1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wideo
  4. >
  5. „Ciało wie”. Dekalog kobiety spełnionej dr. Tadeusza Oleszczuka i Aldony Luterek | „Ukryte piękno”. odc. 24

„Ciało wie”. Dekalog kobiety spełnionej dr. Tadeusza Oleszczuka i Aldony Luterek | „Ukryte piękno”. odc. 24

Spotykam osoby pogubione. Kobieta ma 50 lat i mówi: nie wiem, kim jestem. Mówię wtedy, zrób sobie rytuał, uczcij ten moment, bo to może być pierwszy dzień twojego nowego życia - mówi Aldona Luterek, soul coach®, właścicielka marki kosmetycznej Phenomé w podcaście „Ukryte piękno” . - Ciało to nasz przyjaciel. Ono nam mówi, jak mamy żyć - dodaje dr Tadeusz Oleszczuk. Jak przestać je traktować jak projekt do poprawy, a zacząć widzieć w nim przestrzeń życia i za czym tęsknią kobiety dojrzałe? Sponsorem odcinka jest marka kosmetyków naturalnych Phenomé.

Dojrzałe ciało przez lata opisywano językiem braku: mniej jędrności, mniej energii, mniej możliwości. A gdyby odwrócić tę narrację? W podcaście „Ukryte piękno” Magdalena Kuszewska rozmawia z dr. Tadeuszem Oleszczukiem i Aldoną Luterek, soul coachem® i właścicielką marki Phenomé o tym, jak wspierać ciało zamiast z nim walczyć i je krytykować? - Bo – jak mówi ginekolog: ono wie. I jeśli tylko damy mu głos, może nas zaskoczyć.

Ciało to nie problem - to relacja

Moment, w którym zaczynamy patrzeć na ciało jak na „problem do rozwiązania”, przychodzi często niepostrzeżenie. Zaczyna się od drobnych korekt, kontroli, porównań. Kończy – napięciem i poczuciem, że ciągle jesteśmy „nie dość”.

Tymczasem, jak podkreśla dr Tadeusz Oleszczuk: „ciało to nasz przyjaciel. Ono nam mówi, jak mamy żyć. Ono się adaptuje.” Problem w tym, że rzadko słuchamy.

Aldona Luterek widzi to w swojej pracy codziennie: kobiety zmęczone, przebodźcowane, odcięte od siebie. „W trakcie sesji soul coachingowych® i numerologicznych słyszę od kobiet, że śpią po sześć godzin” – mówi. I dodaje: to nie jest kwestia braku wiedzy, to kwestia decyzji.

Bo zmiana zaczyna się od zatrzymania. „Pośpiech nie pozwala na podjęcie dobrych decyzji, trzeba się zatrzymać. Podjąć decyzję, że coś chcę zrobić inaczej” – podkreśla Luterek.

Dojrzałe ciało – rachunek za styl życia

Dojrzałość nie przychodzi nagle, jest konsekwencją. Często bardzo konkretną.

Na pytanie Magdaleny Kuszewskiej o to, co dzieje się w ciele po czterdziestce i pięćdziesiątce, dr Oleszczuk odpowiada bez złudzeń:
„To są konsekwencje codziennych nawyków przez ostatnie 15 lat. Jeśli kobieta nie dbała o siebie, mało spała, jadła byle co, to jak spadnie kurtyna estrogenowa, to wychodzi wszystko, o czym ciało szeptało przez lata.”

I dodaje coś, co wybrzmiewa jak ostrzeżenie, ale też jak wezwanie do uważności: „Przecież 80% nowotworów jest po 45. roku życia.”

To nie jest narracja strachu, tylko odpowiedzialności, bo ciało nie karze, tylko informuje.

Multitasking? Droga donikąd

Współczesna kobieta jest mistrzynią zarządzania. Zadaniami, emocjami, relacjami. Tylko że to mistrzostwo ma swoją cenę.

„Multitasking nas rozjeżdża” – mówi wprost dr Oleszczuk.

I trudno się z tym nie zgodzić. Ciągłe przełączanie uwagi, życie w trybie „więcej, szybciej, lepiej” oddala nas od podstawowego pytania: czego naprawdę potrzebuję?

W tej perspektywie luksus zmienia znaczenie. „Luksus to nie jest pęd” – słyszymy w podcaście. Luksus to czas. Sen. Uważność. Decyzja, by nie robić wszystkiego.

Punkt zwrotny: „nie wiem, kim jestem”

Dojrzałość bywa momentem kryzysu. Ale – jak pokazuje rozmowa – może być też początkiem.

Aldona Luterek opowiada o kobietach, które przychodzą do niej z jednym zdaniem: „Mam 50 lat i nie wiem, kim jestem.”
Jej odpowiedź jest zaskakująco prosta: „Zrób sobie rytuał, uczcij ten moment, bo to może być pierwszy dzień twojego nowego życia.”

To odwrócenie perspektywy jest kluczowe. Zamiast traktować zmianę jak stratę, można zobaczyć w niej przestrzeń.

Czułość zamiast krytyki

Jednym z najbardziej poruszających wątków rozmowy jest temat czułości wobec własnego ciała.

„Łatwiej dajemy czułość drugiemu człowiekowi, a nie sobie” – zauważa Luterek.

A przecież to właśnie relacja z własnym ciałem jest tą najdłuższą i to najbardziej wymagającą.

Magdalena Kuszewska pyta: jak wspierać ciało zamiast z nim walczyć? Odpowiedzi nie są spektakularne. Są codzienne: sen, ruch, dotyk, uważność. I zgoda na to, że nie wszystko musi być idealne.

Piękno poza standardem

Dojrzałe ciało nie mieści się w instagramowych filtrach i może właśnie dlatego jest tak wywrotowe. Bo prawdziwe piękno – jak wybrzmiewa w rozmowie – nie wynika ze zgodności z trendem, ale z poczucia bycia u siebie.

To moment, w którym przestajemy porównywać, a zaczynamy doświadczać. W którym atrakcyjność przestaje być projektem, a staje się efektem ubocznym życia w zgodzie ze sobą.

Samoświadomość: największy zasób

Dojrzałość daje coś, czego nie da się kupić ani przyspieszyć: samoświadomość. Pozwala zauważyć schematy, zmienić decyzje, wybrać inaczej.

„Każdego dnia mogę zdecydować, że zrobię inaczej niż wczoraj” – mówi Aldona Luterek. I w tym jednym zdaniu zawiera się cała filozofia zmiany.

Ciało jako przestrzeń życia

Być może najważniejsze zdanie tej rozmowy brzmi najprościej: „ciało wie.”

Wie, kiedy jesteśmy zmęczeni.
Wie, kiedy przekraczamy granice.
Wie, kiedy potrzebujemy zmiany.

Pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi słuchać? Bo – jak zauważa dr Oleszczuk – często „trzeba dojść do ściany, żeby coś zmienić.” Tyle że nie zawsze trzeba czekać aż tak długo. Czasem wystarczy się zatrzymać i zadać sobie jedno pytanie: co dziś mogę zrobić dla siebie inaczej?

Sponsorem odcinka podcastu „Ukryte piękno” jest marka kosmetyków naturalnych Phenomé.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email