1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Netflix wypuścił właśnie jedną z najbardziej wyczekiwanych premier lata. Pierwsze recenzje krytyków mocno zaskakują

Netflix wypuścił właśnie jedną z najbardziej wyczekiwanych premier lata. Pierwsze recenzje krytyków mocno zaskakują

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Netflix rozpoczął lipiec mocną premierą. Ta seria kryminałów utrzymana w konwencji familijnej przygodówki odniosła ogromny sukces na całym świecie dzięki pomysłowemu spojrzeniu na uniwersum „Sherlocka Holmesa”. Pierwsze dwa filmy przedstawiały bystrą i niezależną nastoletnią detektyw, która postanawia rozwiązywać zagadki na własnych warunkach. Tym razem wchodząca w dorosłość bohaterka musi zmierzyć się z najbardziej osobistym jak do tej pory wyzwaniem w swojej zawodowej karierze. Czy sobie z nim poradzi? A właściwie: czy twórcy poradzili sobie z dowiezieniem jakościowej trzeciej części filmowej sagi?

Ci, którzy znają filmy „Enola Holmes”, dobrze wiedzą, że seria zawsze stawiała przede wszystkim na urok i lekkość. Trzecia część jest jednak nieco mroczniejsza, mimo przeniesienia akcji w cieplejsze rejony Europy. Dzieje się tak, ponieważ Enola mierzy się teraz ze znacznie bardziej osobistą sprawą. „Enola Holmes 3” przenosi tytułową bohaterkę (Millie Bobby Brown) z ponurego, mglistego Londynu za morze, na słoneczną Maltę, gdzie jej życie zostanie wywrócone do góry nogami. Historia rozpoczyna się bowiem w dniu ślubu Enoli i lorda Tewkesbury’ego (Louis Partridge). Podczas gdy pan młody nerwowo czeka przy ołtarzu, Enola zaczyna się wahać, czy dostosować się do tradycyjnych oczekiwań wobec małżeństwa w wyższych sferach. Wszystko jednak wymyka się spod kontroli, gdy okazuje się, że jej starszy brat ​​Sherlock (Henry Cavill) został porwany. Tworzy to prawdziwy suspens, zmuszając Enolę do zaufania własnej intuicji.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Enola Holmes 3” to zatem kontynuacja bardziej ryzykowna, ale zdecydowanie dojrzalsza i bogatsza emocjonalnie niż poprzednie filmy. Znakomicie balansuje między humorem i akcją, a także pokazuje, że prawdziwą siłą Enoli jest nie tylko intelekt, ale też zdolność do troski. Jako kryminał oferuje mnóstwo zwrotów akcji, ale fani romansów również będą zadowoleni. Przeniesienie miejsca akcji to natomiast świetny wybór, który dodaje filmowi świeżej energii wizualnej. Najbardziej wyróżnia się jednak aspekt emocjonalny, bo w końcu możemy dostrzec słabości Enoli w pełniejszy sposób: od lęku przed ślubem, po strach, że może nie zdołać uratować brata. Z kolei czarująca Millie Bobby Brown po raz kolejny udowadnia, że ​​jest bijącym sercem serii.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Enola Holmes 3” pierwszym potknięciem serii? Są już pierwsze recenzje krytyków

Jak krytycy ocenili kolejną część hitowej serii przygodowej od Netflixa? Cóż, opinie są podzielone. W serwisie Rotten Tomatoes film zebrał od jedynie 67% pozytywnych opinii. Jest to wyraźny spadek jakości względem poprzednich części, które zostały dużo wyżej ocenione przez recenzentów (pierwsza zyskała 91%, a druga aż 93). Co tym razem poszło nie tak? Niektórzy zauważają, że „Enoli Holmes 3” brakuje błyskotliwości i świeżości pierwszych dwóch części. Negatywnie też oceniono niektóre występy aktorskie, scenariusz przeładowany wątkami i problemy z tempem.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Ładne ale bez treści. Szkoda czasu”; „Poprzednie części oglądało się całkiem dobrze, ale tu fabuła sprawia wrażenie napisanej na kolanie. Koszmarna nuda”; „Przewidywalny. Zero kreatywnych zagadek, a historia płytka”; „Leniwa kontynuacja, której nikt nie potrzebował”; „Każda część o punkt niżej. Mam nadzieję, że czwarta nie powstanie”; „Zdecydowanie najgorsza z części. Poprzednie były zabawne i zagadka była intrygująca. Tutaj tego nie ma”; „Zmarnowany potencjał, przy pierwszym i drugim filmie wypada słabo. Plot twist dość durny, a zakończenie frustrujące dla odbiorcy. Jestem zawiedziona”; „Trochę na siłę”; „Słaby scenariusz, chaotyczna intryga i brak logicznej spójności” – piszą zawiedzeni krytycy.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Są też jednak głosy „pomiędzy”: „Najsłabsza część, ale i tak dobra! Nieźle się bawiłam”; „Nie są to wyżyny kina, natomiast jak na streamingową serię wciąż trzyma poziom”, a nawet jednoznacznie na „tak”: „Świetny! Lekki, wciągający, trzymający w napięciu i z poczuciem humoru”; „Podoba mi się jak pokazano dojrzewanie Enoli oraz jej relację z Tewkesburym”; „Piękne zdjęcia i niezła muzyka”; „Przyjemnie się ogląda. To zdecydowanie moja ulubiona część”; „Najlepszy i najbardziej intensywny rozdział serii”.

Tak czy inaczej „Enola Holmes 3” i tak najpewniej zdominuje listę top 10 Netflixa w tym tygodniu, zwłaszcza że pierwszy film obejrzało około 76 milionów gospodarstw domowych w ciągu pierwszych czterech tygodni. Wygląda jednak na to, że jeśli ma powstać kolejna część, twórcy będą musieli się naprawdę postarać, żeby przyciągnąć uwagę publiczności.

„Enola Holmes 3” dostępna jest na Netflixie.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: 10 lipcowych nowości Netflixa, które sprawią, że zapomnisz o upałach. Na te znakomite filmy i seriale naprawdę warto czekać

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE