1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. Jak rozmawiać z osobą, która nie chce rozmawiać? 5 psychologicznych porad, jak przełamać mur milczenia

Jak rozmawiać z osobą, która nie chce rozmawiać? 5 psychologicznych porad, jak przełamać mur milczenia

Kluczem jest dać drugiej osobie przestrzeń, zaznaczyć granice i... odpuścić, jeśli nic nie da się zrobić (Fot: Kinga Krzeminska/Getty Images)
Kluczem jest dać drugiej osobie przestrzeń, zaznaczyć granice i... odpuścić, jeśli nic nie da się zrobić (Fot: Kinga Krzeminska/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Edyta Zbąska - Jak rozmawiać z osobą, która nie chce rozmawiać? 5 psychologicznych porad, jak przełamać mur milczenia

00:00 12:37
15s
0,5 x
15s
Tyle mówi się o tym, że „warto komunikować swoje potrzeby”, „rozmowa to podstawa” czy „najważniejsza jest skuteczna komunikacja”. I wszystko świetnie, ale co jeśli po drugiej stronie jest osoba, która w ogóle nie chce o niczym rozmawiać? Zbywa nas, twierdzi, że jesteśmy przewrażliwione lub nie widzi w rozmowie sensu? Oto kilka porad, jak dotrzeć do osoby, która nie chce rozmawiać - i co zrobić, jeśli i te wysiłki spełzną na niczym.

Spis treści:

  1. Dlaczego ktoś nie chce rozmawiać? Powód rzadko dotyczy nas samych
  2. 1. Po pierwsze - nie zmuszaj do rozmowy „tu i teraz”
  3. 2. Najpierw słuchaj, dopiero potem rozwiązuj problem
  4. 3. Nie pospieszaj i nie zasypuj drugiej osoby wiadomościami
  5. 4. Zaproponuj konkretny moment powrotu do rozmowy
  6. 5. Pamiętaj, że milczenie też może być odpowiedzią
  7. Jeśli ktoś naprawdę nie chce rozmawiać, to nie rozmawiajcie. Zadbaj o siebie inaczej

Dlaczego ktoś nie chce rozmawiać? Powód rzadko dotyczy nas samych

Zacznijmy od podstawowego pytania - dlaczego w ogóle ktoś odmawia nam rozmowy? Czasem już zrozumienie, że to wcale nie dlatego, że ktoś „nas nie kocha” czy „chce nas ukarać” pomaga nabrać dystansu i zabrać się za problem inaczej. Do najczęstszych powodów odmowy należą:

  1. Przytłoczenie emocjami. To, że my mamy nasze uczucia pod kontolą i czujemy, że teraz jest odpowiedni moment, nie oznacza, że druga strona ma tak samo. Niektórzy nie mają łatwego dostępu do swoich odczuć, boją się wybuchu i potrzebują najpierw ochłonąć. Gdy czują złość, smutek, lęk albo wstyd, rozmowa wydaje się im zbyt trudna.
  2. Lęk przed konfliktem. Często ta obawa wyniesiona jest z domu, w którym nie było przestrzeni niezgodę. Konflikt kojarzy się wtedy ze złością, karami lub nieprzyjemnym milczeniem. Dlatego dla niektórych ludzi unikanie rozmowy nie jest wyrazem złośliwości, ale strategią: „jeśli nie będę rozmawiać, nie będzie kłótni”. To częste u osób, które bardzo źle znoszą napięcie.
  3. Brak umiejętności nazywania i kontrolowania uczuć. Unikanie rozmowy to nie zawsze zła wola. Część osób naprawdę ma trudność z mówieniem o emocjach i woli się wycofać. Ktoś może czuć w całym swoim ciele potrzebę ucieczki i nie wiedzieć, że jest to lęk czy smutek.
  4. Choroby i zaburzenia psychiczne. Czasem brak chęci rozmowy wynika z problemów psychicznych lub rozwojowych. Osoby w spektrum autyzmu, zmagające się z depresją, zaburzeniami lękowymi czy zaburzeniami osobowości mogą nie umieć podjąć tematu, bo wynika to ze specyfiki ich schorzenia.
  5. Utrata chęci podtrzymania relacji lub kontynuowania tematu. To najtrudniejszy z powodów, bo może po części dotyczyć nas i tego kim jesteśmy jako ludzie. Najsilniej także aktywuje w nas lęk przed odrzuceniem. Czasem ktoś unika rozmowy, bo nie chce już inwestować w relację albo podjął decyzję, której nie umie nam zakomunikować - i milczeniem lub wycofaniem próbuje odsunąć moment konfrontacji.

Co pocieszające, unikanie rozmowy najczęściej może oznaczać, że ktoś potrzebuje przestrzeni lub więcej czasu, czuje się przeciążony, obawia się konfliktu lub nie wie, jak się zachować - niekoniecznie zaś, że nas nie kocha, że jesteś dla niego nieważna, chce cię ukarać lub ukradkiem spotyka się z kimś innym.

Czy to wszystko oznacza, że kiedy ktoś nie chce z nami porozmawiać, to musimy to akceptować? Nie do końca. Oto parę psychologicznych wskazówek, które mogą nam pomóc przekonać kogoś do kontaktu - z szacunkiem, ale też z dbałością o nasze potrzeby.

Czytaj także: Jak prowadzić trudne rozmowy? Terapeutka daje 3 kluczowe wskazówki

1. Po pierwsze - nie zmuszaj do rozmowy „tu i teraz”

To trudna, ale podstawowa zasada. Paradoksalnie, żeby ktoś zaczął mówić, czasami trzeba... przestać go do tego nakłaniać. Należy tu odróżnić sytuację, w której od dawna prosimy kogoś o rozmowę, a ktoś od tygodni wodzi nas za nos - wtedy konfrontacja może być bardziej wskazana. Jeśli jednak to początek i widzisz, że druga osoba jest bardzo zdenerwowana, możesz powiedzieć:

„Widzę, że teraz trudno ci o tym rozmawiać. Nie będę naciskać. Chciałabym jednak, żebyśmy do tego wrócili, kiedy będziesz gotowa/gotowy”

To zupełnie inny, lepszy komunikat niż: „No powiedz w końcu, o co ci chodzi”. Do tego podejścia zachęca John Gottman, psycholog i profesor psychologii, autor poczytnych poradników dotyczących relacji (np. „Siedem zasad udanego małżeństwa”). Zaznacza on, że bardzo ważne jest dostrzec różnicę pozwoleniem na przerwę, która pozwala się uspokoić, a całkowitym unikaniem problemu. W przypadku silnego pobudzenia psycholog zaleca chwilę dystansu i powrót do rozmowy po uspokojeniu organizmu.

Czytaj także: Jak rozmawiać z osobą, która ciągle narzeka? Ekspert komunikacji wskazuje 3 proste kroki

2. Najpierw słuchaj, dopiero potem rozwiązuj problem

To przewrotna porada, która ma jednak swoje mocne podstawy w teoriach psychologii humanistycznej. Aktywne słuchanie, kojarzone m.in. z terapią skoncentrowaną na osobie Carla Rogersa, polega na uważnym wsłuchiwaniu się w to, co mówi i pokazuje druga osoba, sprawdzaniu, czy dobrze rozumiemy rozmówcę, oraz dostrzeganiu nie tylko treści jego wypowiedzi, ale również emocji. To technika, w której słuchający stara się dokładnie zrozumieć zarówno komunikat, jak i emocjonalny wymiar wypowiedzi, a następnie może własnymi słowami sprawdzić, czy właściwie go zrozumiał.

Kiedy ktoś odmawia rozmowy, skup się na tym, co ci wówczas mówi albo co pokazuje ciałem. Zamiast natychmiast domyślać się, co druga osoba mogła o tobie pomyśleć lub szybko tłumaczyć swoje intencje, dostrzeż to, co widzisz.

„Widzę, że nie chcesz na mnie patrzeć”. „Odkąd wróciłeś z pracy siedzisz w ogrodzie. Czy unikasz kontaktu ze mną?”. „Od wczoraj nie rozmawiamy”.

Nazywanie zachowań, dostrzeżenie, że ktoś zachowuje się inaczej niż zwykle, to pierwszy krok do udanej komunikacji. Nie oznacza, że kogoś tłumaczymy albo przyznajemy mu rację. Jedynie nazywamy to, co widzimy i pokazujemy, że to zachowanie nie jest nam obojętne.

Czytaj także: Kontakt wzrokowy a komunikacja niewerbalna. Dlaczego nie patrzysz mi w oczy?

3. Nie pospieszaj i nie zasypuj drugiej osoby wiadomościami

Kiedy ktoś przestaje odpowiadać, naturalnym impulsem może być wysłanie kolejnych wiadomości: „Co się dzieje?”, „Jesteś zła?”, „Dlaczego nie odpisujesz?”, „Halo?”, „Możemy w końcu porozmawiać?”.

Takie wiadomości mogą mieć niestety odwrotny skutek i sprawiać, że napięcie, zamiast spadać, rośnie po obu stronach.

Jeżeli ktoś się dystansuje, kolejne próby kontaktu mogą sprawić, że jeszcze mocniej przejdzie w tryb wycofania. Jeśli milczy, bo się nad czymś zastanawia, próbuje ochłonąć i wrócić z jakimś rozwiązaniem, to nasze gorączkowe dopytywanie jeszcze bardziej to utrudnia.

Po naszej stronie z kolei takie wiadomości napędzają spiralę lęku i powodują nieadaptacyjne myśli: „jeśli on mi nie odpisuje, to znaczy, że mnie nie chce”; „im więcej do niego napiszę, tym bardziej mu pokazuję, że mi zależy”

Chociaż to trudne, gdy jesteśmy w emocjach, to spróbuj nie dobijać się, gdy dajecie sobie chwilę na oddech. Jeśli bardzo ci zależy, to napisz właśnie to:

„Chociaż bardzo się denerwuję i boję się, że mnie odrzucasz, to nie będę teraz naciskać. Odezwij się, kiedy będziesz gotowa/gotowy. Bardzo chciałabym jednak, żebyśmy do tego wrócili.”

I rzeczywiście daj tej osobie przestrzeń - nie wydzwaniaj, nie pisz, nie wysyłaj wiadomości, które nie są związane z tematem, ale zachęcają do kontaktu. Jeśli czujesz napięcie, poradź sobie z nim sama lub zadzwoń do kogoś bliskiego, komu możesz zaufać.

4. Zaproponuj konkretny moment powrotu do rozmowy

Tu pojawia się ważne „ale”. Szacunek dla czyjejś potrzeby wycofania się nie oznacza, że mamy bez końca znosić ciszę. Przerwa jest czymś innym niż unikanie.

Można powiedzieć:

„Rozumiem, że potrzebujesz teraz odpocząć od tej rozmowy. Czy możemy wrócić do niej wieczorem?”

Takie rozwiązanie jest także zgodne z podejściem prof. Johna Gottmana i jego teorią emocjonalnego pobudzenia: przerwa w rozmowie ma służyć uspokojeniu, ale po niej powinien nastąpić powrót do tematu. To szczególnie ważne w bliskich relacjach.

Konflikt nie musi zostać rozwiązany natychmiast, ale powinien mieć szansę na domknięcie.

5. Pamiętaj, że milczenie też może być odpowiedzią

Czasami jednak brak rozmowy nie jest oznaką, że ktoś ma trudności z rozmową czy potrzebuję chwili dystansu. Bywa, że cisza potwierdza nasze obawy: jest czyimś sposobem unikania odpowiedzialności, karania drugiej osoby albo kontrolowania sytuacji.

W tej sytuacji pomocne są dwa pojęcia wprowadzone przez prof. Gottmana - tzw. stonewalling i silent treatment. To pierwsze to wycofanie wynikające z przeciążenia, które jest reakcją na silny stres, a to drugie to już celowe ignorowanie drugiej osoby w celu jej ukarania lub zranienia. Z zewnątrz oba zachowania mogą wyglądać podobnie, ale ich intencja może być zupełnie inna.

Dlatego warto obserwować nie tylko to, że ktoś milczy, ale również co dzieje się później. Czy po czasie wraca do rozmowy? Czy potrafi powiedzieć: „potrzebowałam chwili”? Czy próbuje wyjaśnić sytuację? Jeżeli tak, to być może potrzebuje po prostu innego tempa komunikacji.

Jeśli natomiast ktoś regularnie odcina kontakt, ignoruje próby rozmowy i wykorzystuje ciszę jako sposób karania, problemem nie jest już wyłącznie to, jak lepiej z nim rozmawiać. Wtedy warto zastanowić się również nad granicami w tej relacji - czy ja potrafię i chcę być z takim człowiekiem?

Jeśli ktoś naprawdę nie chce rozmawiać, to nie rozmawiajcie. Zadbaj o siebie inaczej

Psycholożka Agnieszka Stein, autorka poradników o wychowaniu i relacjach, radzi, by w sytuacji, gdy ktoś naprawdę nie chce rozmawiać, zadbać o siebie w inny sposób niż poprzez kontakt z tą osobą.

Chociaż ten pomysł wydaje się z początku trudny do przyjęcia, bo w głowie kołacze nam się myśl: „Jak to? To z nim mam problem, jak mogę go rozwiązać bez niego?!”, to jest w tym metoda.

Pomyśl, jaka twoja potrzeba kryje się za pragnieniem rozmowy. Czy chcesz ponownie poczuć bliskość? Czy chcesz czuć się wysłuchana i zrozumiana? A może po prostu potrzebujesz to wszystko nazwać i z siebie zrzucić?

Nazwij swoją potrzebę i pomyśl, jak możesz ją zrealizować w inny sposób - sama lub z inną osobą. Może to długi telefon z przyjaciółką lub rodzeństwem, może to wpis w pamiętniku, a może samotny wyjazd w Tatry? Niestety, nie zawsze jesteśmy w stanie dotrzeć do kogoś, kto uparcie tego odmawia - wtedy jedynym wyjściem jest to uszanować i poszukać innych rozwiązań, które nam służą.

Pamiętaj: Artykuł psychologiczny to tylko wskazówka. Jeśli czujesz, że twoje problemy cię przerastają i potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się z profesjonalistami. Oto numery telefonu do sprawdzonych miejsc:

  • 116 123 – darmowy całodobowy anonimowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, pod którym dyżurują psychologowie służący wsparciem. Możesz zadzwonić z każdą sprawą.
  • 22 668 70 00 – telefon kryzysowy antyprzemocowego Stowarzyszenia „Niebieska Linia”. To telefon dla osób, które doświadczają przemocy, także w związku.
  • 800 702 222 – centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym. Bezpłatny, całodobowy telefon zaufania, pod którym otrzymasz doraźne wsparcie. Ponadto w wybrane dni dyżurują: psychiatra, prawnik, pracownik socjalny, terapeuta uzależnień, asystent zdrowienia oraz seksuolog.
Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE