fbpx

Choroby serca u kobiet

Choroby serca u kobiet
fot.123rf

Kobiece serce jest mniejsze i słabsze niż mężczyzny, jesteśmy więc bardziej narażone na zawały i choroby krążenia, choć oficjalnie zalicza się nas do grupy mniejszego ryzyka. Co możemy zrobić? Już teraz zadbać o zdrowy styl życia i zrównoważoną dietę.
Temat chorób serca, zazwyczaj uważany za „męską” domenę, powrócił ostatnio do publicznej debaty w nieco innej, prokobiecej odsłonie za sprawą poradnika francuskiej działaczki społecznej Danièle Hermann. „Serce kobiety” dość szybko okazało się bestsellerem. Co jest sekretem popularności jej książki? Zapewne osobiste doświadczenia autorki – Danièle od wczesnej młodości cierpiała na niewydolność krążenia i przeszła dwie poważne operacje serca. Te doświadczenia uczuliły ją na problem chorób serca i zachęciły do działań na rzecz ich profilaktyki wśród kobiet. Dziś jest prezeską założonej przez siebie Fundacji ds. Badania Chorób Serca i Układu Krążenia przy Instytucie Francuskim. W swoim poradniku podpowiada, jak tworzyć osobiste „profile ryzyka”, a także co robić, aby ograniczyć skutki ewentualnej choroby – na przykład co jeść, a jakich potraw bezwzględnie unikać. To książka, która powinna stać się obowiązkową lekturą dla każdej kobiety.

Sprawdź ryzyko

Profilaktyka chorób serca to jeszcze jedno pole, na którym nie ma równouprawnienia. Podobne symptomy choroby, nieco inne u obu płci, nie są właściwie diagnozowane i rozpoznawane. Nie tylko przez same pacjentki, ale też z powodu podejścia lekarzy – w przypadku mężczyzn pewne objawy są sygnałem do natychmiastowego leczenia, a u kobiet są zazwyczaj nierozpoznane lub lekceważone. Często przebiegają nietypowo i chętnie przypisuje się je menopauzie, zmianom hormonalnym, zatruciu pokarmowemu czy bólom innego pochodzenia.

Choć główne czynniki ryzyka choroby wieńcowej u kobiet i u mężczyzn są takie same, to dochodzą tu jeszcze te typowe dla naszej płci. Po pierwsze, zła dieta, w wyniku której wzrasta poziom cholesterolu i trójglicerydów, palenie papierosów, a także cukrzyca, która powoduje większą podatność na degenerację tętnic. Zdrowiu serca nie sprzyjają też nadwaga i otyłość – szczególnie niebezpieczna w przypadku kobiet jest tzw. otyłość brzuszna (jeśli obwód w talii przekracza 96 cm, ryzyko chorób układu krążenia wzrasta o 300 proc.!). Wrogiem jest też nadciśnienie tętnicze, które może być zarówno przyczyną zawału, jak i wylewu. Kolejne czynniki to brak ruchu i stres, szczególnie chroniczny – hormony stresu, pobudzające bicie serca i zwężające naczynia krwionośne, wycieńczają organizm i przyspieszają zaburzenia układu krążenia, zwłaszcza zawał.

W przypadku kobiet ważnym czynnikiem ryzyka jest też menopauza, ponieważ wówczas prawie zawsze podnosi się poziom cholesterolu, może też wystąpić ryzyko wystąpienia nadwagi, zwiększenie poziomu cukru we krwi i ciśnienia tętniczego czy stwardnienie naczyń.

Zachowanie odpowiedniej wagi oraz unikanie używek to zalecenia, które przy odrobinie samozaparcia każda z nas może spełnić. Warto jeszcze regularnie przechodzić badania oceniające poziom cholesterolu i cukru oraz systematycznie mierzyć ciśnienie tętnicze. Ponieważ nasze serce bije w rytmie naszych emocji, najlepiej byłoby się nauczyć rozładowywać stres, np. dzięki ćwiczeniom relaksacyjnym, medytacji, jodze. Bardzo pomocne jest też dbanie o odpowiednią dawkę ruchu (min. 30 minut trzy razy w tygodniu). Jednak podstawą dbania o serce jest zdrowa, tzw. zbilansowana dieta.

Menu dla serca

Co powinno się w nim znaleźć? Przede wszystkim białka, które chronią masę mięśniową i mięsień serca, ale głównie te roślinne – czyli świeże lub suszone nasiona roślin strączkowych (np. ciecierzyca, fasola czerwona, groch, soczewica, soja). Jeśli zwierzęce, to: ryby i owoce morza, mięso drobiowe, jajka, chude sery i przetwory mleczne. A także zboża: pszenica, jęczmień, owies, proso. Dla serca ważne są też rodzaje tłuszczu, jaki spożywamy – najlepsze są tzw. kwasy tłuszczowe jednonasycone, wielonasycone omega-3 oraz omega-6. Warto także spożywać węglowodany, ponieważ dostarczają energii, ale nie słodycze czy cukier, a pokarmy zawierające tzw. dobre cukry o niskim indeksie glikemicznym, czyli nieoczyszczone zboża, pełnoziarniste pieczywo, świeże owoce i warzywa. Najlepsze napoje to naturalne soki warzywne i owocowe, mleko roślinne, herbata zielona i biała w dowolnych ilościach, a czarna, podobnie jak kawa – jedna filiżanka dziennie. Plus małe dawki czerwonego wina (1 kieliszek), bo podwyższają stężenie tzw. dobrego cholesterolu HDL.

Zobacz Jak dbać o swoje serce?

?>