Jude Law: Flirtując z papieżem

fot. BewPhoto

Łamie serca. Kiedy gra w teatrze i w kinie, w kasowych i niezależnych produkcjach, w komediach romantycznych oraz melodramatach. Jude Law bawi się wizerunkiem przystojniaka.

(Wywiad pochodzi z archiwalnego numeru: Zwierciadło 6/2017)

Świetny z ciebie szwarccharakter!

Dziękuję. Starałem się.

Jak bardzo?

Przepraszam?

Jak bardzo musiałeś się starać, żeby wiarygodnie zagrać kogoś złego? Być może wcale nie było to takie trudne…

Masz rację, zło jest bardzo atrakcyjne. Każdy nosi je w sobie, wystarczy dobry pretekst, by je uruchomić, a potem usprawiedliwić popełniony czyn. Jak się postarasz, uda ci się stworzyć korzystną dla siebie ideologię i znaleźć winnych złego postępowania – wtedy zostaniesz wybitnym czarnym charakterem. Będziesz w stanie czynić zło i wierzyć w słuszność swoich działań.

Taki jest grany przez ciebie Vortigern?

To przede wszystkim bardzo rozgoryczony mężczyzna, który żyje w cieniu swojego brata króla Uthera [w tej roli Eric Bana – przyp. red.]. Jako chłopiec Vortigern został wysłany przez ojca na wychowanie do… powiedzmy, guwernantek. Z dala od domu spędził dzieciństwo. Bardzo tęsknił za rodziną, czuł się odsunięty i niekochany. Być może już wtedy zaczęły w nim narastać różne frustracje.

I obmyśla różne formy zemsty na tych, którzy się go wyrzekli.

Tak. W wyniku podstępu Vortigern spełnia największe marzenie i zasiada na tronie. Oczywiście, jest złym władcą. Pozycja karmi jego ego, jednak mężczyzna nie potrafi rządzić Brytami – jest zakompleksionym królem, uzurpatorem z wielkimi aspiracjami i wyobrażeniami na temat swojej potęgi. Pragnie być uwielbiany i podziwiany, a potrafi jedynie wymusić szacunek ludu karami i różnymi sankcjami. Żyje z bolesnym sekretem, ostatecznie przychodzi mu zapłacić niewyobrażalnie wysoką cenę za sprawowanie władzy w państwie. Bardzo złożona postać… Nie chcę zdradzać szczegółów, polecam film każdemu ojcu.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »