Sens przyjaźni

123rf

Historia przyjaźni to opowieść o tobie. Czasem jasna i radosna, niekiedy smutna i bolesna. Przyjaciele pojawiają się i znikają, bo ty się zmieniasz i przestaje wam być po drodze. Kim jesteś teraz? Możesz przejrzeć się właśnie w nich.
Pamiętam moją przyjaciółkę z dzieciństwa – Larysę. Zazdrościłam jej imienia. Było takie oryginalne, tajemnicze, podczas gdy moje… takie zwyczajne. Świat Larysy był dla mnie egzotyczną wyspą, pierwszym oknem na świat, tak różnym od świata mojej rodziny. Jej dziadek – znany warszawski szewc – uszył mi pierwsze buty na miarę, do dziś je mam. Jej mama była prawdziwą przyjaciółką, nas – małe dziewczynki – traktowała po partnersku. Pytała, co mamy ochotę zjeść, nigdy nie wchodziła do pokoju bez pukania. W moim domu było inaczej. I starsza siostra nastolatka, która miała chłopaka. Kiedyś przyłapałyśmy ich, jak się całowali, tak „po dorosłemu”. Byłam naprawdę pod wrażeniem. Larysa powiedziała: „Tylko nikomu o tym nie mów”. „Nawet mamie?” – zapytałam. „Jej też nie, bo powie mojej mamie, a mama nakrzyczy na Beatę”. Tego wieczora wróciłam do domu i z przejęcia dostałam gorączki. Miałam 7 lat i pierwszy sekret przed mamą.

Pierwsi przewodnicy

W dzieciństwie przyjaciele są przewodnikami naszego procesu separacyjnego od rodziców. Pokazują, że są ludzie, którzy myślą, czują, żyją inaczej niż mama i tata. Pierwsze noce poza domem, dzielone po raz pierwszy sekrety, pierwsze doświadczenia pokazujące, że świat dzieci jest zupełnie inny niż świat dorosłych. Wspólnie łamane zakazy, psoty wymierzone przeciwko rodzicom, trudne wybory („Wolę pojechać z Agatą na działkę niż z rodzicami na imieniny cioci”) i poczucie, że przyjaciel to ktoś, kto rozumie nas jak nikt inny. Pierwsze przyjaźnie z dzieciństwa zostają w naszych sercach na zawsze, choć często je idealizujemy.

Choćby przekonanie, że z przyjaciółką z piaskownicy, z którą widujecie się raz na kilka lat, nadal łączą cię silne więzy, to w dużym stopniu mit. To prawda, kiedy się spotkacie, potraficie przegadać pół nocy, ale… głównie o przeszłości. „A pamiętasz, jak zgubiłyśmy się na festynie z okazji Dnia Dziecka?”. „Jasne, i twoja mama aż się popłakała ze wściekłości”. „Jak miał na imię ten rudzielec z 5b?”. „Ten, w którym się kochałaś?”. „Wiedziałaś o tym?”. „No jasne, wszyscy wiedzieli”. „Ty małpo, i nic mi nie powiedziałaś?!”. Dawne sekrety czasami wychodzą dopiero po latach. Bywa, że ich odkrycie zaboli, ale z drugiej strony dzięki przyjaciółce możesz wrócić, choć na chwilę, do „tamtej” siebie. Dziś masz wielu innych przyjaciół, takich którzy bardziej pasują do twojego obecnego życia. Te przyjaźnie nie są tak intensywne jak te sprzed lat, bo czasu mniej, wiadomo: mąż, dzieci, praca. A poza tym jesteś dorosła, twoja potrzeba zwierzeń nie jest już tak silna jak w dzieciństwie, nie masz czasu, by żyć problemami swojej przyjaciółki. W razie czego jej pomożesz, w końcu od tego ma się przyjaciół, ale powszechne przekonanie, że przyjaciel to ktoś, kto pójdzie za tobą na koniec świata, to bardziej deklaracja, sposób na uciszenie lęku, wiara, że są wokół ciebie ludzie, na których zawsze możesz liczyć. To opowieść o tobie? Czy może masz inną?