fbpx

Katarzyna Miller o zdradzie w związku

Katarzyna Miller o zdradzie w związku
fot. Getty Images/ Gallo Images

„Kup kochance męża kwiaty” – ten apel Katarzyny Miller sprzed kilku lat spotkał się z bardzo różnym przyjęciem. Od zachwytu do oburzenia. Bo wiele z nas wciąż złości pomysł, by w kochance zobaczyć człowieka, a co dopiero… siebie. Czy w kwestii zdrady możemy liczyć na kobiecą solidarność? Pyta Joanna Olekszyk.

fot. Getty Images/ Gallo Images
fot. Getty Images/ Gallo Images

Zacznę od tego, że wierzę w kobiecą solidarność…

…ja też!

…ale uważam, że nie potrafimy się nią wykazać, jeśli chodzi o zdradę. Dlaczego?

Moim zdaniem dotyczy to tylko sytuacji, gdy zdrady dopuszcza się przyjaciółka czy bliska koleżanka. Wtedy nie jest to solidarne. Bo jeśli zakochała się w moim facecie, to powinna o tym powiedzieć wcześniej, zasygnalizować, że coś się dzieje, że on ją tak pociąga, że tego nie potrafi zwalczyć, choć się starała, że jest jej z tym źle i że w związku z tym musimy wspólnie coś z tym zrobić, na przykład przestać się na jakiś czas spotykać. Albo powiedzieć sobie, że skoro jesteśmy dla siebie ważne, to tamtą rzecz, która się rodzi, zawieszamy.
To jest oczywiście strasznie trudne, bo nie każda kobieta dobrze przyjmie taką informację. Niektóre już w tym momencie uznałyby, że zostały zdradzone. Bo niektóre kobiety są zawsze zdradzone.

To znaczy?

One mają tak niski poziom własnej wartości, że cokolwiek ktoś zrobi czy jakkolwiek się zachowa w stosunku do nich, to są przekonane, że stało się najgorsze. W gruncie rzeczy dostają to, na co czekają. Z takimi kobietami trudno wspomnianą sytuację rozwiązać w sposób dorosły. Podobna rzecz się dzieje, kiedy mąż im mówi: „Słuchaj, ta zdrada była czymś kompletnie nieważnym”, i to jest prawda. Mężczyźni rozróżniają bowiem seks i miłość, czyli używanie dam i ich poważanie, albo jeszcze inaczej: kobiety do seksu i kobiety do życia. Więc jeśli mężczyzna mówi swojej żonie, że to było nieważne, to naprawdę ma to na myśli: on nie chciał się z tamtą żenić, bo on żonę już wybrał – ją; tamto się po prostu stało, zdarzyło. Z głupoty, chęci dowartościowania się. Niektóre kobiety to rozumieją, mimo że jest im z tego powodu przykro, źle i niedobrze. One widzą, że ich chłop zachował się jak bachor, który poszedł na cukierki, choć to oczywiście żadne cukierki nie były. Bo są mężczyźni, dla których skok w bok jest podbijaniem sobie bębenka – wtedy czują się bardziej wartościowi i sprawni – i takich mężczyzn też się miewa za partnerów. Dlatego najważniejsze, co chciałam powiedzieć kobietom moją książką „Kup kochance męża kwiaty”, to: „On nie robi tego przeciwko tobie, on to robi dla siebie”.

Katarzyna Millerpsycholożka, psychoterapeutka, pisarka, filozofka, poetka. Autorka wielu książek i poradników psychologicznych, m.in. „Instrukcja obsługi faceta”, „Daj się pokochać dziewczyno”, „Nie bój się życia”, „Instrukcja obsługi toksycznych ludzi”, „Kup kochance męża kwiaty” i „Chcę być kochana tak jak chcę” (Wydawnictwo Zwierciadło). Książki Katarzyny Miller do nabycia w naszym sklepie internetowym.

Kup kochance męża kwiaty