1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Najlepsze seriale do nauki angielskiego - dla początkujących i zaawansowanych

Najlepsze seriale do nauki angielskiego - dla początkujących i zaawansowanych

Kadr z serialu
Kadr z serialu "Gotowe na wszystko" (fot. BEW)
Tradycyjne podręczniki i książki w dzisiejszych czasach powoli odchodzą do lamusa. Coraz więcej osób naukę angielskiego rozpoczyna bądź kontynuuje bazując na popularnych serialach czy filmach, dzięki którym szlifuje język. Które z nich polecamy szczególnie zarówno dla początkujących, jak i dla tych na poziomie zaawansowanym? Podpowiadamy.

"Seks w wielkim mieście"

Ten wybór wcale nie został podyktowany tym, że niebawem doczekamy się kontynuacji tego kultowego serialu, ale między innymi dlatego, że oglądanie go nie wymaga zbyt dużego zaangażowania. Owszem, serial jest wciągający i zabawny, a przygody Carrie, Mirandy, Samanthy i Charlotte budzą emocje, tak język którym posługują się bohaterowie nie należy do najbardziej skomplikowanych. Nauka angielskiego na podstawie odcinków "Seksu w wielkim mieście" może okazać się bardzo owocna i pomimo używania przez bohaterów języka potocznego oraz frazeologizmów, są one na poziomie zrozumiałym nawet dla osób zaczynających przygodę z tym językiem.

"Przyjaciele"

Kolejny kultowy serial, który sprawdzi się również jako idealny pomocnik w nauce języka angielskiego. Szóstka przyjaciół, których chyba nie trzeba nikomu przedstawiać posługuje się dość łatwym językiem - wprawdzie specyficzny humor Chandlera i Joey'a może niekiedy wprowadzać odrobinę zamieszania, jednak ich teksty powinny być zrozumiałe z kontekstu - także dla początkujących. W "Przyjaciołach" brak jest co do zasady długich dialogów, czy skomplikowanych, zawiłych kwestii, dlatego też nauka nie powinna sprawiać większych problemów.

"Modern Family"

Ten jeden z zabawniejszych seriali dostępnych na platformie Netflix to świetna okazja do nauki angielskiego. Dialogi głównych bohaterów są łatwe, zabawne i choć niekiedy pojawiają się zwroty, które ciężko przetłumaczyć na język polski, jest to zdecydowanie bardziej gra słów niż problematyczne i zawiłe kwestie. Wyzwaniem językowym mogą być tu niekiedy kwestie Phila Dunphy'ego, który słynie z wymyślania nie tylko oryginalnych eksperymentów, ale również nadawania im nietypowych nazw, jednak nie powinno to stanowić większego problemu także dla osób na poziomie początkującym w nauce angielskiego.

"Downtown Abbey"

Ten serial polecamy dla osób, które miały już nieco do czynienia z językiem angielskim i chcą go podszkolić. Serial śledzący losy mieszkańców dworu Downtown Abbey to typowy brytyjski serial, w którym możemy osłuchać się z prawdziwym brytyjskim akcentem. Choć niektórych idiomów nie sposób przetłumaczyć, warto je poznać, aby powiększyć zasób słownictwa i wzbogacić język.

"Gotowe na wszystko"

"Gotowe na wszystko" to wbrew pozorom serial i dla początkujących i dla zaawansowanych osób w nauce języka angielskiego. Trzymający w napięciu serial opowiadający o kilku kobietach zamieszkujących bogate przedmieścia fikcyjnego miasteczka Fairview to z jednej strony dość proste dialogi, z drugiej zaś bogactwo języka potocznego, idiomów i niekiedy... wulgaryzmów. Warto pamiętać, że poznanie tzw. "żywego angielskiego" prosto z londyńskich ulic to także ważny aspekt w nauce angielskiego, który ciężko poznać podczas standardowych lekcji.

"Brzydula Betty"

Ten, być może nieoczywisty wybór podyktowany jest tym, że w serialu "Brzydula Betty" poznajemy sporo zwrotów należących do tzw. biznesowego angielskiego - oczywiście w przystępnym wydaniu. Dodatkowym atutem jest poznanie słówek związanych z modą, urodą oraz pracą w wydawnictwie. Serial idealnie sprawdzi się także dla osób zaczynających dopiero przygodę z językiem angielskim.

"Suits"

"Suits" to dość specyficzny serial, który skupia się na życiu i pracy wziętego adwokata oraz niedawno wyrzuconego z college'u geniusza z fotograficzną pamięcią. Ten serial polecany jest zwłaszcza osobom, które interesują się językiem prawniczym, choć oczywiście w dość prostym i ograniczonym wydaniu. Dla osób początkujących serial może być sporym wyzwaniem, dlatego sięgnąć po niego powinniśmy już na pewnym etapie nauki. Mimo wszystko jednak, "Suits" to dobry sposób na to, aby zmierzyć się z różnymi akcentami, prędkością mówienia aktorów oraz poznaniem nowych, specjalistycznych słówek.

"Jak poznałem waszą matkę?"

Serial dedykowany zwłaszcza dla początkujących w nauce języka angielskiego. Oprócz ogromnej dawki poczucia humoru oraz opowieści o kolejnych miłosnych podbojach głównego bohatera, z serialu dowiemy się także wielu ciekawych zwrotów, które nie powinny przysparzać ogromnych trudności. Dzięki serialowi można z powodzeniem osłuchać się z językiem, poznać zabawne gry słowne, a także zaznajomić ze specyficznym kontekstem kulturowym - choć serial jest produkcją amerykańską, nie przeszkadza to w nauce angielskich słówek i slangu.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

"Co jest wstydliwego w naszej seksualności?" O nowym polskim serialu dla Netflixa rozmawiamy z Małgorzatą Foremniak

Małgorzata Foremniak, fot. materiały prasowe Netflix
Małgorzata Foremniak, fot. materiały prasowe Netflix
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
"Sexify" to najnowsze dzieło polskich twórców - Kaliny Alabrudzińskiej i Piotra Domalewskiego. Opowiada historię trzech przyjaciółek, które wspólnymi siłami starają się stworzyć wyjątkową aplikację mającą pomóc zaspokoić i zrozumieć potrzeby seksualne rówieśników - przede wszystkim dziewcząt i kobiet. Każda z nich to inna historia, inne problemy i poszukiwanie odpowiedzi na to, co wiąże się z własną seksualnością. 

W tej drodze, którą dziewczyny podjęły pomaga im m.in. matka jednej z nich - Joanna, która stara się przekonać dziewczyny do tego, że odnajdowanie w sobie kobiecości, świadomości własnych potrzeb i upodobań to nie tylko klucz do udanego życia seksualnego, ale przede wszystkim zrozumienie siebie samej i akceptacja własnych pragnień i wyborów życiowych. W rolę Joanny wcieliła się znana polska aktorka - Małgorzata Foremniak, którą zapytaliśmy o to, o czym tak naprawdę opowiada "Sexify".

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

„Sexify” to opowieść o trzech dziewczynach, które decydują się stworzyć innowacyjną aplikację pozwalającą odkrywać i zaspokajać seksualne potrzeby – zwłaszcza kobiet. Czy serial, który tak wiele mówi o odkrywaniu kobiecej siły oraz własnej seksualności jest potrzebny, zwłaszcza że tak wiele mówi się, że jest to nadal temat pomijany, na punkcie którym kobiety są dyskryminowane? MF:  Pomysł głównych bohaterek na aplikację  może stać się bardzo  pomocny w poszukiwaniu własnej seksualności. Joanna – postać, którą gram, uczy w swojej Akademii Uważności, aby kobiety odkrywały same siebie jak mapę. Nie tylko mapę ciała, ale także mapę emocji, potrzeb, wrażliwości, bo są to obszary dla wielu kobiet wciąż nieznane.

Kiedyś o sprawach tak intymnych, zwłaszcza w kontekście osiągania przyjemności seksualnej przez kobiety nie mówiło się wcale bądź w znikomym stopniu. Kobiety nie miały zbyt wielu możliwości poznania, zrozumienia tego, co dzieje się z ich ciałem, co daje im satysfakcję seksualną. Czy dalej jest to temat kontrowersyjny, czy miała Pani poczucie, że bierze udział w kontrowersyjnym serialu? MF: Nie miałam takiego poczucia. To dobrze, że taki serial powstał. Z jednej strony żyjemy w świecie przepełnionym technologią, przesiąkamy nią. Z drugiej, często ta technologia odcina nas od prawdziwych siebie. Zapominamy w tym pędzie o naszych potrzebach, o potrzebach naszego ciała, o naszych uczuciach. Przewrotne jest to, że aplikacja którą tworzą bohaterki może pomoc kobietom przybliżyć się do ich wewnętrznego świata poprzez odkrywanie swojej  prawdziwej natury.

Czy "Sexify" może wpłynąć np. na zmianę patrzenia na potrzebę edukacji seksualnej w Polsce? MF: Może nie tyle edukacji, co myślenia o seksualności. Wbrew pozorom serialowa rozrywka może być dobrym źródłem spojrzenia na ten temat z rożnej perspektywy. Mówienie o seksualności jest bardzo ważne dla każdego młodego człowieka, który wkracza w dorosłość. "Sexify" swoją formą w naturalny i życiowy sposób może otworzyć pole do rozmowy czy refleksji.

W serialu gra Pani Joannę, matkę Moniki, która przeżywa dość ciężki okres w życiu, pomimo młodego wieku. Co okazało się największym wyzwaniem podczas tworzenia postaci Joanny? MF: Wyzwaniem to za dużo powiedziane, ale pewną trudność stanowił dla mnie wątek kursu Akademii Uważności, którą prowadzi moja postać. Nie chciałam przekraczać pewnych granic. Zastanawialiśmy się wspólnie, jak to zrobić, żeby to było ciepłe, organiczne, przyjazne. Chciałam, żeby te sceny były lekkie, bo w lekkości więcej widzimy, więcej możemy. Mam nadzieje, że tak się stało.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

Serial "Sexify" będzie dostępny na platformie Netflix od 28 kwietnia 2021 r.

  1. Styl Życia

Szachy przechodzą swój renesans. Czy to efekt "Gambitu królowej"?

"Gambit królowej" był numerem 1 Netflixa aż w 63 krajach i otrzymał szereg nagród, m.in. dwa Złote Globy. (Fot. materiały prasowe Netflix)
62 miliony widzów w miesiąc od premiery - ten wynik uczynił z historii o genialnej szachistce fenomen minionego roku. Szybko wyszedł też poza srebrny ekran - szachownice zniknęły ze sklepów, a liczba grających online poszybowała w górę. 

Miniserial sam miał dobry timing i doskonale wpasował się w trendy. Nakręcony tuż przed pandemią wyszedł w szczycie drugiej fali oferując widzom azyl w nostalgii lat 60. Świetnie zrealizowana opowieść była numerem 1 Netflixa aż w 63 krajach, otrzymała szereg nagród, m.in. dwa Złote Globy. Na efekt "Gambitu królowej" złożyła się jednak nie tylko fabuła i gra aktorska, ale też pokazanie pojedynków szachowych, tak by intrygowały nie tylko zawodowych graczy.

Widzowie też chcą grać w szachy

Już w listopadzie, czyli miesiąc po premierze "Gambitu królowej", ogromny skok zainteresowania odnotowały internetowe kursy szachowe czy portale do gry online. Najpopularniejszy z nich Chess.com wprowadził pod koniec listopada opcję z gry z Beth Harmon (czyli tak naprawdę z botem grającym na podobnym poziomie co serialowa mistrzyni na różnych etapach kariery), ale nawet bez tego zarejestrowało się w nim prawie trzykrotnie więcej nowych graczy niż jeszcze miesiąc wcześniej.

Polską aplikację Szachy na urządzenia mobilne od studia Chess & Checkers Games w październiku ubiegłego roku pobrało ok. 450 tys. użytkowników. W listopadzie ta liczba wyniosła 680 tys., a w grudniu było już ponad 1,5 mln pobrań.

- W naszym przypadku istotną rolę odegrała nie tylko popularność serialu, ale również fakt, że na początku listopada wprowadziliśmy możliwość gry online z drugą osobą - wybraną losowo spośród osób korzystających w tym samym czasie z aplikacji - mówi Łukasz Oktaba, założyciel i prezes studia gamingowego Chess & Checkers Games, które w połowie 2018 r. wydało aplikację Szachy.

Szachy fascynowały już kilka lat temu

Zanim jednak miliony poznały fikcyjną historię Beth Harmon, podobną rolę ambasadora szachów pełnił już prawdziwy arcymistrz Magnus Carlsen. Przystojny i wygadany młody Norweg nie pasował do stereotypowego wizerunku szachisty i szybko zyskał status celebryty - jego mecze o mistrzostwo świata transmitowane przez publiczną telewizję śledzą setki tysięcy Norwegów - co przysporzyło też fanów samym szachom. W Polsce także mamy świetnego zawodnika - Jana-Krzysztofa Dudę, który pokonywał już samego Carlsena i ma całkiem spore grono kibiców nad Wisłą.

Wzrost zainteresowania szachami zbiegł się z boomem gamingowym. Gry komputerowe przestają uchodzić tylko za zabawę dla nastolatków, szczególnie od kiedy firmy za nimi stojące zarabiają naprawdę duże pieniądze. Wraz z dojrzewaniem branży okazało się też, że emocje budzą nie tylko efektowne produkcje wymagające szybkiego refleksu, a do cyfrowego świata pasuje też ponad tysiącletnia analogowa gra. Transmisje rozgrywek szachowych online cieszą się coraz większą popularnością na platformie streamingowej Twitch. Podczas ubiegłorocznego turnieju online pojedynki z udziałem amerykańskiego arcymistrza Hikaru Nakamury oglądało na żywo po kilkadziesiąt tysięcy osób.

Na to wszystko nałożyła się pandemia, która sprzyja aktywnościom niewymagającym kontaktu z innymi. W przedłużającej się izolacji szachy, w które można grać z domownikami lub online z dowolną osobą na świecie, przeżywają renesans. Jeszcze przed premierą “Gambitu królowej” liczba pobrań aplikacji Szachy skoczyła z 200 tys. w maju do 450 tys. w październiku. Przez cały ubiegły rok produkcję firmy Chess & Checkers Games pobrało łącznie 9 mln osób, czyli o 69 proc. więcej niż w całym 2019 r. W 2021 r. popularność klasycznej gry nie wygasa - tylko w lutym aplikację pobrało 1,1 mln osób.

- Przesadą byłoby uznać, że Netflix przyszedł na gotowe, ale na pewno jego produkcja trafiła na podatny grunt, który przygotowaliśmy wraz z innymi entuzjastami odkrywania na nowo klasycznych gier. Po tym, jak pandemia przemodelowała nasze nawyki w kierunku gier rozumianych nie tylko jako zabawa, ale też trening intelektualny i sposób interakcji ze znajomymi, spodziewałbym się, że szachy będą wciąż na fali i nie będzie takie ważne, czy gra się analogowo, na laptopie czy na smartfonie - ocenia Łukasz Oktaba z Chess & Checkers Games.

Na podstawie materiałów prasowych Profeina. Pobudza media. 

  1. Kultura

Seriale skandynawskie - przegląd produkcji szwedzkich, norweskich i duńskich

"Most nad Sundem" to jeden z najpopularniejszych i zarazem najlepiej ocenianych skandynawskich seriali. Główni bohaterowie, inspektor Martin Rohde oraz policjantka Saga Noren, badają okoliczności tajemniczego morderstwa, do którego doszło na moście między Danią a Szwecją. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Kino ze Skandynawii od lat cieszy się uznaniem na całym świecie. Okazuje się jednak, że nie tylko filmy z tego regionu Europy są warte uwagi. Dziś polecamy wam najlepsze skandynawskie seriale. W naszym zestawieniu znajdziecie produkcje kryminalne, obyczajowe i komediowe dostępne w polskich serwisach streamingowych. 

Kino ze Skandynawii od lat cieszy się uznaniem na całym świecie. Okazuje się jednak, że nie tylko filmy z tego regionu Europy są warte uwagi. Dziś polecamy wam najlepsze skandynawskie seriale. W naszym zestawieniu znajdziecie produkcje kryminalne, obyczajowe i komediowe dostępne w polskich serwisach streamingowych. 

Seriale szwedzkie

"Most nad Sundem" (4 sezony) - vod.pl

Na moście między Danią, a Szwecja znaleziono ciało. Sprawa zostaje przydzielona dwójce śledczych z graniczących ze sobą krajów. Duński inspektor Martin Rohde oraz szwedzka policjantka Saga Noren szybko odkrywają, że doszło do nie jednego, a dwóch zabójstw. Okazuje się, że górna część ciała należy do znanego polityka, natomiast dolna do prostytutki, a celem zabójcy jest zwrócenie uwagi na bagatelizowane problemy społeczne.

Szwedzki serial 'Most nad Sundem' dostępny jest na vod.pl. (Fot. materiały prasowe) Szwedzki serial "Most nad Sundem" dostępny jest na vod.pl. (Fot. materiały prasowe)

"Kalifat" (1 sezon) - Netflix

"Kalifat" to jedna z najmocniejszych i zarazem najbardziej wciągających produkcji na Netflixie. Planowany atak ISIS na Szwecję łączy losy trzech szwedzkich muzułmanek: matki na zakręcie Pervin, natchnionej studentki Sulle i ambitnej policjantki Fatimy. Ten świetnie napisany dreszczowiec trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty i pozostaje z widzem jeszcze długo po seansie.

Szwedzki serial 'Kalifat' dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe) Szwedzki serial "Kalifat" dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe)

"Gösta" (1 sezon) - HBO GO

"Gösta" to słodko-gorzka opowieść o młodym psychologu dziecięcym, który rozpoczyna swoją praktykę zawodową w małej miejscowości na prowincji. Przeprowadza się tam ze Sztokholmu i wynajmuje mały domek pośrodku lasu. Bohater chce być najlepszym człowiekiem na świecie i pomagać wszystkim napotkanym na swojej drodze ludziom. Czasami mu to wychodzi, ale zdarza się też, że nic nie idzie po jego myśli…

Szwedzki serial 'Gösta' dostępny jest na platformie HBO GO. (Fot. materiały prasowe) Szwedzki serial "Gösta" dostępny jest na platformie HBO GO. (Fot. materiały prasowe)

"Ruchome piaski" (1 sezon) - Netflix

„Ruchome piaski” to serial na podstawie bestsellerowej powieści Malin Persson Giolito, która została okrzyknięta najlepszą nordycką powieścią kryminalną 2016 roku. W prywatnej szkole średniej na przedmieściach Sztokholmu dochodzi do tragedii. Podczas procesu licealistki Mai Norberg na jaw wychodzą sekrety dotyczące tragicznego dnia, a także jej relacji z Sebastianem Fagermanem oraz jego dysfunkcyjną rodziną.

Szwedzki serial 'Ruchome piaski' dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe) Szwedzki serial "Ruchome piaski" dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe)

Seriale norweskie

"Lilyhammer" (3 sezony) - Netflix

Norwegowie uwielbiają łączyć różne gatunki. Najlepszym tego dowodem jest serial "Lilyhammer" będący wybornym połączeniem komedii, dramatu i kryminału. Serial opowiada historię nowojorskiego gangstera pochodzącego z Włoch, który zostaje objęty programem ochrony świadków i wraz z rodziną zamieszkuje w Norwegii. Produkcja aż kipi inteligentnym humorem i stereotypami na temat skandynawskiego społeczeństwa.

Szwedzki serial 'Lilyhammer' dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe) Szwedzki serial "Lilyhammer" dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe)

"Przybysze" (1 sezon) - HBO GO

Satyryczny serial sci-fi twórców "Lilyhammer". Nad oceanem rozbłyska światło, z którego wyłaniają się ludzie z przeszłości - każdy z innego okresu historii. Nie pamiętają jak przenieśli się w czasie, jest ich coraz więcej i nie ma dla nich drogi powrotu. Kilka lat później Alfhildr z ery Wikingów zaczyna pracować z detektywem Haalandem. Natrafiają oni na trop spisku, który może wyjaśnić przyczynę dziwnych zdarzeń.

Norweski serial 'Przybysze' dostępny jest na HBO GO. (Fot. materiały prasowe) Norweski serial "Przybysze" dostępny jest na HBO GO. (Fot. materiały prasowe)

"Borderliner" (1 sezon) - Netflix

Tajemniczy serial "Borderline" opowiada historię pewnego śledczego policji z Oslo. Nicolai, bo tak brzmi jego imię, chcąc chronić swoją rodzinę, a konkretnie brata, postanawia zatuszować morderstwo. Gdy jego partnerka Anniken zaczyna drążyć sprawę i podejrzewać podstęp, sytuacja robi się naprawdę napięta. Mężczyzna zostaje schwytany i wkręcony niebezpieczną grę zacierającą granice pomiędzy dobrem i złem.

Norweski serial 'Borderliner' dostępny jest na Netflxie. (Fot. materiały prasowe) Norweski serial "Borderliner" dostępny jest na Netflxie. (Fot. materiały prasowe)

Seriale duńskie

"Rita" (5 sezonów) - Netflix

"Rita" to duński komediodramat o niezależnej i niezwykle elokwentnej nauczycielce, która choć uwielbiana jest przez swoich uczniów, z dorosłymi nie radzi sobie najlepiej.  Najwięcej problemów przysparzają jej relacje damsko-męskie oraz relacje na linii samotna matka-dzieci. Serial świetnie ilustruje duńskie społeczeństwo i różne oblicza rodzicielstwa. Jest pełny ironii, humoru i śmiesznych bohaterów.

Duński serial 'Rita' dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe) Duński serial "Rita" dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe)

"The Rain" (3 sezony) - Netflix

Sześć lat po tym, jak w wyniku epidemii wywołanej morderczym wirusem przenoszonym przez deszcz umiera niemal cała populacja Skandynawii, duńskie rodzeństwo opuszcza bezpieczny bunkier i odkrywa prawdę o losach ludzkości. Wkrótce potem dołączają oni do grupy innych ocalałych, z którymi wyruszają w niebezpieczną podróż poszukując śladów życia.

Duński serial 'The Rain' dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe) Duński serial "The Rain" dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe)

"Ragnarok" (1 sezon) - Netflix

Dramat o dorastaniu "Ragnarok" oparty jest na nowym, zaskakującym spojrzeniu na mitologię nordycką. Akcja dzieje się w małym, fikcyjnym miasteczku Edda, położonym wśród pięknej norweskiej przyrody. Historia kręci się wokół jego mieszkańców, którzy... być może nie są tymi, za których się podają. Dzięki nim doświadczamy drastycznie zmieniającego się świata: topniejących biegunów, ciepłych zim i gwałtownych ulew.

Duński serial 'Ragnarok' dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe) Duński serial "Ragnarok" dostępny jest na Netflixie. (Fot. materiały prasowe)

  1. Kultura

„Wąż” - nowy kryminalny serial Netflixa

Jenna Coleman, Tahar Rahim. „Wąż”, 8 odcinków, premiera 2 kwietnia, Netflix.
Jenna Coleman, Tahar Rahim. „Wąż”, 8 odcinków, premiera 2 kwietnia, Netflix.
Egzotyczne plenery, stylowa muzyka, kolorowe kostiumy, a do tego wciągająca historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. „Wąż” to świetnie zrealizowany thriller, który trzyma w napięciu od pierwszego do ostatniego odcinka.

Doniesienia na temat Charlesa Sobhraja wypełniały kiedyś czołówki światowych gazet. Ten oszust, pół Wietnamczyk, pół Hindus, wychowany we Francji w szkole z internatem, w połowie lat 70. stał się numerem jeden na liście morderców poszukiwanych przez Interpol. Działał w Tajlandii, ale też w Nepalu i Indiach, na tzw. szlaku hipisów polował na młodych turystów z Zachodu szukających oświecenia, wolności albo po prostu wrażeń. Podawał się za handlarza drogich kamieni, zdobywał ich zaufanie, odurzał i okradał, często zabijał. Oglądając jego postępki, trudno nie pomyśleć, jak łatwym celem dla wszelkiej maści łotrów są turyści. I że dziś, w dobie Internetu i social mediów, kiedy to nie tak łatwo zniknąć bez śladu, Sobhraj miałby o wiele trudniejsze zadanie.

W tytułowej roli zobaczymy Tahara Rahima, który dostał ostatnio nominację do Złotego Globu i BAFT-y za udział w „Mauretańczyku”. Sobhraj w jego interpretacji w jednej chwili potrafi dostrzec ludzkie słabości, wie kogo uwieść, a kogo przekupić czy zastraszyć. Z jednej strony jest pewnym siebie narcystycznym psychopatą, który gardzi swoimi ofiarami i czuje się bezkarny, z drugiej człowiekiem bez przynależności, który mści się na świecie za odrzucenie i od dziecka doświadczaną pogardę. Historia jego awanturniczego życia jest jednak przede wszystkim trzymającym w napięciu dreszczowcem, który opowiada o spotkaniu zła i bezinteresownego idealizmu. Bo na drodze Charlesa Sobhraja staje początkujący pracownik holenderskiej ambasady, który stawia na szali karierę i własne bezpieczeństwo, by upomnieć się o pamięć niewinnych ofiar i wymierzyć mordercy sprawiedliwość.

„Wąż”, 8 odcinków, premiera 2 kwietnia, Netflix.

  1. Kultura

Netflix zapowiada nowe polskie produkcje. Większość tytułów trafi na platformę jeszcze w tym roku

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Prime Time" z Bartoszem Bielenią w roli głównej. Premiera 14 kwietnia na platformie Netflix. (Fot. materiały prasowe Netflix)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Netflix zwiększa zaangażowanie na polskim rynku. Na pierwszym polskim pokazie platformy zostały zaprezentowane nowe polskie oryginalne seriale i filmy. Większość produkcji trafi na platformę jeszcze w tym roku. 

Rok 2021 ma być dla Netflixa rokiem nieustannego rozwoju i rozszerzania działalności. Co tydzień na platformie pojawiają się nowe produkcje - nie tylko amerykańskie, bo platforma stawia coraz mocniejszy nacisk na kupowanie licencji i tworzenie oryginalnych seriali w krajach na niemal całym świecie. Na wtorkowej konferencji medialnej Netflix zapowiedział rozszerzenie swojej działalności również w naszym kraju.

- Ten rok zapowiada się naprawdę fascynująco. Już wkrótce premiery trzech seriali fabularnych: "Sexify", "Rojst’97" i "Otwórz oczy". Zbliżają się także kolejne odcinki pierwszej polskiej animacji "Kajko i Kokosz". Nieustannie pracujemy nad następnymi tytułami, więc oferta polskich treści będzie się powiększać - stwierdziła Anna Nagler, dyrektor ds. lokalnych seriali oryginalnych w Netflix.

Łukasz Kłuskiewicz , zajmujący się pozyskiwaniem lokalnych treści w Europie Środkowo-Wschodniej, podkreślił, że produkcje mocno zakorzenione w danej kulturze, jej historii i emocjonalności, mogą być interesujące nie tylko dla widzów lokalnie, ale mają szanse powodzenia na całym świecie. - Polscy twórcy potrafią tak przenieść te opowieści na ekran, by były uniwersalne i zrozumiałe dla globalnej publiczności. Chcemy współpracować z polskimi reżyserami, scenarzystami, producentami i innymi utalentowanymi członkami ekip, dawać im pole do rozwoju ich kreatywnych wizji. Chcemy dalej inwestować w polski przemysł filmowy - widzimy tu ogromny potencjał - dodał.

Co to oznacza w praktyce? Jeszcze w tym roku na platformę streamingową Netflix trafi 6 nowych polskich produkcji - trzy seriale i trzy filmy. Z kolei w 2022 roku swoją premierę będzie miało 5 kolejnych polskich produkcji.

Polskie seriale Netflix - premiery w 2021 roku

"Sexify"

"Sexify" to ośmioodcinkowa komedia obyczajowa w reżyserii Kaliny Alabrudzińskiej i Piotra Domalewskiego. Opowiada historię ambitnej studentki informatyki - Natalii (Aleksandra Skraba), która marzy o tym, żeby wygrać prestiżowy konkurs. Jej kluczem do sukcesu ma być innowacyjna aplikacja, która pozwoli zaspokoić ciekawość i seksualne potrzeby jej rówieśników. Problem w tym, że sama wie dużo o programowaniu, ale bardzo mało o seksie. Postanawia więc połączyć siły ze swoją najlepszą przyjaciółką Pauliną (Maria Sobocińska) i koleżanką z akademika - Moniką (Sandra Drzymalska). Aby wynaleźć algorytm na kobiecy orgazm, dziewczyny zaczynają odkrywać tajemniczy i zawiły świat seksu, przy okazji dowiadując się coraz więcej o sobie samych. "Sexify" to zabawna i prowokująca opowieść o życiu współczesnych młodych dziewczyn - dojrzewaniu, odkrywaniu kobiecej siły i seksualności. W serialu zobaczymy również Małgorzatę Foremniak, Cezarego Pazurę, Zbigniewa Zamachowskiego, Bartosza Gelnera, Piotra Packa, Jana Wieteskę, Wojciecha Solarza, Sebastiana Stankiewicza i Ewę Szykulską. Produkcja Akson Studio.

Premiera na Netflix wiosną 2021. 

Kadr z serialu 'Sexify'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu "Sexify". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Rojst’97" 

"Rojst'97" rozpoczyna się podczas „powodzi stulecia”, która nawiedziła południowy zachód Polski latem 1997 roku. W mieście pękają wały i nieokiełznany żywioł zalewa część miasta oraz las na Grontach. Woda odsłania przy tym zakopane w lesie ludzkie szczątki oraz ciało nastoletniego chłopca, który uznany zostaje za przypadkową ofiarę powodzi. Te dwa, tylko pozornie niezwiązane ze sobą, wydarzenia odkrywają serię tajemnic w mieście. Gronty to teraz miejsce zbrodni, której rozwiązaniem zajmie się Anna Jass (Magdalena Różczka) - bezkompromisowa policjantka z Warszawy - oraz miejscowy inspektor Adam Mika (Łukasz Simlat). W międzyczasie do miasta wraca Piotr Zarzycki (Dawid Ogrodnik), aby zostać nowym redaktorem naczelnym „Kuriera”. Natomiast Witold Wanycz (Andrzej Seweryn) wydaje się nosić w sobie odpowiedzi na większość zadawanych przez policję pytań. Jego życie jednak pochłaniają wspomnienia, które nie dają mu spokoju. "Rojst’97" poza kryminalną intrygą, jest również opowieścią o fascynujących latach 90. w Polsce czasu transformacji oraz odkupienia. Produkcja Frame sp. z o.o. Reżyserem i współautorem scenariusza, napisanego razem z Kasprem Bajonem, jest Jan Holoubek.

Premiera latem 2021 roku.

Kadr z serialu 'Rojst'97'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu "Rojst'97". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Otwórz oczy"

"Otwórz oczy" to sześciodcinkowy, mroczny serial skierowany do młodej widowni, w reżyserii Anny Jadowskiej oraz Adriana Panka. To tajemnicza historia o losach nastoletniej Julki, która w następstwie tragicznego wypadku trafia do ośrodka leczenia amnezji. W ośrodku dziewczyna nawiązuje relacje z innymi pacjentami o podobnych doświadczeniach i urazach. Poznaje również tajemniczego Adama. Chłopak staje się tam jej przewodnikiem. Kiedy jednak Julka zaczyna mieć dziwne sny, które wydają się jej aż nazbyt realne, zastanawia się, czy miejsce, w którym się znajduje jest tym, za które je dotychczas uważała. Dziewczyna stara się uciec z ośrodka, jednocześnie dążąc do odkrycia prawdy: ten świat nie jest takim, jakim się wydaje. Oprócz debiutującej na ekranie Marii Wawreniuk oraz Ignacego Lissa, w serialu wystąpili: Marcin Czarnik, Wojciech Dolatowski, Zuza Galewicz, Sara Celler-Jezierska, Klaudia Koścista, Marta Nieradkiewicz oraz Michał Sikorski.

Premiera jesienią 2021. 

Kadr z serialu 'Otwórz oczy'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu "Otwórz oczy". (Fot. materiały prasowe Netflix)

Netflix polskie filmy - premiery w 2021 roku

"Prime Time"

"Prime Time" to trzymający w napięciu dramat psychologiczny, którego akcja toczy się pod koniec 1999 roku. Sebastian dostaje się z bronią w ręku do studia telewizyjnego i bierze dwoje zakładników. Ma tylko jedno żądanie – wejście na antenę, na żywo podczas największej oglądalności. Chce powiedzieć telewidzom coś niezwykle ważnego, a dla swojego przekazu jest gotów zaryzykować wszystko. Film w reżyserii Jakuba Piątka, z Bartoszem Bielenią w roli głównej, po raz pierwszy zaprezentowany został podczas Sundance Film Festival. W pozostałych rolach występują Magdalena Popławska, Andrzej Kłak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Monika Frajczyk, Dobromir Dymecki, Cezary Kosiński.

"Prime Time" dla polskich widzów Netflix dostępny będzie już 14 kwietnia (premiera poza Polską 30 czerwca 2021).

Kadr z filmu 'Prime Time'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z filmu "Prime Time". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Bartkowiak"

"Bartkowiak" to debiut reżyserski Daniela Markowicza, w którym głównym bohaterem jest profesjonalny zawodnik MMA - Tomek. Zdyskwalifikowany po walce o mistrzostwo postanawia zniknąć i zmienić swoje dotychczasowe życie. Zmuszony do powrotu przez niespodziewaną śmierć bliskiej osoby, przejmuje klub nocny Ring. Po drodze, wraz z córką swojego byłego trenera, wkracza w groźny świat przestępczy. Próbując rozwikłać tajemnicę z przeszłości, wpadają w kłopoty oraz narażają się niebezpiecznym i wpływowym ludziom. W rolę Tomka Bartkowiaka wciela się Józef Pawłowski. Na ekranie towarzyszą mu: Zofia Domalik, Szymon Bobrowski, Bartłomiej Topa, Janusz Chabior, Damian Majewski, Danuta Stenka, Antoni Pawlicki, Rafał Zawierucha oraz Jan Frycz.

Premiera latem 2021.

Kadr z filmu 'Bartkowiak'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z filmu "Bartkowiak". (Fot. materiały prasowe Netflix)

"Hiacynt"

"Hiacynt" to thriller w reżyserii Piotr Domalewskiego, na podstawie scenariusza Marcina Ciastonia. To kryminalna historia osadzona w latach 80. Robert, młody milicjant „z zasadami", wpada na trop seryjnego mordercy gejów. W toku śledztwa poznaje Arka. Postanawia wykorzystać go jako informatora, nie zdając sobie sprawy jak bardzo ta relacja wpłynie nie tylko na jego pracę, ale także życie osobiste. W roli Roberta zobaczymy Tomasza Ziętka, z kolei Arka zagra znany z serialu "W głębi lasu" Hubert Miłkowski. W filmie zobaczymy również Adę Chlebicką, Tomasza Schuchardta, Marka Kalitę i Agnieszkę Suchorę.

Premiera jesienią 2021 roku. 

Kadr z filmu 'Hiacynt'. (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z filmu "Hiacynt". (Fot. materiały prasowe Netflix)

Polskie filmy i seriale Netflix - premiera 2022

"Axis Mundi" to ośmioodcinkowy serial z gatunku fantasy w reżyserii Kasi Adamik i Olgi Chajdas, którego akcja dzieje się w Krakowie. Autorkami scenariusza są Magdalena Lankosz, Anna Sieńska, Gaja Grzegorzewska. Główna bohaterka, studentka medycyny - Alex - poznaje tajemniczego profesora i jego elitarną grupę uczniów. Ku swojemu zdumieniu odkrywa, że pod przykrywką badań naukowych, grupa zajmuje się zupełnie czymś innym. Alex zostaje wplątana w intrygę, która konfrontuje ją ze światem słowiańskich wierzeń, pradawnych potworów i żądnych krwi bóstw. "Axis Mundi" to historia oparta na mitologii słowiańskiej i legendach dawnego Krakowa, a także na tym, co owe legendy i mity przemilczały. To także uniwersalna opowieść o dorastającej kobiecie, która musi określić swoją tożsamość i odnaleźć to, co jest jej wewnętrzną życiową siłą. Za produkcję odpowiada Telemark. Premiera serialu na Netflix w pierwszej połowie 2022 roku. 

"Królowa" to czteroodcinkowa opowieść o odkupieniu, drugiej szansie i miłości pokonującej wszelkie różnice. To historia Sylwestra - emerytowanego krawca i drag queen, który wyjechał z Polski, by realizować się w Paryżu. Wbrew złożonej sobie przed laty obietnicy, decyduje się wrócić do rodzinnego górniczego miasteczka, gdy dostaje list od wnuczki. Podróż przybiera nieoczekiwany obrót, zmuszając Sylwestra do zmierzenia się z przeszłością. Miniserial w reżyserii Łukasza Kośmickiego i według scenariusza Arniego Asgeirssona zrealizuje Opus TV. Premiera w pierwszej połowie 2022. 

"Wielka woda" to sześcioodcinkowy dramat katastroficzny w reżyserii Jana Holoubka (reżyser formatujący) oraz Bartłomieja Ignaciuka, według scenariusza Kaspra Bajona i Kingi Krzemińskiej, rozgrywający się podczas powodzi tysiąclecia, która nawiedziła Wrocław i okolice w 1997 roku. Gdy fala powodziowa zbliża się do stolicy Dolnego Śląska, zapada decyzja - aby oszczędzić miasto przed niszczącym żywiołem, należy poświęcić okoliczne wsie i pola. Jak jedna decyzja wpłynie na życie całej społeczności? Trójka głównych bohaterów, postawiona w obliczu sytuacji ekstremalnej, zmierzy się z wydarzeniami, których następstwem będzie ogrom zniszczeń oraz śmierć niewinnych osób. Produkcja Telemark. Zdjęcia do serialu rozpoczną się latem 2021 roku. Premiera w drugiej połowie 2022 roku. 

"Zachowaj spokój" kolejny tytuł Netflix oparty na powieści Harlana Cobena. Wyreżyserują go Michał Gazda i Bartosz Konopka. Akcja sześcioodcinkowego serialu rozgrywa na zamożnym warszawskim osiedlu, gdzie pozostająca w bliskich relacjach lokalna społeczność wiedzie spokojne życie. Wszystko zmienia się, gdy osiemnastoletni chłopiec znika bez śladu. Niebezpieczeństwo szybko eskaluje, a zaniepokojeni rodzice robią wszystko, by chronić swoje dzieci, które u progu dorosłości postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. "Zachowaj spokój" to dynamiczny, pełen zwrotów akcji thriller, który choć nie jest kontynuacją "W głębi lasu", dostarczy odpowiedzi na niektóre pytania powstałe po obejrzeniu pierwszej ekranizacji Harlana Cobena. Za scenariusz odpowiadają i tym razem Agata Malesińska i Wojtek Miłoszewski. Produkcja  ATM Grupa. Premiera w drugiej połowie 2022 roku. 

"Jak pokochałam gangstera" - sequel polskiego filmu sensacyjnego "Jak zostałem gangsterem". Historia prawdziwa. Część druga to odrębna historia oparta na biografii Nikodema Skotarczaka “Nikosia”, w którego rolę wciela się Tomasz Włosok. To opowieść o męskim świecie widzianym oczami kobiet. Nikoś to chłopak z nieposkromionym apetytem na sukces, który specjalizuje się w nielegalnym imporcie samochodów do Polski. Gigantyczne pieniądze, budowa samochodowego imperium, spektakularna ucieczka z więzienia… jego życie to ciągła jazda bez trzymanki, a jego historia pokazuje jak walczyć o siebie i ile trzeba poświęcić, żeby móc sobą pozostać. Film reżyseruje Maciej Kawulski, który razem z Krzysztofem Gurecznym jest także współautorem scenariusza. Premiera w pierwszej połowie 2022.