Autopromocja
WOS 7 - pc
WOS 7 - pc
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Felietony
  4. >
  5. Sowizdrzał z wiertarką

Sowizdrzał z wiertarką

Szymon Majewski (Fot. Krzysztof Opaliński)
Szymon Majewski (Fot. Krzysztof Opaliński)
Niby niezborny, w szaliku i różowym garniturze aksamitny ze mnie kawaler, sowizdrzał i trzpiot, więc zmylić może dziewczynę, a tu ni z tego, ni z owego pompek trzydzieści lub więcej zrobi, boksować niezgorzej umie, a wiertarkę, jak trzeba, wyjmie!

Czasami podchodzą do mnie młode chłopaki, szczypiorki jeszcze, z takim pytaniem: – A bo pan, panie Szymonie, z żoną swoją tak długo, to jak tak się udaje, jaka pana strategia była?

Nie było żadnej, nie powstał w mojej głowie plan bicia rekordów pożycia, nie ma na to diety i strategii treningowej, lektur mądrych i poradników. Nie ma też w tej dziedzinie żadnych tiktokowych mędrców, którzy wam w filmiku „3 rzeczy, które przytrzymają żonę przy tobie” ustawią szczęście.Mój atut jest taki, że mam inną okładkę niż muza, którą gram. Tak jest! Bo niby niezborny, w szaliku i różowym garniturze aksamitny ze mnie kawaler, sowizdrzał i trzpiot, więc zmylić może dziewczynę, a tu ni z tego, ni z owego pompek 30 lub więcej zrobi, boksować umie, a wiertarkę,jak trzeba, wyjmie! Okładka niby staromodna i sentymentalna, co krainę łagodności zapowiada, a w środku black metal gra. Jajko niespodzianka ze mnie. I Madzia dobrze mnie na półce wybrała, jak sobie leżałem na wystawie obok innych facetów. Bo wielu jest takich, co twardziela zgrywają, a pod plecakiem w górach piszczą. I dziury taki nie wywierci.

Grunt to się nie zapowiadać buńczucznie, nie pysznić się, co to nie ja, i szczęki napiętej nie mieć. Lepiej zaskoczyć, że tu niby wrażliwość Sanah, a ni z tego, ni z owego odśnieży pół osiedla, zanim pług przyjedzie. Jestem kawalerem płaszcza i szpady, jak trzeba, płaszczem damę okryję, a jak dopadną nas wilki, to szpady użyję. Pod różową koszulą tli się żylasty biceps – to moje motto. I oczywiście, żeby nie było tak różowo jak moja koszula, to ma ten typ swoje zagadki, bo bywa, że się snuje i zbija bąki, ale lepszy ten niż gość, co pozory zwartego i robotnego stwarzał, a myli wiertarkę z mikserem. I niech ta wiertarka tytułowa będzie symbolem, bo, rzecz jasna, o wiele tu spraw życiowych chodzi i momentów, gdy dałem radę, zarządziłem i wymiotłem, i myślę, że moja żona to we mnie lubi, a może i kocha. A przecież zapowiadałem się raczej jak motyl polny, który fruwa i konkretu nie dotknie.

Ale moja Madzia też po okładce inna była, ot, choćby w kwestii kulinariów, bo na randkach pierwszych tylko parówkę smażyć z serem żółtym umiała, a teraz wygrywa z Jamiem Olivierem na przepisy. Co takiego więc „rządzi i wymiata” w kwestii związków? Ta cudowna nieoczywistość, która zaciekawia partnera. Do dziś pamiętam, jak dziadek Ignacy, reperując rower Wagant, utytłany towotem, takie walnął „O sole mio”, że sąsiedzi myśleli, że to nie Szczęśliwicka 25, tylko La Scala.

Nie napinaj się na męskość, nie szufladkuj się na typa macho! Zaskakuj, nie dojrzewaj całkiem, bracie, słuchaj muzyki z młodości, noś czasami dżinsy z dziurami, jak kiedyś, i apaszkę do zbroi. „Pan jest niepoważny” – to najpiękniejsza rzecz, jaką usłyszałem na swój temat kiedyś z ust pewnej szefowej, gdy prowadziłem jakąś sztywną imprezę.

Jestem niepoważny. Wtedy, kiedy nie trzeba. Kiedy trzeba – mam wiertarkę i nią umiem! Postawa sowizdrzała z wiertarką ma jeszcze jedną zaletę: jak ci się akurat nie chce, to możesz wrócić do ustawień fabrycznych i oznajmić, że ty artysta na ziarnku grochu i pralki nie zreperujesz, bo to cię przerasta. I nikt pretensji mieć nie będzie, bo przecież widziały niebieskie gały, że pięknisia brały!

I wzywasz speca od pralek, gościa konkretu, i wpada ci do domu pan w uniformie, ze skrzynką pełną narzędzi, a ty idziesz pisać felieton. A następnego dnia twoja żona ci tylko opowie, jak to Błażej, co pralkę reperował, ujął ją za serce i duszę, bo się okazało, że pralki to robi z przyjemności, a na co dzień maluje abstrakcje, gra w psychodelicznym zespole i pisze wiersze. Jeden to nawet dla niej napisał. A co innego miał na okładce.

Szymon Majewski, dziennikarz, showman, wodzirej. Wpada w Szał w Radiu Zet, monologuje w Och-Teatrze, prowadził z Asią Kołaczkowską podcast „Mówi się”.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE