Alfabet pozytywnych emocji – agresja

Alfabet pozytywnych emocji - agresja

Dlaczego dzielimy swoje emocje na te dobre i te złe? Bo tego nas nauczono. Ileż to razy słyszeliśmy w życiu – dlaczego jesteś taka smętna/y – uśmiechnij się, złość piękności szkodzi, zazdrość to brzydkie uczucie, nieładnie się obrażać, nie bądź mazgajem, weź się w garść… itp. A przecież nasze emocje to my, to ważna informacja, list od nas – do nas.

Joanna Godecka, dyplomowany lifecoach

Jeśli się smucimy, mamy chandrę, czujemy złość, wstyd lub zazdrość to znaczy, że coś wymaga uwagi. Że w jakimś obszarze życia potrzebujemy wsparcia i wzmocnienia.

Kiedy etykietujemy swoje emocje sprawiamy, że te „złe” budzą w nas opór. Zamiast przyjąć je, zaakceptować, okazać uważność i szacunek – uruchamiamy obronne mechanizmy. Zjadamy tabliczkę czekolady, dzwonimy do znajomych, idziemy do kina na komedię, czyli – zaprzeczamy temu, co czujemy, zatykamy uszy, by nie słyszeć własnego głosu.

Czy to nie dziwne postępowanie? Czy w taki sposób mamy szansę poznać samych siebie ? Nie sądzę. Stąd moja propozycja. Zróbmy założenie, że wszystkie stany emocjonalne są pozytywne. Gdy się pojawią, powitajmy je jak posłańca, pozwólmy się wypowiedzieć…, nie osądzajmy. A wtedy każda emocja ukaże swoją konstruktywną stronę i wyznaczy nam drogę do zmian.

A jak AGRESJA.Z łacińskiego agressio, czyli napaść. Badacze nie są jednak zgodni, czy zaliczyć agresję do grupy zachowań czy popędów. I bynajmniej zjawisko to nie jest samo w sobie negatywne.

Powinniśmy odróżniać ją od zachowań wrogich, których celem jest wyrządzenie komuś krzywdy. Agresja nieobarczona pejoratywnym zabarwieniem stanowi konstruktywną siłę. To dzięki niej objawia się nasz instynkt przetrwania – mobilizujemy się, sięgamy po więcej, pokonujemy życiowe trudności, jesteśmy zdolni do obrony naszego terytorium i naszych wartości.

Problem pojawia się wtedy, kiedy wypływa ona z niskiej samooceny, objawia się jako odpowiedź na każdą krytykę, kiedy reaguje nią nasze urażone Ego. W relacji, w której jedno z partnerów ( lub oboje ), ma zaniżone poczucie własnej wartości, nierzadko dochodzi do niepotrzebnych spięć.

Bez względu na to, jak ukształtowała nas przeszłość, mamy wybór. Możemy tkwić w niej lub… zacząć się zmieniać.

Jak poradzić sobie z nadmiarem agresji?

1) Odkryj siebie. Pomocną praktyką przy pozbywaniu się takich automatycznych agresywnych zachowań jest „praktykowanie obecności”.

Znajdź codziennie chwilę dla siebie. Usiądź wygodnie lub połóż się. Zadbaj o to, by wokół panowała cisza i spokój. Weź dwadzieścia oddechów. ( W czterech seriach po cztery oddechy normalne i piąty głęboki. Staraj się nie robić przerwy między wdechami a wydechami i odwrotnie ). Skoncentruj się na oddychaniu i na swoim ciele. Przeskanuj je. Skup się przez chwilę na każdej jego części. Nie myśl o niczym. Po prostu bądź. Poczuj swoją obecność, swoją fizyczność. Poczuj, że jesteś, że istniejesz.

Ćwiczenie to wykonuj zawsze wtedy, kiedy czujesz, że zbiera się w tobie napięcie. Staraj się pamiętać o nim rano, zanim zaczniesz dzień i wieczorem, zanim zaśniesz.

2) Uszanuj swoje emocje. Kiedy zdobędziesz już większą wprawę w koncentrowaniu się na sobie, przedłuż nieco ćwiczenie.

W chwili, gdy osiągniesz stan koncentracji, zacznij wsłuchiwać się w swój nastrój. Jeśli poczujesz złość, smutek lub gniew, nie walcz z nimi, nie osądzaj ich. Te uczucia to część ciebie, coś sygnalizują, istnieje powód, że się pojawiają. Zasługują więc na twój szacunek i twoją uwagę. Dlatego, kiedy je poczujesz, pozwól im pojawić się – wyobraź sobie, że nimi oddychasz. Obserwuj co się z nimi dzieje.

3) Bądź arbitrem swoich emocji. To ćwiczenie pomoże ci wzmocnić mechanizm empatii będący przeciwwagą dla gwałtownych reakcji.

Zapewne znasz jakiś program telewizyjny lub serial, którego nie lubisz i który wywołuje w tobie irytację. Obejrzyj go mimo niechęci. Gdy poczujesz falę irytacji, powiedz sobie: „bardzo mnie to wszystko denerwuje, ale potrafię obejrzeć ten program bez osądzania, bez negatywnych komentarzy, bez złości”. Dzięki temu nauczysz się dystansu do swoich zwyczajowych reakcji.

4 ) Namierz wroga. Jeśli podejrzewasz, że źródło twoich reakcji agresywnych może tkwić w przeszłości – poświęć trochę czasu na ich rozpracowanie. Możesz zwrócić się do psychologa lub coacha, aby ci w tym pomógł.

5) Zapal światło. Samo uświadomienie sobie mechanizmów jest pomocne, ponieważ największą siłę oddziaływania mają nieświadome procesy. Kiedy zrozumiesz co tobą kieruje, zyskasz wybór. Możesz reagować mechanicznie, odruchowo. Możesz też świadomie zmieniać swoją reakcję na adekwatną do sytuacji.

6) Odczaruj problem. W konfliktach partnerskich pamiętaj, aby nie przypisywać drugiej stronie intencji, które wywołują nieadekwatne reakcje. ( np. stwierdzenie „za dużo soli” nie musi być druzgocącą krytyką czyichś umiejętności kulinarnych tylko stwierdzeniem faktu).

Życzę Wam pozytywnych emocji

www.twojdobrydzien.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>