1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak na nowo odkryć swój życiowy cel po pięćdziesiątce? Psycholożka: „Nie zawsze potrzebna jest rewolucja”

Jak na nowo odkryć swój życiowy cel po pięćdziesiątce? Psycholożka: „Nie zawsze potrzebna jest rewolucja”

(Fot. Thomas Barwick via Getty Images)
(Fot. Thomas Barwick via Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Klikowska - Jak na nowo odkryć swój życiowy cel po pięćdziesiątce? Psycholożka: „Nie zawsze potrzebna jest rewolucja”

00:00 08:08
15s
0,5 x
15s
Przez lata budujemy swoje życie wokół różnych ról: jesteśmy matkami, żonami, pracowniczkami. Wypełniamy obowiązki, zdobywamy doświadczenia, realizujemy kolejne cele. Aż przychodzi moment, kiedy coś zaczyna nas uwierać. Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze, ale w środku pojawia się poczucie pustki i pytanie: „Co dalej?”.

Spis treści:

  1. Jesteś po pięćdziesiątce i zastanawiasz się „Co dalej?”
  2. 1. Sprawdź, co nadal jest dla ciebie ważne
  3. 2. Przez tydzień prowadź „dziennik energii”
  4. 3. Nie szukaj nowej wersji siebie. Przyjrzyj się temu, co już w sobie masz
  5. 4. Zamiast wymyślać nową pasję, wróć do tej, na którą wcześniej brakowało ci czasu
  6. 5. Zmień sposób, w jaki myślisz o tym, co możesz jeszcze dać innym
  7. 6. Pozwól sobie chcieć od życia czegoś innego niż dawniej

Jesteś po pięćdziesiątce i zastanawiasz się „Co dalej?”

Po pięćdziesiątce nasz świat zaczyna mocno się zmieniać. Dzieci stają się coraz bardziej samodzielne, ambicje zawodowe niekoniecznie rozpalają tak jak dawniej, a rzeczy, które przez lata dawały satysfakcję, zaczynają stopniowo tracić swoją moc.

Wiele osób odbiera to doświadczenie jako sygnał, że powinny znaleźć nową pasję, zmienić zawód albo „wymyślić siebie na nowo”. Psycholożka Denise Taylor proponuje jednak inne podejście – reorientację. Zamiast zaczynać od zera, możemy zastanowić się, w którą stronę chcemy skierować to wszystko, co przez lata zbudowałyśmy.

1. Sprawdź, co nadal jest dla ciebie ważne

Życie każdego człowieka naturalnie „obrasta” w role, przyzwyczajenia i zobowiązania. Po pięćdziesiątce część z nich wciąż jest dla nas ważna, inne wykonujemy automatycznie. Dawno temu podjęłyśmy bowiem decyzję, że właśnie tak będzie wyglądała nasza codzienność.

Taylor proponuje proste ćwiczenie. Przyjrzyj się po kolei swoim najważniejszym zobowiązaniom – pracy, relacjom czy domowej rutynie. Myśląc o każdym, zadawaj sobie dwa pytania: „Czy to nadal sprawia, że czuję, że żyję?” oraz „Gdybym miała zdecydować dzisiaj, czy ponownie bym to wybrała?”

Nie chodzi o to, żeby pod wpływem jednej odpowiedzi natychmiast rzucać pracę albo kończyć wieloletnią znajomość. Potraktuj to raczej jak sprawdzian pokazujący, które elementy twojego życia nadal są zgodne z tobą, a które utrzymujesz głównie siłą rozpędu. Być może coś, co kiedyś było ważną częścią twojej tożsamości, dzisiaj jest przede wszystkim obowiązkiem.

2. Przez tydzień prowadź „dziennik energii”

Kiedy zaczynasz czuć się zmęczona dotychczasowym życiem, łatwo dojść do wniosku, że po prostu masz mniej energii niż kiedyś. Taylor proponuje jednak, żeby zwrócić uwagę nie tylko na to, jak bardzo coś cię męczy, ale jaki rodzaj zmęczenia po sobie pozostawia.

Niektóre rzeczy wymagają od nas ogromnego wysiłku, a mimo to kończymy je z satysfakcją i poczuciem, że było warto. Inne mogą zajmować zaledwie godzinę, a później przez pół dnia czujemy się rozdrażnione, „puste” albo pozbawione sił.

Przez tydzień spróbuj więc prowadzić prosty dziennik. Po każdej ważniejszej aktywności zanotuj w jednym lub dwóch zdaniach, jak się po niej czujesz. Nie oceniaj wyłącznie fizycznego zmęczenia. Zwróć uwagę na to, czy czujesz spokój, zainteresowanie i satysfakcję, czy raczej zniechęcenie, irytację albo trudne do określenia wyczerpanie.

Po kilku dniach mogą zacząć wyłaniać się pewne prawidłowości. Być może odkryjesz, że trzy godziny spędzone w ogrodzie dają ci więcej energii niż godzinne spotkanie, na które od lat chodzisz z poczucia obowiązku. Takie obserwacje są cenną wskazówką, czego w kolejnym etapie życia warto mieć więcej, a na co być może nie chcesz już przeznaczać tak wiele czasu.

