1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Ten niepokojący thriller to nowy numer 1 platformy HBO Max. Jodie Foster zagrała tu psychiatrkę, której świat rozpada się po tajemniczej śmierci pacjentki

Ten niepokojący thriller to nowy numer 1 platformy HBO Max. Jodie Foster zagrała tu psychiatrkę, której świat rozpada się po tajemniczej śmierci pacjentki

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Kiedy znana psychiatrka dowiaduje się o śmierci jednej ze swoich pacjentek, postanawia podjąć własne śledztwo. Nie przypuszcza jednak, że rozwiązanie zagadki zaprowadzi ją znacznie dalej, niż mogłaby się spodziewać – w głąb własnej psychiki, bolesnych wspomnień i tłumionych emocji. Ten przewrotny thriller psychologiczny z Jodie Foster łączący kryminalną intrygę z czarnym humorem i błyskotliwą grą pozorów jest obecnie numerem 1 w rankingu najchętniej oglądanych filmów na platformie HBO Max. Dlaczego warto go obejrzeć?

Ceniona amerykańska psychiatrka Lilian Steiner (Jodie Foster) przyjmuje pacjentów w swoim eleganckim mieszkaniu w Paryżu. Jej uporządkowany świat zaczyna się jednak rozpadać po nagłej i dość tajemniczej śmierci wieloletniej pacjentki. Czy było to samobójstwo, morderstwo, a może tragiczna pomyłka lekarska? Okoliczności odejścia kobiety są w dużej mierze niewyjaśnione. Dręczona wątpliwościami i poczuciem winy Lilian rozpoczyna więc własne śledztwo, wciągając w nie byłego męża. Dochodzenie zaprowadzi ją w niespodziewane rejestry, pełne zwrotów akcji i nieoczywistych związków z przeszłością.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Ten thriller z Jodie Foster to nowy numer 1 platformy HBO Max. Ta historia ma jednak drugie dno

„Ostatnia sesja w Paryżu” to niebanalne połączenie kryminału, psychologicznego thrillera, dramatu rodzinnego i czarnej komedii, która zachęca do refleksji nad relacjami i uprzedzeniami, które budujemy na podstawie niepełnej wiedzy o innych. Intrygujące kino o tym, że najtrudniejszą terapią jest ta, którą musimy odbyć sami ze sobą; kameralna opowieść o przepracowywaniu traumy, życiu w bańce własnych przekonań, ufności wobec siebie, życiu „gdzieś obok” kosztem „tu i teraz” oraz starej miłości, która nie rdzewieje, a także gorzkie, lecz błyskotliwe studium przypadku, które udowadnia, że najchętniej diagnozujemy u innych to, co sami starannie upychamy we własnej podświadomości.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Fabuła mocno skupia się na emocjonalnym rozchwianiu głównej bohaterki. Nie ucieka jednak w sensację, tylko konsekwentnie buduje napięcie na wewnętrznych procesach postaci, gdy Lilian rusza w głąb siebie i konfrontuje się z własną historią, aby móc naprawdę zobaczyć, co jest faktem, a co projekcją jej lęków i nieprzepracowanych doświadczeń.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Największą siłą filmu jest rola Jodie Foster, która potwierdza wielką aktorską klasę i wiarygodnie pokazuje, jak profesjonalizm Lilian zaczyna pękać pod naporem osobistego zagubienia. Aktorka świetnie oddaje też pęknięcia w psychice swojej bohaterki, a jej spojrzenia i mimika znaczą tu więcej niż jakiekolwiek słowa. To zatem kreacja zbudowana na niuansach i napięciu między kontrolą a rozpadem. Lillian przez lata uczyła bowiem innych, jak nazywać lęk, stratę i wyparcie, ale kiedy sama musi skonfrontować się z czymś, co wymyka się jej zawodowym narzędziom, okazuje się równie bezradna jak jej pacjenci. I właśnie w tym aspekcie film jest najciekawszy: gdy pokazuje moment, w którym intelekt przestaje wystarczać, a do głosu zaczynają dochodzić długo tłumione emocje.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Podróży przez zakamarki psychiki głównej bohaterki towarzyszy też kryminalna zagadka związana z morderstwem pacjentki oraz błyskotliwy humor, który nadaje jej smaku zamieniając film także w ostrą satyrę na psychologów i terapeutów trzymających pacjentów w wiecznej terapii, podczas gdy sami potrzebują pomocy. Seans pokazuje więc, że zanim podejmiemy się trudu, aby zrozumieć innych, najpierw musimy zmierzyć się z własnymi emocjami. I tylko od nas zależy, czy zdecydujemy się wyjść ze swojej skorupy, czy podporządkujemy całe życie strachowi przed jej ściągnięciem.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Ta subtelnie groteskowa, ale czuła dla swoich bohaterów hybryda filmu detektywistycznego z komedią pomyłek, uruchamia więc w głowie widza wiele szufladek w temacie relacji międzyludzkich, założeń, jakie mamy nawzajem na swój temat i ciągłego poszukiwania sensu. Zagadkowa fabuła bywa surrealistyczna, ale wciąga. W końcu najciemniej zawsze jest pod latarnią, a morał z tego taki, że we wszystkim można dopatrzeć się drugiego dna.

„Ostatnią sesję w Paryżu” można obejrzeć na platformie HBO Max.

⋯

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE