wegańskich dań w restauracjach. Szacunkowo, nawet 63% z nich jest otwarta na spożywanie wegańskich lub wegetariańskich dań poza domem [3]. Co więcej, 20% regularnie decyduje się na tą opcję, a 18% wskazuje w ankietach, że dania roślinne zamawia “często”. Zdecydowanie najchętniej robią to smakosze w wieku od 24 do 34 lat (jest to prawie dwa razy więcej niż w innych grupach wiekowych) [3] oraz mieszkańcy dużych aglomeracji (ponad 70%).

Nic więc dziwnego, że restauracje i znane marki coraz chętniej proponują roślinne alternatywy - nawet dla znanych i kultowych już dań. Na owe trendy odpowiedział między innymi Burger King, który wprowadził do stałej oferty roślinne menu. Tak oto, w popularnej restauracji, znajdziesz rośliną wersję kultowego Whoppera oraz roślinne nuggetsy, przypominające klasyczną do tej pory wersję. Dokładne informacje, składniki i opis roślinnego menu znajdziesz na oficjalnej stronie Burger King’a.

Bibliografia:

[1] Raport “Plant Based Diet”, 2018

[2] Artykuł “Why the Global Rise in Vegan and Plant-Based Eating Isn’t A Fad (600% Increase in U.S. Vegans + Other Astounding Stats)”, 2018

[3] Raport RoślinnieJemy, 2019

[4] Winiarska-Mieczan, A., & Mazurek, K. (2005). Porownanie wartosci odzywczej diety tradycyjnej, semiwegetarianskiej i weganskiej. Żywienie Człowieka i Metabolizm, 3(32), 203-213.

[5] Myszkowska-Ryciak, J., Hornberger, R., Harton, A., & Gajewska, D. (2015). Ocena spożycia wybranych składników pokarmowych u osób stosujących dietę wegańską. Probl Hig Epidemiol, 96(4), 769-72.

[6] Glick-Bauer, M., & Yeh, M. C. (2014). The health advantage of a vegan diet: exploring the gut microbiota connection. Nutrients, 6(11), 4822-4838.