1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Czy można nauczyć się niemieckiego przez Internet? Tak, to możliwe!

(Fot. materiały partnera)
O korzyściach płynących ze znajomości języków obcych można pisać godzinami. Umiejętność posługiwania się językiem niemieckim daje możliwość poszerzenia kompetencji zawodowych, nawiązania kontaktów towarzyskich czy też otwiera nowe perspektywy turystyczne. Może on też ułatwić codzienne życie, ponieważ aż blisko 8 proc. zasobów Internetu jest po niemiecku, co czyni go drugim najpopularniejszym językiem w sieci.

Ogólnoświatowa walka z pandemią spowodowała, że duża część pracy, handlu i nauki przeniosła się do Internetu. Nie tylko zmniejszyło to wcześniejszy sceptycyzm, dotyczący aktywności online, ale pokazało, że każda sytuacja ma swoje jasne strony.

Przekonuje o tym Justyna Magic, założycielka szkoły języka niemieckiego Los geht’s!

Jakie widzisz plusy nauki online?
W zasadzie same. Przede wszystkim żyjemy w ciągłym niedoczasie. Chcielibyśmy się rozwijać, ale w napiętym codziennym terminarzu brakuje nam wolnych „okienek”. Godzina dojazdu na kurs to czas, w którym można odebrać dziecko ze szkoły czy pomóc mu w lekcjach. Podejmując naukę niemieckiego online dysponujemy swoim czasem – łatwo jest pogodzić domowe obowiązki i pracę zawodową – uczymy się gdzie chcemy i w takich warunkach, jakie nam odpowiadają.

Co oferuje uczestnictwo w kursie online Los geht’s!?
Przede wszystkim poznajemy niemiecki od strony praktycznej. Nasze podręczniki i materiały (aplikacja na telefon, zeszyty ćwiczeń, rozmowy z lektorami) oparte są na codziennym życiu Niemców. Język niemiecki pulsuje, reaguje na zmieniającą się rzeczywistość – takiego właśnie uczymy – nie stroniącego od przekleństw czy też mowy potocznej. Jeśli chce się mówić językiem autentycznym, a nie książkowym, warto je znać.

Jak trafiłaś do Niemiec?
Pojechałam na studia. Byłam też ciekawa kraju i ludzi. Trafiłam do Trewiru, przy granicy z Francją. To Niemcy inne od stereotypowo postrzeganych. Zielone, pełne wzgórz, winnic i wspaniałych krajobrazów. Ojczyzna pysznego Rieslinga. Zakochałam się w tym kraju.

Czy nauka zdalna nie powoduje z czasem obniżenia poziomu motywacji?
Nie u nas! Uczeń nigdy nie jest pozostawiony samemu sobie. Zespół naszych lektorów jest do dyspozycji od poniedziałku do soboty. Prace domowe oceniane są przez rodowitych Niemców, dzięki czemu wyłapujemy wszelkie kalki językowe, typowe dla obcokrajowców.

Skąd pomysł na tak odmienne metody nauczania?
Niemiecki poznałam w polskiej szkole, co niestety nie przygotowało mnie na zderzenie z tamtejszą rzeczywistością. Uderzyło mnie, jak bardzo akademicki, książkowy niemiecki różni się od codziennego, praktycznego. To dwa światy! Wszelkie niuanse, uprzejmości, drobne półsłówka, obecne w potocznej mowie, praktycznie nie funkcjonują w zakresie nauczania większości szkół. Chciałam pomóc uczniom zrozumieć Niemcy, dlatego w moich lekcjach posługuję się bieżącymi gazetami, omawiam zagadnienia kulturalne i obyczajowe. Język stworzyli ludzie – żeby go poznać, trzeba poznać właśnie ich! Stąd pomysł na podcast „Instrukcja obsługi Niemca”. Bez zrozumienia mentalności nie można nauczyć się dobrze mówić.

Różnice obyczajowe są istotne?
Tak! Ich też uczę. Na przykład u mnie w Monachium, wznosząc toast i stukając się kuflami, trzeba patrzeć sobie w oczy. Odwracanie wzroku odbierane jest jako niegrzeczność. Co więcej – może zwiastować nieudany seks. Takie właśnie są Niemcy, do których serdecznie zapraszam, podobnie jak na kursy w Los geht’s! Z nowym semestrem startujemy już 5 września.

(Grafika: materiały partnera)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze