1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Starożytne filozofki – pomijane w podręcznikach, obecne w historii idei. Te kobiety warto poznać

Starożytne filozofki – pomijane w podręcznikach, obecne w historii idei. Te kobiety warto poznać

(Fot. VPanteon/Getty Images)
(Fot. VPanteon/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Agata Mostowska - Starożytne filozofki – pomijane w podręcznikach, obecne w historii idei. Te kobiety warto poznać

00:00 13:47
15s
0,5 x
15s
Kiedy myślimy o filozofii starożytnej, przed oczami niemal automatycznie pojawiają się Sokrates, Platon, Arystoteles, Pitagoras czy Diogenes. Brody, togi, agory, wielkie pytania o naturę świata i człowieka. A gdzie w tym wszystkim kobiety?

Nie, nie zniknęły. Były uczennicami szkół, nauczycielkami, uczestniczkami intelektualnych debat, a czasem także autorkami traktatów i listów. Niektóre wybierały życie całkowicie niepasujące do tego, czego od kobiet oczekiwano. Inne znamy przede wszystkim z cudzych relacji, bo ich własne dzieła nie przetrwały albo zachowały się tylko we fragmentach. Niekiedy nie wiemy nawet, czy teksty podpisane ich imionami rzeczywiście wyszły spod ich pióra.

Właśnie dlatego opowieść o filozofkach antyku wymaga ostrożności. Łatwo zamienić szczątkową wzmiankę w pełną biografię: dopisać daty, szkoły, księgi, cytaty i uczniów. Niemniej niepewność źródeł nie przekreśla ich obecności w historii idei. Przeciwnie – pokazuje, jak wiele głosów mogło zaginąć, ponieważ nie zostały zapisane, przechowane albo uznane za warte pamięci. Oto kobiety, od których warto zacząć tę nieco zapomnianą opowieść.

Zobacz także: Słynne cytaty filozofów: czy rozpoznasz wielkich myślicieli po ich słowach? Mało kto otrzymuje najwyższy wynik

Spis treści:

  1. Teano z Krotonu
  2. Diotyma z Mantinei
  3. Aspazja z Miletu
  4. Hipparchia z Maronei
  5. Arete z Cyreny
  6. Hypatia z Aleksandrii
  7. Między historią a legendą

Teano z Krotonu

Pitagorejska tradycja należy do najważniejszych miejsc, w których zachowała się pamięć o kobietach nie jako biernych słuchaczkach, ale jako uczestniczkach życia intelektualnego. Związki pitagorejskie łączyły matematyczne zainteresowanie porządkiem świata z etyką, religią, dyscypliną i konkretnym stylem życia, a liczba była dla nich sposobem dostrzegania proporcji, ładu i harmonii.

Najbardziej znaną postacią tej tradycji jest Teano, tradycyjnie przedstawiana jako żona, choć czasem także córka albo uczennica Pitagorasa. W zależności od źródła jej biografia wygląda inaczej; możliwe też, że pod tym imieniem zlały się opowieści o więcej niż jednej osobie. Nie można więc z pełnym przekonaniem powtarzać, że prowadziła szkołę po śmierci Pitagorasa czy że pozostawiła konkretny zestaw autentycznych pism.

Późniejsze przekazy przypisują Teano zainteresowania obejmujące nie tylko filozofię, lecz także matematykę, astronomię, medycynę i wychowanie. Wiążą ją również z rozważaniami o liczbie, umiarze, małżeństwie i opiece nad dziećmi. Nie pozwala to jednak ustalić, które teksty rzeczywiście wyszły spod jej pióra ani jaki był jej rzeczywisty wkład w rozwój pitagoreizmu. Późniejsza tradycja przypisywała jej autorstwo rozważań o złotym podziale i złotym prostokącie, lecz brak wiarygodnych źródeł, które by to potwierdzały. Jedno jest pewne: przez stulecia imię Teano łączono z pitagorejską refleksją o umiarze, cnocie i harmonii.

Diotyma z Mantinei

Diotyma z Mantinei jest jedną z najbardziej fascynujących postaci w całej historii filozofii. W „Uczcie” Platona Sokrates przedstawia ją jako nauczycielkę, która przekazała mu naukę o pochodzeniu miłości – Erosa. Według niej Eros nie jest jedynie uczuciem między dwojgiem ludzi, lecz siłą, która popycha człowieka ku pięknu, wiedzy i twórczości. Diotyma opisuje też słynną „drabinę miłości”. Zaczyna się ona od zachwytu jednym pięknym ciałem, następnie prowadzi ku pięknu dusz, praw i wiedzy, aż w końcu do poznania samego Piękna. Nie jest to więc sentymentalna opowieść o uczuciu, ale filozoficzna wizja miłości jako drogi od pożądania ku mądrości.

Czy Diotyma była realną kapłanką i filozofką, czy literackim głosem Platona? Tego nie da się dziś rozstrzygnąć. Poza „Ucztą” brakuje niezależnego, jednoznacznego świadectwa jej istnienia, a dominujący nurt współczesnych badań traktuje ją raczej jako postać literacką. Część badaczy pozostawia jednak sprawę otwartą.

Jednak nawet jeśli Diotyma jest kreacją literacką, Platon przedstawia ją jako osobę posiadającą intelektualny autorytet nad Sokratesem. A jeśli kryje się za nią postać historyczna, jej przykład przypomina, jak łatwo kobiecy głos może przetrwać jedynie w cudzej relacji.

Aspazja z Miletu

Z Aspazją z Miletu sprawa wygląda inaczej. Jej historyczność nie budzi większych wątpliwości, ale zakres jej faktycznej działalności intelektualnej pozostaje trudny do odtworzenia. Była związana z Peryklesem, ateńskim przywódcą, i wyróżniała się pozycją, jakiej obywatelki Aten zazwyczaj nie miały. Jako przybyszka z Miletu znajdowała się poza typowym modelem życia ateńskiej obywatelki, który w dużej mierze wyznaczały: małżeństwo, opiekun prawny i gospodarstwo domowe. Nie miała jednak praw politycznych przysługujących obywatelom Aten, a jej status nie oznaczał pełnej niezależności.

Aspazja pojawia się w dziełach Platona, Ksenofonta, Plutarcha i autorów komedii. W platońskim „Meneksenosie” Sokrates ironicznie twierdzi, że nauczyła go retoryki i że to ona ułożyła mowę pogrzebową, którą następnie wygłasza. Ten fragment najpewniej nie jest stenogramem z lekcji Aspazji, lecz satyryczną grą Platona z retoryką i ateńskim patriotyzmem. Mimo to świadczy o tym, że jej imię było wiązane z kulturą mowy, kształceniem i politycznym wpływem.

Przez wieki Aspazję przedstawiano przede wszystkim jako kochankę Peryklesa albo heterę czy kurtyzanę – często na podstawie wrogich, komediowych insynuacji. Dzisiejsze odczytania sytuują ją raczej w kręgu ateńskiej inteligencji, którą łatwo było dyskredytować właśnie dlatego, że była kobietą, przybyszką i partnerką wpływowego polityka. Nie zachowały się jej własne teksty. Zachował się jednak ślad niewygodnej możliwości: że kobieta mogła być aktywną uczestniczką życia intelektualnego, a nie tylko ozdobą rozmów o polityce i mowie publicznej.

Czytaj także: 5 cytatów wielkich filozofów, które mogą zmienić cię na zawsze. To głębokie prawdy o życiu sprzyjające duchowej transformacji

Hipparchia z Maronei

Jedną z najbardziej wyrazistych odpowiedzi na społeczne ograniczenia dała Hipparchia z Maronei, filozofka związana ze szkołą cyników i Kratesem z Teb. Cynicy nie ograniczali filozofii do traktatów – przede wszystkim testowali ją w codziennym życiu: odrzucali przepych, prestiż, konwenans i zależność od opinii innych. Hipparchia nie tyle prosiła o miejsce w męskim świecie, ile ostentacyjnie naruszała reguły, które miały ją z tego świata wykluczyć.

Diogenes Laertios poświęcił jej osobny, choć krótki ustęp w księdze poświęconej cynikom, a zachowane anegdoty podkreślają jej niekonwencjonalność i zdolność do filozoficznej riposty. Nie zachowały się wprawdzie teksty napisane bezpośrednio przez Hipparchię, jednak przekazy świadczą, że była postrzegana nie tylko jako żona cynika, ale też jako czynna przedstawicielka wspomnianej szkoły. Jej postawa może być odczytywana jako praktyka wolności: skoro dobre życie nie zależy od majątku, opinii i płciowych oczekiwań, kobieta nie musi akceptować roli wyznaczonej jej przez cudzą obyczajowość.

Arete z Cyreny

Arete z Cyreny jest kolejną postacią, której biografia przetrwała w formie skąpej i częściowo legendarnej. Tradycja przedstawia ją jako córkę Arystypa z Cyreny, ucznia Sokratesa i twórcy szkoły cyrenajskiej. Diogenes Laertios przekazuje, że Arystyp miał udzielić córce „najlepszych podstaw wychowania”, ucząc ją pogardy dla wszystkiego, co jest ponad miarę. Cyrenaicy, czyli zwolennicy szkoły Arystypa, uznawali przyjemność za dobro nadrzędne. Tradycja o Arystypie podkreśla przy tym niezależność wobec dóbr zewnętrznych i niechęć do uzależniania własnego życia od rzeczy, bez których można się obejść.

Według późniejszych przekazów Arete miała przejąć po ojcu kierowanie szkołą, nauczać filozofii natury i etyki, pisać liczne księgi oraz wychować własnego syna, Arystypa Młodszego, na filozofa. Informacje o 35 latach nauczania, 40 księgach i 110 uczniach są jednak późne i nie mają mocnego oparcia w zachowanych źródłach antycznych. Lepiej traktować je jako element tradycji niż twardy fakt biograficzny.

Hypatia z Aleksandrii

Najlepiej poświadczoną spośród najsłynniejszych filozofek antycznych jest Hypatia z Aleksandrii, żyjąca na przełomie IV i V wieku n.e. Była córką Teona z Aleksandrii, matematyka i astronoma, a wykształcenie najpewniej zdobywała pod jego kierunkiem. Sama była neoplatoniczką, czyli przedstawicielką późnego nurtu rozwijającego myśl Platona, nauczycielką matematyki i astronomii oraz centralną postacią intelektualnego życia Aleksandrii. Jej uczniem był Synezjusz z Cyreny, późniejszy biskup Ptolemaidy, którego listy pokazują zarówno głęboki szacunek dla nauczycielki, jak i jej miejsce w sieci uczonych kontaktów.

Wokół Hypatii narosło wiele popularnych uproszczeń i późniejszych opowieści. Przedstawiano ją jako ostentacyjnie pogańską uczoną, dożywotnią dziewicę, nauczycielkę przemawiającą do tłumów przed własnym domem, ofiarę oskarżeń o magię oraz osobistej nienawiści Cyryla. Część z tych wątków ma źródła późne, polemiczne albo wyraźnie legendowe, dlatego nie można traktować ich jak bezspornych faktów biograficznych. Hypatii przypisuje się także wynalezienie astrolabium, choć nie ma ku temu mocnych podstaw, ponieważ instrument ten był znany znacznie wcześniej. Wiemy natomiast, że Synezjusz wspominał o srebrnym astrolabium wykonanym pod kierunkiem Hypatii, którą nazywał swoją czcigodną nauczycielką. To ważne świadectwo jej naukowego autorytetu i kompetencji w dziedzinie astronomii. Źródła przypisują jej komentarze do dzieł matematycznych i astronomicznych, między innymi Diofantosa i Apoloniusza z Pergi, ale żaden z jej tekstów nie zachował się w całości pod własnym imieniem. Nie da się więc precyzyjnie odtworzyć pełnego zakresu jej dorobku.

Hypatia zginęła w Aleksandrii w 415 roku, zamordowana przez tłum w czasie ostrego konfliktu polityczno-religijnego, w którym ścierały się wpływy prefekta Orestesa i biskupa Cyryla. Sokrates Scholastyk, chrześcijański historyk piszący około ćwierć wieku po tych wydarzeniach, nie pozostawia wątpliwości co do brutalności zbrodni i jej kompromitującego wymiaru dla aleksandryjskiego Kościoła. Nie należy jednak sprowadzać jej śmierci do prostego hasła „religia zabiła naukę”. Jej śmierć była skutkiem gwałtownego konfliktu o władzę w Aleksandrii oraz oskarżeń, że wpływa na Orestesa i utrudnia porozumienie prefekta z Cyrylem. To, że była kobietą o wyjątkowym publicznym autorytecie, mogło dodatkowo wzmacniać jej podatność na oszczerstwa, ale tego mechanizmu nie da się źródłowo udowodnić wprost.

To właśnie późniejsza kultura zrobiła z Hypatii symbol: raz męczennicę rozumu, raz ofiarę fanatyzmu, raz ikonę emancypacji. Każdy z tych obrazów mówi coś istotnego, ale żaden nie wyczerpuje jej biografii. Najważniejsze pozostaje to, że Hypatia była uznaną nauczycielką i uczoną, której autorytet przekraczał granice religijne oraz społeczne.

Czytaj także: Czujesz, że żyjesz w ciągłym pędzie? Te słowa wielkich filozofów mogą dać ci do myślenia

Między historią a legendą

Opowieść o filozofkach antyku łatwo zamienić w galerię „zapomnianych geniuszek”. Taki gest bywa pociągający, ale grozi inną niesprawiedliwością: zastąpieniem braku źródeł piękną legendą. Nie każda księga przypisywana kobiecie jest autentyczna, nie każda słynna postać była osobą historyczną, a imponujące informacje o dziełach, uczniach i dokonaniach nie zawsze wytrzymują konfrontację ze źródłami.

Nie oznacza to, że należy rezygnować z przywracania kobiet historii filozofii. Przeciwnie: trzeba robić to uważnie, odróżniając fakty od późnej tradycji, literackie kreacje od postaci historycznych i świadectwa od legend. Historia filozofii nie była wyłącznie domeną mężczyzn. Była jednak opowiadana, archiwizowana i kanonizowana przede wszystkim przez mężczyzn. Pytanie brzmi więc nie tylko, kogo w niej dziś brakuje, lecz także: jakie głosy uznaliśmy za milczące dlatego, że zachowały się jedynie w cudzej relacji, pod niepewnym podpisem albo poza kanonem.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE