1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Kremowe puree z groszku z indykiem

Kremowe puree z groszku z indykiem

123rf.com
123rf.com
Wiosną w naturalny sposób zmieniamy styl odżywiania. Zamiast rozgrzewających gęstych dań wybieram lekkie zupy kremy z warzyw.

Zupa z groszku to propozycja na obiad dla osób, które lubią tradycyjne dania w nowoczesnym stylu. To bardzo lekki, małokaloryczny i zarazem pożywny posiłek.

Składniki
200 g groszku marki Sandra ½ porcji fileta z indyka 1 łyżka klarowanego masła 2 łyżki oliwy z oliwek 1 szczypta rozmarynu 1 szczypta tymianku 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę 1 ziarnko ziela angielskiego 1 garść pietruszki sól i pieprz
Sposób przygotowania
Fileta z indyka kroimy na mniejsze kawałki, które doprawiamy tymiankiem, rozmarynem, zielem angielskim oraz czosnkiem i polewamy oliwą z oliwek. Tak przyprawione mięso wkładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 C przez około 40 minut. Następnie do miski wsypujemy odcedzony groszek i doprawiamy go solą, pieprzem oraz masłem klarowanym. Całość dokładnie miksujemy za pomocą blendera. Gotowe puree z groszku podgrzewamy na kuchence na małym płomieniu przez około 8 minut, cały czas mieszając. Następnie na talerzach układamy kawałki indyka oraz puree z groszku, które dekorujemy pietruszką.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Bulion warzywny - nie tylko dla wegetarian

Bulion warzywny powinien gotować się długo na małym ogniu pod przykryciem. (Fot. iStock)
Bulion warzywny powinien gotować się długo na małym ogniu pod przykryciem. (Fot. iStock)
Kiedy planujemy gotować pyszną zupę, często jako główny składnik przepisu występuje bulion warzywny. To podstawa i serce potrawy. To dzięki niemu zupa, gluasz czy gęsty sos nabierają głębokiego i bogatego smaku. Warto nauczyć się robić własny bulion. Odstawić w kąt kupne buliony w kostkach, niekiedy pełne niepotrzebnej chemii. Tym bardziej, że bulion może być daniem samym w sobie.

Kiedy planujemy gotować pyszną zupę, często jako główny składnik przepisu występuje bulion warzywny. To podstawa i serce potrawy. To dzięki niemu zupa, gulasz czy gęsty sos nabierają głębokiego i bogatego smaku. Warto nauczyć się robić własny bulion, a gotowe buliony w kostkach odłożyć w kąt.

Domowy bulion to prosta sprawa. Nie ma dla niego konkretnej zasady. Bulion to intensywny wywar z warzyw. Podczas gotowania na małym ogniu warzywa powoli wydobywają z siebie soki, tworząc mocną esencję. Bulion warzywny możemy skomponować z dowolnie wybranych warzyw, pamiętając, by były świeże, sezonowe i lokalne.

Składniki:

  • marchewka 2 sztuki
  • pietruszka 2 sztuki
  • fenkuł 1/2
  • por 1/2
  • biała kapusta 1/4
  • suszone grzyby 5-6 plastrów
  • pieczarki 4 sztuki
  • seler 1/2
  • jabłko z skórką 1/2
  • cebula 1 duża
  • liść laurowy 2 sztuki
  • ziele angielskie 4 ziarna
  • jałowiec 3 jagody
  • lubczyk suszony 1 łyżka
  • czosnek 2 ząbki
  • wino białe 1/2 szklanki
  • sos sojowy 1 łyżka
  • oliwa 2 łyżki
  • woda 2 litry
Cebulę w całości postaw na ogniu kuchenki. Skórka powinna się mocno przyrumienić, a nawet palić. Warzywa umyj, obierz i pokrój na mniejsze części. Przełóż do garnka. Dodaj cebulę. Dodaj przyprawy i umyte grzyby. Czosnek zgnieć nożem i w całości, nieobrany dodaj do warzyw. Dodaj wino i wodę. Dodaj oliwę. Przykryj i postaw na małym ogniu. Niech bulion delikatnie bulgocze przez 3-4 godziny.  Pod koniec dodaj jasny sos sojowy. Dobrze odcedź warzywa. Bulion jest gotowy do użycia. Jeśli nie zużyjesz całości, zamroź go.

Po tak długim gotowaniu warzywa z bulionu powinny mieć jałowy smak. To dlatego, że wszystko, co najlepsze, zostało w bulionie. 

Źródło: autorką przepisu jest Alicja Rokicka - weganka, autorka książek; prowadzi blog Wegan Nerd.

  1. Zdrowie

Dieta na cztery pory roku - co jeść jesienią?

Jak traktować swój organizm jesienią oraz w innych porach roku? Czym karmić, żeby czuć się dobrze? (fot. iStock)
Jak traktować swój organizm jesienią oraz w innych porach roku? Czym karmić, żeby czuć się dobrze? (fot. iStock)
Pory roku zmieniają się niezależnie od tego, czy tego chcemy, czy nie. Jeżeli współpracujemy z naturą, żyje nam się dobrze. Jeżeli przestajemy współpracować, wybijamy się z tej całości i zaczyna się choroba – radzi doradca żywieniowy Anna Krasucka.

Co wybierać chłodną jesienią?
Jesienią przygotowujemy się na najcięższą porę roku – zimę. Natura oddaje owoce, żeby za chwilę zrzucić liście, ściągnąć soki do pnia, a potem do korzenia i pójść w stan uśpienia. Ponieważ robi się mokro i chłodno, powinniśmy jeść potrawy rozgrzewające, które nie będą dodatkowo nawilżać organizmu. Odchodzimy od surowizny i jemy coraz więcej potraw gotowanych. Rano dobrze jest zjeść ciepłą owsiankę lub jaglankę z jabłkiem, gruszką, śliwką, dynią, orzechami, pestkami, odrobiną świeżego imbiru lub cynamonu. Takie śniadanie utrzyma ciepło w żołądku i rozgrzeje organizm. Obiady i kolacje też dobrze jeść na ciepło. Dodatkiem może być surówka z marchwi czy selera. Jesienią mamy obfitość wszelkich warzyw: jest papryka, dynia, cukinia, buraki, marchew, kapusta, kalafior, brokuły… Możemy gotować gulasze warzywne, zupy, piec, dusić. Taki warzywny posiłek będzie odżywczy i lekkostrawny, a po posiłku powinniśmy czuć się lekko i pełni energii.

Jesienią zaczynamy się też wyciszać.
Tak. Jesienią drzewa zrzucają liście i udają się w stan spoczynku. My też funkcjonujemy inaczej. Powinniśmy więcej przebywać w domu i dbać o ciepło organizmu. Nie trwonić energii, tylko ją kumulować. Jeżeli zimą będziemy balować, nie dojadać, nie dosypiać, forsować się fizycznie – będziemy tracić energię i za którymś cyklem rocznym zaczniemy chorować.

Wiosna i lato to eksplozja energii, a jesień i zima – czas regeneracji, żeby później na wiosnę móc się odrodzić. Jeżeli kogoś dopada przesilenie wiosenne, to znaczy, że nie ma równowagi w organizmie, że nieodpowiednio się zregenerował zimą.

Na czym polega zimowa regeneracja?
Na otulaniu się tym, co spożywamy – żeby zachować to, co najcenniejsze. Mamy prawo przybrać wtedy na wadze. Powinniśmy jeść posiłki rozgrzewające i tłustsze – nasze babki gotowały rosoły kilka godzin, a bigosy – kilka dni. Jedzmy też dużo kasz i roślin strączkowych – soczewicę, ciecierzycę, groch, fasolę. Kiedyś gotowano zawiesiste grochówki i gulasze fasolowe, i to jest najlepsze jedzenie zimą w naszym klimacie. Później przychodzi czas oczyszczenia z tłustych potraw, u nas to okres Wielkiego Postu. Brak odpowiedniego oczyszczenia organizmu powoduje choroby na wiosnę. Oczyszczenie nie musi oznaczać głodówki – to może być krótki czas na samych warzywach korzennych albo na monodiecie jaglanej czy orkiszowej.

I nadchodzi upragniona wiosna…
…zrzucamy zimowe ubranie, czujemy się lekko na ciele i duszy. W naturze też się budzi życie – pojawia się zielona trwa, liście na drzewach, a na polach – pokrzywa, mniszek lekarski, szczaw, krwawnik, szpinak. Potem pora na nowalijki i botwinkę, wreszcie – szparagi. Wiosną polecam też orkisz, który uspokaja wątrobę. Zachęcam do jedzenia na surowo lub gotowania: pokrzywy, szpinaku i szczawiu. Szparagi są moczopędne i będą ładnie oczyszczać organizm. Nie zaczynajmy tylko zbyt szybko z nowalijkami, bo te najwcześniejsze są zwykle mocno pryskane. Z początkiem wiosny możemy jeszcze jeść kiszonki i warzywa korzeniowe. Od nas zależy, co wybierzemy z tego dobrodziejstwa natury.

Problem wyboru mamy zwykle latem…
Tak, bo nagle pojawia się wszystko… Ale pamiętajmy, że lato jest najcieplejszą i najbardziej suchą porą roku. Ludzki organizm potrzebuje produktów, które będą go nawilżać i schładzać. Wtedy też pojawiają się na polach i na bazarkach owoce, które tak działają – truskawki, maliny, jagody, agrest, porzeczki, czereśnie, wiśnie… Jedzmy je na potęgę. Ja potrafię sobie zrobić np. cały dzień truskawkowy lub czereśniowy. To nawilża i oczyszcza organizm. Z kolei warzywa, takie jak sałaty, pomidory, ogórki, rzodkiewki, zioła, młode buraczki czy młoda marchewka dają dużo energii. Jedzmy sałatki, surowiznę i pijmy świeżo wyciskane soki. Do tego warzywa na parze czy krótko gotowane zupy. Trochę kwaskowych kompotów, mięty czy melisy na orzeźwienie. Latem mamy dużo energii – chodzimy później spać, krócej śpimy, chce nam się ruszać, podróżować, chce nam się żyć.

Co sprawiło, że zaczęłaś interesować się zdrowym odżywianiem?
Byłam jedyną córką w domu (mam jeszcze dwóch starszych braci) i od zawsze lubiłam przesiadywać z mamą w kuchni. Moja babcia, która wychowała siedmioro dzieci, była główną kucharką na wiejskich weselach. Piekła wielkie bochny chleba, tace drożdżówek, wymyślała zupę „nic”, bo trzeba było sobie radzić w trudnych czasach. Najlepsze ziemniaki, jakie wspominam z wakacji u babci, to te uparowane w całości dla świń. Jedliśmy jeszcze gorące z parnika – z masłem i solą. Albo taką pajdę chleba. W tym była magia prostoty i wspólnych posiłków. To wyniosłam z domu. W liceum zapragnęłam dowiedzieć się, jak funkcjonuje ludzki organizm, co trawimy, co jakie ma działanie. Wtedy przeczytałam książkę o diecie rozdzielnej i do tej pory jestem jej zwolenniczką. Później wyemigrowałam do Niemiec, gdzie przez rok jadłam surowiznę, i niestety zaczęłam mieć problemy zdrowotne, m.in. silne bóle miesiączkowe. Trafiłam do lekarza medycyny chińskiej, który zalecił mi trzy zabiegi akupunktury i wykluczył z diety miętę i surowe jedzenie, bo mnie wychładzało. Szybko odczułam różnicę. Dlatego dobrze wiem, że zmiana samopoczucia i jakości życia zaczyna się od jedzenia.