3. Nie szukaj nowej wersji siebie. Przyjrzyj się temu, co już w sobie masz

W młodości rozwój często oznacza dokładanie kolejnych elementów: nowych umiejętności, doświadczeń, znajomości, stanowisk czy osiągnięć. W dojrzałym wieku kierunek może być zupełnie inny. Zamiast pytać: „Czego jeszcze powinnam spróbować?”, warto zastanowić się: „Jak mogę wykorzystać to, co już wiem i potrafię, w sposób, który odpowiada mi dzisiaj?”

Psycholożka proponuje, żeby wziąć kartkę i wypisać trzy rzeczy:

  1. Najpierw zastanów się nad wiedzą i umiejętnościami, które zdobyłaś przez wszystkie lata swojego życia.
  2. Następnie wypisz wartości, które niezależnie od wieku i okoliczności pozostawały dla ciebie ważne.
  3. Potem przypomnij sobie sytuacje, w których miałaś poczucie, że robisz coś naprawdę znaczącego – może pomagałaś komuś, tworzyłaś, uczyłaś, organizowałaś, opiekowałaś się albo po prostu miałaś przestrzeń na głęboką refleksję.

Na koniec poszukaj punktów wspólnych.

Na przecięciu tego, co potrafisz, co jest dla ciebie ważne i co daje ci poczucie sensu, może znajdować się odpowiedź na pytanie o twój dalszy kierunek.

4. Zamiast wymyślać nową pasję, wróć do tej, na którą wcześniej brakowało ci czasu

Czasami odkrycie swojego celu może oznaczać powrót do rzeczy, która jest obecna w twoim życiu od dawna, ale przez obowiązki zawsze pozostawała gdzieś na dalszym planie.

Być może zawsze lubiłaś pisać, ale nigdy nie miałaś na to czasu? Może najbardziej cieszyły cię nie kolejne awanse, lecz momenty, kiedy mogłaś przekazywać wiedzę młodszym osobom? A może przez lata marzyłaś o większej ilości czasu spędzanego na podróżach czy pracy społecznej?

Taylor radzi: zamiast pytać, jaką nową drogę obrać, możemy zastanowić się, jak dać więcej miejsca temu, co zawsze było dla nas ważne. To subtelna, ale ważna różnica. Nie próbujesz zostać kimś innym. Pozwalasz mocniej wybrzmieć tej części siebie, która już istnieje.

5. Zmień sposób, w jaki myślisz o tym, co możesz jeszcze dać innym

Zwykle utożsamiamy sukces z tym, co można zobaczyć i zmierzyć: stanowiskiem, zarobkami czy popularnością. Gdy z czasem te cele zaczynają tracić na znaczeniu, może pojawić się poczucie, że mamy światu coraz mniej do zaoferowania.

Tak naprawdę zmienia się jedynie forma, a nie wartość tego, co dajemy. Dzielenie się doświadczeniem, wspieranie kogoś w trudnym momencie czy przekazywanie wiedzy mogą być mniej spektakularne niż wcześniejsze zawodowe sukcesy, ale wcale nie są mniej znaczące.

Taylor proponuje ciekawe ćwiczenie. Podziel kartkę na dwie części. Po lewej stronie wypisz wszystko, co jeszcze chciałabyś zbudować, zdobyć albo udowodnić. Po prawej zanotuj doświadczenia, historie, umiejętności i wiedzę, które już posiadasz i którymi możesz podzielić się z innymi. Potem spokojnie przeczytaj prawą kolumnę.

Zamiast pytać: „Co jeszcze powinnam po sobie zostawić?”, spróbuj zapytać: „Co już mam w sobie takiego, co warto przekazać dalej?”. Być może okaże się, że nie potrzebujesz kolejnego osiągnięcia, aby poczuć, że twoje życie ma znaczenie.

6. Pozwól sobie chcieć od życia czegoś innego niż dawniej

To, co kiedyś nadawało twojemu życiu kierunek, nie musi być równie ważne na każdym jego etapie. Możesz przestać kochać pracę, która przez dwadzieścia lat dawała ci ogromną satysfakcję. Możesz nie mieć już ochoty utrzymywać wszystkich znajomości tylko dlatego, że trwają od dekad. Możesz bardziej niż kolejnych sukcesów pragnąć spokoju, bliskości, swobody albo czasu dla siebie.

Jak pokazują badania psycholożki Laury Carstensen, wraz z wiekiem i rosnącą świadomością upływu czasu naturalnie zmieniają się nasze priorytety. Zamiast poszukiwać coraz większej liczby nowych doświadczeń, zaczynamy bardziej selektywnie wybierać, komu i czemu poświęcamy energię. Znaczenia nabierają emocjonalna głębia, ważne relacje i poczucie sensu.

Mniejsza potrzeba ciągłego zdobywania czegoś nowego nie świadczy o tym, że przestałaś się rozwijać. Być może po prostu coraz lepiej wiesz, na co nie chcesz już tracić swojego czasu.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Denise Taylor, „How to rediscover your purpose later in life”, psyche.co [dostęp 21.08.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE