Związek ze starszym mężczyzną

Związek ze starszym mężczyzną
123rf.com

Wiele napisano już na temat przyczyn, dla których ludzie łączą się w pary mimo dużej różnicy wieku. Próbuje się na różne sposoby tłumaczyć coś, co wydaje się nienaturalne, bo przeczy porządkowi biologicznemu.
I tak, pierwsze skojarzenie dotyczące kobiety, która buduje relację z dużo starszym od siebie mężczyzną, to osoba sprytna (albo głupia), polująca na kontrakt seksualno-finansowy i/lub dotyczący awansu społecznego. Im młodszy i ładniejszy „towar”, a starszy partner, tym gorzej dla obojga w opinii życzliwych. Z drugiej strony jednak związek z młodszym też nie jest powszechnie akceptowany. Kobiety fizycznie i psychicznie dojrzewają szybciej od mężczyzn, więc kulturowo przyjmuje się, że związek z młodszym partnerem nie przynosi spełnienia. Najlepiej, żeby był minimum równolatkiem. To oczywiście duża generalizacja, lecz nie da się uciec od pewnych uwarunkowań biologicznych. Chociaż wydłuża się wiek, w którym kobiety mogą mieć dzieci, nadal ich atrakcyjność w dużej mierze związana jest z młodością i zdrowiem, czyli przymiotami świadczącymi o płodności. W przypadku mężczyzn, którzy zazwyczaj dłużej mogą zostać ojcami, atrakcyjność seksualna konstruowana jest na podstawie statusu społecznego, czyli pozycji i/lub posiadanego majątku, który mogą oni przekazać dzieciom.

W różnych społecznościach inaczej wygląda akceptacja „dopuszczalnej” granicy wieku pary. Postawię hipotezę, że w Polsce w przypadku bardzo młodych ludzi relacja, w której występuje 10-letnia różnica wieku, jest postrzegana jako ryzykowna. Partnerka lat 30 z partnerem lat 50 prowokują do komentarzy. Mężczyzna w średnim lub bardziej zaawansowanym wieku stereotypowo przeżywa kryzys związany ze stopniową utratą sił witalnych i za wszelką cenę pragnie się odmłodzić, przeżyć ostatnią namiętność. Wymienia żonę na „nowszy model” i żeni się z osobą w wieku swojej córki albo jest z nią tymczasowo, do czasu podbudowania własnego ego. Dość często zdarza się, że po okresie zapomnienia wraca na łono rodziny, do znanego i stabilnego modelu. Obawy jego wybranki i jej bliskich dotyczą więc w głównej mierze faktu bycia wykorzystaną i niebawem porzuconą.

W wersji łagodniejszej związek ze starszym mężczyzną tłumaczy się poszukiwaniem przez kobietę poczucia bezpieczeństwa, oparcia i porozumienia duchowego z osobą dojrzałą. Może wiązać się to z faktem, że starszy partner zaspokaja potrzebę posiadania ojca (nieobecnego w dzieciństwie) albo w pewien sposób kontynuuje dobrą relację partnerki z ojcem. W przypadku artystów mamy kategorię mistrza i uczennicy-muzy, która inspiruje i uwrażliwia.

Nie da się ukryć, że w sprawie związków z mniejszą i większą różnicą wieku jesteśmy uwikłani w kulturę i naturę. Stereotypy ułatwiają dokonywanie analizy, ale zbyt często służą do obrażania i wytykania osób mających odwagę żyć po swojemu. Problemy wewnątrz takich relacji nie są ani większe, ani mniejsze w porównaniu ze „standardowymi”. Trzeba być nonkonformistą/nonkonformistką, żeby nie ulec opinii rodziny, znajomych czy masowej widowni w przypadku osób znanych. Konsternacja, jaka nastąpiła w mediach po ogłoszeniu informacji o ślubie Kamili Mścichowskiej i Andrzeja Łapickiego, przerosła najśmielsze oczekiwania. Kamila była i jest posądzana o chęć zabezpieczenia własnych interesów, szybkiego awansu towarzyskiego i ułatwienia sobie kariery zawodowej. Anonimowi oburzeni i zniesmaczeni komentatorzy dywagowali w Internecie na temat ich życia seksualnego i perspektywy posiadania dzieci. Czy zamiast obserwować i oceniać innych, nie lepiej byłoby zająć się własnym życiem? Pozwólmy każdemu żyć według własnego przepisu.

Na ten temat: „Marieke, Marieke”