fbpx

Friends with benefits

Friends with benefits
123rf.com

Po angielsku „fucking friends”, „shag buddies” (i wiele innych), po polsku nie doczekali się równie zgrabnego określenia.
Tłumaczone jako „przyjaciel/przyjaciółka” nie do końca oddaje angielskie pojemne słowo, może to być kolega lub koleżanka czy znajoma lub znajomy, z którymi można uprawiać seks. Czy to naprawdę coś nowego i niezwykłego?

W naszej kulturze seks nie jest kojarzony z relacjami przyjacielskimi. Tradycyjnie wiąże się z miłością, małżeństwem czy prostytucją. Niektórzy nie wierzą w przyjaźń między kobietą a mężczyzną o orientacji heteroseksualnej właśnie ze względu na to, że w grę może wchodzić seks, który zaburza stabilną relację. Jedna z definicji miłości to właśnie seks + przyjaźń. Jednak nie musi się ona narodzić na styku tych dwóch pojęć.

Z różnych powodów można chcieć unikać relacji „romantycznych”. Są osoby, które w ogóle nie są zainteresowane miłością, nie szukają jej w swoim życiu. Inne na danym etapie nie mają czasu na budowanie bliskich związków ani takiej potrzeby. Może to być spowodowane na przykład intensywną pracą zawodową, która ogranicza kontakty towarzyskie, chęcią zachowania niezależności albo eksperymentowania w sferze seksu. Osoby zranione boją się angażować i kogoś pokochać, dlatego do kolejnych potencjalnych partnerów/partnerek podchodzą bardzo ostrożnie. Poliamoryści i poliamorystki wolą budować różne miłosne lub przyjacielskie seksualne relacje z wieloma osobami. Motywacji do podjęcia próby bycia friends with benefits może być więc bardzo dużo, nie da się ich tutaj wyczerpać.

Z punktu widzenia włożonego wysiłku i zaangażowania seks z przyjaciółmi jest na pewno mniej wymagający. Pominięta zostaje sfera konwenansów, które nadal silnie określają kolejne kroki zbliżania się ludzi do siebie. Niepotrzebny staje się flirt, można bez przeszkód spotykać się tylko na seks. Jeżeli relacja shag buddies odpowiada obydwu stronom, ma wiele korzyści. Szczególnie ważne są poczucie stałości i bezpieczeństwa. Szukanie przygodnych kontaktów seksualnych z obcymi osobami zawsze jest bardziej ryzykowne i może być niebezpieczne. Osoby, które potrzebują dużo niezależności, mogą czuć się nieskrępowane.

Jeśli chcemy wejść w relację o charakterze seksualnym z kolegą czy koleżanką albo spontanicznie się w niej znalazłyśmy/znaleźliśmy, warto porozmawiać na temat oczekiwań i ustalić zasady. Jak często zamierzacie się spotykać i kontaktować? Jak będzie wyglądała kwestia zabezpieczenia przed ciążą i chorobami? Zrobicie razem badania? Zamierzacie w tym samym czasie uprawiać seks także z innymi osobami?

Potencjalne problemy? Jak wszędzie, gdzie w grę wchodzą emocje, może być ich całe mnóstwo. Po pierwsze, szczególnie w momencie rozczarowania poprzednimi związkami może nam się wydawać, że nie szukamy miłości, a wręcz zamierzamy jej unikać. Trzeba naprawdę dobrze rozpoznać własne potrzeby, żeby nie oszukiwać nie tylko siebie, lecz także drugiej osoby. Lepiej być pewną/pewnym, że na tym etapie właśnie taka relacja odpowiada naszym potrzebom.

Dla niektórych mniej, dla innych bardziej seks jest więziotwórczy. Główna obawia dotyczy oczywiście tego, że w relacji friends with benefits jedna strona zaangażuje się bardziej, zakocha się. Jeżeli tak się zdarzy, warto od razu o tym porozmawiać. Podchody, gierki i wyczekiwanie raczej nie działają na naszą korzyść. Z różnych względów ludzie nie chwalą się swoimi fucking friends, nie jest to model na tyle rozpowszechniony, żeby był powszechnie akceptowany. Problemy dotyczą także sytuacji, w której na horyzoncie pojawiają się inni partnerzy/inne partnerki. Czasem bardzo komplikuje to relację, a czasem prowadzi do jej naturalnego rozpadu. Podobnie jak w każdym innym układzie komunikacja jest najważniejsza.