fbpx

Dwulatek – rozwój fizyczny, społeczny, emocjonalny

Dwulatek - rozwój fizyczny, społeczny, emocjonalny
123rf.com

Dwuletnie dziecko niezmordowanie zajmuje się odkrywaniem świata i tego jak on działa. W związku z tym ogromna część jego aktywności wiąże się ze sprawdzaniem granic: rodziców, własnych oraz otoczenia. Maluch uczy się wielu nowych umiejętności, przeżywa skrajne emocje. Dla rodziców to czas niewątpliwie satysfakcjonujący, ale też pełen wyzwań. Nie tak łatwo dotrzymać kroku dwulatkowi.

Rozwój fizyczny dwulatka

  • Malec zdaje się dysponować niewyczerpaną energią, jest nieustannie w ruchu. W minionych miesiącach znacznie wzmocniło się jego ciało i polepszyła koordynacja. Dzięki temu umie już biegać i skakać, potrafi kopać dużą piłkę, wspinać się na schody i meble, a nawet jeździć na trzykołowym rowerku.
  • Wyraźnie zwiększającą się sprawność rąk umożliwia coraz lepsze operowanie przedmiotami. Dziecko potrafi już nie tylko łapać i rzucać (czym popadnie), gnieść i drzeć (czasem ważne papiery taty), ale zapewne także z dużym zacięciem rysuje, odkręca zakrętki, bawi się klockami, a nawet je łyżeczką.
  • Pod koniec 2 roku życia dziecko może się już nauczyć kontrolować i zgłaszać swe potrzeby fizjologiczne. Osiągnięcie tego – jakże upragnionego przez rodziców – etapu rozwoju zależy przede wszystkim od stopnia dojrzałości systemu nerwowego malca, nie zaś od jego „silnej woli”, czy wytrwałości matki.

Rozwój społeczny dwulatka

  • Dwulatek nadal uważa się za centrum świata, ale inni ludzie stopniowo coraz więcej dla niego znaczą. Początkowo wstydzi się nieznajomych i reaguje na nich z rezerwą, ale doświadcza przyjemności i ciekawości z powodu obecności innych. Może chętnie bawić się obok rówieśników ale na współdziałanie przy budowie wieży z klocków jest wciąż za wcześnie. Nadal ma bardzo silne poczucie własności w stosunku do swych rzeczy i nie potrafi jeszcze dzielić się zabawkami. Jeśli sąsiad z piaskownicy zapragnie jego wiaderka i łopatki może dojść do scen gorszących: gryzienia, szczypania, drapania.
  • Zazdrość będzie okazywać nie tylko o zabawki lecz także o uwagę najważniejszych dla siebie osób. Malec pragnie być w centrum ich zainteresowania, chętnie przed nimi występuje i stara się rozśmieszać publiczność (wykazuje już poczucie humoru).
  • W swych zabawach z zapałem naśladuje innych, zwłaszcza rodziców. Tak jak oni będzie „odbierać telefon”, próbować karmić kota, ubierać misia, kąpać lalkę. Ta wrodzona chęć naśladownictwa jest podstawą procesu socjalizacji, w trakcie którego dziecko uczy się m.in. wzorów zachowań i norm postępowania.

Rozwój emocjonalny dwulatka

  • Płacz i złość przeplatające się ze śmiechem, często bez widocznej przyczyny. Te z pozoru niewytłumaczalne zmiany nastroju biorą się z tego, że maluszkiem powodują bardzo silne emocje i impulsy, z którymi nie potrafi jeszcze sobie radzić. Niezdolny do odrobiny cierpliwości wszystkiego chce natychmiast, nie znosi też najmniejszej niewygody. Powodem potężnej frustracji szkraba mogą być np. nieudane próby wykonania czegoś, co leży poza sferą jego możliwości czy niemożność porozumienia się z rodzicami.
  • Sytuacja się poprawia około 23-24. miesiąca życia kiedy to emocjonalnie dojrzalsze, sprawniejsze językowo i motorycznie dziecko rzadziej popada w rozdrażnienie i lepiej się czuje samo ze sobą. Ten stan relatywnej równowagi około 30 miesiąca życia przechodzi w kilkumiesięczny okres krańcowej nierównowagi, stwarzający dla rodziców poważne wyzwania.
  • Powoli i stopniowo twoje dziecko uczy się samokontroli. Nie zdziw się jednak jeśli najgorsze wybuchy jego temperamentu zdarzają się właśnie w twojej obecności, nie zaś podczas dyżuru babci albo opiekunki. Ponieważ swojej mamie maluch ufa najbardziej, właśnie przy niej najłatwiej okazuje, co mu w duszy gra.
  • Sprawniejszy ruchowo i językowo dwulatek staje się coraz bardziej niezależny i samodzielny.Przeżywa konflikt między sprzecznymi potrzebami oddalania się od matki i zachowania bliskości emocjonalnej. Jej obecność dodaje mu odwagi, żeby zdobywać świat.Niepokój małego dziecka związany z rozstaniem z rodzicami jest normą rozwojową, zazwyczaj osiąga maksymalne nasilenie między 18. a 24. miesiącem życia. Bywa wówczas, że przed wyjściem mamy z domu dzieją się sceny rozdzierające serce, a gdy już wróci z pracy dziecko nie chce odejść na krok.
  • Na przejawy gorących uczuć mogą liczyć przede wszystkim rodzice, ale również innym domownikom i dziadkom przypada spora ich część. Maluch potrafi być słodki i kochający. Bardzo mocno przywiązuje się też do opiekunek, którym nierzadko najłatwiej jest skłonić szkraba do współpracy i posłuszeństwa.
  • W przypadku dzieci w tym wieku z posłuszeństwem zdecydowanie nie jest najlepiej. Słowo „nie” niemal nie schodzi im z ust. Sprawdzając, na co może sobie pozwolić uparciuch nie tylko nie słucha poleceń, ale z upodobaniem postępuje wręcz odwrotnie. Dlatego np. skuteczniej będzie go raczej zwabić lub przynieść, zamiast wołać, by do ciebie przyszedł. Nie osiągnął jeszcze stadium, w którym słowa w sposób naturalny skłaniają do działania.
  • Przekroczywszy 24. miesiąc życia dziecko zazwyczaj zdaje już sobie sprawę, że rodzice nie zawsze chcą tego samego co ono. Zdarza się nawet, że dwulatek jest gotów przedłożyć ich chęci nad swoje i zrobić coś tylko dla ich przyjemności. Bywa też posłuszniejszy: przychodzi na wołanie, współdziała przy ubieraniu i myciu.
  • Przywiązanie do rytuałów osiąga swój szczyt u dzieci 30 miesięcznych, ale już u jednolatka spostrzeżesz, że lepiej funkcjonuje, gdy trzymasz się stałego rozkładu dnia, dzięki czemu latorośl wie, kiedy i czego ma się spodziewać. Dziecko łatwiej zaakceptuje zasady, które wpajają rodzice, gdy są konsekwentni. Innymi słowy, jeśli jednego dnia pozwolisz maluchowi jeść przed telewizorem, a drugiego tego zabronisz, twoja wiarygodność jest zagrożona.