Kevin Hart po raz kolejny udowadnia, że w komediowych rolach czuje się jak ryba w wodzie. W filmie „72 godziny” wciela się w czterdziestoletniego specjalistę od reklamy, który przez przypadek zostaje dodany do grupowego czatu organizującego szalony wieczór kawalerski. Ta pomyłka całkowicie odmienia jego życie. Produkcja cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów – zgromadziła już 22 mln wyświetleń, a w minionym tygodniu była najchętniej oglądanym filmem Netflixa w 28 krajach.
(Fot. Materiały prasowe)
Joe jest doświadczonym pracownikiem agencji reklamowej, ale z każdym kolejnym rokiem coraz trudniej odnajduje się w świecie młodszych pokoleń. Gdy szefowie zaczynają mieć wątpliwości, czy wciąż rozumie potrzeby młodych klientów, jego zawodowa przyszłość staje pod znakiem zapytania.
Niespodziewanie Joe zostaje omyłkowo dodany do grupowego czatu, na którym grupa dwudziestolatków planuje trzydniowy wieczór kawalerski w Miami. Zamiast usunąć go z rozmowy, mężczyzna postanawia wykorzystać okazję. Liczy, że wyjazd pozwoli mu lepiej poznać młodsze pokolenie i uratować karierę.
To, co miało być zwykłym weekendem, szybko zamienia się w serię nieprzewidzianych wydarzeń. Imprezy na luksusowym jachcie, nieporozumienia, spotkania z gangsterami i kolejne kłopoty sprawiają, że Joe trafia w sam środek szalonej przygody, z której nie będzie łatwo wyjść bez szwanku.
(Fot. Materiały prasowe)
W główną rolę wciela się Kevin Hart, od lat zaliczany do najpopularniejszych komików i aktorów komediowych w Hollywood. W „72 godzinach” ponownie wykorzystuje swój charakterystyczny styl – szybkie dialogi, autoironię i humor wynikający z nieoczekiwanych sytuacji.
Na ekranie towarzyszą mu Marcello Hernández, Mason Gooding, Ben Marshall, Kam Patterson oraz Teyana Taylor. W obsadzie znalazł się również Andy Garcia, który wciela się w jedną z najbardziej zaskakujących postaci filmu. Za reżyserię odpowiada Tim Story, twórca takich hitów jak „Ride Along” i „Myśl jak facet”, który po raz kolejny współpracuje z Kevinem Hartem.
Twórcy postawili na dynamiczne tempo i humor oparty na zderzeniu dwóch pokoleń. To właśnie różnice między czterdziestoletnim Joe a grupą dwudziestolatków stają się źródłem wielu komicznych sytuacji.
(Fot. Materiały prasowe)
Film „72 godziny” od premiery cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów. Produkcja zgromadziła już 22 mln wyświetleń, a w ostatnim tygodniu był najchętniej oglądanym filmem Netflixa w 28 krajach. To jeden z największych komediowych sukcesów platformy tego lata.
Na popularność produkcji wpływa przede wszystkim połączenie rozpoznawalnej gwiazdy z lekką, wakacyjną historią pełną zwrotów akcji i komediowych pomyłek. Kevin Hart od lat przyciąga przed ekrany miliony widzów, a jego kolejne produkcje regularnie trafiają do czołówki najchętniej oglądanych tytułów. Tym razem nie jest inaczej – „72 godziny” szybko znalazły się w światowym zestawieniu hitów Netflixa.
Film spodoba się przede wszystkim osobom, które lubią dynamiczne komedie z dużą dawką akcji. Twórcy nie stawiają na skomplikowaną fabułę, lecz na szybkie tempo, zabawne dialogi i serię coraz bardziej nieprawdopodobnych wydarzeń. To sprawia, że seans jest lekki i pełen rozrywki od pierwszych do ostatnich minut.
Jeśli szukasz filmu, przy którym można się zrelaksować i po prostu dobrze bawić, „72 godziny” będą dobrym wyborem. Produkcja łączy humor, widowiskowe sceny oraz charyzmatycznego Kevina Harta, tworząc propozycję idealną na wieczorny seans.
Komedia jest dostępna na platformie Netflix.