fbpx

Z całego serca życzę ci… Maria Rotkiel, psycholog, trenerka rozwoju osobistego

Z całego serca życzę ci... Maria Rotkiel, psycholog, trenerka rozwoju osobistego
Tak wiele spraw niewartych uwagi absorbuje nas, stresuje i sprawia, że zatracamy się w niepotrzebnym działaniu. Otwórzcie oczy i serca na prawdziwe piękno i sens codzienności. (Fot. iStock)

W nowym roku zwykle postanawiamy żyć lepiej, mądrzej, być szczęśliwsi, spełniać marzenia. Często jednak źle się do tego zabieramy. Narzucamy sobie rygor, zmuszamy do poświęceń. O wiele lepiej jest pomyśleć: co dobrego mogę zrobić dla siebie i świata. Zrezygnować z „muszę” na rzecz „mogę”.

Poprosiliśmy psychologów i coachów, by złożyli naszym Czytelnikom motywujące życzenia. Mamy nadzieję, że dzięki tym wskazówkom wszystkim nam będzie łatwiej osiągnąć w 2020 roku to, czego zapragniemy.

Przeczytajcie życzenia od Marii Rotkiel, psycholog, trenerki rozwoju osobistego oraz autorki książek „Nas dwoje, czyli miłosna układanka” i „Nas troje, czyli rodzinne nastroje”:

Maria Rotkiel

Drodzy czytelnicy, życzę wam, abyście potrafili odróżnić rzeczy błahe od istotnych, tak aby sprawy bez znaczenia nie zaprzątały nadmiernie waszej uwagi i nie zabierały energii i czasu. Życzę, abyście skupiali się na tym, co ważne, potrafili docenić to, co faktycznie czyni wasze życie pięknym, i nie przejmowali się tym, co nie jest warte waszej troski. Odróżnianie spraw nieistotnych od znaczących to umiejętność, która przywraca w naszym życiu właściwe proporcje i pozwala w pełni z niego czerpać. Tak wiele spraw niewartych uwagi absorbuje nas, stresuje i sprawia, że zatracamy się w niepotrzebnym działaniu. Otwórzcie oczy i serca na prawdziwe piękno i sens codzienności. Gdy na przykład denerwujemy się, stojąc w korku, warto zadać sobie kilka pomocnych pytań: Czy mam wpływ na tę sytuację? Co mogę zrobić, aby pomóc sobie i mniej się denerwować? Na korek na drodze nie mamy wpływu, więc stres nie jest konstruktywny i niepotrzebnie nas wypala, możemy jednak ten czas wykorzystać i na przykład posłuchać relaksującej muzyki. Jak cudownie jest mieć w ciągu dnia chwilę na ulubioną muzykę, prawda?

Ja w wielu trudnych sytuacjach pytam siebie: Czy jest sens denerwować się czymś, na co nie mam wpływu? Czy ta sytuacja jest warta moich emocji? Często troszczę się o siebie, zastanawiając się: Co mogę zrobić, aby zadbać o siebie w tej sytuacji? I codziennie zadaję sobie najważniejsze pytanie: Co sprawia, że czuję się szczęśliwa? Wtedy myślę o rodzinie i przyjaciołach, o pracy, która jest moją pasją, i wszystkich naprawdę istotnych sprawach. Dzięki takiemu podejściu mniej się denerwuję, kumuluję swoją psychfizyczną energię, a uwagę mam dla tych osób i tych spraw, które dają mi radość i motywację do działania. Doceniam to szczęście i czuję wdzięczność.