I rozbudzenia świadomości…
Właśnie, zastanówmy się, czy żyjemy świadomie. A jednym z przejawów życia jest właśnie jedzenie. Jeśli zamiast wrzucać kostkę rosołową, ugotujemy zupę na prawdziwej marchewce, to zaczniemy się może zastanawiać, skąd ona pochodzi, jak rośnie, kiedy jest dostępna. Otworzy nam to szansę, by wrócić do naturalnego cyklu, odzyskać poczucie przynależności. A to może nas wyprowadzić z choroby, samotności czy depresji. Czerpmy siłę z naszych korzeni.

Przykładowe menu zimowe:

1. Śniadanie – owsianka z orzechami, suszonymi owocami i imbirem 2. Drugie śniadanie – surowe lub pieczone jabłko z daktylami 3. Obiad – pieczona ryba w ziołach z warzywami + kiszona kapusta 4. Podwieczorek – kompot z suszonych owoców z wanilią (bez cukru) 5. Kolacja
– barszcz ukraiński

Anna Krasucka trener, doradca żywieniowy, dietetyk tradycyjnej medycyny chińskiej, założycielka Akademii Odżywiania dla Zdrowia „Pięć Smaków”, prowadzi praktyczne warsztaty zdrowego i smacznego gotowania.

  1. Kuchnia

Zdrowe zupy wegańskie

Superszybka zupa z marchewki i kopru włoskiego z komosą ryżową (fot. Fanny Hanson)
Superszybka zupa z marchewki i kopru włoskiego z komosą ryżową (fot. Fanny Hanson)
Therese Elgquist, autorka książki "Zdrowe zielone proteiny", zdradza przepisy na wyjątkowo szybkie pożywne zupy.

Oto nowy sposób przyrządzania zupy. Zainspirowały mnie do tego Lina i Mia – moje przyjaciółki, z którymi gotuję. Potrzebne są w zasadzie tylko dwie rzeczy: duży mikser i trochę warzyw. Żeby zupa była bardziej pożywna, dekoruję ją prostym, ziołowym przybraniem z komosy ryżowej. Gotowanie idzie mi szybko, zwłaszcza jeśli wcześniej ugotowałam komosę i wstawiłam ją do lodówki (w takiej sytuacji na ugotowanie zupy potrzeba zaledwie siedmiu minut). Sprawdza się dobrze jako przystawka przed głównym daniem, danie na bufet szwedzki, główne danie na lunch albo na kolację.

Zupa z marchewki i kopru włoskiego

  • 1 żółta, siekana cebula
  • 1 ząbek siekanego czosnku
  • 800 g obranej marchwi
  • 2 bulwy kopru włoskiego
  • 1 cm ekologicznego, obranego imbiru
  • 4 suszone ekologiczne pomarańcze
  • 1,2 l wody
  • 1 łyżka niefiltrowanego octu z cydru jabłkowego
  • nieoczyszczona sól morska lub kamienna
  • świeżo zmielony czarny pieprz
Do przybrania:
  • 200 ml białej, niegotowanej komosy ryżowej (lub 600 ml ugotowanej)
  • 200 ml grubo siekanych, mieszanych ziół
  • 100 ml całej, suszonej, prażonej gryki
  • nieoczyszczona sól morska lub kamienna
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  1. Zacznij od przybrania; ugotuj komosę według przepisu na opakowaniu; odstaw, żeby ostygła i wymieszaj; dodaj zioła i grykę; dopraw do smaku solą i pieprzem.
  2. Pokrój warzywa na niewielkie kawałki; włóż wszystkie składniki na zupę do miksera o dużej mocy i miksuj, aż powstanie jednorodna w konsystencji zupa; przelej ją do garnka i podgrzewaj, żeby była ciepła; jeśli jest to konieczne, dodaj więcej wody,
  3. Zupę podawaj udekorowaną sałatką z komosy ryżowej, ewentualnie posyp ją dodatkową, niewielką ilością gryki.
Jak przygotować prażoną grykę:

Suszoną całą grukę wrzuć do sitka z małymi dziurkami. Ugotuj w garnku dużo wody i polej nią grykę. Odstaw, żeby obciekła i wypłucz w zimnej wodzie. Praż grykę na suchej, średnio rozgrzanej patelni, aż stanie się sucha i nabierze złotej barwy. Można ją też prażyć na blasze w piecu w temp. 150 st. C ok. pół godziny. Co jakiś czas mieszaj.

Zupa z pasternaku i selera z kruchym jarmużem i ciecierzycą

Fot. Fanny Hanson Fot. Fanny Hanson
  • 1 żółta, drobno siekana cebula
  • 1 drobno siekany ząbek czosnku
  • 1 łyżka oliwy tłoczonej na zimno
  • 2 łyżeczki sproszkowanego curry
  • 400 g pasternaku
  • 400 g selera
  • 1 litr wody
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 1 łyżka niefiltrowanego octu z cydru jabłkowego
  • nieoczyszczona sól morska albo kamienna
  • świeżo zmielony czarny pieprz
Do przybrania:
  • 100 g jarmużu
  • 1 łyżka oliwy tłoczonej na zimno
  • 1 puszka gotowanej ciecierzycy (ok. 230 g)
  • 50 ml prażonej gryki
  • nieoczyszczona sól morska lub kamienna
  1. Cebulę i czosnek podsmaż w oliwie w dużym garnku, aż zrobią się miękkie (zanim nabiorą koloru); dodaj sproszkowane chili i podsmażaj przez 1 minutę.
  2. Pasternak i seler obierz i pokrój drobno; dodaj usmażoną cebulę i wstaw wodę na gotowanie, na 15-20 minut, aż warzywa korzeniowe staną się miękkie; dodaj mleka kokosowego i octu, a potem zmiksuj; dopraw do smaku pieprzem i solą.
  3. Rozgrzej piekarnik do temp. 175⁰C; pokrój dolną, twardą część łodygi jarmużu, a liście zetrzyj na małe kawałki. Jarmuż polej olejem i posyp solą. Opłucz ciecierzycę wodą, wysusz ją i wymieszaj z jarmużem. Rozłóż wszystko na płycie do pieczenia i podsmażaj w piekarniku przez 7-10 minut, aż jarmuż i ciecierzyca zrobią się lekko kruche.
  4. Podaj zupę udekorowaną jarmużem, ciecierzycą i smażoną gryką lub prażonymi ziarnami.
Prawdziwa kremowa zupa z dużą ilością naturalnej słodyczy, którą można przygotować w ciągu pół godziny. Pasternak i seler gotuj tak długo, aż zrobią się miękkie. W tym samym czasie możesz przygotowywać dodatki. Żeby zwiększyć w posiłku zawartość białek, można dodać ciecierzycy albo fasoli jako dodatek do zupy, albo nawet je z zupą zmiksować. Zupa stanie się bardziej pożywna.

 

  1. Kuchnia

Zupy na zimę - 5 przepisów

W okresie zimowym pożywne zupy powinny być podstawą naszego dziennego menu. (fot. iStock)
W okresie zimowym pożywne zupy powinny być podstawą naszego dziennego menu. (fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Syte, rozgrzewające i… wegetariańskie! Spróbujcie pysznych zup z różnych stron świata według przepisów Moniki Mrozowskiej.

Hiszpańska zupa czosnkowa

Hiszpańska zupa czosnkowa (fot. Monika Mrozowska) Hiszpańska zupa czosnkowa (fot. Monika Mrozowska)

4 porcje 4 łyżki oliwy z oliwek 1 opakowanie tofu (ok. 180 g) 2 łyżeczki sosu sojowego 4 główki czosnku 1/2 łyżeczki tymianku 1 łyżeczka wędzonej papryki 1 litr bulionu warzywnego 4 ugotowane jajka sól i pieprz do smaku

Tofu kroimy w małą kostkę .Cały czosnek wyciskamy przez praskę. Tofu podsmażamy w garnku na oliwie na złocisty kolor przez ok.5 minut. Dodajemy wyciśnięty czosnek i całość smażymy dosłownie minutę. Dolewamy sos sojowy, a po chwili bulion warzywny. Dorzucamy przyprawy: tymianek i wędzoną paprykę. Gotujemy na małym ogniu ok.25 minut. Solimy i pieprzymy do smaku. Do każdej porcji dorzucamy ugotowane, przekrojone na pół jajko. Czosnek jest bardzo ceniony od dawien dawna w medycynie ludowej. Wykazuje właściwości przeciwzapalne, grzybobójcze i bakteriobójcze. Jest naturalnym antybiotykiem. Wpływa na utrzymanie równowagi mikrobiologicznej jelit, a jak wiadomo – zdrowe jelita to zdrowy cały organizm.

Imbrecciata

Imbrecciata (fot. Monika Mrozowska) Imbrecciata (fot. Monika Mrozowska)

6 porcji 50 g kaszy orkiszowej 50 g kaszy jęczmiennej 50 g ciecierzycy 50 g białej fasoli 50 g zielonej soczewicy 100 g bobu (może być mrożony) 150 g niemodyfikowanej genetycznie kukurydzy z puszki 2 duże cebule 4 łyżki oliwy z oliwek 1 puszka pomidorów majeranek 1,5 litra bulionu warzywnego sól do smaku

Ciecierzycę, fasolę i soczewicę namaczamy przez noc. Następnie płuczemy, zalewamy wywarem warzywnym, dodajemy majeranek i gotujemy, aż rośliny strączkowe staną się miękkie (minimum 40 minut).Po tym czasie dodajemy bób, kaszę orkiszową oraz jęczmienną i gotujemy kolejne 10 minut. Cebulę bardzo drobno szatkujemy, podsmażamy na oliwie z oliwek i dorzucamy do zupy. Dodajemy kukurydzę z puszki, pomidory i sól do smaku. Gotujemy jeszcze 5 minut i gotowe. To jest taka zupa, po której dosłownie czujemy, że możemy góry przenosić. Daje większego kopa niż niejeden napój-energetyk, bo zawiera m.in. orkisz, który nie bez powodu nazywany jest… pożywieniem gladiatorów. Poza tym zawiera gigantyczne ilości białka, więc jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które pracują nad budową masy mięśniowej. A poza tym… poza tym ta zupa jest po prostu pyszna! Wersję ekspresową możemy przygotować z „zapuszkowanych” roślin strączkowych, dorzucając do zupy dwukrotną ilość: ciecierzycy, fasoli, soczewicy. Wówczas gotową zupą możemy cieszyć się już po kwadransie!

Indyjski krem z kalafiora

Indyjski krem z kalafiora (fot. Monika Mrozowska) Indyjski krem z kalafiora (fot. Monika Mrozowska)

4 duże porcje 3 łyżki masła klarowanego 1 cebula 2 ząbki czosnku 1/2 łyżeczki imbiru 1/2 łyżeczki chili 2 łyżeczki curry 1 średni kalafior 1 średni ziemniak 1 litr wywaru warzywnego 250 ml mleka kokosowego sól do smaku

Kalafiora kroimy na małe różyczki, ziemniaka obieramy i kroimy w małą kostkę. Cebulę drobno szatkujemy i podsmażamy na maśle klarowanym. Gdy cebula lekko się zeszkli, dodajemy wyciśnięty ząbek czosnku, imbir, chili i curry. Całość podsmażamy jeszcze ze 2 minuty. Wlewamy wodę, dorzucamy kalafiora i ziemniaka i gotujemy na małym ogniu ok.15 minut. Pod koniec gotowania dodajemy mleko kokosowe oraz sól do smaku. Przed podaniem miksujemy. Pyszna, aromatyczna zupa, którą możemy przygotować w kilkanaście minut i cieszyć się jej smakiem. Idealna na chłodne zimowe wieczory, bo jest dość lekka i bardzo mocno rozgrzewająca (ostre chili, imbir i czosnek). W wersji bez chili zasmakuje także dzieciom

Minestra di farro

Minestra di farro (fot. Monika Mrozowska) Minestra di farro (fot. Monika Mrozowska)

6 porcji 250 g kaszy orkiszowej 2 średnie marchewki 2 pałeczki selera naciowego 2 szalotki 3 ziemniaki 4 łyżki oliwy z oliwek 1,5 litra wody 1/2 łyżeczki rozmarynu sól i pieprz do smaku

Wszystkie warzywa kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka na rozgrzaną oliwę z oliwek. Smażymy 4–5 minut, ciągle mieszając, dolewamy wodę. Wrzucamy przepłukaną kaszę orkiszową i rozmaryn. Gotujemy na małym ogniu przez ok.20 minut. Na koniec solimy i pieprzymy do smaku. Jedna z moich ulubionych zup. I jedna z najprostszych. W oryginalnym włoskim przepisie ląduje w niej pszenica w całości, ja wolę dodać kaszę orkiszową. A wiecie, że orkisz ma właściwości rozweselające? Rozgrzewa, wzmacnia, dodaje nam sił i jeszcze poprawia nastrój…

Węgierska zupa ziemniaczana

Węgierska zupa ziemniaczana (fot. Monika Mrozowska) Węgierska zupa ziemniaczana (fot. Monika Mrozowska)

6 dużych porcji 800 g ziemniaków 1 litr wywaru warzywnego 1 duża biała cebula 2 ząbki czosnku 1 łyżeczka wędzonej papryki 1 łyżeczka słodkiej papryki 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej 1 szklanka mleka 2 łyżki masła pęczek koperku sól i pieprz do smaku

Ziemniaki obieramy i kroimy w małą kostkę. Cebulę drobno szatkujemy. Czosnek wyciskamy. W garnku na rozgrzane masło wrzucamy cebulę i smażymy, aż cebula się zeszkli (ok.5 minut).Dorzucamy czosnek, wędzoną oraz słodką paprykę i smażymy jeszcze minutę. Dolewamy wywar warzywny i wrzucamy pokrojone ziemniaki. Gotujemy ok.30 minut. Pod koniec gotowania dodajemy gałkę muszkatołową i mleko. Solimy i pieprzymy do smaku. Gotujemy jeszcze 2 minuty. Na talerzu posypujemy zupę dużą ilością posiekanego koperku

  1. Kuchnia

Zdrowa dieta pudełkowa w Warszawie? Postaw na Heroes Diet!

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zastanawiasz się właśnie nad zmianą stylu odżywiania ale brakuje Ci pomysłów oraz czasu? Nie musisz odkładać tej decyzji na później, odpowiedni czas pewnie i tak nie przyjdzie zbyt szybko. Zamiast nadal pielęgnować swoje stare nawyki, zmień swoje życie już dzisiaj stosując zdrową dietę bez nakładu czasu. Idealnie w tej sytuacji sprawdzi się catering od Heroes Diet.

Dlaczego warto zostać Hero?

Dieta pudełkowa Heroes Diet jest niezwykle różnorodna i pod wieloma względami wyjątkowa. Jeżeli potrzebna Ci dieta pudełkowa Warszawa lub w okolicach ten catering na pewno spełni Twoje oczekiwania. Zamawiając Heroes Diet możesz sam ustalić czego potrzebujesz, a całą resztą zajmie się doświadczony zespół dietetyków i szefów kuchni. Każdy dzień diety zaplanowany będzie zgodnie z Twoim stylem życia oraz potrzebami organizmu. Podczas tej diety na pewno nie zabraknie Ci żadnych wartości odżywczych i minerałów. Nie będziesz również musiał liczyć kalorii, zawsze masz pewność, że dostarczasz ich w odpowiedniej ilości.

To co zdecydowanie wyróżnia Herosów to niezwykła świeżość serwowanych potraw. Otwierając pudełko można naprawdę odnieść wrażenie, że danie zostało przygotowanie przed chwilą. Wszystkie składniki kupowane są tego samego dnia, nie oznacza to jednak, że jakieś jedzenie się marnuje. Firma dba o odpowiednią organizację zakupów, dzięki czemu może pozwolić sobie na dostarczanie świeżych oraz pysznych dań.

Firmie nie jest również obojętne bezpieczeństwo wytwarzanych produktów. Wszelkie urządzenia używane w kuchni posiadają niezbędne atesty i pozwolenia. Nie ma obawy o żadne zatrucia i nieprzyjemności.

Przede wszystkim jednak dieta jest niezwykle bogata i kolorowa. Posiłki wręcz zachęcają do jedzenia, a nawet dzielenia się ich wyjątkowością na social mediach. Z pewnością warto odwiedzić Instagram Heroes Diet. Przepiękne potrawy zachęcają do jedzenia i na pewno szybko się nam nie znudzą.

Przykładowe posiłki Heroes Diet (fot. materiał partnera)Przykładowe posiłki Heroes Diet (fot. materiał partnera)

Jakie diety oferuje Heroes Diet?

Heroes Diet oferuje różnorodne posiłki każdego dnia. Sam decydujesz jakie cele chcesz osiągnąć i jaka kaloryczność posiłków Ci odpowiada. Możesz wybierać z przedziału od 1200 do 2800 kcal. Pełna dieta składa się z 3 lub 5 posiłków. Każde menu jest zaplanowane tak, że nie musisz martwić się o niedobory składników odżywczych. Dieta jest odpowiednia zarówno dla sportowców jak i normalnie aktywnych ludzi. Zespół dietetyków czuwa nad tym aby niczego Ci nie zabrakło. W menu znajdziesz ponad 600 potraw, które poznasz z tygodniowym wyprzedzeniem. Heroes oferuje cztery rodzaje diet, które na pewno spełnią Twoje oczekiwania.

Basic Hero

Przeznaczona jest dla osób, które nie mają wymagań co do rodzaju zastosowanych produktów. W tej diecie znajdziesz wszystkie rodzaje potraw i przekąsek. Mięsa, słodycze, warzywa, wszystko smaczne, a przede wszystkim różnorodne. Każdy posiłek zagwarantuje Ci unikalne doświadczenia smakowe i na pewno nie będzie nudno.

Fish Free Hero

Heroes Diet pomyślało o osobach, które z jakichś powodów nie znoszą smaku i zapachu ryb. Żeby uniknąć niepotrzebnych niespodzianek stworzono specjalne menu, które eliminuje ten niepożądany składnik diety. Wszystko abyś codziennie mógł tak samo cieszyć się smakiem swojego posiłku.

Vege Hero

Z tą dietą nie musisz się martwić o niedobór białka, żelaza i innych mikroelementów. W tych zestawach posiłki mięsne z powodzeniem są zastąpione przez pełnowartościowe produkty roślinne oraz nabiał. Od teraz nie musisz zastanawiać się nad zbilansowanymi posiłkami. Heroes zrobią to za Ciebie.

Vege&Fish Hero

Jeżeli jesteś wege ale jednak zdecydowałeś się spożywać ryby, nie ma żadnego problemu. W tej opcji pudełkowej gwarantujemy Ci posiłki dostosowane do Twoich wymagań. Ryby i skorupiaki mogą pojawić się w każdym z posiłków, tak aby odpowiednio zbilansować składniki odżywcze.

Magia oszczędzania

Lubisz oszczędzać? A może chcesz wesprzeć jakąś organizację charytatywną? Z Heroes Diet to niezwykle łatwe. Za zamówienia oraz polecenia otrzymujesz gwiazdki. Każde 10 uzbieranych gwiazdek to 1 zł mniej do kolejnego zamówienia. Możesz też przekazać część zebranych gwiazdek na dowolny cel charytatywny.

Gwiazdki zostaną Ci przyznane także za oceny potraw, nie ważne czy będą one pozytywne czy negatywne. Warto też zaplanować dietę na kilka dni. Im więcej dni zostajesz Hero tym mniej zapłacisz za swoje jedzenie.

Jeżeli nie jesteś jeszcze pewny czy ta dieta pudełkowa jest dla Ciebie, możesz zamówić zestaw próbny, którego ceny zaczynają się już od 29 złotych. Na pewno nie pożałujesz swojej decyzji.