Agnieszka Radomska - Nie każda krytyka w pracy dotyczy tego, jak pracujesz. Językoznawczyni wskazuje, kiedy staje się personalnym atakiem
00:00
17:13
Chcemy być w pracy lubiani, bo w atmosferze wzajemnej sympatii pracuje się lepiej. Często jednak wpadamy w komunikacyjne pułapki i by załagodzić konflikty, zdradzamy siebie. O to, gdzie jest złoty środek pomiędzy uległością a agresją w przestrzeni zawodowej – pytamy językoznawczynię dr Małgorzatę Majewską.
- W pracy chcemy być kompetentni, ale często równie mocno chcemy być za takich uznani. Małgorzata Majewska tłumaczy, jak lęk przed oceną uruchamia tryb relacyjno-walidacyjny i sprawia, że oddajemy innym zbyt dużo władzy nad własną samooceną.
- Konstruktywna krytyka powinna dawać konkret: co poprawić, dlaczego i jak działać dalej. Jeśli po spotkaniu zostaje tylko poczucie, że „zawaliłam” – warto sprawdzić, czy uwagi rzeczywiście dotyczyły pracy, czy były raczej personalnym atakiem.
- Ekspertka przekonuje też, że strategia komunikacyjna nie wyklucza autentyczności. Czasem zadbanie o siebie oznacza choćby poproszenie o czas na odpowiedź zamiast automatycznego zgadzania się pod wpływem lęku czy presji.
- A co z komunikacją bez przemocy? Małgorzata Majewska mówi wprost, że jako idea jest bardzo piękna, ale w realnych zespołach może okazać się „piękną utopią”.
Wywiad pochodzi z magazynu „Sens” 06/2026.
Małgorzata Majewska, dr nauk humanistycznych, językoznawczyni, specjalistka od komunikacji werbalnej i niewerbalnej. Przez wiele lat pracowała w Instytucie Mediów i Komunikacji Społecznej UJ. Zafascynowana pograniczem języka i psychologii, bada jego znaczenie i rolę w relacjach międzyludzkich. Jest twórczynią kanału na YouTubie „Między Zdaniami”.