Greta Garbo ponownie pojawiła się na ekranie, choć od jej śmierci minęły już ponad trzy dekady. Jedna z największych gwiazd złotej ery Hollywood została odtworzona przy pomocy sztucznej inteligencji na potrzeby reklamy. Efekt okazał się na tyle realistyczny, że bliscy aktorki zaczęli rozważać, czy jej cyfrowy wizerunek mógłby w przyszłości pojawić się także w filmie.
Greta Garbo była wielką gwiazdą Hollywood, o której pamiętamy do dziś. Ikona kina niemego, a później również pierwszych filmów dźwiękowych, stała się jedną z najbardziej zagadkowych i fascynujących legend Hollywood. Teraz, ponad 30 lat po jej śmierci, aktorka ponownie pojawiła się na ekranie, tym razem dzięki sztucznej inteligencji.
Cyfrowa wersja Grety Garbo powstała na potrzeby reklamy szwedzkiej firmy przemysłowej SKF. To nieprzypadkowe połączenie. Aktorka miała z nią związek już na początku swojej kariery. W 1921 roku pojawiła się w filmie promocyjnym związanym z przedsiębiorstwem. W nowej reklamie wykorzystano wygenerowany przez AI wizerunek aktorki. Efekt okazał się zaskakująco realistyczny. Udało się odtworzyć nie tylko wygląd Garbo, ale także jej sposób poruszania się i głos. Craig Reisfield, jeden z krewnych aktorki zajmujących się jej spuścizną, przyznał, że był pod dużym wrażeniem rezultatu. Tym bardziej że znał Garbo osobiście.
Czytaj także: Nie żyje, a wraca na ekran. Val Kilmer „zagrał” w nowym filmie dzięki AI – zobacz zwiastun
Sposób, w jaki powstała cyfrowa wersja Garbo, pokazuje, jak wiele potrafi dziś generatywna AI. Co ciekawe, twórcy reklamy nie wykorzystali istniejących zdjęć ani nagrań Garbo. Materiały te były chronione prawem autorskim. Zamiast tego posłużyli się opisami tekstowymi, czyli tzw. promptami. W ten sposób odtworzono jej charakterystyczne cechy, między innymi jasnoniebieskie oczy i falowane blond włosy. Następnie prawdziwa aktorka odegrała sceny, na które nałożono wygenerowany przez AI wizerunek Garbo. Jej głos odtworzono natomiast na podstawie nagrania z jednego z jej wczesnych filmów.
Najbardziej zaskakujący jest jednak nie sam fakt stworzenia cyfrowej Garbo, lecz to, co może wydarzyć się później. Czy jej cyfrowy wizerunek mógłby pojawić się w pełnomtrażowym filmie? Reisfield nie wyklucza takiej możliwości.
– Nie powiem „nie”. Zwłaszcza po tym, co zobaczyłem. To naprawdę niesamowite i bardzo realistyczne – przyznał w rozmowie z „The Guardian”. – Co więc stoi na przeszkodzie, żeby w jakiś sposób przywrócić Gretę Garbo do filmu?
Pozostaje jednak pytanie, czy sama Greta Garbo chciałaby dziś kontynuować karierę jako aktorka wspomagana przez sztuczną inteligencję. Jej krewny uważa, że nie można tego wykluczyć. – Była na czele zmian w kinie w czasach filmu niemego. Potem przeszła do kina dźwiękowego i cieszyła się ogromną popularnością – mówi Reisfield. Jego zdaniem, biorąc pod uwagę jej dotychczasową karierę oraz to, jak potrafiła przyciągać i nawiązywać kontakt z widzami – zarówno kobietami, jak i mężczyznami – wyobrażenie sobie Garbo jako aktorki wykorzystującej sztuczną inteligencję „nie jest nie do pomyślenia”.
Wizerunek Garbo był już po jej śmierci wykorzystywany przez takie domy mody jak Ferragamo, Gucci czy Louis Vuitton. Reklama SKF jest jednak pierwszym przypadkiem, gdy jej cyfrowa postać pojawiła się w ruchomym obrazie.
Źródło: Robert Booth, „Reanimated AI Greta Garbo stars again … in a ball-bearing advert”, theguardian.com [dostęp: 04.10.2026]