Patrycja Fijałkowska - Jak zdemaskować mitomana? Dzięki tym 5 sposobom jego nos urośnie jak u Pinokia
00:00
06:53
Dla mitomana kłamanie to rodzaj sportu. Regularnie tworzy rozbudowane historie i kolejne wersje wydarzeń – nawet wtedy, gdy nie przynosi jej to żadnej korzyści. Rozpoznanie mitomana bywa trudne, ale nie jest niemożliwe. Ja polecam metody inspirowane przesłuchaniami prowadzonymi przez amerykańskich śledczych.
Dzięki tej metodzie mitoman zacznie zastawiać pułapkę na samego siebie. Kluczem do sukcesu jest zadawanie pytań, na które nie można odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Zamiast mówić: „Czy byłeś wtedy w pracy?”, mówimy: „Co robiłeś tego dnia?”. W ten sposób „zmusimy” rozmówcę do samodzielnego opowiedzenia całej historii.
W ten sposób mitoman poczuje się pewniej i zacznie podawać coraz więcej szczegółów, zwiększając ryzyko, że pogubi się we własnej historii i nieświadomie ujawni kolejne sprzeczności.
Osoba mówiąca prawdę zazwyczaj może swobodnie rozwijać opowieść, ponieważ odwołuje się do rzeczywistych wspomnień. Kłamca musi na bieżąco kontrolować wymyśloną wersję.
Jako fanka nagrań z amerykańskich przesłuchań morderców zapewniam, że jest to podstawowa metoda stosowana przez tamtejszych śledczych. Jeśli chcesz jeszcze bardziej zwiększyć jej skuteczność, zrób tak jak oni – tuż po rozmowie zapisz najważniejsze fakty: daty, miejsca, kolejność zdarzeń, nazwiska oraz deklarowane przyczyny. To one będą podstawą późniejszej weryfikacji.
Mitoman jest zwykle całkiem dobry w swoim fachu. Przed trudną rozmową przygotowuje więc zgrabną wersję wydarzeń. Sęk w tym, że zamiast tworzyć rozbudowane uniwersum, buduje narrację liniową. Nie przewidzi zatem wszystkich pytań dotyczących detali.
Dobre pytania dotyczą niuansów naturalnie związanych z wydarzeniem, ale niekoniecznie najważniejszych dla całej historii.
Jeśli twierdzi, że był na kolacji służbowej, zapytaj, gdzie siedział, kto znajdował się obok niego, co zamówił albo kto wyszedł jako pierwszy. Uwaga – rób to z wyczuciem. Nie zasypuj rozmówcy serią pytań przypominających przesłuchanie. Wprowadzaj je naturalnie i obserwuj jego mowę ciała.
Pamiętaj też, że pojedynczy brak odpowiedzi jeszcze niczego nie dowodzi. Podejrzany jest dopiero powtarzający się schemat: odpowiedzi wymijające, zmieniające się szczegóły albo dokładanie kolejnych, nieweryfikowalnych historii.
To kolejna fundamentalna metoda amerykańskich śledczych. Jakiś czas po pierwszym przesłuchaniu, na którym pozwolono kłamcy swobodnie rozwinąć swoją wersję wydarzeń, zapraszają go na następne, aby jeszcze raz wyjaśnił, co dokładnie się stało.
Tak jak oni po pewnym czasie wróć do tematu, ale tym razem wprowadź pewne wariacje w swojej strategii. Na przykład zacznij rozmowę od innego momentu niż poprzednio – zapytaj najpierw o zakończenie, a następnie o wcześniejsze wydarzenia.
Czasem wystarczy tylko jeden dzień, aby mitoman zaczął gubić się w zmyślonych szczegółach.
Porównaj najważniejsze fakty – uczestników, miejsca, przyczyny i kolejność zdarzeń. Nie skupiaj się na nieistotnych różnicach w sformułowaniach. Pamiętaj, że drobne nieścisłości mogą pojawić się w prawdziwej relacji. O kłamstwie mogą świadczyć poważne sprzeczności, a nie pomylenie godziny czy zapomnienie drobnego szczegółu.
Kiedy podczas kolejnej rozmowy zauważysz poważne rozbieżności, przedstaw je spokojnie i konkretnie. Możesz powiedzieć: „Wcześniej mówiłeś, że byłeś tam sam, a teraz wspominasz o trzech osobach”.
Poproś o wyjaśnienie zauważonej sprzeczności, a następnie pozwól rozmówcy swobodnie odpowiedzieć. Zwróć uwagę, czy jego słowa rzeczywiście porządkują przebieg wydarzeń, czy jedynie komplikują opowieść i wprowadzają do niej kolejne, niemożliwe do zweryfikowania szczegóły.
Nie oskarżaj mitomana o mitomanię. Taka etykieta może sprawić, że rozmowa szybko zamieni się w wymianę złośliwości, a ty wcale nie zbliżysz się do prawdy.
Mitoman może próbować zmienić temat, zakwestionować twoją pamięć, przedstawić się jako ofiara albo zaatakować cię za brak zaufania. Nie traktuj jednak samej reakcji obronnej jako dowodu kłamstwa. Znacznie ważniejsze jest to, czy przedstawione wyjaśnienie pozostaje logiczne i zgodne z wcześniejszą wersją wydarzeń.
Nigdy nie oceniaj prawdomówności wyłącznie na podstawie kontaktu wzrokowego, tonu głosu, nerwowych gestów czy przerw w mówieniu. Wiele popularnych „ekspertów” od mowy ciała głosi odważne teorie, które nie mają żadnego pokrycia w badaniach naukowych.
Ponadto niektórzy mitomani są wyjątkowo dobrymi aktorami i w kluczowych momentach zachowują się bardziej wiarygodnie niż osoby mówiące prawdę. Na przykład ja w niekomfortowych sytuacjach często reaguję nerwowym śmiechem. Osoby skryte mogą natomiast unikać kontaktu wzrokowego lub odpowiadać zdawkowo nawet wtedy, gdy nie mają niczego do ukrycia.
Zamiast analizować pojedyncze gesty, skup się na elementach historii, które można obiektywnie potwierdzić – datach, wiadomościach, dokumentach, rezerwacjach, kwalifikacjach lub miejscach zatrudnienia.
W ważnych sprawach zachowuj korespondencję i pisemne ustalenia. Dzięki temu nie będziesz polegać wyłącznie na pamięci swojej lub rozmówcy.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Karen Young, „5 Ways to ‘Out’ a Liar”, heysigmund.com [dostęp 16.09.2026]; Nazneen Memon, „How Do You Reveal a Compulsive Liar? 7 Ways”, medicinenet.com [dostęp 16.09.2026].