Powrót do byłego to większości przypadków zły pomysł - i potwierdzają to nie tylko psychologowie, ale też każda lojalna przyjaciółka, która miesiącami wysłuchiwała naszych żali. Okazuje się jednak, że w kilku rzadkich przypadkach taki powrót może się udać - twierdzi dr Sabrina Romanoff, psycholożka po Harvardzie. Co sprawia, że możecie być tym rzadkim procentem osób, które schodzą się z sukcesem? Dr Romanoff wskazuje 5 sygnałów, które wskazują, że macie realną szansę na odbudowę związku.
Kiedy słyszymy, że nasi znajomi do siebie wracają, często słyszymy te same, gorączkowe zapewnienia: „On się zmienił”, „Wiele zrozumieliśmy przez ten czas”. I może to być prawdą - ale należy wskazać, co tak naprawdę uległo zmianie.
- „Oboje bardzo się zmieniliśmy” nie wyczerpuje tematu - kwituje dr Romanoff. - Żeby wasz wielki powrót miał rację bytu, musicie być w stanie powiedzieć, co tak naprawdę się między wami zmieniło. Dopiero to pozwoli odbudować fundament związku. „Wróciliśmy do siebie, a potem się zobaczy” brzmi jak przepis na katastrofę i ponowne złamanie serca.
Zanim więc uwierzysz w jego gorączkowe zapewnienia, odpowiedz sobie na jasno postawione pytanie: Co tak się we mnie/w nim zmieniło, że chcę spróbować jeszcze raz?
Osobista terapia jednego z partnerów albo terapia par, zmiana pracy, rezygnacja z używek, przejście kursu radzenia sobie ze złością - oto konkrety, na których można oprzeć decyzję o powrocie, która ma szansę się udać. Ekscytacja, nadzieja i tęsknota to zdecydowanie za mało, żeby na nowo zapełniać półki we wspólnej sypialni - mówi dr Romanoff.
Czytaj także: Dlaczego ciągle wracasz do swojego eks? 3 powody, przez które tak trudno uwolnić się od byłego i szukać miłości na nowo
Rozpad wieloletniej relacji zmienia całe nasze dotychczasowe życie. Wymaga samodzielnego radzenia sobie z tym, co robiła dla nas druga połówka, wynajęcia osobnego lokum, często też oznacza długie godziny samotności. Ta rzeczywistość potrafi uruchomić mnóstwo lęku i strachu, że sami nie damy sobie rady. Jednak ta obawa nie powinna być motywacją do tego, by wrócić do relacji bez perspektyw.
- Zanim zadzwonisz do byłego, żeby spotkać się na niby niezobowiązującą kawę, pomyśl, czy nie kieruje tobą strach lub potrzeba zagłuszenia samotności - podpowiada dr Sabrina Romanoff. - Może wróciłaś sama z imprezy i wzmogło to w tobie lęk przed byciem samotną? A może twoja przyjaciółka się zaręczyła i niemile zabolało cię to w sercu?
Trudne wydarzenia, szczególnie tuż po rozstaniu, mogą wzbudzić chęć ucieczki przed rzeczywistością. Szukamy wówczas u byłego poczucia bezpieczeństwa i odrobiny stabilizacji - ale nasza opinia na temat jego samego wcale się od tego nie zmienia.
Nie pozwól, aby chwilowy ból, lęk przed samotnością czy poczucie straty pchnęło cię w ramiona kogoś, z kim już nie chcesz być. To najgorsze powody, by wchodzić znów w ten sam schemat - nie sprawi to, że poczujesz się lepiej, a wręcz przeciwnie, może to pogłębić twoją samotność.
Czytaj także: Dlaczego tęsknimy za osobą, z którą nigdy więcej nie chcielibyśmy być? Ekspert wskazuje 3 powody
Związek zawsze rozpada się z konkretnych przyczyn. I tylko dlatego, że minęło już kilka miesięcy i tęsknota przesłania nam te powody, nie oznacza, że są one mniej istotne.
Jeśli rozstaliście się z powodu zdrady, kłótni o pieniądze, przemocy słownej lub konfliktu wartości, to przyczyny te zawsze znów wyjdą na wierzch - o ile nie stworzycie planu na to, jak sensownie się tymi kwestiami zająć - uważa dr Romanoff.
Powrót do byłego może się udać tylko wtedy, kiedy wcześniej usiądziecie do długiej rozmowy o powodach rozstania i ustalicie, co zrobicie, by poradzić sobie z nimi inaczej, niż wcześniej. Jeśli tego nie zrobicie i zamieciecie problem pod dywan, to skończycie w tym samym punkcie - tylko jeszcze bardziej poranieni i z mniejszym zaufaniem do samych siebie niż wcześniej.
Rozstanie zwykle jest poprzedzone wieloma trudnymi tygodniami, wypełnionymi kłótniami, ciszą lub wycofaniem. Jeśli chcecie do siebie wrócić, musicie puścić ten czas w zapomnienie. Jeśli będziecie wypominać sobie okropne zachowania z okresu pierwszej relacji, to znów możecie sobie szkodzić i wyciągać najgorsze cechy z siebie nawzajem.
Najlepszy sposób, by uniknąć wpadnięcia w ten toksyczny schemat? Cóż, nic odkrywczego: należy szczerze porozmawiać o tym, co w tamtym czasie było dla was najtrudniejsze. Jeśli przykryjecie te zachowania słodyczą ponownego miodowego miesiąca, znów wypłyną one na powierzchnię.
To być może najważniejsza rada, którą wiele osób wracających do byłego partnera zdaje się ignorować - przestrzega psycholożka. Chodzi o poczucie wewnętrznej stabilności. Nie da się zbudować dobrej relacji - czy to z poprzednim chłopakiem, czy z kimś nowym, jeśli nie mamy oparcia w sobie. Nie będziesz myśleć logicznie i wybierać własnego dobra, jeśli czujesz się zapomniana przez przyjaciół, nie masz źródła dochodu lub cierpisz z powodu pogorszenia zdrowia psychicznego.
Aby ponowna relacja mogła się udać, musisz chcieć być z nim, a nie potrzebować go, by czuć się dobrze.
Odłóż między bajki opowieści rodem z komedii romantycznych, w których partnerzy wracają do siebie po tygodniach nieprzespanych nocy, bo „nie mogą bez siebie żyć”. Rozważaj powrót tylko wtedy, kiedy dobrze śpisz, dbasz o zdrową dietę, masz krąg wspierających przyjaciół i podejmujesz decyzję ze stabilnego punktu - tylko wówczas ta decyzja może być świadoma i z potencjałem na szczęśliwy ciąg dalszy.
Artykuł powstał na podstawie: „Harvard-trained psychologist: 5 signs getting back with your ex could actually work this time”, https://www.cnbc.com/2026/08/18/harvard-trained-psychologist-5-signs-getting-back-with-your-ex-could-actually-work-this-time.html, [dostęp: 16.09.2026]