fbpx

Trencz na letni deszcz

fot. Aleksandra Maślanka

 

„Piękna jesień tego lata!” – Pomyślała Luiza wybierając się na spacer po warszawskich ulicach. Spotkałam ją, zasłuchaną w Portishead na tyłach ulicy Marszałkowskiej.

 

Przyznała się, że strój wybierała w pośpiechu. Odkąd ma synka, ma niewiele czasu na poranne rozmyślanie w co się ubrać. Są ważniejsze sprawy. Teraz ma być przede wszystkim wygodnie. Dlatego zdecydowała się założyć płaszczyk – zapewne nieodzowny element garderoby w tym sezonie. Jeden, a konkretny element buduje cały look.

Luiza jest filigranowa, dlatego świetnie wygląda w lekko rozkloszowanym fasonie trenczu. Założyła do niego dopasowane dżinsy rurki, które równoważą bogatą fakturę materiału, z którego uszyto płaszcz i (zawsze modne i wygodne) trampki Converse. Do zgrabnej, lecz pojemnej torebki z Zary zmieści się nie tylko odtwarzacz muzyki, ale też kilka zabawek dla dziecka. Płaszcz usiany jest setkami malutkich serc – piękne wyznanie miłosne, bo Luzia dostał go od męża.